Dodaj do ulubionych

zlosc - wybuchy

12.01.09, 13:14
Jak pomoc osobie, ktora nie potrafi zapanowac nad wlasnym gniewem? Ktora robi z igly widly, wpada w furie z tego powodu, robil tzw. pieklo a potem zaluje i przeprasza? Wiem, ze on zdaje sobie sprawe, ze zle robi i chce to zmienic. W chwili zlosci zachowuje sie skandalicznie, jest uparty, obraza sie, nie mozna do niego przemowic i uspokoic bo denerwuje sie jeszcze bardziej. Nie przyjmuje krytyki (dopiero jak ochlonie), nie ma dystansu do siebie, narzuca innym swoje zdanie i przyjmuje je jako jedyne wlasciwe? Szantazuje emocjonalnie, ma sklonnosci do karania (jesli tak nie zrobisz to...)? Jak pomoc takiej osobie, co lezy u podloza takiego zachowania? Jak postepowac w razie takiego ataku agresywnosci?
Obserwuj wątek
    • ca-ti Re: zlosc - wybuchy 12.01.09, 14:35
      Trzeba pomóc przede wszystkim sobie, uciekając od takiej osoby.
      Jeśli z jakiegoś powodu nie jest to możliwe, np. z powodu miłości do
      takiego osobnika (mąż, kochanek, brat,syn) lub stosunku pracy (szef)
      zacząć pracować nad asertywnością. Jest trochę literatury na ten
      temat.
    • grenzik Re: zlosc - wybuchy 12.01.09, 15:22
      Ja tak miałem, tzn. byłem taki dynamit. I podstawa, to było samemu zdać sobie
      sprawę (wynika z tego, co piszesz, że on rozumie), że dzieje się coś złego i
      dojść powoli, co było przyczyną. Sam sobie musi pomóc.
    • archiwalda Re: zlosc - wybuchy 13.01.09, 09:12
      Nie piszesz kto to jest, czym innym trochę są wybuchy wściekłości u
      nastolatka np., a czym innym u dorosłego faceta, a zwłaszcza gdy
      byłoby to w sytuacji jakiejś zależności. Tak czy siak wymaga to
      pracy nad sobą przez tę osobę, jeśli to ktoś niepełnoleni łatwiej go
      jakoś pokierować.

      A dla Ciebie pierwsza, dorażna wskazówka, żeby w razie takiego ataku
      starać sie wogóle nie wchodzić w interakcje z furiatem. Nie
      uspokajać , nie tłumaczyć logicznie, nie dawać sie sprowokować, to
      tylko go nakręca. Starać się jak najszybciej wyjść z pola rażenia i
      poczekać aż mu przejdzie. Jeśli nie jesteś podwładna powiedzieć
      krótko wrócimy do tematu jak ochłoniesz i koniec dyskusji. Wiem, że
      to trudne, ale pomaga:)

      Powodzenia.
      .
    • tytus_flawiusz Re: zlosc - wybuchy 13.01.09, 09:54
      zapalniczka napisała:

      > Jak pomoc osobie, ktora nie potrafi zapanowac nad wlasnym gniewem? Ktora robi z
      > igly widly, wpada w furie z tego powodu, robil tzw. pieklo a potem zaluje i pr
      > zeprasza? Wiem, ze on zdaje sobie sprawe, ze zle robi i chce to zmienic. W chwi
      > li zlosci zachowuje sie skandalicznie, jest uparty, obraza sie, nie mozna do ni
      > ego przemowic i uspokoic bo denerwuje sie jeszcze bardziej. Nie przyjmuje kryty
      > ki (dopiero jak ochlonie), nie ma dystansu do siebie, narzuca innym swoje zdani
      > e i przyjmuje je jako jedyne wlasciwe? Szantazuje emocjonalnie, ma sklonnosci d
      > o karania (jesli tak nie zrobisz to...)? Jak pomoc takiej osobie,

      wyluzuj, jej juz nic nie pomoże.

      > co lezy u pod loza takiego zachowania?

      wredny, sku...syński charakter


      > Jak postepowac w razie takiego ataku agresywnosci?

      kopnąc w dupę, albo inaczej przypie...ć. Terapia taka ma prawie 100%
      skuteczności i długofalowe działanie
    • cara.mordsith Re: zlosc - wybuchy 14.01.09, 11:03
      A mozesz jakos wiecej konkretow? kto to jest dla ciebie? od jak dawna sie znacie?
      • tlustakrowa Re: zlosc - wybuchy 17.01.09, 15:40
        moja koleżanka tak ma, ale dopiero od roku
        ciekawe co było u niej przyczyną takiego zachowania
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka