gold_paula
04.09.08, 11:51
Od dłuższego czasu miewam różne nastroje. Jednego dnia mogłabym przenieść
góry, wszystko widzę przez różowe okulary, wszystko bym mogła zrobić, w niczym
nie widzę problemu, ze wszystkim sobie poradzę.
A drugiego nie mam ochoty nawet wstać z łóżka. Widzę mnóstwo problemów, nie
wyobrażam sobie dalszego życia, czuję, że sobie nie poradzę. Za chwilę
zaczynam się zastanawiać co ludzie powiedzą jeśli mi się coś nie uda. W tym
sensie, że np. "wymyśliła sobie, że skończy studia i będzie tu i tam pracować"
a potem nic mi z tego nie wyjdzie. Nie radzę sobie już sama ze sobą. Są chwilę
gdy wracają wspomnienia z przeszłości, a wtedy chciałabym się zapaść pod
ziemię. Nie chce mi się z domu wychodzić. Często cały dzień przesiedzę w domu
przed komputerem albo TV. Czasem wyjdę z koleżanka na spacer i pogadamy. A tak
to wolę siedzieć sama.