Dodaj do ulubionych

problem w sadzie

26.08.08, 21:01
sasiad podal meza za sluczenie rynny ktorej tak faktycznie nie
stlukl na zyczenie sasiada sprawa zostala skierowana do sadu .
Sprawa za dwa tygodnie i chociaz wiemy ze sa tylko dwa rozwiazania
jaka mozemy miec pewnosc ze sad nam uwierzy czy ktos mial podobne
doswiadczenia prosze o pomoc i kilka slow dorady
Obserwuj wątek
    • green_land Re: problem w sadzie 26.08.08, 21:39
      Najlepiej pójść do adwokata i przedstawić całą sprawę. Jak sąsiad
      jest zawzięty i upierdliwy, to lepiej wydać kasę i mieć spokój. Bo
      samemu w sądzie bronić się jest trudno, szczególnie, gdy nie ma się
      na tym polu żadnych doświadczeń.
      • ca-ti Re: problem w sadzie 27.08.08, 14:58
        A jakiej porady oczekujesz? Psychologicznej? Bo jeśli prawnej, to
        pomyliłaś forum...

        • aniakl.4 Re: problem w sadzie 27.08.08, 19:56
          chyba potrzebuje odpowiedzi typu dwa w jednym ,co do adwocata hmm
          ceny sa przeraajace (zapewne adwocat wyszedl by dwa razy drozej ) to
          chyba taniej wyjdzie zaplacic nawet jak przegramy bo jak ma
          znajomosci to i tak adwocat nie pomoze
    • theoutsider Re: problem w sadzie 28.08.08, 13:42
      > sasiad podal meza za sluczenie rynny ktorej tak faktycznie nie
      > stlukl na zyczenie sasiada sprawa zostala skierowana do sadu .

      Wydaje mi się że jeśli sąsiad nie ma dowodu na to że to wy
      zrobiliście to się tylko wygłupi.
      Zakładając że mąż faktycznie tej rynny nie stłukł a sąsiad powie że
      np. widział jak ją tłucze albo jeszcze znajdzie jakiegoś świadka to
      dopiero wtedy sprawa będzie poważniejsza.
      Nie jezdem żadnym prawnikiem ale wydaje mi się że albo mąż przyjdzie
      do sądu i powie że po pierwsze tej rynny nie stłukł ani nie ruszał a
      po drugie spyta jaki ma sąsiad na to dowód i na jakiej podstawie
      twierdzi że to on stłukł albo to samo zrobi prawnik i w przypadku
      braku dowodów sąsiad przypuszczalnie będzie musiał zapłacić za
      waszego adwokata wg. obowiązujących stawek albo też sąsiad zacznie
      kombinować np. że widział i wtedy sprawa się zacznie przeciągać choć
      szanse będziecie i tak mieli znaczne bo to będzie sytuacja "słowo 1
      gościa przeciw słowu 1 gościa" czyli właściwie brak dowodów a bez
      dowodów sprawę chyba ma przegraną.
      Może sprawę dał do sądu żeby wam przygadać podczas rozprawy? - jeśli
      tak to w sumie motywacja i sposób realizaji bez sensu a sprawa może
      szybko się skończyć.
      Ile ta rynna była warta?
    • spinline Re:jesssos a ile taka rynna ceramiczna kosztuje! 28.08.08, 14:06
      Pzreciez to groszowa sprawa!

      I jaki sad podjal sie czegos takiego.
      A co ma na to swiadkow. oczywiscie uczciwych!!!
      Znalezc adwokata, jedyne co konieczne!
      • aniakl.4 Re:jesssos a ile taka rynna ceramiczna kosztuje! 28.08.08, 19:37
        rynna za 40zl adwocat 2500 to wole zapalcic rynne i koszta sadowe
        wyjda taniej a sasiad ceh udowdonic ze moze wszstko i chyba mu si
        eudaje bo moze ma znajomosc w sadzie
        • aniakl.4 Re:jesssos a ile taka rynna ceramiczna kosztuje! 28.08.08, 19:39
          nie chcemy wprowadzac zamieszania ani swiadkow trzymamy si eswojego
          zdania ze to nie maz stlukl rynne ale tak chcialam znac zdanie
          wielu osob na forum zawsze to lepiej miec jakies doswiadczenie
          inych ludzi dziekuje za odpowiedzi pozdrawiam
        • spinline Re:jesssos a ile taka rynna ceramiczna kosztuje! 28.08.08, 20:38
          Poszukaj dziennikarza w prasie ktory opublikuje historie i to co
          robi ten facet oraz sad.
          To co oni robia jest bezpraiwem! nie daj sie.

          ja bym podzwonila po roznych dziennikach w tym radio, prasa tv.
          • aniakl.4 Re:jesssos a ile taka rynna ceramiczna kosztuje! 28.08.08, 20:39
            i o tym pomyslalam ale zaden dzienikarz nie chce sie zajmowac sprawa
            jak juz w sadzie jest ale oczywiscie skozystam i z tej formy ale
            czuje ze zwykly uczciwy nie wiele wskora
            • spinline Re:jesssos a ile taka rynna ceramiczna kosztuje! 28.08.08, 20:42
              Masz wszelkie prawa jezeli ktos wchodzi na te sciezke, bron sie jak
              najlepiej mozesz. Chyba sa prawnicy spoleczni i organizacje
              zajmujace sie takimi historiami. Pogadaj gdziekolwek niech ci
              doradza.
              • aniakl.4 Re:jesssos a ile taka rynna ceramiczna kosztuje! 28.08.08, 20:52
                czuje ze ma adwocata w znajomych to i mnie to nic nie da pozatym mam
                dobra sytuacje finasowa to tez mi nie przyznadza z urzedu ale sie
                zastanwialam co robia lawnicy w sadzie jak do nich dotrzec moze
                wiesz ,
                • spinline Re:jesssos a ile taka rynna ceramiczna kosztuje! 28.08.08, 21:01
                  Nie mam w tym wielkiego doswiadczenia.

                  Lawnicy maja byc neutralni i nie moga byc postronni. Ja w twojej
                  sytuacji skoro masz dobra ekonomie jednak bym wynajela adwokata.
                  lawnikom przedstawila swiadkow. swiadkowie maja duzo do powiedzenia.

                  Dlatego ze kara moze okazac sie wyzsza niz myslisz. Moga was
                  oblozyc kosztami i wyciagnac/wyludzic mase pieniedzy. Ja nie
                  mieszkam w Polsce, wiec tu w takich sytuacjach ludzie kieruja
                  sprawe do mediow i adwokata.

                  Dlatego ja ci radze naglosnic sprawe w jakikolwek sposob, czy to
                  przez ogloszenie, gdzie szukasz swiadkow. Tak aby sie pilnowali.
                  • aniakl.4 Re:jesssos a ile taka rynna ceramiczna kosztuje! 28.08.08, 21:07
                    sprobuje dostac sie do gazety jak bede na miejscu ale napewno
                    mniej zaplace jak sprawa sie szybko zakonczy i bez swiadkow bo tez
                    ja ich nie mam a jak sasiad bedzie chcial nagrywac to i wygra
                    mysle ze poza kilkoma setkami nie wydam wiecej jak na samego
                    adwocata musialabym w poslce to bardzo drogo i chyba nie bede sie
                    stawiac na glupia rynne a sprawe nagosne jak zobae jak to poszlo
                    mam juz zle doswidczenai i wiem ze w malym miescie duza role graja
                    znjomosci ktorych nie mam wlasnei ja a ma je sasiad rozumiesz
                    • spinline Re:jesssos a ile taka rynna ceramiczna kosztuje! 28.08.08, 21:11
                      A kiedy ta sprawa ma byc?

                      Wiesz to co ten facet robi to zwykly rozboj.

                      Wiem jak jest w malym miescie, niestety.
                      • aniakl.4 Re:jesssos a ile taka rynna ceramiczna kosztuje! 28.08.08, 21:14
                        sprawa 08.09 napisze za dwa tygodnei po powrocei jak nam poszlo
                        • spinline Re:jesssos a ile taka rynna ceramiczna kosztuje! 28.08.08, 21:17
                          Ja ci szczerze radze wziac adwokata i nie zalowac tych pieniedzy.
                          sprawy w sadzie to b. powazne sprawy i trzeba kogos kto sie na tym
                          zna.

                          Poza tym z jakiej racji ty masz placic za jego rynne. Skoro jestes
                          niewinna.

                          A swoja droga co o za wredny sasiad!
    • sbelatka Re: problem w sadzie 29.08.08, 00:03
      szkoda, ze masz prpblem w sądzie.. myślam, ze w sadzie... I jakos mi
      sie wyświetlił obraz sadu pelnego kwitnących jabloni...
      a w nim problem...
    • lifeisaparadox fakty 29.08.08, 01:03
      a jakie ma dowody, czyje zeznania?
      • aniakl.4 Re: fakty 29.08.08, 21:34
        dowod zepsuta rynna i wezwal policje mowiac im ze widzial meza
        rozbijajacego rynne wiecej nie wiem gdyz akurat po 18H wtedy
        wyszlismy na kolacje nie wiem czy zjawia sie jacys swiadkowie ,my
        nie mamy nic wspolnego z jego rynna ,jakas osoba poradzila mi
        zadzwonic do redakcji pisma i moze redaktor zgodzi si easystowac
        podczas procesu o te 40 zl juz mu sie to dziwne wydawalo ze policja
        tak zalatwila wysylajac sprawe do sadu na zyczenie sasiada
        • lifeisaparadox Re: fakty 30.08.08, 12:17
          To trzymajcie sie swojej wersji i nie robcie wokol tego szumu, im spokojniej
          podejdziecie do sprawy tym lepiej.

          Najbardziej opanowana i zyczliwa strona zazwyczaj wygrywa.
    • every_think Re: problem w sadzie 29.08.08, 22:31
      actori incumbit probatio.- ciężar dowodu spoczywa na powodzie. z tej
      zasady wywodzi się domniemanie niewinności...
    • facettt Jaki jest stan sprawy? 30.08.08, 12:31
      jezeli sasiad tylko uwaza, ze Twoj maz stlukl - to powodztwo
      zostanie oddalone na mocy tkzw. "domniemania niewinnosci".

      Jezeli sasiad powie, ze widzial , jak maz stlukl
      - to sprawa jest b. skomplikowana i wymaga adwokata.
      • lifeisaparadox Re: Jaki jest stan sprawy? 30.08.08, 13:28
        facettt napisał:

        > jezeli sasiad tylko uwaza, ze Twoj maz stlukl - to powodztwo
        > zostanie oddalone na mocy tkzw. "domniemania niewinnosci".
        >
        > Jezeli sasiad powie, ze widzial , jak maz stlukl
        > - to sprawa jest b. skomplikowana i wymaga adwokata.

        Po co odrazu adwokata - mowic prawde - sasiad byc moze widzial meza w okolicy
        obiektu zniszczenia, maz zatroskany rynna przykucnal, dokonal ogledzin i w tym
        momencie zostal przyuwazony przez sasiada. Z kolei sasiad ze wzgledu na stare
        zaszlosci, z miejsca uznal ze maz jest winowajca co mija sie zupelnie z prawda i
        jest projekcja winy na znielubianego sasiada-meza, a rynne stlukly jakies dzieciaki.

        Jesli sprawa ma sie skonczyc szybko, to niczego nie nalezy pomijac.
        • aniakl.4 Re: Jaki jest stan sprawy? 30.08.08, 20:56
          w zgloszeniu podal ze widzial i jeszcze mnie powoluje na swiadka coz
          ja bylam jak przykladna zona w kuchni ale co doadwocata to mysle ze
          dwa raézy wydam juz pisalam o tym adwocat bedzie dwa razy wiecej
          kosztowal jak nawet sprawa przegrana o rynne coz postaram sie zniesc
          dziwne prawo polskie i coraz dziwniejszych ludzi i dziekuje za
          wszystkie wasze porady
          • aniakl.4 Re: Jaki jest stan sprawy? 30.08.08, 20:57
            wedlug nas mogl zadzwonic od razu na policje jakwidzial a nie jak
            nas nie bylo w domu
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka