Dodaj do ulubionych

Psychiatra namawia do aborcji

14.11.08, 22:18
Po ośmiu miesiącach dość intensywnego związku okazało się iż jestem w trzecim
m-cu ciąży. Reakcja mojego partnera była jednoznaczna - wizyta u czterech
ginekologów, którzy pomogliby usunąć dziecko.
Nie spodziewałam się takiej reakcji ze strony psychiatry, którym zresztą był.
Ze wcześniejszych rozmów wynikało, że jest przeciwny tego typu zabiegom
poprzez wzgląd na zdrowie psycbohiczne i fizyczne kobiet, które się na to
zdecydowały.
Nie spodziewałam się Love Story ani pierścionka,wystarczyłoby zwykłe "Pomogę".
Gdy wracając z ostatniej wizyty nie chciałam się zdecydować, zaczął przytaczać
mi historie pacjentek które żyją po aborcji, jak również propozycje oddania
dziecka do domu dziecka jako alternatywne rozwiązanie.
Wtedy widziałam go ostatni raz. Oczyściłam się ze wszyskich uczuć do niego.
Całą miłość przelałam na maleństwo. W tej chwili ma trzy miesiące.
Najbardziej boli moje zaślepienie oraz fakt iż zaufałam człowiekowi, który na
codzień powinien kierować się przede wszystkim fachową i rzetelną pomocą wobec
innych ludzi...


Obserwuj wątek
    • moon_witch A czy ty jesteś jego pacjentką, czy tylko 14.11.08, 22:45
      znajoma? No cóż psychiatra też czlowiek nawet, nie masz pojęcia
      czasami jak bardziej chory od swojego pacjenta, potrafi być własnie
      psychiatra.

      • turbo_wesz Re: A czy ty jesteś jego pacjentką, czy tylko 25.11.08, 09:54
        czym się różni psychiatra od pacjentów? że może iść spać do domu.

        psychiatrzy nie śmieją się z tego dowcipu, gdyż wiedzą jak niedaleką od prawdy
        sytuację on przedstawia
        • pszeszczep666 Re: A czy ty jesteś jego pacjentką, czy tylko 25.11.08, 15:57
          Jakaś mitomanka albo aktywista antyaborcyjny rzucił "dramatycznego" posta i więcej się nie odezwał. Nie warto w tym temacie pisać. Lipa
          • jasmineczka33 Re: A czy ty jesteś jego pacjentką, czy tylko 25.11.08, 18:47
            pszeszczep666 napisał:

            > Jakaś mitomanka albo aktywista antyaborcyjny
            rzucił "dramatycznego" posta i wię
            > cej się nie odezwał. Nie warto w tym temacie pisać. Lipa

            Dokladnie tak jest, nie rozumie tylko chciala sie tym "psychiatra"
            chwalic, czy bylo jej wstyd, ze byla tylko mierna kochanka? takie
            musza przeciez pozbywac sie problemow, nie mowiac o tym, ze zaden
            normalny facet nie pakuje sobie kochanki do lozka bez
            antykoncepcji...Dziwne, to pewnie sam Rydzyk napisal...
    • nienill chrzanisz 15.11.08, 00:10
      który na
      > codzień powinien kierować się przede wszystkim fachową i rzetelną
      pomocą wobec
      > innych ludzi...
      nie "ludzi", tylko pacjentów
      nie "na co dzien", tylko w pracy

      nie jestes jego pacjentką, nie leczyl cie, tylko z toba sypial
      koniec
      kropka


      ale oczywiscie trzeba zrobic afere na forum
      • nangaparbat3 Re: chrzanisz 15.11.08, 00:40
        A Ty jestes pewna, ze to tak mozna rozdzielic - ze bedąc nie fair w stosunku do
        najblizszych bedziemy fair wobec pacjentow?

        A sformułowanie: nie "ludzi" tylko pacjentow jest po prostu kuriozalne - choc w
        kontekscie znajomosci psychologii przez polskich lekarzy poniekad celne.
        • nienill Re: chrzanisz 15.11.08, 19:18
          nangaparbat3 napisała:

          > A Ty jestes pewna, ze to tak mozna rozdzielic - ze bedąc nie fair
          w stosunku do
          > najblizszych bedziemy fair wobec pacjentow?

          tu nie chodzi o bycie fair, tylko o bycie dobrym lekarzem
          i oczywiste jest, ze moze byc on bardzo dobrym lekarzem i dzieki
          temu pomagac swoim pacjentom


          psychiatra to nie psycholog ani terpaeuta, tylko LEKARZ
          jak kazdy inny

          to czy moj kardiolog interesuje sie swoim dzieckiem nie ma nic do
          tego jak bedzie on prowadzil moje leczenie




          to sie nazywa profesjonalizm
          nawet terapeuta moze sobie z pewnymi rzeczami w realu nie radzic (bo
          nie ma takiej osoby, ktora by sobie ze wszystkim radzila), byleby
          tego nie przenosil na sesje i mial kontakt z superwizorem




          > A sformułowanie: nie "ludzi" tylko pacjentow jest po prostu
          kuriozalne
          czyli pasuje do pretensji i zarzutow pani polki
    • www00 Re: Psychiatra namawia do aborcji 15.11.08, 02:35
      Kurczę, to niefajnie..
      Coz, psychiatra to -w uproszczeniu-lekarz od przepisywania lekow i od
      diagnozowania chorob psychicznych, a nie od "znajomosci życia..".
      A poza tym, z tego co piszesz, zachowal sie dosc obludnie..
      Rozumiem, ze nie jestescie razem. a czy on mial swoja rodzine? bo wydaje mi sie,
      ze mial...?
      I chyba nie oczyscilas sie ze wszystkich uczuc do niego - a żal? a złość? a
      rozczarowanie? zawód? osamotnienie? bo dlaczego piszesz tu o tym na forum? czego
      oczekujesz? nie mowie, ze tu nie ma na Twoją sprawę miejsca, tylko nie wiem,
      dlaczego piszesz. a mysle, ze Twoje uswiadomienie sobie, po co o tym piszesz,
      pchnęłoby CIe naprzod. ludzie tu pytaja o radę, pytają, co inni sądzą, czasem
      prowokują, chca spytac, co mogli zrobic żle. Ty napisalas, jaka jest Twoja
      historia (przypomina to artykuł ku przestrodze w Claudii )
      - i co w zwiazku z tym? wystawiasz sie na ocene? Chcesz sie wytłumaczyć (przed
      kimś - przed sobą?), rozgrzeszyć? Chcesz sie wygadać? chcesz naszego sądu nad
      tym mezczyzna (wg powyzszych danych zachowal sie jak dupek:), nie mozesz sobie z
      tym poradzic i pytasz, czy ktos byl w podobnej sytuacji?-na to wszytko jest tu
      miejsce, tylko zakomunikuj, o co Tobie chodzi.
      Czytam, co piszesz, i wkurzam sie na tego goscia, dostrzegam trudnośc Twojej
      sytuacji - ale do czego Ci tu jestesmy potrzebni? dlaczego o tym piszesz?

      chce, zebys mnie dobrze zrozumiala. nie krytykuje, tylko dzielę sie swoim
      zastanowieniem, bo to mnie uderzyło w Twoim poscie.piszesz, JAK jest, ale nie
      komunikujesz, CZEGO CHCESZ. jezeli taka komunikacja rozciaga sie to na Twoje
      życie poza tym postem, to może Ci byc trudno.

      jest pozno, wiec moge bredzic:) ide wiec spac.
      xmatkapolkax -czy bardzo bredzę?
      a czy on uznał dziecko, uczestniczy finansowo?
    • leda16 Re: Psychiatra namawia do aborcji 15.11.08, 08:16
      Psychiatra, psycholog, prawnik, inżynier, etc., etc. to jest zawód, nie sposób istnienia. Zawód wykonuje się w zakładzie pracy,dla pieniędzy,określoną w umowie o pracę ilość godzin, nie w łóżku, przy stole, na wycieczce. Fałszywy i obłudny jest każdy, kto pragnie coś uzyskać bez zobowiązań ze swojej strony. I to by było tyle na temat istoty ludzkiej natury ;).
      • nangaparbat3 Re: Psychiatra namawia do aborcji 15.11.08, 09:12
        Rózne są zawody.
        Stolarzowi powierzam do naprawy swoj stolek, szewcowi buty. Nie obchodzi mnie,
        czy są obludnikami, czy nie.
        Psychiatra czy psychoterapeuta ma sie zajac moją chorą/cierpiacą duszą.
        Powierzam mu swoje emocje, sprawy wstydliwe, najbolesniejsze. Jeśli jest
        obludnikiem, jesli chocby tylko nie radzi sobie ze swoimi wlasnymi emocjami,
        moze łatwo uzyc mnie jako narzedzia do rozwiazywania własnych problemow,
        uciszania wlasnych leków. Zamiast pomoc, moze zaszkodzic, nawet bardzo.
        Niestety znam wiele takich przypadkow.
        • nienill bzdura 15.11.08, 19:23
          > Psychiatra czy psychoterapeuta ma sie zajac moją chorą/cierpiacą
          duszą.

          psychiatra leczy LEKAMI, chemią,
          "leczy" MÓZG, a nie zadną duszę

          > Powierzam mu swoje emocje, sprawy wstydliwe, najbolesniejsze.
          Jeśli jest
          > obludnikiem, jesli chocby tylko nie radzi sobie ze swoimi wlasnymi
          emocjami,
          > moze łatwo uzyc mnie jako narzedzia do rozwiazywania własnych
          problemow,
          > uciszania wlasnych leków. Zamiast pomoc, moze zaszkodzic, nawet
          bardzo.
          > Niestety znam wiele takich przypadkow.

          z tego co tu napisalas widac bardzo dobrze, ze nie rozrozniasz tych
          dwóch KOMPLETNIE roznych zawodów
          • nangaparbat3 Re: bzdura 15.11.08, 20:25
            To Ty mylisz psychiatrię z neurologią.
            • nienill Re: bzdura 15.11.08, 22:01
              a pozniej takie osoby jak ty wchodza do gabinetu i wybiegaja z niego
              z placzem, bo doktor nie przytulil, nie dal misia i nie zaspiewal
              kolysanki
              • nangaparbat3 Re: bzdura 16.11.08, 00:48
                nienill napisała:

                > a pozniej takie osoby jak ty wchodza do gabinetu i wybiegaja z niego
                > z placzem, bo doktor nie przytulil, nie dal misia i nie zaspiewal
                > kolysanki
                I to ma wynikac z faktu, ze Ty mylisz psychiatrię z neurologią?
                Chyba rzeczywiscie nic tylko sie rozpłakac.
                • nienill Re: bzdura 16.11.08, 01:05
                  to, ze tamte slowa pasuja takze do neurloga nie oznacza, ze sa
                  bledne w przypadku psychiatry

                  ale rozumiem, ze ty masz swoj wlasny swiat
                  i zasady logiki tez masz swoje wlasne

            • the_dzidka Re: bzdura 24.11.08, 12:20
              > To Ty mylisz psychiatrię z neurologią.

              Bredzisz. I to strasznie!
        • leda16 Re: Psychiatra namawia do aborcji 15.11.08, 21:20
          Psychiatra czy psychoterapeuta ma sie zajac moją chorą/cierpiacą duszą.
          > Powierzam mu swoje emocje, sprawy wstydliwe, najbolesniejsze. Jeśli jest
          > obludnikiem, jesli chocby tylko nie radzi sobie ze swoimi wlasnymi emocjami,
          > moze łatwo uzyc mnie jako narzedzia do rozwiazywania własnych problemow,
          > uciszania wlasnych leków


          Na pewno, nie zależnie od tego, czy "radzi sobie" ze swoimi emocjami czy nie, użyje Cię jako narzędzia do rozwiązywania własnych problemów finansowych. A któż ich nie ma...mają je nawet psychoterapeuci ;). A może zwłaszcza oni, skoro ukuli ogromnie dochodową dla własnych kieszeni teoryjkę "współuzależnionych"? Manipulacja zawsze jest szkodliwa dla każdego, kto pozwala sobą manipulować. Na obronę ludzi pracujących w zawodach zaufania publicznego - psychiatrów, psychologów, psychoterapeutów, sędziów, adwokatów, prokuratorów można powiedzieć tylko jedno - czym innym jest etyka zawodowa, czym innym zasady moralne stosowane w życiu prywatnym. W tym sensie prokurator może znęcać się nad własną żoną a psychiatra namawiać kochankę do aborcji.
          • nangaparbat3 Re: Psychiatra namawia do aborcji 16.11.08, 00:49
            Cały dowcip polega na tym, ze osoba, ktora nie daje soba manipulowac, raczej do
            psychiatry nie pojdzie.
            • moon_witch Re: Psychiatra namawia do aborcji 16.11.08, 12:30

              To nie dowcip, to tragedia. Ile zyc moznaby uratowac gdyby ludzie
              na czas trafiali do dobrych profesjonalistow...
          • selawi13 Re: Psychiatra namawia do aborcji 25.11.08, 09:57
            dziewczyno, pisz o przetworach, gotowaniu kalarepy, funduszach
            inwestycyjnych , czy na czym się tam na boga znasz, ale nie wypisuj
            głupot o "bajkach współuzależnionych" bo mi się słabo robi.
            Jesli nie widzisz związku między zyciem z osobą uzależnioną 5, 10,
            20 lat a pewnym zaburzonym systemem zachowań, funkcjonowania,
            dostosowania sie- to znaczy, że jedyne forum dla ciebie powinno być
            poświęcone dylematom- tipsy czarne czy różowe.
            Natomiast psychiatra, to- jak słusznie ktoś napisał- nie neurolog.
            Owszem, wypisuje leki, ale trafiają do niego ludzie z lękami,
            psychozami, depresją, etc..- i jesli nie wykazuje empatii, nie wnika
            w to, co dzieje się z pacjentem, a jedynie wypisuje recepty, to jest
            zwykłym konowałem, nie psychiatrą. Rozumiem rozżalenie autorki
            postu, życie to wprawdzie nie praca, ale można by się spodziewać, że
            jakiś pożytek z wykonywanego zawodu jednak będzie. Tymczasem- muka.
    • kol.3 Re: Psychiatra namawia do aborcji 15.11.08, 14:47
      Nie wiem co Cię tak dziwi. Bardzo typowa postawa. Ci co najbardziej
      pyskują przeciw dopuszczcalności aborcji, w życiu właśnie tak się
      zachowują jak twój partner. Pyskowanie nic nie kosztuje, wychowanie
      dziecka wymagania poświęcenia i kosztów.
      • elielieli Re: Psychiatra namawia do aborcji 15.11.08, 17:19
        Kochana, ja znam ksiezy katolickich ktorzy namawiaja do aborcji...i
        nie zartuje w tym momencie.
        • md65 Re: Psychiatra namawia do aborcji 15.11.08, 18:45
          To, wg.mnie kompletny brak odpowiedzialności ale-tacy są "na topie"
          myślący szczególnie własnym torem niewygodni bo mogą być
          niebezpieczni.Doszukiwałaś się autorytetu życiowego w, przepraszam,
          śmieciu?Nic dziwnego, tak to powinno być-odpowiedzialność do bólu.A
          co jest-promocja zer.Społeczeństwo skazane na samozagładę (to że
          przyrost naturalny jest minimalny to nie mój wymysł).
    • moon_witch Wiesz matko Polko... 15.11.08, 23:48

      Decyzja o dziecku to nie decyzja jednej strony, a dwoch. Wiec tak
      nie zganiaj winy na okrutnego psychiatre. Tylko takie decyzje
      podejmuja ludzie, po slubie, z olowkiem i kalkulatorem w reku. Czy
      ich stac na dziecko, czy razem pdolaja, czy starczy im sil na
      zajecie sie zarowno praca jak i wychowaniem. Jezeli jedna ze strom
      mowi "nie!" to sie bierze swoje jajo i szuka nowego faceta dla
      rodziny i taty dla dziecka. To XXI w. I takie tam gadanie zaszlam w
      ciaze, bo bylo intensywnie to durna dupa moze tylko mowic. Mam
      nadzieje, ze starczy ci zarowno sil,zarowno tych fizycznych i
      psychicznych na to aby dac dziecku to co mu potrzeba najlepszego, a
      oprocz tego twoja ekonomia pozwala na rozmnazanie, bo jezeli nie.
      To moze ten psychiatra ma racje...
      • nienill Re: Wiesz matko Polko... 15.11.08, 23:51
        eeeetam
        laska napisala, ze ma morze milosci, ktore przelewa na malenstwo

        moze sie tym morzem wykarmi
        ja osobiscie stawiam na to, ze sie w nim utopi


        w kazdym razie
        szczescia zycze

      • titta Re: Wiesz matko Polko... 24.11.08, 14:43
        KAzdy czlowiek, powinien sobie zdawac sprawe, ze podejmujac
        aktywnosc seksualna moze stac sie rodzicem. Nie ma 100%
        antykoncepcji (poza sterylizacja). Wiec nie ma co PO fakcje
        tlumaczyc, "ze powinna to byc decyzja obu stron". Byla. W momecie
        jak poszedl z naia do lozka. Dziecko to nie przedmiot, zeby wyrzucic
        czy zabic, bo ktos okazal sie nieodpowiedzialny.
        • moon_witch Re: Wiesz matko Polko... 25.11.08, 18:57
          To jest takie usparawuedliwianie niedbalstwa.
          Ci ktorzy sie chronia, chronia sie dobrze i nigdy wpadek nie maja.
          • jasmineczka33 Re: Wiesz matko Polko... 25.11.08, 19:28
            Nie spodziewałam się Love Story ani pierścionka,wystarczyłoby
            zwykłe "Pomogę".


            Dlaczego nie spodziewalas sie Love Story ani pierscionka po 8
            miesiacach? Czyzbys mu tylko dawala dupy? A on mial zone i dzieci?
            No ale teraz dowartosciowalas sie,bylo nie bylo, to nie dziecko
            Jozka z budowy, takie bys usunela nie czekajac na jego opinie,
            dziecko psychiatry, to cos "Lepszego", niekoniecznie trzeba
            usunac.Alimenty tez niezle, co? Jestem obronca kobiet, ale jak
            czytam takie wypociny, to naprawde mi sie noz w kieszeni otwiera...
          • Gość: Yamayka Re: Wiesz matko Polko... IP: *.com.pl 18.12.08, 00:48
            Niekoniecznie. Są kobiety, których płodność jest tak silna, że ich organizm
            zwalcza antykoncepcję (zwłaszcza hormonalną uznawaną za najskuteczniejszą)!
            Każda kobieta ma inny organizm i nie ma sensu zwalać na nią odpowiedzialności.
            Pójście do łóżka jest decyzją obustronną. Titta ma rację - trzeba się liczyć z
            faktem, że mogą z tego być dzieci. I trzeba za to wziąć odpowiedzialność. Tak
            mężczyzna jak i kobieta. Zapobieganie ewentualnemu poczęciu nie zwalnia od
            zapominania o nim.
    • nienill Re: Wiesz matko Polko... 16.11.08, 12:51
      > Tylko wytlumacz mi jak kobieta w Polsce ma to zrobic?

      na legalne zrobienie jej nie stac, ale dziecko utrzyma?
      a nawet jesli ma zamiar oddac do adopcji to nawet sama ciaza wplywa
      na jej finanse



      jakbym slyszala pare nastolatkow z rozmow w toku
      dlaczego wpadliscie?
      bo nie uzylismy prezerwatywy
      dlaczego jej nie uzlyliscie?
      bo kasy nie bylo
      • elielieli Re: Wiesz matko Polko... 16.11.08, 13:14
        Chyba czegos niezrozumiales...legalnie a medycznie sensowne to dwie
        rozne rzeczy. W Polsce nie istnieje mozliwosc
        jednoczesnie "legalna" i bezpieczna dla zdrowia kobiety.
        • nienill Re: Wiesz matko Polko... 16.11.08, 13:29
          elielieli napisała:

          > Chyba czegos niezrozumiales...legalnie a medycznie sensowne to
          dwie
          > rozne rzeczy. W Polsce nie istnieje mozliwosc
          > jednoczesnie "legalna" i bezpieczna dla zdrowia kobiety.
          "legalnie" dodalam calkiem swiadomie
          od prawie dwudziestu lat nie ma przeszkod formalnych jesli chodzi o
          swobodne podrozowanie
          a o przeszkodach finansowych juz wczesniej napisalam
          • elielieli Re: Wiesz matko Polko... 16.11.08, 13:40
            "swobodne podrozowanie" to materializacja hipokryzji o ktorej
            pisze. Osoby, ktore decyduja o tym, o czym tylko kobiety w wieku
            rozrodczym powinny decydowac, zmuszaja dorosle osoby do zycia w tym
            rozdwojeniu moralnosci i jazni.W tym watku jest mowa o *lekarzu*
            (bez sensu sa dygresje nad tym czy psychiatra powinien byc bardziej
            czy mniej "ludzki" niz inni lekarze...),ktory na codzien w praktyce
            zawodowej jest *przeciwko* aborcji, a tak naprawde potrzebuje prawa
            do zapewnienia swiadomej, bezpiecznej i zgodnej z wymogami medycyny
            XXI wieku aborcji, tak jak kazdy inny obywatel RP.
            • nienill Re: Wiesz matko Polko... 16.11.08, 13:47
              elielieli napisała:

              > "swobodne podrozowanie" to materializacja hipokryzji o ktorej
              > pisze.
              a ja pisze o realnym zyciu i koniecznosci radzenia sobie z ta
              hipokryzja, jesli ona juz istnieje
              • elielieli Re: Wiesz matko Polko... 16.11.08, 13:53
                Casami ta realna zdolnosc do radzenia sobie moze zostac zablokowana
                albo tylko oslabiona na skutek realnego zderzenia sie z hipokryta.
                Poprawny tytul powinien brzmiec:"Hipokryta namawia do aborcji".
                Wtedy mozna lepiej zrozumiec rozczarowanie autorki i niesmak jaki
                jej zostal po tym panu.
    • moon_witch Re: Wiesz matko Polko... 16.11.08, 13:37

      To wszystko co piszesz kobieto i twoje cytaty, ktore skads ludziom
      przytaczasz i na sile przekonujesz nie podlega komentarzom.
      Trzeba by bylo spasc dosc nisko, aby podjac dyskusje na ten temat z
      toba.
      • elielieli Re: Wiesz matko Polko... 16.11.08, 13:41
        Tak, trzeba by bylo spasc tak nisko zeby dotrzec do podstaw praw
        czlowieka, a z toba o tym porozmawiac pewnie sie nie da.
    • shangri.la Re: Zobowiązujące moralnie profesje 16.11.08, 14:21
      Słuszne oburzenie autorki postu wstępnego rozczarowanej brakiem zasad u
      człowieka, który był jej bliski, zostało poddane krytyce niesłusznej i
      krzywdzącej zarówno nią samą , jak i innych przedstawicieli moralnie
      zobowiązujących profesji, którzy swoim życiem dowodzą istnienia wartości ,
      którym służą.
      Owszem, są zawody wymagające szczególnego morale od ich przedstawicieli, a zawód
      lekarza jak najbardziej do nich należy.
      Dlatego ten człowiek bez wątpienia postąpił haniebnie, sprzeniewierzając się
      przysiędze Hipokratesa i żaden z jego pacjentów nie może się czuć bezpieczny
      pokładając zaufanie w lekarzu dwulicowym i obłudnym.
      Tyle tytułem oceny moralnej czynu.
      Zastanawiające jest natomiast usilne odwracanie uwagi od meritum i kierowanie
      jej na żelazny już temat zastępczy trybun sejmowych , czyli aborcję.
      Zastanawiające jest zwalnianie z odpowiedzialności moralnej człowieka , którego
      pierwszym i najważniejszym zadaniem jest obrona życia. Zastanawiające jest
      zachęcanie do dwulicowości w postępowaniu i kierowaniu się dwoma, odrębnymi
      systemami moralnymi na użytek pracy zawodowej i życia osobistego.
      Wszystkie wymienione zjawiska uważam za niebezpieczne, jak niebezpieczne i
      krzywdzące dla innych są wszelkie przejawy moralnej degradacji człowieka.
      "Jaką bronią wojujesz , od takiej giniesz"
      • elielieli Re: Zobowiązujące moralnie profesje 16.11.08, 14:44
        ja sie oparlam na troche mniej wznioslej filozofii i wyszlam z
        zalozenie, ze prawdopodobnie ten lekarz jak i inni lekarze czerpie
        nie lada satysfakcje zawodowe i spoleczne dzieki famie
        bycia "anyaborcjonista", a tak na prawde jak wielu zwyczajnych
        smiertelnikow widzi w aborcji najprostrze wyjscie z sytuacji.

      • nangaparbat3 Dzieki, Shangri. 16.11.08, 17:19
        Nie o aborcje chodzi, lecz o hipokryzje, w ktorej jestesmy mistrzami.
    • md65 Re: Psychiatra namawia do aborcji 17.11.08, 21:15
      Tak najbardziej poważnie: usunięcie ciąży będzie się wiązało z
      nieodwracalną niemożliwością jej posiadania w przyszłości a
      domniemany lekarz to "uosobienie Boga" które decyduje kto powinien a
      kto nie mieć potomstwo.Niestety, czasy w których zyjemy wymykają się
      kontroli nawet najlepszym "rządzącym".
      • armanda81 Re: Psychiatra namawia do aborcji 24.11.08, 14:31
        > Tak najbardziej poważnie: usunięcie ciąży będzie się wiązało z
        > nieodwracalną niemożliwością jej posiadania w przyszłości

        Co za bzdury.
    • ksg06 Niektore komentarze do wypowiedzi sa zenujace 23.11.08, 20:55
      Lekcewazacy i bardzo emocjonalny stosunek do piszacej, swiadczy o
      niedojrzalosci psychicznej tych osob.
      Kobieta szuka zrozumienia, wyzala sie, bo czuje sie oszukana, przez
      czlowieka, ktory ma przeciez naprawiac swiat.
      Zmajstrowal jej dziecko i umywa rece.
      Znana jest opinia, ze osoby pewne siebie, czesto nie interesuja sie
      psychologia - ci z problemami ja studiuja i potem zostaja "lekarzami
      dusz". Ten facet to potwierdzil.

      I jeszcze - mieszkam pol zycia za granica i naprawde ludzie
      przestancie samobiczowania Polakow. Ciezko byc dumna z polskosci,
      mimo, ze przeciez mam dowody na kazdym kroku, ze jest z czego.
      • nienill szukanie sobie grupy, do ktorej czlowiek 24.11.08, 00:15
        moglby przynalezec oraz utozsamiac sie z nia i jej osiagnieciami,
        jest objawem slabej psychiki (zeby nie powiedziec: niedojrzalej)

        > I jeszcze - mieszkam pol zycia za granica i naprawde ludzie
        > przestancie samobiczowania Polakow. Ciezko byc dumna z polskosci,
        > mimo, ze przeciez mam dowody na kazdym kroku, ze jest z czego.

      • tetsujin Re: Niektore komentarze do wypowiedzi sa zenujace 24.11.08, 11:54
        > Kobieta szuka zrozumienia, wyzala sie, bo czuje sie oszukana, przez
        > czlowieka, ktory ma przeciez naprawiac swiat.
        Od kiedy to psychiatra ma naprawiać świat? To był jej kochanek, a nie lekarz.
        > Zmajstrowal jej dziecko i umywa rece.
        Co, sam zmajstrował? Siedział nocami, dłubał w kącie i zmajstrował? A może
        wyrzeźbił, ew. znalazł w kapuście? Kobieto, lepiej uważaj bo tobie też ktoś tak
        zmajstruje.
        > Znana jest opinia, ze osoby pewne siebie, czesto nie interesuja sie
        > psychologia - ci z problemami ja studiuja i potem zostaja "lekarzami dusz".
        Znana jest opinia, że ziemia jest płaska. To nie znaczy, że jest zgodna z
        prawdą. To tak jakby na polonistykę szli analfabeci by potem uczyć j. polskiego...
        W skrócie: dorośnij, albo zostań trollem.
        • lilly_marlenne a idą! 19.12.08, 23:43
          Żebyś Ty wiedziała, ilu wtórnych analfabetów dostaje się rokrocznie na polonistykę.....
    • funstein Re: Psychiatra namawia do aborcji 24.11.08, 11:38
      psychiatrzy na co dzien oklamuja chorych wypisujac im recepty na drogie leki
      zamiast powiedziec, ze masturbacja powoduje depresje i schizofrenie.

      Tylko ile zarobilby psychiatra na takim czlowieku co po
      2 miesiacach by wyzdrowial?
      Nie pojechalby na Karaiby za pieniadze sponsora,
      nie bralby 100zl za pol godziny "konsultacji".

      Takie czasy, ze lekarze sa najbardziej zaklamanymi ludzmi.

      A Ty sie dziwisz, ze Twoj "kochanek" wyslal Cie na przerwanie ciazy.
      • bogiemslawiena Re: Psychiatra namawia do aborcji 24.11.08, 11:51
        Funstein, po raz 3 czytam już w którymś tam wątku o tej masturbacji
        i depresji jako jej konsekwencji... masz z tym jakiś problem? :D
        Wiesz, kiedy można mieć od brendzla problem? Jak się nie ma
        aleternatywy w postaci partnera innego niż własna dłoń ;) Wtedy to
        można dostać depresji od samotnego seksu ;)
      • tetsujin Re: Psychiatra namawia do aborcji 24.11.08, 11:56
        No właśnie! A poza tym się ślepnie, łysieje i wypadają zęby.

        Może mniej czytania popłuczyn katologicznych, a trochę podręcznika do biologii?
    • titta Re: Psychiatra namawia do aborcji 24.11.08, 12:19
      Tak jest czesto: czlowiek deklaruje niewiadomo co, osadza innych, a
      jak problem go dotknie, to okazuje sie kopletnie niedojrzaly.
      Przyjaciol poznaje sie w biedzie. Dlatego tez- na przyszlosc:
      najpierw obserwuje sie postepowanie czlowieka wobec innych (np.
      upierdliwej sasiadki, starszej ciotki, rodzicow i rodzenstwa), a
      potem dopiero zngazuje w zwiazek.
      A na razie, coz, przytulam. Nie bedzie latwo ale poradzisz sobie!
      Postaraj sie nie myslec o przeszlosci. Bez takiego faceta tobie i
      dziecku bedzie latwiej.
      • skomroch1 Re: Psychiatra namawia do aborcji 24.11.08, 14:29
        Bardzo dobrze, że nie uległaś. To pewnie nie było łatwe, co?
        Ten facet może doznał szoku, znam takie historie i to po pewnym czasie
        przechodziło. Jedna z takich par jest z sobą cały czas, mają super córkę, ale
        pierwszym hasłem "tatusia" na słowa dziewczyny "jestem w ciąży" było
        "anulować".Trudno , nie znając całej historii stanąć po konkretnej stronie.
    • armanda81 Re: Psychiatra namawia do aborcji 24.11.08, 14:28
      Zaraz, zaraz, czy w ciągu ośmiu miesięcy "intensywnego" związku nie
      rozmawialiście nigdy o ewentualnym potomstwie? Bo jeśli partner nie
      chce słyszeć o dzieciach, to chyba zrozumiałe, że trzeba się dobrze
      zabezpieczyć. A poza tym kobieta musi zdawać sobie sprawę, że
      zabezpieczeń pewnych w 100% nie ma, i w razie wpadki będzie musiała
      radzić sobie sama, czyli albo usunąć ciążę, albo oddać dziecko do
      adopcji, albo wychowywać je samotnie. Czyli tak czy inaczej, łatwo
      nie będzie.
    • doreen2 Re: Psychiatra namawia do aborcji 24.11.08, 17:05
      Czy był psychiatrą czy górnikiem, kierowcą MZK, dziennikarzem, lekarzem,
      bezrobotnym wałkoniem, wielbicielem kożuchów na mleku - to nieważne. Dość, że
      był niezłym dupkiem. Potraktuj go jako dawcę nasienia i olej sikiem falistym.
      Przynajmniej ja bym tak zrobiła. Ma małego mentalnego fiutka i jest podszyty
      strachem, że będzie musiał teraz być za kogoś odpowiedzialny. Pewnie popsułaś mu
      przyszłość zawodową, miał inne plany. A, nie zapomnij o jednym. Wycyckaj go z
      kasy. Na maksa, żeby każdy przelew z alimentami bolał.
      • malakas Re: Psychiatra namawia do aborcji 24.11.08, 21:21
        Jasne, kuty na cztery nogi cwaniak da sie wycyckać przez
        prowincjonalną gęś. Już to widzę.
    • paulina.galli Re: Psychiatra namawia do aborcji 24.11.08, 17:16
      (...) Reakcja mojego partnera była jednoznaczna - wizyta u czterech
      > ginekologów, którzy pomogliby usunąć dziecko.(...)

      A ja tak w kwesti technicznej - czemu az CZTERECH ginekologów mialo by usuwac
      ciążę? jeden by nie starczył??? Pod łokcie tych trzech pozostałych miało by go
      trzymac czy jak?
      Pytam z czystej ciekawosci :)
    • pan_opticum co to jest małe, czerwone i wspina sie po nodze? 24.11.08, 18:04
      homesick abortion

      -------
      www.eatmyshit.blox.pl
      Jak trwoga to do twaroga
    • essene Re: Psychiatra namawia do aborcji 24.11.08, 21:10
      ekhm... sku...el.
      I duże dziecko.
      Dobrze zrobiłaś. Owszem ,pewnie boli, ale chyba lepiej... Bo w obliczu takiej
      reakcji nie wiadomo, jakim byłby tatusiem w domu, dużym rozkapryszonym
      gó...arzem czy tyranem.

      ---
      nie zaprzedawaj duszy diabłu. Bóg da Ci za nią więcej.
    • mortimerx1 propaganda śmierci!!! 24.11.08, 22:17
      powyższy post to zwykła propaganda śmierci!!!
      równie dobrze ja mogę napisać
      : w niektórych krajach broń palną łatwo dostać, kula zabija szybko a u nas w kraju toż to zadupie trzeba nielegalnie kupić , noża użyć albo innych narzędzi aby zabić no istna nie Ewropa
    • r_mol Po pierwsze - trzeba się było zabezpieczać 25.11.08, 09:42
      Po drugie - skoro tę pierwszą sprawę zawaliłaś -trzeba było usunąć a nie
      zawracać głowę. Jak się bałaś konsekwencji prawnych to trzeba było gościa
      naciągną na skrobankę za granicą.
      • sankanda Re: Po pierwsze - trzeba się było zabezpieczać 18.12.08, 08:16
        odnosnie tytulu : czy to znaczy, ze psychiatra powinien byc
        frajerem, ktorego mozna ciaza wrobic w niechciany zwiazek ?
        co z tego, ze psychiatra ? to moglby byc jakikolwiek inny facet...
        a z nastepnym facetem postepuj razsadniej :) i szanuj sie :
        tabletki, spiralki, srodki lokalne (gabki, czopki) sa dla normalnych
        kobiet.
        • Gość: Yamayka Re: Po pierwsze - trzeba się było zabezpieczać IP: *.com.pl 19.12.08, 09:46
          Wrobić ciążą?? Wytłumacz proszę. To on przepraszam jakiś ciemny jest, że nie
          wie, czym się seks może skończyć??

          sankanda napisała:
          i szanuj sie :
          > tabletki, spiralki, srodki lokalne (gabki, czopki) sa dla normalnych
          > kobiet.
          A dla facetów prezerwatywy! Więc czemu, idąc tym tokiem myślenia, on się nie
          szanował??
          • sankanda Re: Po pierwsze - trzeba się było zabezpieczać 19.12.08, 10:06
            on sie szanowal tak, jak szanuje sie kazdy egoista. moze zaczniemy
            go osadzac za to, ze zdradzal zone ? oczywiscie nie bedziemy osadzac
            zrobinonej na szaro kolezanki za to, ze sypiala z zonatym
            mezczyzna...
            odpowiedzialnosc ponosza obie strony, a to, ze facet jest psychiatra
            nie ma w tym zadnego znaczenia chyba, ze wykorzystana byla jego
            pacjentka. z lekarz pacjentkami chyba nie powinien sypiac...;) i
            tylko w tej sytuacji zawod tego faceta ma znaczenie.
            kobieta, ktora nie zabezpiecza sie uprawiajac seks z zonatym
            mezczyzna... nie szanuje sie, bo malo jest facetow, ktorzy lekko i
            latwo odejda w takiej sytuacji od rodziny i kobiety powinny o tym
            wiedziec.
            ja zycze autorce watku wszystkiego lepszego, gratuluje motywacji i
            zycze duzo szczescia, na ktore ona zasluguje i ktore jej sie nalezy,
            ale w interesie kobiet "jeszcze-nie-zrobionych-w-konia-przez-
            egoistycznych-typkow" nie bede obarczac jej kochanka wina za to, co
            sie stalo....
            • sankanda Re: Po pierwsze - trzeba się było zabezpieczać 19.12.08, 10:21
              z bardzo ludzkiego punktu widzenia dodam, ze tego pana uwazam za
              ostatniego ch...ja i szmate, ale przeciez to niczego nie zmieni.
            • Gość: Yamayka Re: Po pierwsze - trzeba się było zabezpieczać IP: *.com.pl 19.12.08, 11:06
              sankanda napisała:

              > odpowiedzialnosc ponosza obie strony

              zgadzam się :)

              > ale w interesie kobiet "jeszcze-nie-zrobionych-w-konia-przez-
              > egoistycznych-typkow" nie bede obarczac jej kochanka wina za to, co
              > sie stalo....

              Dało mi to do myślenia, jednakże nie oznacza to, że facet jest bez winy.

              Tylko jakoś mi umknął w tym wszystkim motyw zdradzania żony. Autorka posta nic o
              tym nie pisze, więc może nie ma sensu pochopnie wyciągać wniosków na temat
              szacunku i sypiania z żonatymi...

    • sankanda Re: Psychiatra namawia do aborcji 19.12.08, 11:50
      faktycznie, ona nie pisze o tym, ze facet ma rodzine.... cos mi sie
      uroilo..;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka