Dodaj do ulubionych

Alergia na szczerosć?

17.10.08, 19:48
Wszechobecna obłuda i zakłamanie sprawiają, że zarówno w sytuacjach zawodowych
, jak i towarzyskich czujemy się skrępowani czyjąś otwartością,
prostolinijnością, lojalnością i szczerością. Co więcej , tego typu NORMALNE
ludzkie zachowania, budzą obawy i podejrzenia. Ryzyko zmanipulowania jest tak
wielkie, że często wolimy się wycofać ze znakomicie zapowiadającej się
znajomości, aby tylko nie paść ofiarą podstępu, oszustwa, wykorzystania....
Zrób krok do przodu, przyjmij ludzi takimi, jacy są i bądź SZCZERY wobec
siebie i innych.....mimo wszystko.:)
Obserwuj wątek
    • malakas Re: Alergia na szczerosć? 17.10.08, 22:33
      Mów za siebie. Ja nie czuję sie skrepowany czyjąs szczerością. No
      chyba, ze po pijaku...
    • clarissa3 Re: Alergia na szczerosć? 17.10.08, 23:08
      Juz dawno odechcialo mi sie spotkan towarzyskich - jeden wielki
      teatr z kiepskim scenariuszem. Godziny opwiadania kiepskich,
      niespojnych, bajek. Do tego zawsze znajdzie sie jakas 'szczera'
      dusza ktora bardzo chetnie 'szczerze' prawde opowie - najczesciej o
      tej osobie ktora wlasnie wyszla;( Zenujace! Szkoda mi na takie
      czasu!! Ale zeby ktos chcial cos pozytecznego razem zrobic? Wszyscy
      wieja na kilometr gdy sie zaproponuje:(
      Ech..;)
      • shangri.la Re: Alergia na szczerosć? 18.10.08, 16:48
        Nie miałam na myśli szczerych inaczej, tylko ludzi otwartych i serdecznych,
        których czasem mylimy ze ściemniaczami i obłudnikami.
    • malawinka Re: Alergia na szczerosć? 18.10.08, 00:24
      jedynie szczere osoby można spotkać w sekcie
    • jan_stereo jak ja jestem szczery, to sie wlasnie obrazasz ... 18.10.08, 01:20
      i co wiecej, twierdzisz, ze to niegrzecznosc, bo z Toba to mozna byc tylko szczerym na sposob mily, znaczy sie, komplementy trza prawic Shangrilce :")
    • malawinka Re: Alergia na szczerosć? 18.10.08, 12:00
      to straszna choroba,destrukcyjna,jesteś szczera,szczerze obdarowujesz
      tym co masz,ciałem też,a tu taka niewdzięcznosć,nie odwzajemniona,
      to rani i boli,nie można zrażać się niepowodzeniami i trzeba obdaro
      wywać wszystkich sobą,otwarcie i szeroko,dawać i dawać szczerze,bez
      targów,ty mu ciało,on ci pieniądze albo władzę i nie można podejrze-
      wać wszystkich o złe zamiary.
      Adminów również,bo też są ludżmi,oni też są szczerzy,prostolinij-
      ni i otwarci i boją się zmanipiulowania,należy im pomagać w otwarciu
      się na świat.

    • mona.blue Re: Alergia na szczerosć? 18.10.08, 15:20
      > Wszechobecna obłuda i zakłamanie sprawiają, że zarówno w
      sytuacjach zawodowych, jak i towarzyskich czujemy się skrępowani
      czyjąś otwartością, prostolinijnością, lojalnością i szczerością.

      Wszechobecna obłuda? W jakich środowiskach się obracasz?

      > Co więcej , tego typu NORMALNE
      > ludzkie zachowania, budzą obawy i podejrzenia.

      U paranoików?

      Ryzyko zmanipulowania jest tak
      > wielkie, że często wolimy się wycofać ze znakomicie zapowiadającej
      się znajomości, aby tylko nie paść ofiarą podstępu, oszustwa,
      wykorzystania....

      Jeżeli piszesz o sobie używaj liczby pojedynczej. Ja np. nie mam
      zamiaru wycofywać się z dobrze zapowiadających się relacji z innymi.



      • shachar Re: Alergia na szczerosć? 18.10.08, 15:48
        a to dopiero, szczerym mozna juz byc tylko w necie i pod nickiem
        hyhy
        • malawinka Re: Alergia na szczerosć? 18.10.08, 18:57
          i jako donosiciel anonimowy
          • shangri.la Re: Uprzejmie donoszę..........:) 18.10.08, 19:00
            ....że Basker.winka miała wczoraj imieninki:)
            • malawinka Re: Uprzejmie donoszę..........:) 18.10.08, 19:31
              nic nie wiem,ale podobno zajmujesz się kopaniem grobów ?
              czy to prawda ?
              • shangri.la Re: Uprzejmie donoszę..........:) 18.10.08, 19:34
                Horrorów za dużo oglądasz...wampiry, strzygi, zombie to twoja specjalność:)
                • malawinka Re: Uprzejmie donoszę..........:) 18.10.08, 19:36
                  spadaj,mała,nie ten poziom,nie to towarzystwo,czego tu szukasz ?
                  • shangri.la Re: Uprzejmie donoszę..........:) 18.10.08, 19:38
                    Well, well....czuły punkt?:)))
                    Jesteś satanistką?
                    • malawinka Re: Uprzejmie donoszę..........:) 18.10.08, 19:42
                      magister anglistyki i polonistyki ?? hi,hi,ale to prymityw,
                      spadaj,mała,szkoda czasu,i kasy na ciebie
                      • shangri.la Re: Uprzejmie donoszę..........:) 18.10.08, 19:45
                        Nie odpowiedziałaś na pytanie....
                        Ty na mnie kasę wydawałaś?:)
                        • malawinka Re: Uprzejmie donoszę..........:) 18.10.08, 19:47
                          tak,sunia, ja i inni,sama wiesz i wiesz jak jest,
                          więc spadaj,szczerze,bardzo szczerze mówię,nie obraż się
                          ale sama tego chciałas,więc nie płacz mała,lalalaaaaa
                          • shangri.la Re: Uprzejmie donoszę..........:) 18.10.08, 19:48
                            Inni , czyli kto? Leda/a36?
                            • malawinka Re: Uprzejmie donoszę..........:) 18.10.08, 19:50
                              spadaj,dobranoc
                              ja już ci płacić nie będę
                              • shangri.la Re: Uprzejmie donoszę..........:) 18.10.08, 19:51
                                Już?:)
                                Chyba pomyliłaś numery kont:)
                                Komu płaciłaś i za co?
                                • malawinka Re: Uprzejmie donoszę..........:) 18.10.08, 20:10
                                  zadzwoń na policję i to szybko,albo biegnij tam w poniedziałek
                                  śpiesz się,bo możez nie zdązyć
                                  dobranoc,miłych snów
                                  • shangri.la Re: Uprzejmie donoszę..........:) 18.10.08, 20:12
                                    Sataniści o tej porze wychodzą na żer, a ty już zasypiasz?
                                    Co na to leda i reszta "innych"?;)
                                    • malawinka Re: Uprzejmie donoszę..........:) 19.10.08, 05:53
                                      droga Basiu,prosze zadzwonić i złożyć odpowiedni donos i zwrócić
                                      się o zapłatę,bo jeżeli nie to ja zdzwonię,hi,hi
                                      • malawinka Re: Uprzejmie donoszę..........:) 19.10.08, 06:41
                                        i to nie tylko na policję,oj nie
                                        • shangri.la Re: Dzwoniłaś?A jesli tak, to gdzie?:) n/t 19.10.08, 10:41

                  • jan_stereo no malawina... 18.10.08, 20:26
                    ales sie dala sponiewierac Shangrili, wstyd, i jeszcze nazywasz ja mala :"))

                    Szynka, wreszcie szare komorki u Ciebie zadzialaly, pytanie czy nie za pozno :"))
                    • shangri.la Re; Do Jana 18.10.08, 20:34
                      A Ty też należysz do ludzi, którzy z obawy przed zranieniem , wolą własną
                      ślimaczą skorupkę, jak wielu tutaj?
                      Odnoszę wrażenie, że większość problemów w relacjach społecznych zarówno w skali
                      mikro , jak i makro , wynika z braku zaufania....
                      • jan_stereo Re: Re; Do Jana 18.10.08, 20:56
                        shangri.la napisała:

                        > A Ty też należysz do ludzi, którzy z obawy przed zranieniem , wolą własną ślimaczą skorupkę, jak wielu tutaj?

                        /tu sie dlugo smialem/ zupelnie zranienie mnie, moje, mojego, mojemu itp., mi powiewa, jak niby mialbym byc zraniony, nozem ?

                        > Odnoszę wrażenie, że większość problemów w relacjach społecznych zarówno w skali mikro , jak i makro , wynika z braku zaufania....

                        Ja tam ufam wielu ludziom, nawet Tobie ufam, malawince tez ufam, nie chce mi sie zwyczajnie nie ufac, ufff...
                        • shangri.la Re: Re; Do Jana 18.10.08, 21:13
                          Miło, że Cię rozbawiłam, chociaż to akurat nie było moim zamiarem:)
                          Jeśli należysz do mniejszości otwartych i pewnych siebie ludzi, może zechcesz
                          powiedzieć, czy Twoja ufność wynika z lekceważenia niebezpieczeństw kłamstwa i
                          obłudy, czy też wyłącznie z wiary w siebie i własną nieomylność?

                          P.S. Nikim nie poniewieram(!) Satanista, nawet chory to też człowiek....zbłąkany
                          i grzeszny, ale jeszcze nie przegrany.
                          Są ludzie, którzy chętnie pomogą basker.wince...:)
                          • jan_stereo Re: Re; Do Jana 18.10.08, 21:39
                            shangri.la napisała:

                            > Miło, że Cię rozbawiłam, chociaż to akurat nie było moim zamiarem:)

                            Wiem, bo Ty nie wiesz jak mnie rozbawic :")

                            > Jeśli należysz do mniejszości otwartych i pewnych siebie ludzi, może zechcesz powiedzieć, czy Twoja ufność wynika ..

                            ...z lekcewazenia ewentualnej Twojej obludy i klamstwa, jak tez i tego, ze zdaze zareagowac wlasciwie :")

                            > P.S. Nikim nie poniewieram(!) Satanista, nawet chory to też człowiek....zbłąkany i grzeszny, ale jeszcze nie przegrany.

                            pierwsze slysze aby satanista grzeszyl, ja myslalem ze to domena chrzescijan Twoja :"))

                            > Są ludzie, którzy chętnie pomogą basker.wince...:)

                            i Ty do nich nalezysz ?
                            • shangri.la Re: Re; Do Jana 18.10.08, 23:00
                              Rozbawić Cię?:)
                              Sorry, ale pochlebiasz sobie, bo nie tyle "nie wiem", co nie zależy mi na
                              tym....od rozbawiania tutaj masz basker.winkę , monę, ledę i kilka ich równie
                              śmiesznych klonów:)

                              No tak, tego się właśnie obawiałam....;(
                              Otóż , jak widać , łudzisz sam siebie twierdząc , że ufasz ludziom, podczas gdy
                              z Twojego postu wynika brak zaufania do jednej z nielicznych ( jeśli nie
                              jedynej) szczerej i autentycznej osoby w tym miejscu.

                              P.S. Baseker.wince pomóc może jedynie egzorcysta....przeceniasz mnie:)
                              • jan_stereo Re: Re; Do Jana 18.10.08, 23:19
                                tak, i tu sie wszyscy nieliczni, szczerze i autentycznie poplakali :")
                                • shangri.la Re: Re; Do Jana 19.10.08, 10:51
                                  Przezorność jest cnotą, ale lekceważenie drugiego człowieka, zarówno przyjaciela
                                  , jak i wroga jest głupotą , która wcześniej lub później zemści się, pamiętaj:)
                                  A jeśli nie wierzysz, zapytaj basker.winki...:)
                                  • malawinka Re: Re; Do Jana 19.10.08, 11:37
                                    zdufana w sobie i szczekająca jak głuszec o świcie shangrila
                                    wpychająca się wszędzie za obietnicę paru groszy i wpływu,szczeka-
                                    jąca personalnie na adminów,a ci nie blokują jej,czyli ..... ?
                                    kopiesz groby szania,coraz więcej,z głupoty i zadufania,kop,kop,
                                    a ja tylko zacieram ręce,hi,hi,bo mi to jak najbardziej
                                    lekceważenie,lekceważenie hi,hi,hi,zaśmiał się królik
                                    miłego dnia
                                    • shangri.la Re: Re; Do Basker.winki 19.10.08, 11:48
                                      Jeśli zamierzasz mi grozić, odradzam szczerze(!)
                                      Nie znam cię i nic ci osobiście nie zrobiłam, a do czasu jak policja cię
                                      zdemaskowała, nawet nie wiedziałam i istnieniu twojej Koziej Wólki.
                                      Piszę tutaj od dwóch i pół roku, przestrzegając przed ludźmi złymi, podłymi,
                                      obłudnymi, takimi jak a36 i jej sługus, wampir, którzy niszczą realnie kobiety z
                                      forum.
                                      Twoje powiązania z nimi, urojenia wynikające z choroby oraz obsesje na moim
                                      punkcie mnie nie interesują tak długo, jak długo nie posuwasz się do gróźb wobec
                                      mnie.
                              • mona.blue Re: Re; Do Jana 19.10.08, 00:10
                                shangri.la napisała:
                                >
                                > Otóż , jak widać , łudzisz sam siebie twierdząc , że ufasz
                                ludziom, podczas gdy z Twojego postu wynika brak zaufania do jednej
                                z nielicznych ( jeśli nie jedynej) szczerej i autentycznej osoby w
                                tym miejscu.

                                Ach cóż za skromność.
                                • shangri.la Re: To tylko stwierdzenie faktu. 19.10.08, 10:44
                                  Nie ma nic wspólnego z rzeczywistą/fałszywą skromnością lub jej brakiem:)
                                  • mona.blue Re: To tylko stwierdzenie faktu. 19.10.08, 12:15
                                    Gdzie jak gdzie, ale myślę , że akurat tu znajdzie się wiele
                                    szczerości i autentyczności.
        • mona.blue Re: Alergia na szczerosć? 19.10.08, 00:13
          shachar napisała:

          > a to dopiero, szczerym mozna juz byc tylko w necie i pod nickiem
          > hyhy

          A o co chodzi? Znowu o to, żeby się przyczepić?
          • malawinka Re: Alergia na szczerosć? 19.10.08, 13:01
            z tego co wiem,to ktoś się bał i wysłał shanię,żeby porozrabiała,
            tak szczerze,że to niby ona się boi,że niewinna,że coś jej się po-
            myliło,nicki czy coś,jakieś sekty z insektami czy szczerością.
            a tak ogólnie to chodzi o to,żeby zrobić rozróbę tak jak monia.
            miłej niedzieli.
            • mona.blue Re: Alergia na szczerosć? 19.10.08, 20:31
              malawinka też chyba lubi czasem porozrabiać na forum :P
    • anaisanais Re: Alergia na szczerosć? 19.10.08, 14:32
      >>czujemy się skrępowani czyjąś otwartością,
      > prostolinijnością, lojalnością i szczerością.

      ja sie nie czuje skrepowana czyjas szczeroscia, czy otwartoscia.
      • shangri.la Re: Alergia na szczerosć? 19.10.08, 18:38
        Ja również nie, ale poczytaj tylko niektóre posty na tym forum.
        Mnóstwo ludzi usiłuje zbudować dobre relacje z innymi na braku zaufania,
        zapominając , że to przysłowiowe zamki na lodzie....
        Nie twierdzę, że na braku zaufania nie da się stworzyć NIC, ale z całą pewnością
        NIC DOBREGO, a szukamy przecież szczęścia, więc przede wszystkim dobra własnego
        i innych ludzi.
        Quo vadis?
        • pandora_pandora Re: Alergia na szczerosć? 19.10.08, 19:00
          zwiazki zbudowane na zaufaniu, tez moga okazac sie zamkami na lodzie. jedyna
          roznica, ze bolesniejsze bedzie to przebudzenie, jesli ufalo sie ludziom, ktorym
          ufac nie warto niz gdyby zaufania godni okazali sie ci, wobec ktorych bylismy
          nieufni.
          • shangri.la Re: Alergia na szczerosć? 19.10.08, 19:36
            Zgadzam się z Tobą, jakiś czas temu założyłam tu nawet wątek na powyższy temat:)
            Nie zgadzam się natomiast z tezą o "jedynej różnicy"....
            Moim zdaniem , różnica występuje na wstępie, na zasadzie; ufam temu człowiekowi,
            będzie dobrym partnerem w interesach np.
            Po jakimś czasie obdarzony przez nas zaufaniem człowiek zawodzi, załóżmy , że
            okazał się nieuczciwy.
            Ponoszę straty materialne i czuje rozczarowanie, ale mam poczucie własnej dobrej
            woli, uczciwości i tzw czyste sumienie, czyli ja ze swojej strony zrobiłam
            wszystko, co w mojej mocy, grałam fair do końca, jestem w porządku zarówno wobec
            tego człowieka, jak i siebie samej.
            Jaki jest sens wchodzić w podobny układ z założeniem "to i tak tylko kolejny
            oszust"?:)
            • pandora_pandora Re: Alergia na szczerosć? 19.10.08, 19:43
              sensem bywa zyciowa koniecznosc utrzymywania jakichs relacji z ludzmi niewartymi
              zaufania
              • shangri.la Re: Alergia na szczerosć? 19.10.08, 19:45
                "Jakichś", czyli nie bliskich:)
                • pandora_pandora Re: Alergia na szczerosć? 19.10.08, 20:26
                  jakichs, czyli jakichs, roznego typu i nasilenia, np: czasochlonnych.
        • anaisanais Re: Alergia na szczerosć? 19.10.08, 19:49
          Tresc glownego watku sugeruje ze WSZYSCY budujemy relacje przy braku szczerosci:
          "Wszechobecna obłuda i zakłamanie sprawiają, że zarówno w sytuacjach zawodowych,
          jak i towarzyskich czujemy się skrępowani czyjąś otwartością,prostolinijnością,
          lojalnością i szczerością. Co więcej , tego typu NORMALNE ludzkie zachowania,
          budzą obawy i podejrzenia."

          Tak jakby zjawisko ktore opisujesz bylo powszechne. Z tym sie nie moge zgodzic,
          podaje moj wlasny przyklad - ja staram sie byc szczera.
          Powiedzialabym ze ludzie jakich spotykam rowniez.
          Sa oczywiscie wyjatki ale jakos sie nimi nie przejmuje.

          Co do tego forum to ludzie ktorzy tu sie zjawiaja to ludzie z problemami. Maja
          problemy ze soba i w rezultacie z relacjami z innymi.
          Nie uwazam ich jednak za regule ale raczej wyjatek.
          Ja po prostu nie zgadzam sie z ogolnym stwierdzeniem watku ktory sugeruje jakas
          regule nieszczerosci, moze po prostu bardziej ja zauwazamy, bardziej nasz boli???

          Zgadzam sie z toba ze kluczem jest szczerosc wobec siebie.

          >> Quo vadis?
          Ku sobie.
          • shangri.la Re: Alergia na szczerosć? 19.10.08, 20:00
            Jestem przeciwnikiem wszelkich unifikacji, więc posądzanie mnie o użycie
            pierwszej osoby liczby mnogiej celem wmawiania forumowiczom, że "wszyscy"
            cierpimy na chroniczny brak zaufania jest nadinterpretacją.
            Opisuję zjawisko powszechne z stopniu niepokojącym, a inspirację stanowią
            głównie posty tego forum.
            To prawda, chroniczny brak zaufania można by określić mianem "problem ze sobą",
            gdyby nie fakt, że jest to problem społeczny, efekt stresującego życia w
            nieustannym oddzielaniu ziaren od plew, a w takich czasach właśnie żyjemy.
            "Ku sobie"? Zawsze warto wyjść na przeciw drugiemu człowiekowi....:)
            • anaisanais Re: Alergia na szczerosć? 20.10.08, 09:06
              Ja tez jestem przeciwniczka generalizacji, a uzywanie trzeciej osoby
              liczby mnogiej w zdaniu twierdzacym wyglada mi na taka :)

              Ku drugiemu czlowiekowi jak najbardziej, ale tylko znajac siebie
              mozna szczere i prawdziwe relacje budowac z drugim czlowiekiem. Juz
              starozytni wiedzieli ze Nosce te ipsum to podstawa.
              • malawinka Re: Alergia na szczerosć? 20.10.08, 10:24
                taki królik,to po łacinie noscamus noscamus i kto by pomyślał,no,no
              • shangri.la Re: Alergia na szczerosć? 20.10.08, 14:27
                Poznanie samego siebie dokonuje się działaniu, w relacjach z innymi ludźmi
                przede wszystkim.
                Nikt nie jest samotną wyspą, a żadna kontemplacja-medytacja własnych przymiotów
                nie odkryje przed Tobą własnej natury , tak jak zrobi to drugi, kochający , ale
                jednocześnie wymagający człowiek:)
                • anaisanais Re: Alergia na szczerosć? 20.10.08, 14:33
                  > Poznanie samego siebie dokonuje się działaniu, w relacjach z
                  innymi ludźmi
                  > przede wszystkim.

                  Zgadzam sie.

                  > Nikt nie jest samotną wyspą, a żadna kontemplacja-medytacja
                  własnych przymiotów
                  > nie odkryje przed Tobą własnej natury

                  A gdzie ja pisze ze kontemplacja medytacja? Pisze o kierunku nie o
                  metodzie.
                  • shangri.la Re: Alergia na szczerosć? 21.10.08, 08:21
                    A jednak odnoszę wrażenie, że mówimy o czym innym:)
                    Tylko człowiek zadowolony z własnego życia lub pogodzony z nim może sobie
                    pozwolić na szczerość wobec innych, jak i obdarzanie ludzi zaufaniem wbrew
                    własnym doświadczeniom.
                    Przez pogodzenie z życiem rozumiem zaakceptowanie własnego tu i teraz wraz z
                    otoczeniem, w jakim przyszło nam żyć, umiejętność wybaczania ludziom ich
                    słabości, ale bezpardonowe traktowanie wszelkich przejawów zła.
                    Skupianie się na sobie samym i teoretyczne roztrząsanie własnych przymiotów i
                    słabości na zasadzie autoanalizy nie ma porównania z rzeczywistą weryfikacją ich
                    w sytuacjach ekstremalnych.
                    Dlatego jestem przeciwna przywiązywaniem nadmiernej uwagi do teoretyzowania,
                    roztrząsania, psychoterapii i innych form przysłowiowego "dzielenia włosa na
                    czworo", bo wiem z doświadczenia, że życie potrafi być znakomitym, ale
                    przewrotnym arbitrem:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka