Dodaj do ulubionych

JAKI EKSPERYMENT?

IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 18.10.03, 14:04
Mam przeprowadzić badania (jakis eksperyment psychologiczny).ma być
prosty,nieskomplikowany ale ja na razie nie mam pomysłu..Moze ktos z was
podrzuci mi jakiś pomysł?Na pewno na studiach(psychologicznych,rzecz jasna..)
przeprowadzaliscie takie badania.będę wdzięczna za pomysły.Dzięki!
Obserwuj wątek
    • Gość: maratończyk Re: JAKI EKSPERYMENT? IP: *.future-net.pl 18.10.03, 22:01
      czy to ma być replika eksperymentu już kiedyś przeprowadzonego, czy całkiem
      nowy?
      • Gość: gosia Re: JAKI EKSPERYMENT? IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 19.10.03, 14:35
        w zasadzie to obojętne.oczywiscie fajnie gdyby był nowy,odkrywczy i porywajacy;)
        • Gość: maratończyk uszkodzone rajstopy i gorąca prośba IP: *.future-net.pl 19.10.03, 20:56
          coś mi się zdaje,że chodzi o zajęcia z psychologii społecznej z prof.
          Dariuszem Dolińskim, skoro jesteś z Opola? W takim razie spróbuj może
          sprawdzić czy pogląd jakoby obcy nam ludzie są bardziej skłonni do spełniania
          naszych próśb jeśli zostaną one poprzedzone wcześniej jakąś rozmową, niż
          gdybyśmy od razu zwrócili się do nich o coś prosto z mostu? Możesz również
          sprawdzić czy jedynie rozmowa zwiększa prawdopodobieństwo spełnienia naszej
          prośby, mnie się coś wydaje,że być może przy jakiejś innej formie interakcji
          albo samym podobieństwie losów może pojawić się wzrost szansy spełnienia
          prośby np.: ja tak samo jak ty nie zostałem właśnie przyjęty na studia lub do
          akademika, razem pomagaliśmy pchać czyjś zepsuty samochód,zostaliśmy
          przypadkiem uwiężieni w jakimś pomieszczeniu(windzie,pokoju) opowiedzieliśmy
          sie po tej samej stronie jakiegoś konfliktu(jak choćby sprzeczki kto był
          pierwszy w kolejce) PS. Mam nadzieję,że odpowiadając na Twój post nie stałem
          się automatycznie "ofiarą" jakiegoś eksperymentu i po reakcji na małą prośbę
          nie zostanę zaskoczony dużą prośbą? Aha, a co myślisz o takim eksperymencie:
          poleciało Ci oczko w rajstopach i jest to na tyle widoczne i interesujące
          miejsce,że trudno osobą,które to zauważą oderwać wzroku. Kiedy obserwator
          zorientuje się,że zauważyłaś iż przygląda się w to miejsce,dostrzegasz wadę i
          zwracasz się do niego z prośbą o pomoc w usunięciu przykrej i widocznej szkody
          poprzez datek na nowe rajstopy (np.:akurat nie masz pieniędzy, nie możesz tak
          się prezentować a rajstopy w pobliskim sklepie kosztują jedynie 2zł)Dla
          porównania zachowań, alternatywnie podchodzisz do osób,które nie miały okazji
          zauważyć same tej wady z prośbą o datek na wymianę uszkodzonych rajstop. Moim
          zdaniem osoby "przyłapane" na przyglądaniu się Twojemu nieszczęściu powinny
          chętniej dawać pieniądze niż Ci,którzy zostali na temat naprowadzeni przez
          ofiarę.
          • malvvina Re: uszkodzone rajstopy i gorąca prośba 19.10.03, 21:19
            mam zawsze druga pare w torebce (i w skrzyneczce w aucie tez)
            ;-)
          • Gość: girlfriend rajstopy to sie nosi w przedszkolu ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.03, 21:25
            studentki nosza pończochy ;)
            • malvvina Re: rajstopy to sie nosi w przedszkolu ;) 19.10.03, 21:31
              hihi , w kraju Emmanuelle - za duzo czytalas anais nin i innych takich tam


              Gość portalu: girlfriend napisał(a):

              > studentki nosza pończochy ;)
              • Gość: girlfriend Re: rajstopy to sie nosi w przedszkolu ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.03, 21:42
                napisz jeszcze raz "annais nin" to sie inkwizycja zaraz zleci (jak tylko
                znajdzie na Ciebie stosowny młot)

                :DDD
                • malvvina Re: rajstopy to sie nosi w przedszkolu ;) 19.10.03, 22:01
                  napisze sto razy jeszcze
                  bardzo lubie
                  to od jej przeczytania zaczelam sie zastanawiac nad podzialem na erotyke
                  damska i meska a nawet literature tzw kobieca i ...inna :-)
                  no bo ona na mnie taaaaki efekt ...:-)


                  > napisz jeszcze raz "annais nin" to sie inkwizycja zaraz zleci (jak tylko
                  > znajdzie na Ciebie stosowny młot)
                  >
                  > :DDD
                  • Gość: girlfriend Re: rajstopy to sie nosi w przedszkolu ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.03, 22:11
                    że też Ty się nie boisz, hihi, tego na tym Świetym Forum Psy napisać :)))))))
                    Antybeatyfikują Cię ;)
                    • malvvina Re: rajstopy to sie nosi w przedszkolu ;) 19.10.03, 22:12
                      a kto to wie kto to jest anais nin ?????
                      nie mowiac o tych ktorzy czytali ...????????
                      • Gość: girlfriend Re: rajstopy to sie nosi w przedszkolu ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.03, 22:17
                        melania napewno czytała, haha :)))))))))
                        i to w wieku lat dziesięciu! :DDDDDDDD
                      • trzcina Anais 19.10.03, 22:21
                        Czytana jest i jeszcze jak, tylko długo była posucha w tłumaczeniach.

                        t.))
            • Gość: maratończyk no to może stringi albo coś bardziej kusego IP: *.future-net.pl 19.10.03, 22:10
              pończochy nie wchodzą w tę...no...grę,ale skoro już spekulujemy szukając
              czegoś awangardowego- to może stringi...albo przychodzi mi do głowy coś
              takiego, co może być niebawem nowym krokiem w damskiej bieliźnie,a mianowicie
              dwa połączone ze sobą sznureczki jeden w poziomie, a drugi w pionie, oferowane
              w różnych rozmiarach,wersjach kolorystycznych i fasonach(supełki,brzeszczoty
              itp); pewnie takie rozwiązania będą nawalać, sprawiając kłopot dziewczynie
              • Gość: girlfriend muszę Cie zmartwić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.03, 22:15
                juz tego nie opatentujesz, bo to juz jest w handlu ;)

                z brzeszczotami co prawda nie widziałam, ale perły to standard.
                co do wygody się nie wypowiadam, bo nie posiadam takich tekstyliów :)
                • Gość: maratończyk perła to nowotwór IP: *.future-net.pl 19.10.03, 22:21
                  po co więc sobie go gdzieś tam wkładać?
                  • Gość: girlfriend jest rzeczą możliwą, że perła to nie nowotwór IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.03, 22:25
                    skoro w wyniku stosowania jej w w/w tekstyliach upadła inna popularna teza,
                    mianowicie że perły przynoszą nieszczęście.
                    skoro więc przynoszą szczęście, możliwe ze i nowotworem nie są ;)
                    • malvvina chatujmy 19.10.03, 22:34
                      Girl, odjelam jej trojke dzieci i wyszlo mi zes erin brokovic - taki rachunek
                      matematyczny (tak se mysle bo leci teraz w tele)
                      • Gość: girlfriend impossible IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.03, 22:41
                        ja nie mam takich nóg :)
              • komandos57 Re: no to może stringi albo coś bardziej kusego 19.10.03, 22:16
                Gość portalu: maratończyk napisał(a):

                > pończochy nie wchodzą w tę...no...grę,ale skoro już spekulujemy szukając
                > czegoś awangardowego- to może stringi...albo przychodzi mi do głowy coś
                > takiego, co może być
                XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
                a stringa zakladam jak mam spotkac fenolka czy sfjl...czy innego zjadacza meskich genitalii.tak na pokuszenie
          • Gość: maratończyk eksperyment w publicznej toalecie IP: *.future-net.pl 22.10.03, 19:11
            wyobraź sobie taki eksperyment: w toalecie,w której są minimum trzy kabiny, na
            każdej z nich nanosisz informację,że: kabina nr1 przeznaczona jest wyłącznie
            dla osób heteroseksualnej orientacji, kabina nr2 dla homoseksualistów, nr3
            biseksualistów.Oczywiście możesz ten stan rzeczy uzasadnić jakimiś waznymi
            względami dla uprawdopodobnienia sytuacji...Równocześnie stwarzasz
            okoliczność,że kabina(kabiny)dla hetero jest ciągle zajęta...i obserwujesz
            reakcję osób mających zamiar skorzystać z toalety:w pierwszym etapie
            eksperymentu, gdy nie ma nikogo innego w toalecie(oprócz Ciebie schowanej w
            kabinie dla hetero), a następnie w obecności grupy osób(pomocników
            eksperymentatora)... Celem eksperymentu jest sprawdzenie czy w obecności
            innych osób mniej będziemy skłonni rzucić cień na swoje "ja" w przymusowej
            sytuacji,niż gdy jesteśmy sami?Poza tym pytań może być więcej. Eksperyment
            można ewentualnie modyfikować, dając możliwość wyboru, zamiast między kabinami-
            to oznaczonymi co do rodzaju użytkownika- zasobnikami z mydłem. Można również
            do eksperymentu wykorzystać toaletę ogólnodostepną, gdzie byłyby osobne kabiny
            dla panów,pań i osób innych orientacji...
    • komandos57 Re: JAKI EKSPERYMENT? 19.10.03, 21:58
      Gość portalu: goska napisał(a):

      > Mam przeprowadzić badania (jakis eksperyment psychologiczny).ma być
      > prosty,nieskomplikowany
      XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXx
      uwiaz ta jebnieta na umysle na lancuchu i wyprowadz ja nad Tamize lub Wisle.Gdziekolwiek blizej!wez kamien,duzy kamien,przywiaz go do lancucha i perdolnij w
      rzeke.wtedy zauwazysz o jaki poziom woda sie podniesie w rzece. skrzetnie zanotuj.
    • komandos57 a ja nosze zawsze prezerwatywy 19.10.03, 22:06
      i jak spotkam pojebke typu forumowej,szybciusio zakladam na glowe.i czekam az przejdzie.
    • melanie Re: JAKI EKSPERYMENT? 22.10.03, 19:46
      Kolega na studiach (polibudzie, ale mial niezle pomysly) przeprowadzil taki
      eksperyment:
      Stal przy wiezowcu przy ruchliwej ulicy, patrzyl na dach, tak, jak by tam ktos
      byl i krzyczal: w prawo, w prawo, w prawo! W lewo, w lewo, w lewo, i tak pare
      minut. Z czasem przy nim ustawila sie dosc spory tlumek gapiow, patrzyli na
      dach i nic nie widzieli, ale stali i patrzyli. Koles caly czas "kierowal". W
      pewnym momencie krzyknal: a teraz rzucaj! i szybko pobiegl przecz. Ale zrobila
      sie panika, ludzie sie poturbowali ze strachu! Bylo smiesznie, ale chyba nie
      polecam, chociaz eksperyment byl super!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka