Dodaj do ulubionych

Dogging ;-)

09.10.07, 12:53
Czytaliście? Ratunek dla wszystkich dramatycznie
niezaspokojonych...;-)

wiadomosci.onet.pl/1620190,11,item.html
Obserwuj wątek
    • marek_kolomanski Re: Dogging ;-) 09.10.07, 13:33
      Czytałem to kilka lat temu. Kolejny "prawdziwy" artykuł...
      • alta_rica Re: Dogging ;-) 09.10.07, 13:44
        A to przepraszam...
        Siedzenie w pracy odmóżdża jednak.... ;-)
        • marek_kolomanski Re: Dogging ;-) 09.10.07, 13:50
          Sam jestem zdziwiony, że zapodali ten stary tekst jako nowy. Jakaś zapchajdziura
          widocznie była im potrzebna. Pewnie nie jeden raz już podobne "sensacyjne"
          teksty były wywlekane z przepastnego dziennikarskiego archiwum...

          Ten akurat jest mi znany na 100% i nie ma możliwości pomyłki, pamiętam jak z
          kumplem śmialiśmy się z owego "doggingu"
          • alta_rica Re: Dogging ;-) 09.10.07, 13:53
            Ok :-)
    • eeela Re: Dogging ;-) 09.10.07, 14:02
      Tekst istotnie stary, co nie znaczy, ze juz nie mozna o nim rozmawiac :-)
    • awa-cs Re: Dogging ;-) 17.10.07, 03:25
      Hehe, kolejna seks-sensacyjka ;)
      • wiktoriada111 Re: Dogging ;-) 17.10.07, 09:49
        A ja tak sobie myślę,że mi szkoda tych ludzi. Sprowadzanie seksu do
        czynności czysto hedonistycznej, bezuczuciowej, mechanicznej,
        jak..jedzenie lodów czy obiadu, to strasznie przygnębiająca sprawa.
        Jacy Ci ludzie muszą się tak naprawdę czuć samotni, skoro szukają aż
        takiej formy bliskości,albo jak zblazowani skoro szukają takich
        rozrywek. Nie rozpatruję tego jako przejawu upadku obyczajów, ale
        kolejnego objawu zanikania podstawowych relacji międzyludzkich,
        zanikaniu uczuć, szacunku do siebie, zanikania świata intymności,
        odzieranie go ze skóry i mięsa aż do gołej kości, mam nadzieję że
        rozumiecie. raczej mnie ten tekst zasmucił niż rozbawił.
        • eeela Re: Dogging ;-) 17.10.07, 14:55
          Mi nie szkoda. Ja sie w zyciu naogladalam i naczytalam tego typu sensacji.
          Niemal codziennie ogladamy kawalki 'Sexcetera', programu
          dokumentalno-obyczajowego o pornografii i seksie. Doszlam do wniosku, ze ja tych
          ludzi po prostu nie jestem w stanie zrozumiec, a skoro ich nie rozumiem, to nie
          mam podstaw do wspolczucia. To przeciez calkowicie mozliwe, ze oni sa szczesliwi
          rownie mocno jak ja, majac swoja intymnoc i bliskosc, tylko nie jestem tego w
          stanie pojac.
    • beata-jedenastka Re: Dogging ;-) 18.10.07, 04:58
      eeetammm
      a ja juz myslalam ze moze z psami :)
      Bez zartow dla mnie dno. Nawet nie staram sie zrozumiec tych
      osobnikow.
      • marek_kolomanski Re: Dogging ;-) 18.10.07, 10:11
        Ja też początkowo myślałem, że z psami to robią:)

        Abstrahując od całej tej moralności itp, zastanawia mnie inna rzecz. Co jest
        fajnego w wystawianiu fiuta na jesienno-zimowe, niesprzyjające warunki
        atmosferyczne ???

        Goła dupa na mrozie? Nie, dziękuję...:)
        • gomory Re: Dogging ;-) 18.10.07, 10:48
          > Abstrahując od całej tej moralności itp, zastanawia mnie inna rzecz. Co jest
          > fajnego w wystawianiu fiuta na jesienno-zimowe, niesprzyjające warunki
          > atmosferyczne ???
          > Goła dupa na mrozie? Nie, dziękuję...:)

          Pewnie spora czesc "dogger(s)ow" zastanawia sie co moze byc fajnego w narzekaniu na brak seksu.
          Chyba wola miec gola dupe na mrozie i podniecajace doznania niz seksualne frustracje ;).
          • wiktoriada111 Re: Dogging ;-) 18.10.07, 15:21
            Przepraszam za offtopa ale wyobraziłam sobie gołą dupę na mrozie...
            hahahahaha!!
            Nie rozumiem takich ludzi... Jak patrzę na to z perspektywy swoich
            uczuć, to jak pisałam wyżej, chyba muszą być cholernie samotni. Bo
            gdybym ja się bzykała dla samego bzykania, szybko z byle kim..to
            chyba by mnie to bardziej dołowało niż brak seksu. To już bym wolała
            sobie sama dobrze robić.Niż zdać sprawę,że niby się bzykam ale
            emocjonalnie otacza mnie pustynia.
            Może rzeczywiście oni widzą to inaczej, wszak w głowie im nikt nie
            siedzi... Chyba, że mamy tu jakiegoś doggersa co to gołą pupą na
            mrozie straszy? Niech powie jak to jest...tzn jak to czuje, ten
            sport?,a nie jak jest z gołą pupą na mrozie rzecz jasna, tu
            wystarczy mi moja wyobraźnia.
            Ech...koniec dnia w pracy odmóżdża...pomyslałam o innych rzeczach z
            męskiego asortymentu i o tym, że na mrozie to chyba trudno go mimo
            wszystko w gotowości utrzymać, a przy takim -10C to nawet
            niebezpiecznie go mokrego takiego potem wystawiać, a jak już w gumce
            to nie strach że przymarźnie?? Sorki za offtopa,no ale nie moglam
            się powstrzymać... Głupawka mnie dopadła:-D
            • marek_kolomanski fiutek na mrozie 18.10.07, 16:50
              Nie boją się, że im fiutek zamarznie, pęknie i odpadnie?
              Może go przed stosunkiem psikają odmrażaczem do zamków samochodowych?
              • chris_gda doggersmap.com 15.12.07, 17:03
                serwis dla doggerow
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka