Gość: angus IP: *.warka.sdi.tpnet.pl 11.01.02, 18:56 Czy istnieje jeszcze molosc platoniczna? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Andrzej Re: milosc IP: *.unl.edu 11.01.02, 19:12 Gość portalu: angus napisał(a): > Czy istnieje jeszcze molosc platoniczna? Nie ma wogole czegos takiego jak milosc. To jest tylko obiekt naszych dazen, celow, do ktorych zblizamy sie, ale nigdy ich nie osiagniemy. Na ironie, wlasnie istnieje tylko platoniczna milosc, ktorej obiekt jest nieosiagalny. Pozdr, Andrzej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fnoll Re: milosc IP: 195.150.224.* 11.01.02, 19:23 nie ma w ogole czegos takiego jak dusza czy rozum, a mimo to ludzie nadal uparcie uzywaja tych terminow - jak to jest? a liste nieistniejacych, a wciaz wymienianych w dyskusjach obiektow moznaby znacznie rozszerzyc! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: milosc IP: *.unl.edu 11.01.02, 20:04 Gość portalu: fnoll napisał(a): > nie ma w ogole czegos takiego jak dusza czy rozum, a mimo to ludzie nadal > uparcie uzywaja tych terminow - jak to jest? > > a liste nieistniejacych, a wciaz wymienianych w dyskusjach obiektow moznaby > znacznie rozszerzyc! Doktorze Fnoll, doktor juz jest coraz blizej buddyzmu. Gratuluje. S-Lama-zara Andrzej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fnoll Re: milosc IP: 195.150.224.* 11.01.02, 20:09 pierdole buddyzm, a jak spotkam Andrzeja, to go zabije ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: milosc IP: *.unl.edu 11.01.02, 20:10 Gość portalu: fnoll napisał(a): > pierdole buddyzm, a jak spotkam Andrzeja, to go zabije ;) Podac Ci adres w Nebrasce ? Czekam... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: milosc IP: *.unl.edu 11.01.02, 20:38 mariposa napisał(a): > a moge wpasc na stype??? ;-))) Ale na czyja ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: milosc IP: *.unl.edu 11.01.02, 20:54 mariposa napisał(a): > bohatera poleglego w nierownej walce ;-) A na kogo stawiasz ? Odpowiedz Link Zgłoś
mariposa Re: milosc 11.01.02, 21:06 kobiety kochaja przegranych, ale ida za (ze)zwyciezcami ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: milosc IP: *.unl.edu 11.01.02, 21:11 mariposa napisał(a): > kobiety kochaja przegranych, ale ida za (ze)zwyciezcami ;-))) Tos moja cialem dusza zas z fnollem. Sprawa jasna. Przyjezdzajcie. Pozdr, Andrzej. Odpowiedz Link Zgłoś
mariposa Re: milosc 11.01.02, 21:29 a moze spotkamy sie w polowie drogi. gdzies na granicu Utah-Colorado? coz za dramatyczno-romantyczna sceneria!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: milosc IP: *.unl.edu 11.01.02, 21:38 mariposa napisał(a): > a moze spotkamy sie w polowie drogi. gdzies na granicu Utah-Colorado? > > coz za dramatyczno-romantyczna sceneria!!!! Wacpanna widac chce od tylu zalatywac i przez Azyje do USA sie dostac. Dla duszy JEJ wybranka (fnolla)krocej bez Atlantyk. Wiec moze w Nasz Will bedzie blizy dla nas ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: unknown Re: milosc IP: *.travelers.com 11.01.02, 22:17 nie nie ma platonicznej milosci, a tak naprawde to jak bys (cie) ja zdefiniowali? u Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: milosc IP: *.unl.edu 11.01.02, 23:18 Gość portalu: unknown napisał(a): > nie nie ma platonicznej milosci, a tak naprawde to jak bys (cie) ja > zdefiniowali? > > u Jak mozna zdefiniowac cos czego nie ma ? Odpowiedz Link Zgłoś
szary_ptak Re: milosc 12.01.02, 01:21 Gość portalu: Andrzej napisał(a): > > Jak mozna zdefiniowac cos czego nie ma ? BRAK Ale jeżeli odczuwa się brak, to...może jest, tylko "chwilowo niedostępna"? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fnoll andrzeju... IP: 195.150.224.* 12.01.02, 11:20 nie zasmucaj mnie - czyzbys nie rozpoznal parafrazy pewnego slynnego zdania, tej subtelnej analogii budda/andrzej? ;) ech... pzdr fnoll zdruzgotany sila ignorancji [kaput x 3] Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: andrzeju... 12.01.02, 11:40 NO WLASNIE ROZPOZNAL!!!!!!!!!! JEEEEEEEEZUUUUUUU!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fnoll Re: andrzeju... IP: 195.150.224.* 12.01.02, 12:01 moim zdaniem nie rozpoznal, ewentualnie sugeruje, ze po kontakcie z nim ja zostalbym buddysta, a on moim brazowym posazkiem - co by znowuz znaczylo, ze zna, ale nie rozumie judaszu ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: andrzeju... 12.01.02, 14:06 przeczytaj sobie dalszy ciag rozmowy, tam wyraznie bylo napisane, kto kogo zabije, hihi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fnoll Re: andrzeju... IP: 195.150.224.* 12.01.02, 17:26 no wlasnie! jasne, interpretacje nie musza byc jednakowe - ale co wedlug ciebie w kontekscie sparafrazowanego przeze mnie zdania (tobie chyba znajomego) oznacza, ze ktos spotkal budde i zostal przez niego zabity? bo andrzej sobie wrozyl zwyciestwo no, chyba, ze przewrotnie swoje zwyciestwo rozumial jako bycie zwyciezonym budda - ale ta wersja, na ktora nic przeciez nie wskazuje, wydaje mi sie jakos mniej prawdopodobna, zreszta w takim wypadku zwyciescy bylibysmy obydwaj i mariposa mialaby niezly zgryz ;) no wiec - jak ty to widzisz? :) pzdr fnoll Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: andrzeju... 12.01.02, 18:38 Chyba zabije was obu, a potem spotkam sie z Mariposa... :"))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: milosc Re: milosc budda gadasz IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 13.01.02, 07:20 Budda jestes za bardzo buddowaty. Nie masz licencji na wiedzie. A tym bardziej na rzeczy o ktorych napisano najwiecej na swiecie. Milosci na swiecie jest tyle rodzajow co lini papilarnych u ludzi. Wedlug jakiego prawa czy wiedzy teoria buddyzmu ma byc jedyna i najlepsza na swiecie. Co wiesz o Hunie, o Aborygenach albo o Majach. Upraszczasz wszystko. A moze milosci ci zabrako w twoim zyciu !!!!!!! Dlatego piszesz ze jej nie ma. Widzialem juz takich ludzi co cale zycie udowadniaja ze tego czy tamtego nie ma, to czego im samym brakuje brakuje. Wiesz dobrze ze to o czym myslisz realizuje sie wczesniej czy pozniej w naszym zyciu. Piszesz ze milosci nie ma ! Takie dostajesz odpowiedzi. Moze za malo cie rodzice kochali i wyniosles to z domu. A po zatym prosta logika o ktorej nie nalezy zapominac jest taka: TY masz racje jeden a miliary ludzi sie myla ??? milosc Gość portalu: Andrzej napisał(a): > Gość portalu: angus napisał(a): > > > Czy istnieje jeszcze molosc platoniczna? > > Nie ma wogole czegos takiego jak milosc. To jest tylko obiekt naszych dazen, > celow, do ktorych zblizamy sie, ale nigdy ich nie osiagniemy. Na ironie, wlasni > e > istnieje tylko platoniczna milosc, ktorej obiekt jest nieosiagalny. > Pozdr, Andrzej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Berta Re: milosc IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 11.01.02, 23:48 A ja mysle ze jest !!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marta Re: milosc IP: 10.136.128.* 12.01.02, 10:34 Gość portalu: Berta napisał(a): > A ja mysle ze jest !!!!!!!! To sobie myśl, hipokrytko! :-) Marta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Berta Re: milosc IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 11.01.02, 23:48 A ja mysle ze jest !!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marta Re: milosc IP: 10.136.128.* 12.01.02, 10:35 Gość portalu: Berta napisał(a): > A ja mysle ze jest !!!!!!!! A ja myślę, że jest niespełniona, to trujące... Marta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czarek Re: milosc IP: *.25.14.18.Dial1.Philadelphia1.Level3.net 12.01.02, 12:41 a ja myslalem ze Platon byl homoseksualista... czyzby niespelnionym? platonicznym? ach nie, idioto, to przeciez Sokrates, ten stary moralista, ktory wolal spelnic sie w niespelnieniu(?) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Toi Re: milosc IP: *.devs.futuro.pl 12.01.02, 14:24 Taaak. Piękna rozmowa, taaak. Dzień dobry, dzień dobry. Tęsknie za Państwem, proszę Państwa. Onnanohito. I love you. Słuchajcie. Koty, herbatka. Jak niewiele Toi potrzeba do szczęścia. Onnanohito ogląda jak skacze Adaś Małysz. Zaspałam na spotkanie i jechałam przez całe miasto taksówką, hihi. Poza tym nie umiem pisać z polskimi znakami ;) No dobrze, ale do rzeczy. Miłość platoniczna czy jest. Jest, czemu nie?... pzdr :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Berta Marta IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 12.01.02, 16:36 to ty jestes trujaca kozo. Kazdy moze wyrazic swoje zdanie ,nieprawdaz ? Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Berta 12.01.02, 16:52 Mozna miec inne zdanie, ale bez inwektywow pod adresem dyskutantow prosze. Wystarczy stwierdzic "a ja uwazam, ze jest" i to wystarczy. Mozna jeszcze uzasadnic. :") Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Berta Re: Kwieto IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 12.01.02, 18:52 Dziekuje za pouczenie panie Kwieto i powiedz to Marcie rowniez.Podporzadkuje sie . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kwieto Berta IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 12.01.02, 19:17 O ile wiem, marta nie atakowala Cie personalnie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dafne Re: kwieto IP: 192.168.1.* / *.dami-rz.pl 12.01.02, 19:58 Gość portalu: kwieto napisał(a): > O ile wiem, marta nie atakowala Cie personalnie? Wypowiedz Marty z 12.01 godz.10.34.Jeśli ktoś nazwałby mnie hipokrytką po kilku napisanych zdaniach to może też użyłabym określenia koza w odpowiedzi.Przynajmniej zabawniejsze... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Berta Dafne , Kwieto IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 13.01.02, 05:26 Thank You !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marta Re: Nie tylko do Berty IP: 10.136.128.* 13.01.02, 10:23 13-01-202 Temat: Re: Nie tylko do Berty Gość portalu: Berta napisał(a): > to ty jestes trujaca kozo. Kazdy moze wyrazic swoje zdanie ,nieprawdaz ? Że też wciąż się komuś narażam, zdecydowanie pora zniknąć, tylko posprzątam: Po słowie "hipokrytko" był uśmieszek, czyli rzekłam żartobliwie. Na myśli miałam to, że początki miłości są takie idealne, takie piękne i pełne tęsknoty, że myśl o erotyzmie jest wręcz świętokradcza. Unikamy jej, oddalamy. Odnosimy czasem na tej niwie sukcesy (Abelard i Heloiza - nie całkiem, chodzi o symbol, Tristan i Izolda, na pewno). Jednak człowiek jest całością. Niespełnienie prowadzi do poczucia braku, rodzi frustracje, często nienazwane. Myśl o spełnieniu jest ludzka, zwyczajna i dozwolona. Ja powiem więcej - to się miłości należy. Dlatego, w większości przypadków, przekonanie, że takiej myśli nie ma jest "niechcący udawane", a na powierzchni pojawia się opinia o wyjątkowej czystości i platoniźmie (stąd ta "hipokrytka", wręcz do każdego to powiedziałam, w tym do samej siebie). O ile pamiętam, Platon był zwolennikiem miłości w sensie całości, tak to zresztą wyglądało w Starożytnej Grecji. Mistrz miał ścisły związek z uczniem, kochali się umysłem i ciałem, zdaje się bez penetracji. Stad zapewne nazwa miłości platonicznej w znaczeniu – idealnej. Zresztą „czystość” jest wynalazkiem późnieszym (i dodam – śmiesznym, ale nie będę rozwijać tej dygresji). Uczeń dorastał i szedł potem swoją drogą, zakładł rodzinę. Na marginesie: przekonanie o "gorszości" kobiet (nie były kształcone w filozofii) niósł ze sobą przez życie i ono pozostało w naszej kulturze. Dopiero na naszych oczach dokonuje się zmiana. Tak więc, żeby ustalić, czy miłość platoniczna istnieje, czy nie - trzeba przeorać temat, wyjaśnić co mamy na myśli i - niestety - znów rozdrażnić (niechcący, piszę najuczciwiej jak umiem) parę osob. Z żalem będę Was żegnać. Odpowiem tylko na te wątki, gdzie już wcześniej coś napisałam i ktoś zechciał odpowiedzieć. Do widzenia Marta Odpowiedz Link Zgłoś
fragola Re: Marta 13.01.02, 12:10 Gość portalu: Marta napisał(a): > Że też wciąż się komuś narażam, zdecydowanie pora zniknąć, tylko posprzątam: > Po słowie "hipokrytko" był uśmieszek, czyli rzekłam żartobliwie. Na myśli miała > m > to, że początki miłości są takie idealne, takie piękne i pełne tęsknoty, że myś > l > o erotyzmie jest wręcz świętokradcza. Unikamy jej, oddalamy. Odnosimy czasem na > > tej niwie sukcesy (Abelard i Heloiza - nie całkiem, chodzi o symbol, Tristan i > Izolda, na pewno). > > Jednak człowiek jest całością. Niespełnienie prowadzi do poczucia braku, rodzi > > frustracje, często nienazwane. Myśl o spełnieniu jest ludzka, zwyczajna i > dozwolona. Ja powiem więcej - to się miłości należy. > Dlatego, w większości przypadków, przekonanie, że takiej myśli nie ma > jest "niechcący udawane", a na powierzchni pojawia się opinia o wyjątkowej > czystości i platoniźmie (stąd ta "hipokrytka", wręcz do każdego to powiedziałam > , > w tym do samej siebie). > O ile pamiętam, Platon był zwolennikiem miłości w sensie całości, tak to zreszt > ą > wyglądało w Starożytnej Grecji. Mistrz miał ścisły związek z uczniem, kochali s > ię > umysłem i ciałem, zdaje się bez penetracji. Stad zapewne nazwa miłości > platonicznej w znaczeniu – idealnej. Zresztą „czystość” jest > wynalazkiem > późnieszym (i dodam – śmiesznym, ale nie będę rozwijać tej dygresji). > Uczeń dorastał i szedł potem swoją drogą, zakładł rodzinę. Na marginesie: > przekonanie o "gorszości" kobiet (nie były kształcone w filozofii) niósł ze sob > ą > przez życie i ono pozostało w naszej kulturze. Dopiero na naszych oczach dokonu > je > się zmiana. > Tak więc, żeby ustalić, czy miłość platoniczna istnieje, czy nie - trzeba > przeorać temat, wyjaśnić co mamy na myśli i - niestety - znów rozdrażnić > (niechcący, piszę najuczciwiej jak umiem) parę osob. > Z żalem będę Was żegnać. Odpowiem tylko na te wątki, gdzie już wcześniej coś > napisałam i ktoś zechciał odpowiedzieć. Marto jak napisałam w poprzednim wątku nie było mnie kilka dni na forum więc nie mogłam zabrać głosu w tym temacie.Przeczytałam Twoją ostatnią wypowiedz i zgadzam się z Tobą.Pojęcie miłość platoniczna (jeśli chcielibyśmy nawiązywać do sterożytnego pochodzenia tego związku frazeologoicznego)nie oznacza miłości bez cielesności.Tak dzisiaj rozumiane jest to wyrażenie.A czy miłość bez fizycznego spełnienia istnieje?Poczytam sobie poprzednie wypowiedzi.Ale i tak mam swoje zdanie: miłość to więz duchowa,którą umacnia seks. PS.Marta to,że czasem się z kimś"popstykasz" na forum nie znaczy,że masz odejść.Proszę zostań(i nie obrażaj się). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marta Redo Fragoli IP: 10.136.128.* 13.01.02, 12:34 fragola napisał(a): > PS.Marta to,że czasem się z kimś"popstykasz" na forum nie znaczy,że masz > odejść.Proszę zostań(i nie obrażaj się). Ależ się nie obraziłam, nie chciałam być świadomie toksyczna :-))) Marta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czarek Re: Do Marty IP: 65.128.157.* 13.01.02, 14:07 Gość portalu: Marta napisał(a): > 13-01-202 > Temat: Re: Nie tylko do Berty > > Gość portalu: Berta napisał(a): > > > to ty jestes trujaca kozo. Kazdy moze wyrazic swoje zdanie ,nieprawdaz ? > > Że też wciąż się komuś narażam, zdecydowanie pora zniknąć, tylko posprzątam: > Po słowie "hipokrytko" był uśmieszek, czyli rzekłam żartobliwie. Na myśli miała > m > to, że początki miłości są takie idealne, takie piękne i pełne tęsknoty, że myś > l > o erotyzmie jest wręcz świętokradcza. Unikamy jej, oddalamy. Odnosimy czasem na > > tej niwie sukcesy (Abelard i Heloiza - nie całkiem, chodzi o symbol, Tristan i > Izolda, na pewno). > > Jednak człowiek jest całością. Niespełnienie prowadzi do poczucia braku, rodzi > > frustracje, często nienazwane. Myśl o spełnieniu jest ludzka, zwyczajna i > dozwolona. Ja powiem więcej - to się miłości należy. > Dlatego, w większości przypadków, przekonanie, że takiej myśli nie ma > jest "niechcący udawane", a na powierzchni pojawia się opinia o wyjątkowej > czystości i platoniźmie (stąd ta "hipokrytka", wręcz do każdego to powiedziałam > , > w tym do samej siebie). > O ile pamiętam, Platon był zwolennikiem miłości w sensie całości, tak to zreszt > ą > wyglądało w Starożytnej Grecji. Mistrz miał ścisły związek z uczniem, kochali s > ię > umysłem i ciałem, zdaje się bez penetracji. Stad zapewne nazwa miłości > platonicznej w znaczeniu – idealnej. Zresztą „czystość” jest > wynalazkiem > późnieszym (i dodam – śmiesznym, ale nie będę rozwijać tej dygresji). > Uczeń dorastał i szedł potem swoją drogą, zakładł rodzinę. Na marginesie: > przekonanie o "gorszości" kobiet (nie były kształcone w filozofii) niósł ze sob > ą > przez życie i ono pozostało w naszej kulturze. Dopiero na naszych oczach dokonu > je > się zmiana. > Tak więc, żeby ustalić, czy miłość platoniczna istnieje, czy nie - trzeba > przeorać temat, wyjaśnić co mamy na myśli i - niestety - znów rozdrażnić > (niechcący, piszę najuczciwiej jak umiem) parę osob. > Z żalem będę Was żegnać. Odpowiem tylko na te wątki, gdzie już wcześniej coś > napisałam i ktoś zechciał odpowiedzieć. > Do widzenia > Marta a jeszcze ze swojego platonicznego państwa kazał powyrzucać poetów! Marto, ponoć tybetańskie dzieci, przygotowywane na przyszłych zdobywców ścieżki duchowej, od czasu do czasu muszą, poza medytacjami, mantrowaniem etc, obrzucać się wyzwiskami. Tak, dla oswojenia i uodpornienia przed rezygnacją z walki o treść, i żeby duma nie dominowała nad osobą. Wiem, że trzeba się cenić, ale nawet jeśli znikniesz, nie znikaj na zawsze. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marta Re: Do Czarka w sprawie dumy IP: 10.136.128.* 13.01.02, 15:39 Nie odejdę, na razie mnie pewne wątki pociagają, a Fragola mi odpisała w sposób satysfakcjomujący. Dwie pozostałe Panie - trudno, niech nie czytają moich tekstów, jeśli nie lubią :-) Czułam się zmuszona zabrać głos w sprawach dla mnie ważnych (sztuka), choć syn (grafikę studiuje) twierdzi, że szkoda mego gadania... Ale kiedyś pracowałam jako belfer (od francuskiego, jestem dwuzawodowcem), pewne nawyki widać mi zostały :-) Dumę mam gdzie indziej umiejscowioną. Czuj duch! Marta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Berta Re: Do Czarka w sprawie dumy IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 13.01.02, 22:04 I to by bylo na tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: velvet Re: milosc IP: *.jeleniag.cvx.ppp.tpnet.pl 12.01.02, 18:32 sprawdzam... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: l Re: milosc IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.01.02, 10:29 Gość portalu: angus napisał(a): > Czy istnieje jeszcze molosc platoniczna? A co to molosc? Odpowiedz Link Zgłoś