Dodaj do ulubionych

Uczucia...

IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 06.11.03, 22:28
Czy potraficie stlamsic w sobie uczucia, przejac absolutna kontrole nad
nimi? Jezeli tak, to co wtedy czujecie? Zadowolenie czy pustke?

Pozdr.


ryb
Obserwuj wątek
    • Gość: Richelieu* Re: Uczucia... IP: *.localdomain / 213.77.25.* 06.11.03, 22:35
      no i następny o nirwanie dindonga. Jak można czuć się nie mając uczuć? Nic się
      wtedy nie czuje. Pustki też nie
      • Gość: ryb Re: Uczucia... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 06.11.03, 22:40
        Uczucia a uczucia to dwie odrebne sprawy. Do kogos, do siebie, niby te same
        ale inne...



        ryb
        • Gość: Richelieu* Re: Uczucia... IP: *.localdomain / 213.77.25.* 06.11.03, 22:48
          absolutne bezuczuciowie to zrobienie z siebie cyborga. A że nie da się zrobić
          z siebie cyborga więc nie da się kompletnie wyprać z uczuć. Zawsze są.
    • komandos57 Re: Uczucia... 06.11.03, 22:36
      Forma pytania...........A niech tam,niech idzie
    • Gość: girlfriend Re: Uczucia... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.03, 22:38
      A bo to ma jaki sens, Panie? Z tego biorą się choroby.
      I po pierwsze, które konkretnie uczucia?

      :)
      • Gość: ryb Re: Uczucia... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 06.11.03, 22:44
        A musi byc sens? Po prostu, uczucia, do innych, do siebie. Temat ogolny.


        ryb
        • malvvina Re: Uczucia... 06.11.03, 22:46
          potrafie - pewnego rodzaju uczucia w pewnych sytuacjach
          i zgodnie z planem nie czuje nic
          • Gość: ryb Re: Uczucia... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 06.11.03, 22:51
            To niedobrze, powinnas czuc zadowolenie.


            ryb
            • malvvina Re: Uczucia... 06.11.03, 23:05
              dlaczego mam sie czuc zadowolona ? celem kontroli lub nieokazywania (czasem
              nie to samo) nie jest radosc.
              To wlasnie dlatego ze wiem lub czuje ze okazanie tych uczuc przyniesie mi cos
              negatywnego tak postepuje.
              Mam sie cieszyc ze swoich nieumiejetnosci i slabosci ?
              Wolalabym okazac je w sposob ktory nie przyciagnie mi gromow lub potrafic
              zainkasowac negatywne reakcje na nie
              a tu figa

              > To niedobrze, powinnas czuc zadowolenie.
              >
              >
              > ryb
              • Gość: ryb Re: Uczucia... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 06.11.03, 23:21
                No wlasnie powinnas sie cieszyc z tego ze masz kontrole nad swoimi slabosciami
                czy nieumiejetnosciami. Ale widze ze Ty sie nie cieszysz, i tez nie czujesz
                nic. Mysle ze w tej chwili czujesz pustke...


                ryb


                PS. Nic personalnego, naprawde :)
                • Gość: girlfriend Re: Uczucia... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.03, 23:26
                  > nic. Mysle ze w tej chwili czujesz pustke...

                  Chiba nie, chiba zjadła sporo arabskich ciasteczek :)
                  • Gość: ryb Re: Uczucia... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 06.11.03, 23:37
                    jak sie najesz ciasteczek, to jestes wypelniony, po brzegi. Wtedy nie ma
                    pustki :)))
                    • Gość: girlfriend Re: Uczucia... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.03, 23:42
                      Powinniśmy opatentować ten sposób na stłamszenie pustki wewnętrznej ;))
                      • procesor Re: Uczucia... 06.11.03, 23:46
                        Gość portalu: girlfriend napisał(a):
                        > Powinniśmy opatentować ten sposób na stłamszenie pustki wewnętrznej ;))

                        Za późno.
                        Od dawna znana jedna z przyczyn otyłości - zażeranie problemów i wewnętrznej
                        pustki.
                        • malvvina Re: Uczucia... 06.11.03, 23:51
                          ciacha popchnelam wlasnie halwa i juz nie moge !
                          a pustki to nie mam za diabla !
                          co robic ?

                          > Gość portalu: girlfriend napisał(a):
                          > > Powinniśmy opatentować ten sposób na stłamszenie pustki wewnętrznej ;))
                          >
                          > Za późno.
                          > Od dawna znana jedna z przyczyn otyłości - zażeranie problemów i wewnętrznej
                          > pustki.
                          • Gość: az Re: Uczucia... IP: *.magtel.net.pl 06.11.03, 23:54
                            karmić uczucia szerością, dobrą wolą oraz nadzieją i wiarą
                        • komandos57 Re: Uczucia... 06.11.03, 23:54
                          procesor napisała:
                          > Od dawna znana jedna z przyczyn otyłości - zażeranie problemów i wewnętrznej
                          > pustki.
                          XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
                          Mam tylko 62 kg.czy to znaczy ze nie mam problemow? A pani zaba boi?
                        • Gość: girlfriend Re: Uczucia... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.03, 23:57
                          Poodło. Tu chodzi tylko i wyłącznie o arabskie ciasteczka i ich dobroczynny
                          wpływ wszelaki.

                          Poza tym od problemów można równie dobrze schudnąć, jak powszechnie wiadomo.
                      • Gość: ryb Re: Uczucia... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 07.11.03, 00:06
                        :))) tego sie nie da opatentowac, bo zeby opatentowac to trzeba cos czuc:)))
                        • Gość: girlfriend Re: Uczucia... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.03, 00:16
                          > :))) tego sie nie da opatentowac, bo zeby opatentowac to trzeba cos czuc:)))

                          :D
                          moim zdaniem wystarczy umieć liczyć ;)
                          • Gość: ryb Re: Uczucia... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 07.11.03, 00:20
                            :) a jak nie czujesz pieniedzy, czy cyferek? Widzisz, to tez trzeba czuc.
                            Wszystko trzeba czuc.:)))


                            ryb
                            • Gość: girlfriend Re: Uczucia... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.03, 00:37
                              > Wszystko trzeba czuc.:)))

                              żeby potem mieć co tłamsić? a idźże ;)
        • Gość: girlfriend Re: Uczucia... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.03, 22:48
          Nie stawiałabym znaku równości między "tłamsić" i "przejąć kontrolę".

          Tłamszenie nie ma najmniejszego sensu, moim skromnym zdaniem.
          Jeśli przez kontrolę rozumiesz to, że należy sobie zdawać z uczuć sprawę przy
          pomocy rozumu - głosuję za.

          :)
          • Gość: ryb Re: Uczucia... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 06.11.03, 23:06
            Rozpoczalem watek troche abstrakcyjnie, bo mozna rozne przypadki tutaj podac.
            Tlamszemie czy przejecie kontroli w tym wypadku nie maja znaku rownosci, ale
            sa prawie podobne w wyniku.


            ryb

            PS. I abstrakcyjnie pozostawiam :)
            • Gość: girlfriend Re: Uczucia... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.03, 23:16
              Nie prawda, wynik jest inny :)

              Tłamsisz - i tak Cię dopadną, wyglądną w najmniej spodziewanym momencie,
              przechytrzą Cię.

              Nie wyobrażam sobie natomiast braku kontroli nad uczuciami. To by była
              południowoamerykańska nowela do kwadratu.

              De facto więc, to tłamszenie i brak kontroli mają ten sam skutek :)))
              • Gość: ryb Re: Uczucia... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 06.11.03, 23:27
                :))) Jak dobrze stlamsisz to Cie nie dopadna...A wynik jest taki sam. No
                prawie.


                ryb

                • Gość: girlfriend To chyba jakieś słabe ino i na krótką metę. n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.03, 23:31
    • komandos57 Re: Uczucia... 06.11.03, 22:43

      Co? A pani zaba boi??
      • Gość: ryb Re: Uczucia... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 06.11.03, 22:45
        Bardzo boi, wczoraj i dzisiaj...


        ryb
        • komandos57 Re: Uczucia... 06.11.03, 22:51
          Kto tu dzisiaj ma jakiekolwiek uczucia.Komaercja zjadla wszystko.Jak juz ktos
          zacznie pieprzyc o wyzszej psychologii to dostaje zatwardzenia.Pieprzy i
          pieprzy i pieprzy.I sam pisze i sam sobie odpisuje i pieprzy,i przytacza
          wyuczone frazesy i forsuje swojego joba i jest zly ze inny glosu nie
          zabieraja.Przepraszam ze pisze to na Twoim watku.Ciebie mozna strawic i
          dlatego,niesmialo pisze to tu.
          • Gość: ryb Re: Uczucia... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 06.11.03, 22:57
            :)) Dobrze ze piszesz, o to chodzi. Co lepsze piszesz do rzeczy :)))


            ryb
    • kwieto Re: Uczucia... 06.11.03, 22:58
      Tlamsic?
      Kontrolowac?

      brrr
      • Gość: ryb Re: Uczucia... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 06.11.03, 23:09
        Dlaczego brrr? Czy moze dlatego ze przestajesz byc czlowiekiem czy istota?


        Pozdr.


        ryb
        • kwieto Re: Uczucia... 06.11.03, 23:19
          Kojarzy mi sie z kastracja/amputacja.
          Wole swobodny przeplyw
          • Gość: ryb Re: Uczucia... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 07.11.03, 00:09
            Dobrze Ci sie kojarzy, to jest kastracja/amputacja.


            ryb
            • kwieto Re: Uczucia... 07.11.03, 07:59
              No wiec po o kastrowac czy amputowac?
              Jaki mialby byc cel?
              Bo przecziez nie kastruje sie siebie dla zabawy?
      • komandos57 Re: Uczucia... 07.11.03, 00:04
        kwieto napisał:

        > Tlamsic?
        > Kontrolowac?
        >
        > brrr
        XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
        dlaczego brrrrr?dlaczego?
        • kwieto Re: Uczucia... 07.11.03, 08:01
          Brrr, bo tlamszenie i kontrolowanie jakies takie niefajne jest
    • Gość: az Re: Uczucia... IP: *.magtel.net.pl 06.11.03, 23:01
      Uczucia są kontrolowalne. Można je kreować.
      Pomaga mi spojrzenie z szerszej perspektywy.
      Radosne uczucia szanuję, przy smutnych staram się swoją uwagę skierować w inną
      stronę. Jeśli mogę (a chyba zawsze mogę) staram się też ocenić wagę tych uczuć
      oraz znaleźć ich źródło, które (znów chyba zawsze) jest we mnie.
      • Gość: ryb Re: Uczucia... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 06.11.03, 23:13
        Widze ze rozumiesz mnie :). A czasami, nie boisz sie ze przesadzisz w swojej
        kontroli? Tak, pojdziesz krok za daleko?


        Pozdr.


        ryb
        • Gość: az Re: Uczucia... IP: *.magtel.net.pl 06.11.03, 23:18
          Trudno zrozumieć kogoś, kto zadaje pytania (jak sam mówi) abstrakcyjne.
          O co Ci chodzi z tą przesadą, z tym krokiem za daleko?
          • Gość: ryb Re: Uczucia... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 06.11.03, 23:45
            Odpowiedziales dobrze, po mojej mysli. Po co czytasz inne posty? Teraz juz
            jestes zdezorietowany i trudno mi bedzie sie z Toba porozumiec. A tak dobrze
            sie zapowiadalo...Szkoda.


            ryb
            • Gość: az Re: Uczucia... IP: *.magtel.net.pl 06.11.03, 23:49
              Coś kręcisz.
              Cóż to za uczucia u Ciebie się wzbudziły z racji kilku moich pytań?
              • Gość: ryb Re: Uczucia... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 07.11.03, 00:03
                Wlasnie ja nie mam uczuc, z tego powodu czuje pustke...Czuje sie jalowy (tak
                to sie pisze?)

                Chodzilo mi o to, czy kontrolowanie swoich uczuc nie staje sie po pewnym
                czasie niebezpiecznym zjawiskiem prowadzacym do znieczulicy.


                ryb
                • komandos57 Re: Uczucia... 07.11.03, 00:08
                  Gość portalu: ryb napisał(a):

                  > Wlasnie ja nie mam uczuc, z tego powodu czuje pustke...Czuje sie jalowy (tak
                  > to sie pisze?)
                  >
                  > Chodzilo mi o to, czy kontrolowanie swoich uczuc nie staje sie po pewnym
                  > czasie niebezpiecznym zjawiskiem prowadzacym do znieczulicy.
                  XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
                  bzdet ci sie wymyka Ryba.Uczucia,kontrola,znieczulica>>>>Ale zestawienie
                  slow!!!!!
                  >
                  > ryb
                  • Gość: ryb Re: Uczucia... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 07.11.03, 00:16
                    Bo kontrola nad uczuciami moze prowadzic do znieczulicy. Dla przykladu:
                    Idziesz ulica no i tak dalej...potem wszyscy mowia ze znieczulica panuje...


                    ryb
                    • Gość: az Re: Uczucia... IP: *.magtel.net.pl 07.11.03, 00:21
                      Aaa, to mów mi tak od razu.
                      Co innego kontrola uczuć, co innego działanie.
                      Wolisz automaty: uczucie -> określone działanie?
                      • Gość: ryb Re: Uczucia... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 07.11.03, 00:31
                        Wiesz temat jest szeroki, mozna to w rozny sposob ujac np. jak procesorka,
                        albo Ty, albo Komandos.

                        Mnie chodzi o swiadome czy nieswiadome przekroczenie granicy uczuc, roznych. I
                        jak sie pozniej z tym czujemy.


                        ryb
                        • Gość: az Re: Uczucia... IP: *.magtel.net.pl 07.11.03, 00:35
                          No to tak:
                          Mam prawo kontrolować swoje uczucia. To nakłada na mnie odpowiedzialność za
                          nie. Również za działania z nich wynikające. No i jak zrobię coś "be" to mi
                          głupio i się wstydzę. Żadnej pustki.
                • Gość: az Re: Uczucia... IP: *.magtel.net.pl 07.11.03, 00:10
                  Teraz prowokujesz? Uczucia to i kamień podobno ma.
                  Wolę kontrolować swoje uczucia niż być nieobliczalanym automatem.
                  Nie sądzę, by kontrolowanie uczuć prowadziło do znieczulicy. Uczucia się
                  pojawiają, idzie o ich odbiór.
      • komandos57 Re: Uczucia... 07.11.03, 00:17
        Gość portalu: az napisał(a):

        > Uczucia są kontrolowalne. Można je kreować.
        > Pomaga mi spojrzenie z szerszej perspektywy.
        > Radosne uczucia szanuję, przy smutnych staram się swoją uwagę skierować w
        inną
        > stronę.
        XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
        Podziwiam cie.Czyli innymi slowy,manipulujesz soba,uczuciami?Ja,z przykroscia
        powiem ze nie potrafie.
    • komandos57 Re: Uczucia... 06.11.03, 23:13
      Uczucia...Owszem mam.Musze je skrywac by nie ranic drugiej osoby.Nie chce tych
      uczuc rozdrabniac.I co z tego ze podkochuje sie qw5?Musze to skrywac.Bo mam
      malego brata ktorego kocham i ktoremu musze byc ojcem przez szereg dlugich
      lat.Chyba ze popuszcze sobie i zaczne sie rozdrabniac.Ale jak do tej
      pory......daje sobie z tym rade.Co jeszcze Ryba ? Nie mozesz rozebrac nagiego...
      • Gość: girlfriend Re: Uczucia... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.03, 23:20
        > Uczucia...Owszem mam.Musze je skrywac by nie ranic drugiej osoby.Nie chce
        tych
        > uczuc rozdrabniac.I co z tego ze podkochuje sie qw5?Musze to skrywac.

        Ty masz specyficzne pojęcie "ukrywania", hihi ;)
        Ukrywanie przez pokazywanie ;)
        • komandos57 w koncu cos mam swojego 06.11.03, 23:23
          Gość portalu: girlfriend napisał(a):

          Ty masz specyficzne pojęcie "ukrywania", hihi ;)
          > Ukrywanie przez pokazywanie ;)
          XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
          cos wlasnego.nie utozsamiam si z idiotyzmami innych.Moj bzik jest moim.
          • Gość: girlfriend Re: w koncu cos mam swojego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.03, 23:25
            Eee...ale to by był ten sam bzik, tylko po drugiej stronie lustra ;)

            :)
      • Gość: ryb Re: Uczucia... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 06.11.03, 23:33
        To prawda, nie mozesz rozebrac nagiego. Tylko ze niektorzy chca sie jeszcze
        dobrac do wnetrznosci, szczegolnie do twojego serca, mozgu i doswiadczenia
        robic...

        Rozumiem Ciebie z qw5, ja sie kochalem w Ta_. Olala mnie, udalo mi sie
        stlamsic uczucia do niej...no, ale czuje pustke. Czyli jeszcze nie kontroluje
        w 100% swoich uczuc do niej. Ale jestem juz blisko, powiedzmy 99%.



        ryb
        • procesor Re: Uczucia... 06.11.03, 23:43
          Nie lubie tłamsic uczuc..
          Ale czasem musze.

          Nie udeptuje dobrych uczuc. Ale te złe czasem musze. Bo moga byc groźne. Dla
          mnie i otoczenia.

          Z tym że staram sie nie czuć winna za to że czuje co czuje. Wiesz - że czuje
          złość, gniew, rozpacz, agresję. Bo na ogół wychowuje sie nas w duchu "nie złosc
          sie tak - złość jest zła". :) Staram sie z boku stanąć i popatrzec na swoje
          uczucia - co oczywiście nie zawsze jest możliwe.. zalezy od siły z jaka coś
          odczuwam.

          A czy warto stłamsic czasem swoje uczucia? Wiesz Rybie jakie miałam
          skojarzenie? Z wypadkiem - gdzie musisz nieśc pomoc i musisz zapanowac nad
          bólem, strachem - by móc sie skupic na tym co robisz bo od tego zalezy czyjes
          życie. Nawet gdy to zycie najblizszej osoby. A moze zwłaszcza gdy to życie
          najblizszej osoby.
          Zamiast płakac trzeba wtedy przytomnie działąć, czyz nie? A szalejące uczucia
          moga w tym przeszkodzić.
          • Gość: ryb Re: Uczucia... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 06.11.03, 23:56
            Witaj :)

            No wlasnie, uczucia moga byc wielka przeszkoda, szczegolnie w ratowaniu zycia.
            Moga byc czyms pieknym, moga byc nieszczesciem dla kogos innego, czy nawet
            siebie samego.


            Pozdr.


            ryb

          • komandos57 Re: Uczucia... 06.11.03, 23:57
            procesor napisała:
            Z wypadkiem - gdzie musisz nieśc pomoc i musisz zapanowac nad
            > bólem, strachem - by móc sie skupic na tym co robisz bo od tego zalezy
            czyjes
            > życie. Nawet gdy to zycie najblizszej osoby. A moze zwłaszcza gdy to życie
            > najblizszej osoby.
            > Zamiast płakac trzeba wtedy przytomnie działąć, czyz nie? A szalejące uczucia
            > moga w tym przeszkodzić.
            XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
            ale to nie o ten rodzaj uczuc chodzi mila Procesorko.Powiem Ci ze jak
            jednych,tak drugich,tych opisanych przez Ciebie doswiadczylem na sobie.
        • ta Re: Uczucia... 07.11.03, 22:21
          Gość portalu: ryb napisał(a):

          > Rozumiem Ciebie z qw5, ja sie kochalem w Ta_. Olala mnie, udalo mi sie
          > stlamsic uczucia do niej...no, ale czuje pustke. Czyli jeszcze nie kontroluje
          > w 100% swoich uczuc do niej. Ale jestem juz blisko, powiedzmy 99%.

          Ha, dopiero teraz natknęłam się na to ciasteczko ( marchewkę?).
          Całkiem niezły masz gust, ryb :)

          Ja czuję sporą radość widząc was tutaj razem i gadających ludzkim głosem.
          Uczuć tych nie tłamszę i mam nadzieję, nie zrobi tego także nikt inny.
          Paczpani , cudnie jest. Pchajmy tak dalej :)

          Ta_

          • Gość: ryb Re: Uczucia... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 08.11.03, 21:50
            :))) Robisz mi nadzieje...no chyba ze to tylko marchewka:)))

            Ale masz racje, gust to ja mam :)))


            Pozdr.


            ryb
    • komandos57 Znow gdzies pobiegles Ryba?. 06.11.03, 23:28
      Gdzie do licha cie nosi o tej porze?
      • Gość: ryb Re: Znow gdzies pobiegles Ryba?. IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 06.11.03, 23:35
        Jacys nawiedzeni ciagle do mnie dzwonia!!! Nie moge sie skoncentrowac na watku
        mego zycia, cholera by to wziela!!!


        ryb
        • Gość: girlfriend dobra rada od dobrej ciotki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.03, 23:40
          Wyrwij kabel.
          Chyba że masz na nim net :)
    • jmx Re: Uczucia... 07.11.03, 00:13

      A po co tłamsić?
      Niech [rzepływajajak rzeka. Nie trzeba bać sie uczuć, nawet te negatywne są
      potrzebne a stłamszone prędzej czy później zniszczą :-)
      • komandos57 Re: Uczucia...jmx 07.11.03, 00:18
        Zes zdrowa?I zapomnialas o mnie.Ale wierze w Twoje uczucia do mnie.Bo ja tez
        cie uczuciam.
      • Gość: Triss Merigold Re: Uczucia... IP: *.acn.waw.pl 07.11.03, 00:21
        No właśnie, po co tłamsić? Tłamszenie uczuć kojarzy mi się z wypieraniem, potem
        mogą wrócić ze zdowjoną siłą, destrukcyjnie. Kontrolować można do pewnych
        granic; ból, rozpacz, żałobę i inne negatywne uczucia trzeba przeżyć ale nie
        pozwolić im przejąć całkowitej kontroli nad swoim życiem.
        • jmx Re: Uczucia... 07.11.03, 00:23

          Tak :-). Bo to ja mam uczucia a nie one mnie.

          Kom - Ciebie nie da się zapomnieć ;-)
          • komandos57 Re: Uczucia... 07.11.03, 00:29
            jmx napisała:

            >
            > Tak :-). Bo to ja mam uczucia a nie one mnie.
            >
            > Kom - Ciebie nie da się zapomnieć ;-)
            XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
            Tez Cie pamietam.Zes taki nocny marek?Wchodzisz tak pozno...
            Wracajac do Twojej wypowiedzi.....owszem,ty masz uczucia,ale.....wydaje mi sie
            ze teoryzujesz.Kiedys tez tak myslalem.Walonki jednak sprowadzily mnie na
            ziemie.
            • jmx Re: Uczucia... 07.11.03, 01:30

              Hmmmm... a może to kwestia umiejętności zdystansowania się do siebie?
              Bo wszystkie uczucia mijają, prędzej czy później. A im dłużej z nimi
              walczymy/wypieramy tym dłużej nam towarzyszą (te niechciane).
        • Gość: ryb Re: Uczucia... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 07.11.03, 00:25
          Oooppsss, mialem isc spac. A co zrobic, jak sie przekroczy te granice
          kontroli? masz jakis lek na to?


          ryb
          • jmx Re: Uczucia... 07.11.03, 00:57

            Granice kontroli? A jest coś takiego? ;-)
            To wg mnie albo strach (przed prawdziwym czuciem) albo lenistwo....
            Albo.... potrzebny odpowiedni człowiek, do odblokowania ;-)
    • Gość: ryb To ja ide spac... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 07.11.03, 00:23
      Z uczuciami do Was wszystkich :)))


      Dobranoc


      ryb


      PS. No jeszcze posiedze 10 minut, ale nie wiecej :)
      • Gość: ryb Jeszcze raz, po mojemu... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 07.11.03, 00:39
        -.. -
        • jmx Re: Jeszcze raz, po Twojemu... 07.11.03, 01:32

          --. --.. .. ..-.. -.- ..- .-
    • komandos57 Re:Znalazles uczucia Ryba? 08.11.03, 22:03
      Temat rzeka.Ale wielu boi sie wchodzic w te wode.
      • Gość: ryb Re:Znalazles uczucia Ryba? IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 08.11.03, 22:10
        Witaj :)

        Tak pomyslalem sobie zeby troche poplywac w tych roznych uczuciach. No
        ale...moze ktoregos dnia poplywam.


        ryb
        • jmx otwórz oczy.... 09.11.03, 00:36

          ....jesteś nimi otoczony jak powietrzem :-)
          • Gość: ryb Re: otwórz oczy.... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 09.11.03, 01:11
            :))) Oczy mam otwarte:))) Tylko te powietrze :)))


            Pozdrawiam serdecznie:)))


            ryb
            • jmx Re: otwórz oczy.... 09.11.03, 01:26

              Gryzie :-))) szczególnie... tu (gdzie jestem) ;-)))

              Pozdrawiam i dobranoc :-))))
              • Gość: ryb Re: otwórz oczy.... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 09.11.03, 01:32
                Agrhhh, gryzie w oczy :))) Ty na wszystko masz odpowiedz :)))


                Rowniez Pozdrawiam i zycze Dobrej Nocy :)))


                ryb
    • jasmintea Re: Uczucia... 09.11.03, 01:45
      Witam:)
      Niektore potrafie.
      I jesli juz mi sie to uda - to faktycznie nie czuje nic - Malvvina ma racje -
      zadowolenia tez nie - Rybie -skad ten pomysl? - po prostu nic..
      Pusto..

