pastwa_2003
20.10.03, 15:23
Czasem sie nad niem zastanawiam, jest on jak pieniadz, ktory mozemy sobie
wydawac na rozne pierdoly,mniej lub bardziej wzniosle.I otoz to, najgorsze
jak ktos zaglada do czasowego portfela i wytyka mi ze miast oszczedzac czas,
i odlozyc go na wysoki procent, to ja go za flaszke wodki odstepuje i
dorzucam jeszcze cala noc i kolejne pol dnia itp.
Bo pytam, na jaka cholere oszczedzac czas ( ktos tak czyni ? ), skoro on po
to jest by go wydawac, czy sie myle ?
Nie zebym nie probowal, no ale nie da sie wziac "wolnego" czasu i sie nim
cieszyc samym w sobie, pusty on i tyle.
I pytanie na deser, czy mozna komus porzyczyc albo dac troche czasu ?