elvado
16.08.08, 01:41
Witam,
Spotykam sie z mezczyzna od ponad dwoch miesiecy. Znajomosc
poczatkowo rozwijala sie dosc szybko ale jakies dwa tygodnie temu
zauwazylam zmiane w jego zachowaniu: rzadziej sie ze mna
kontaktowal, spotkania nie byly tak emocjonujace jak na poczatku,
wydawal sie dosc spiety, nie szukal kontaktu fizycznego etc....gdy
zapytalam wprost o co chodzi,poczatkowo udawal ze wszystko jest ok
(ech, faceci;) ale w koncu wydusilam z niego przyczyne jego
zachowania. okazlao sie ze na dwa tygodnie przed naszym poznaniem
rozstal sie z dziewczyna z ktora byl 5 lat i nadal czuje sie w te
relacje zaangazowany, a przynajmniej mysli o niej (jesli nadal jej
nie kocha). stweirdzil jednak ze chce nadal sie ze mna spotykac, a
cala rozmowa ma na celu jedynie ostrzezenie mnie ze on moze sie nie
zaangazowac...
oczywscie to wyznanie ostudzilo mnie ale nadal o nim mysle i zalezy
mi na nim. nie chce jednak i nie moge spotykac sie z nim tak jak
dotychczas, nie znioslabym mysli ze jest ze mna a mysli o innej
kobiecie... nie wiem jednak co powinnam zrobic, spotykac sie z nim
na stopie kolezenskiej (nie wiem czy to w ogole mozliwe), utrzymywac
kontakt czekajac az tamto mu przejdzie czy sobie zupelnie
odpuscic???