      I co dziwniejsze - czasami pustka ta nie wymaga wypelnienia.. Po prostu jest.

      Tyle tylko,ze nie jest mi z tym za dobrze. Moze dlatego,ze ja przewaznie zyje
      uczuciami, klebia sie we mnie i miotaja.. A jako osoba impulsywna czesto im sie
      poddaje:)
      I taka pustka jest stanem cokolwiek nienaturalnym dla mnie:)

      Pozdrawiam
      • dingdong Re: Uczucia... 09.11.03, 01:56
        Witaj:)

        Zrobilem sobie taki maly baromert...Jedni nie czuja nic i okreslaja to jako
        nic, inni moga to nazwac pustka. Ja nazywam to pustka. Poniewaz dla mnie nic,
        oznacza brak uczuc. Moge sie mylic w tym co pisze, ale chyba nie w tym co
        czuje :))) Zreszta moze byc juz za pozno na takie debaty. wlasnie znalazlem
        swoj mozg spiacy smacznie obok kawiatury :)))


        Dobranoc :)))


        ryb


        PS. Mozesz wczesniej wpadac? Brak mi Twoich wczesnych postow :)))
        • jasmintea Re: Uczucia... 09.11.03, 02:06
          :)))

          Ja nazywam to wymiennie - raz "nic raz pustka - dla mnie to jedno i to samo:)
          Moze upraszczam ale..

          Przypomniala mi sie ostatnia taka sytuacja - gdy nagle pewnego dnia udalo mi
          sie obudzic z ta pustka w sobie - z jakas taka ogromna pusta przestrzenia
          gdzies w srodku..

          To wtedy zrozumialam tak naprawde i do konca - ze przeciwienstwem milosci nie
          jest nienawisc - tylko obojetnosc.

          Sadze,ze z innymi uczuciami jest podobnie - patrzysz na kogos/ na cos i widzisz
          pusta biala przestrzen.. Nic nie obchodzi Cie nic co dotyczy tej rzeczy/osoby.

          Do tego czasami dochodzi sie po dlugich staranich -a czasami od razu. Nie ma
          reguly.
          Ale w uczuciach nigdy nei ma reguly.

          Faktycznie - pozno sie zrobilo:) Zaczyna mi sie swiat rozmywac..:)))

          Dobranoc:))

          PS. Miło:) Ja zagladam sporadycznie. Niestety. Tylko na maile jeszcze odpisuje -
          ale i to z coraz dluzszymi przerwami..
          Ale kto wie.?:))

          Miłych snow
    • cossa Re: Uczucia... 09.11.03, 01:51
      jakis czas temu zalozylam podobny watek
      o uczuciach nie do czucia ale do kontrolowania
      czy tez wyuczenia - temat mi bliski
      dla Ciebie rowniez Rybie?

      tlamsze uczucia od dziecka
      bo wtedy wydawalo mi sie, ze tak musze i tak bedzie lepiej
      teraz staram sie nie tlamsic
      ale czasem po prostu nie umiem inaczej

      tlamszenie niesie ze soba
      sklocenie, walke wew miedzy powinienes a chce
      czasem tlamszenie
      daje pewnego rodzaju sile, wladze
      "bo ja sie trzymam, nie pokaze po sobie
      albo pokaze az nadto"

      "Kamizelka" Prusa dobrze obrazuje to co chce powiedziec
      bo jak zwykle nic blyskotliwego do glowy mi nie wpada ;)

      pozdr.cossa
      • jmx Re: Uczucia... 09.11.03, 01:57

        Ale to jest o okazywaniu uczuć, a nie o tłamszeniu jako takim...
        Bo można sobie nie przyznawać prawa do czucia-tego-co-się-czuje i dlatego
        tłamsić. A można coś czuć, chcieć to przekazać dalej i...... to jest dopiero
        pustka....


        (a miałam iśc spać... dzieńdobry? ;-))
      • dingdong Re: Uczucia... 09.11.03, 01:59
        Witaj Cosso :)))

        Super napisalas :))) Moge odpowiedziec jutro? Juz powoli schodze, naprawde,
        jestem lzejszy niz pylek...:)))


        Dobranoc :)))


        ryb
      • jasmintea Re: Uczucia... 09.11.03, 02:17
        Cosso:))
        Dlaczego?
        A moze nie powinnam pytac dlaczego tylko - i co teraz?
        Czy teraz potrafisz czuc sie na tyle wolna i bezpieczna, zeby pozwolic sobie na
        prawo do odczuwania?:)

        Zastanawia mnie jeszcze cos : tlamszenie - takie chowanie w sobie, przed
        swiatem.. czy "wymazywanie" uczuc - po to ,zeby nawet przed samym soba nie tyle
        sie do nich nei przyznawac ile ich faktycznie nie czuc.

        Mozna bowiem - czuc az nadto, a swiatu pokazywac maske "bezuczuciowca".
        Mozna nie czuc nic - a okazywac,ze sie czuje.
        Mozna czuc co innego zupelnie niz widac na zewnatrz.
        Mozna po prostu nie czuc nic..

        Wyczerpalam wszelkie mozliwosci? Nie sadze.

        Czesto pokazujemy swiatu "ocenzurowana" wersje naszych uczuc - ja tak robie.
        Nie widac JAK BARDZO cierpie, smuce sie, tesknie, ale tez jak sie ciesze i jak
        zalewa mnie fala szczescia..
        Takie "przebrane" w grzeczna maske uczucia - wychodza na zewnatrz - po co
        ludzie maja dziwnie na mnie patrzec?
        Juz i tak sie przygladaja podejrzliwie gdy usmiecham sie na ulicy, albo
        podspiewuje albo przechodzac glaszcze po nosie kamiennego niedzwiedzia :)
        Albo gdy ide nie mogac powstrzymac lez.

        Ale po co ja to pisze - to wszystko jest takie oczywiste..

        Dlatego m.in. mniej mnie jest na Forum. Czytam od czasu do czasu - i to co
        chcialabym dodac jest takie.. oczywiste wlasnie - takie chwilami trywialne.
        Moze i madre ale .. Eeeehhh...

        Pozostaje mi sie usmiechanc figlarnym usmiechem i poszukac jakiegos tematu do
        zartow:)

        Pozdrawiam serdecznie

        JasminTea
        • cossa Re: Uczucia... 11.11.03, 02:48
          pozna noca do jasminowej cossa napisala:
          wiec o tlamszeniu dwa slowa. jestes dzieckiem odczuwasz radosci, smutki -
          dziecko okazuje soba - jakie aktualnie uczucie nim wlada:) czasem nie podoba sie
          to rodzicom. padaja slowa, grozby.. "nie wolno Ci sie cieszyc" "nie masz prawa
          byc zla". i dziecie takie zapatrzone w rodzicow nagina uczucia pod siebie i pod
          swiat zewnetrzny. szybko zalapuje, ze nie ma prawa okazac zlosci, ze nie moze
          poleniuchowac, ze nie moze sie cieszyc, odczuwac radosci. oczywiscie to nie
          musza byc sytuacje codzienne. wystarczy pare takich kluczowych chwil w zyciu i
          wlasciwie czlek nie wie co czuje. z jakichs przekonan "glos" mowi jedno, a serce
          cos zupelnie innego. jest dyskusia wewnatrz co powinno sie czuc a nie samo
          uczucie. a wyrzuty sumienia gdy zwyciezy serce. i obcosc, niepewnosc siebie gdy
          "glos" okaze sie silniejszy.

          cos tego typu mialam na mysli :)

          pozdr.cossa

          jasmintea napisała:

          > Zastanawia mnie jeszcze cos : tlamszenie - takie chowanie w sobie, przed
          > swiatem.. czy "wymazywanie" uczuc - po to ,zeby nawet przed samym soba nie
          tyle sie do nich nei przyznawac ile ich faktycznie nie czuc.
          • Gość: girlfriend Re: Uczucia... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.03, 14:14
            Przysięgam Cossa na co chcesz, ze nie ma takiej rzeczy, którą "powinnaś".
            Klnę się na własną głowę :)))
            • cossa Re: Uczucia... 11.11.03, 23:30
              bez zaklec wiem ;)
              teraz juz wiem ;)

              pozdr.cossa

              Gość portalu: girlfriend napisał(a):

              > Przysięgam Cossa na co chcesz, ze nie ma takiej rzeczy, którą "powinnaś".
              > Klnę się na własną głowę :)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka