Gość: girlfriend
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
07.11.03, 15:48
dokładnie to, na co zasłużył.
ani troche więcej ani trochę mniej.
wszystko jest konsekwencją tego, kim jesteśmy i to bezpośrednią.
rzecz jasna, to kim jesteśmy, wynika z tego, jak nas rodzice traktowali i
blablabla i blablabla i tralalala.
ale dziś sami za to odpowiadamy - za ewentualne przemeblowanie siebie.
wszyscy psycholodzy, psychiatrzy, księża, książki, znajomi, przyjaciele,
ciotki, sąsiadki, medytacje, wakacje, religie, filozofie, filmy, wrogowie -
wszystko to są w najlepszym razie katalizatory. tylko i wyłącznie.
zostawiając na boku wyjątek pt.śmierć partnera - na całą resztę zasługujemy.
wszyscy bez wyjątku.
i nie litujcie się nad sobą tak, bo słabo się robi. i nie pochylajcie się z
taką troską, bo nad niewłaściwymi się pochylacie.
dziękuję za uwagę.
gf