Dodaj do ulubionych

jestem dzieciakiem bo nie pochwalam zdrady..?

13.01.09, 10:30
Mam prawie 21 lat.
Ostatnio dowiedzialam się, ze jestem dzieciakiem i mam dziecinne podejście bo mam zasady..
Powiedział mi to jeden z moich kolegów. Otóż rozmawialiśmy ostatnio o zdradzie i moralności. On uwaza, ze męzczyzna ma pełne prawo zdradzac kobietę. Uważa, że taki już jest dzisiejszy świat i że musze się z tym pogodzić. Że wierność nie istnieje.
Zawsze myślałam, ze jest to sprawa uczciwości-jedni zdradzają, inni nie. Myślałam, że przygodny seks-zdrada na imprezach raczej nie jest czymś normalnym.
Okazało się , ze jestem dzieciakiem, ze nikt się takich zasad nie trzyma, ze to bujda, złudzenie..
Czy naprawdę w dzisiejszych czasach liczy się tylko kopulacja?
Obserwuj wątek
    • tytus_flawiusz Re: jestem dzieciakiem bo nie pochwalam zdrady..? 13.01.09, 10:39
      > Czy naprawdę w dzisiejszych czasach liczy się tylko kopulacja?

      łe, a dlaczego tak pospolicie, kopulacja współczesna polszczyzna zna wiele
      ładniejszych określeń jak ru...ko, bzykanko, posuwanko... nie można tak ładniej
      ? romantyczniej.

      co do meritum, to nie prawda, ze liczy się tylko chędożenie, wazni są tez
      kumple, paintball, deska, pornosy i świńskie kawały.

      ducha nie gaś. Choć w zasadzie monogamia jest synonimem monotonii, łapiesz :-)
      • tapatik Re: jestem dzieciakiem bo nie pochwalam zdrady..? 14.01.09, 22:41
        tytus_flawiusz napisał:

        > Choć w zasadzie monogamia jest synonimem monotonii, łapiesz :-)

        To, że monogamia i monotonia mają identycznie dwie pierwsze spółgłoski nie
        oznacza wcale, że są synonimami.

        Wyrazy współczucia dla Twojej... pardon... Twoich kobiet.
    • teklana Re: jestem dzieciakiem bo nie pochwalam zdrady..? 13.01.09, 10:41
      Nie dorastaj w takim układzie.Ja tez jestem dzieciakiem w tej
      kwestii i dobrze sie z tym czuje.Czasy takie, siakie,czy owakie-
      liczy sie to co masz głowie.Każdy ma prawo uważać jak chce,albo jak
      mu wygodnie;-)
    • horpyna4 Re: jestem dzieciakiem bo nie pochwalam zdrady..? 13.01.09, 11:06
      Twój kolega to dzieciak. Najlepiej świadczy o tym jego stwierdzenie
      "taki już jest dzisiejszy świat". Otóż taki świat był ZAWSZE. Faceci
      zawsze uzurpowali sobie prawo do skoków w bok.
      • tytus_flawiusz Re: jestem dzieciakiem bo nie pochwalam zdrady..? 13.01.09, 11:16
        horpyna4 napisała:

        > Faceci zawsze uzurpowali sobie prawo do skoków w bok.

        a Ty mają TAKI nick się temu dziwisz ? :-)
        • horpyna4 Re: jestem dzieciakiem bo nie pochwalam zdrady..? 13.01.09, 11:25
          Ja się niczemu nie dziwię, dziwi się założycielka wątku. Mnie tylko
          śmieszą teksty o "dzisiejszym świecie", bo już w starożytności takie
          były.
          • marzeka1 Re: jestem dzieciakiem bo nie pochwalam zdrady..? 13.01.09, 11:37
            "On uwaza, ze męzczyzna ma pełne prawo zdradzac kobietę."- niech tak uważa,
            skoro myśli niewłaściwą główką, to dlaczego się dziwisz,ż tak myśli. Tylko
            zwyczajnie nie wybieraj takich facetów na życiowych partnerów.
            • tytus_flawiusz Re: jestem dzieciakiem bo nie pochwalam zdrady..? 13.01.09, 11:39
              marzeka1 napisała:

              > "On uwaza, ze męzczyzna ma pełne prawo zdradzac kobietę."- niech tak > uważa,

              taaaa..... a zdradza pewnie z kozą czy rurą od odkurzacza :-)
          • tytus_flawiusz Re: jestem dzieciakiem bo nie pochwalam zdrady..? 13.01.09, 11:38
            horpyna4 napisała:

            > bo już w starożytności takie były.


            no, pamiętam. To były orgie nie to co dziś... popelina
    • shangri.la Re: Patologicznie męzczyzńi 13.01.09, 13:49
      Mężczyźni wychowani w patologicznych rodzinach, a przez patologię rozumiem nie
      tylko alkoholizm, ale również tzw porządne rodziny, w których ojciec sadysta
      znęca się nad matką i dziećmi fizycznie i/lub psychicznie, zazwyczaj powielają
      zachowania ojca.
      Jego brak szacunku dla kobiet oraz brak przyznawania kobietom prawa do
      samodzielnego funkcjonowania, myślenia, działania jest w istocie nie uznawaniem
      kobiety jako OSOBY, istoty niezależnej, myślącej, czującej i działającej.
      Matki-niewolnice całe życie usiłujące uchronić swojego "oseska" przed mniej lub
      bardziej zasłużonym gniewem ojca-sadysty, lecz w oczach osesków również nie
      zasługują na szacunek i tak wszystkie kobiety zaczyna uznawać jako narzędzie
      służące jedynie zaspokojeniu jego mniej lub bardziej wyszukanych potrzeb.

      Jak się zjawi tutaj Pardetoks, opowie Wam więcej o życiu z ojcem -sadystą i
      matką-niewolnicą.
      • tytus_flawiusz nawiedzone kobietony 13.01.09, 13:54
        tak, tak... nie ma to jak mieć jeden uniwersalny dowód na wszystkie zjawiska

        Cave ab homine unius libri
        • shangri.la Re: To ty P. Bara.detoks? 13.01.09, 13:57
          Nick ci zabanowali?
          A te łacińskie sentencje na wabia na starszych pań?
          Myślisz, że dodajesz sobie powagi? hihihi
          • tytus_flawiusz nie, lord Vader 13.01.09, 14:03
            Ten Bara-bara, to jakiś kochanek niewierny co cię w trąbę puścił, żeś tak go w
            pamięci wyryła ? Też miał ojca despotę i matkę Isaurę ?

            > A te łacińskie sentencje na wabia na starszych pań?

            tak wiem, strasznie nie trendy, nie to co psychodeliczne "mądrości" rodem od
            współczesnych mędrców "nowej wiary" pokroju Samsona czy innych wynalazców
            "leksji" wszelakich
            • shangri.la Re: nie, lord Vampir 13.01.09, 14:10
              Tak P.Bara-detoks, słowa "kochanek" i "niewierny" wzajemnie się wykluczają.
              Tak więc kochanek z ciebie żaden, ale zdrajca doskonały!
              • tytus_flawiusz Re: nie, lord Vampir 13.01.09, 14:12
                shangri.la napisała:

                > Tak P.Bara-detoks, słowa "kochanek" i "niewierny" wzajemnie się wykluczają.

                Wyraz "Kochanek", malutka, ma znaczenie znacznie szersze niż to powszechnie
                przyjmowane za jedyne przez zasmarkane "psycholożki" spod ścian gimnazjalnej
                dyskoteki
    • cara.mordsith Re: jestem dzieciakiem bo nie pochwalam zdrady..? 13.01.09, 14:06
      No to juz wiesz, ze od tego pana to trzeba szerokim lukiem. oczywiscie, ze kwestia wiernosci to kwestia zasad i uczciwosci. i wiernosc jest jak najbardziej w cenie. to nie jest normalne, ze facet sobie lata to za jedna to za druga d*pa a w domu na przyklad kobieta przy garach i dziecko mu bawi. no, ale oczywiscie mamy coraz wiecej panow, ktorzy mysla, e takie jego prawo i kobieta nie ma nic do powiedzenia, ale gdyby tak kobieta przypadkiem postanowila mu sie odwdzieczyc pieknem za nadobne, to zaraz sie naslucha, jaka to jest puszczaleska, jaka jest dziwka i k*rwa.
      • tytus_flawiusz Re: jestem dzieciakiem bo nie pochwalam zdrady..? 13.01.09, 14:10
        cara.mordsith napisała: co napisała, wyżej wszystko widać

        A jak tu nie poszukać sobie jakiejś radosnej panienki, skoro większość z was,
        robi się w skutek starzenia, takimi (jak CM) wiecznie zgorzkniałymi, marudnymi,
        nadętymi, jęczącymi i narzekającymi starymi babami.
        Udającymi nie wiadomo jak mądre, doświadczone i egzaltowane... a jak przychodzi
        do zrobienia banalnego loda to wychodzi brak podstawowej wiedzy teoretycznej i
        praktycznej

        • shangri.la Re: Zgłosiłam twój post do skasowania, prymitywie! 13.01.09, 14:12
          j.w.
        • cara.mordsith Re: jestem dzieciakiem bo nie pochwalam zdrady..? 13.01.09, 14:18
          bynajmniej nie jestem stara, jestem bardzo mloda ale cenie sobie uczciwosc i wiernosc. czy to zle, ze mam swoje zasady? tu chodzi o zwykly szacunek nic poza tym. jezeli facet mnie szanuje, to nie bedzie "skokow w bok". nie mowie, ze to zle, jezeli obejrzy sie za ladnym tylkiem, to juz u samcow odruch bezwarunkowy, ale zdrady nie podaruje.
          • tytus_flawiusz Re: jestem dzieciakiem bo nie pochwalam zdrady..? 13.01.09, 14:21
            cara.mordsith napisała:

            > jezeli facet mnie szanuje, to nie bedzie "skokow w bok".

            no, no fiu fiu jestem pod wrażeniem. Ale ty mnie tem wersem zaimponowałaś !!

            tak trzymaj, jest nadzieja :-)
            • cara.mordsith Re: jestem dzieciakiem bo nie pochwalam zdrady..? 13.01.09, 14:27
              chociaz tak miedzy nami mowiac nie, zebym seksu nie lubila ;P ale to nie zmienia faktu, ze moim facetem nie mam zamiaru sie dzielic chyba, ze od poczatku ma to byc jedynie niezobowiazujaca znajomosc a jedyne co ma nas laczyc to lozko. ale jezeli ma to byc cos wiecej niz tylko seks, to mowy ie ma - gap sie na inne, jesli chcesz, ale rece przy sobie... a raczej przy mnie :P
              • tytus_flawiusz małodiec !! tyle że żeńscina 13.01.09, 14:36
                gratulacje (szczere).
                Weż w wolnej chwili przetłumacz to "pani psycholog" z manią prześladowczą w
                temacie "niewolnica Isaura". Taka mała prośba
                • cara.mordsith Re: małodiec !! tyle że żeńscina 13.01.09, 14:46
                  to podaj mi link, bo nie bardzo chce mi sie tego szukac ;P
                  • tytus_flawiusz Re: małodiec !! tyle że żeńscina 13.01.09, 14:48
                    cara.mordsith napisała:

                    > to podaj mi link, bo nie bardzo chce mi sie tego szukac ;P

                    dzięki za pozytywne odniesienie się do prośby ale ją wycofuję,
                    Bo Cie polubiłem, a tam to beznadziejny przypadek, daremne żale, próżny trud
                    • cara.mordsith Re: małodiec !! tyle że żeńscina 13.01.09, 14:58
                      spoko, spoko, nie w takich wypadkach ciocia cara sobie radzila ;)

                      A wracajac do tematu glownego, wiesz... zalezy, kto jak jest wychowany (wiec cos w tym o tatusiu-sadiscie i mamusi niewolnicy jest), wiesz, czym ziarenko za mlodu nasiaknie i takie tam. no i jakie poglady sobie wyrobil, w jakim towarzystwie sie obracal. mnie tez wkurzaja teksty "bo facet ma prawo bryknac w bok i sobie uzyc", ale przeciez takiemu nie zabronie, moge co najwyzej wyrazic swoje niezadowolenie ze sposobu ujecia calej sytuacji. ale niech reka boska broni takiego goscia jezeli zacznie zarywac do moich przyjaciolek. kastracja to podobno bardzo ciekawy rodzaj tortury :P ale tak poza tym... a baw sie chlopie, poki masz czym i jesli znajdziesz chetna towarzyszke zabaw.
                      • tytus_flawiusz Re: małodiec !! tyle że żeńscina 13.01.09, 15:01
                        > A wracajac do tematu glownego, wiesz... zalezy, kto jak jest wychowany (wiec co
                        > s w tym o tatusiu-sadiscie i mamusi niewolnicy jest)

                        a już było tak dobrze, znów zaczynasz brnąc w uniwersalne schematy i
                        pseudofolozofie... a kim się niby na boku bzykają ci despoci skoro populacja ma
                        się mniej więcej fifty-fifty ? Z kosmitkami ?
                        • cara.mordsith Re: małodiec !! tyle że żeńscina 13.01.09, 15:11
                          wiesz, to, ze populacja ma się po rowno, to nie znaczy, ze wszyscy pohajtani i tak dalej. malo chodzi panieniek chetnych do igraszek? malo jest panow, ktorzy chetnie spelniaja zachcianki owych panienek? poza tym spojrzmy prawdzie w oczy - nie tylko faceci zdradzaja. kobiety nietety nie sa wcale lepsze. choc kobieta wdaje sie w romanse z innymi facetami z troche innego powodu niz faceci, ale to nie zmienia faktu, ze zdrada to zdrada.
                          co do wzorcow z domu... jezeli mamusia jest typem, ktory lubi sobie uzyc, to istnieje prawdopodobienstwo, ze coreczka tez taka bedzie. jezeli tatus jest typem, ktorym lubi soie pochodzic na panienka, pozarywac na boku, to syneczek moze w doroslym zyciu postepowac podobnie. moze, ale to nie znaczy, ze musi. ale wiesz, nic samo z siebie sie nie bierze, a wszystko tez zalezy, na ile jest sie podatnym na wplywy innych. oczywiscie sa tez i tacy panowie, ktorzy po prostu za bardzo kochaja wszystkie kobiety swiata by wiazac sie tylko z jedna ;)
                          • tytus_flawiusz Re: małodiec !! tyle że żeńscina 13.01.09, 15:15
                            cara.mordsith napisała:
                            malo chodzi panieniek chetnych do igraszek?

                            i co one wszystkie miały matki despotki i sterroryzowanego ojca ?

                            zostańmy przy tym co pisałaś wcześniej, bo to miało sens.
                            pozdrawiam
                            • cara.mordsith Re: małodiec !! tyle że żeńscina 13.01.09, 15:25
                              oj, teoria porabanej rodzinki jest jedna z wielu i tylko zaznaczalam, ze dopuszczam i takie tlumaczenie, wiesz, u mnie tego nie ma a i mnie do piep**enia na boku nie ciagnie, wiec nie wiem, co o tym decyduje. ale wiem, ze nie warto robic jakiegos "halo" tylko dlatego, ze facet w mojej obecnosci popatrzy sie na inny tylek (o ile jego rece w tym czasie spoczywaja na moim a nie na tym innym :P)ani robic dzikich scen i karczemnych awantur jezeli od poczatku wiadomo, ze jedyne, co z facetem bedziemy miec wspolnego, to lozko... a raczej, co bedzie mnie z nim laczyc, bo owo loze to raczej bedzie dosc.. publiczne miejsce :P ale dzielic sie MOIM facetem dalej nie mam zamiaru :P
                              • tytus_flawiusz Re: małodiec !! tyle że żeńscina 13.01.09, 15:30
                                cara.mordsith napisała:

                                > oj, teoria porąbanej rodzinki jest jedna z wielu

                                jedną z bardzo wielu. Niestety jak ktoś ma swoją "ulubioną" najczęściej własną,
                                to na jej karb składać gotów wszystko, łącznie z występowaniem plam na słońcu.
                                Szarlatan naszych czasów nazywa się psycholog, a najgorsi są ci domorośli,
                                którzy naczytali się "wysokich obcasów" i innych gówien z promocji na allegro.
                                Tacy się mają za najbardziej "oświeconych"

                                Skrótowo powód nazywa się "testosteron" co łatwe jest do stwierdzenia zwłaszcza
                                u kobiet.

                                I po ostatnie i najważniejsze, jaki jest dowód na to, że niby rodzina monotonna
                                (monogamiczna) jest gorsza o poligamicznej ?
                                • cara.mordsith Re: małodiec !! tyle że żeńscina 13.01.09, 15:42
                                  nie mam za bardzo porownania wiec ci ie powiem, ale czesciowo ma to zwiazek z nasza (kobieca) czesta przypadloscia do szybkiego angazowania sie emocjonalnego. wiesz, zlamane serce, zdeptane uczucia, rozwiane nadzieje i wykorzystane zaufanie czy co tam jeszcze. ja w kazdym razie na nude nie narzekam, a moj partner tez nie, a wrecz przeciwnie. zadne z nas nie mysli o tym, zeby zarwac kogos innego, z reszta oboje wiemy, ze to raczej bylby koniec zwiazku w takim wydaniu, jaki jest teraz a nam obecna sytuacja bardzo odpowiada.

                                  co do powodu zdrad... generalnie sama natura tak to uksztaltowala. walka o przetrwanie, o zachwani ciaglosci gatunku, przekazanie genow i tak dalej, a kto szybszy i silniejszy ten wygrywa (przypominam, ze to nawet miedzy plemnnikami istnieje! ten kto szybszy i silniejszy ten sie dogryzie do jajeczka i tak dalej) a jedynie kilka dodatkowych zwojow w ludzkim mozgu sprawia, ze czlowiek stawia sobie pewne ograniczenia mowiac co jest moralne a co nie. i albo sie tego trzyma albo nie. wolna wola.
        • rina.bambina Re: jestem dzieciakiem bo nie pochwalam zdrady..? 13.01.09, 19:18
          a jak przychodzi
          > do zrobienia banalnego loda to wychodzi brak podstawowej wiedzy
          teoretycznej i praktycznej


          o wypraszam sobie, prosze mnie nie obrazac!
          • tytus_flawiusz mamuty sie nie liczą 13.01.09, 20:03
            rina.bambina napisała:

            > a jak przychodzi
            > > do zrobienia banalnego loda to wychodzi brak podstawowej wiedzy
            > teoretycznej i praktycznej
            >
            >
            > o wypraszam sobie, prosze mnie nie obrazac!

            osobniki na wymarciu nie stanowią o regułach obowiązujących powszechnie (w
            stadach zmanierowanych smutnych zgrzybiałych bab)
    • tytus_flawiusz Re: nie, lord Vampir 13.01.09, 14:19
      > Zasmarkaną psycho-loszką jest twoja leda/anula!
      > Pogrzebałeś w Kopalińskim, nieuku?
      > Przypomnij , kto ci wyjaśniał znaczenie prostych słów, tumanie i
      > znikaj z tego forum!

      Hehehe ty naprawdę masz mnie za jakiego kochasia, który kopnął ci w ten twój
      nadęty tyłek dla jakiejś Anuli. Bolało ?
      No ale jego znajomość z tobą też musiała być bolesna.

      Halo tu ziemia, malutka, wracaj do rzeczywistości z tej swojej utopijnej krainy
      "szczęśliwości"
      • shangri.la Re: Tak.... 13.01.09, 16:14
        Pytanie godne sadysty , skrajnej formy perwersyjnego manipulanta.

        Tak, to boli, boli zawsze i każdą kobietę, ale ty nie jesteś tego w stanie
        pojąć. Jesteś pozbawionym sumienia potworem i taki już odejdziesz w zaświaty,
        ale po drodze skrzywdzisz jeszcze kilka wartościowych kobiet.

        Znikaj z tego forum!
        • tytus_flawiusz Re: Tak.... 13.01.09, 18:44
          shangri.la napisała:

          > Jesteś pozbawionym sumienia potworem i taki już odejdziesz w zaświaty

          Boże jaki kawałek mi umknął.
          Ja potworem ? To już nie jestem twoim ex-ukochanym, który nie potrafił dostrzec
          twych zalet wszelakich i uciekł z jakąś lafiryndą bo miała większe i jędrniejsze
          cycki ?

          > ale po drodze skrzywdzisz jeszcze kilka wartościowych kobiet.

          o nie się nie martw, o tobie takie coś nie grozi :-) (spróbuj zgadnąć dlaczego)
        • cara.mordsith Re: Tak.... 13.01.09, 22:29
          a ja tam do tego pana nic nie mam. potwor to chyba jednak za duzo powiedziane. ma facet po prostu inne podejscie i tyle, nie wiemy, dlaczego tak a nie inaczej wiec nie ma co oceniac bo mozna sie zdziwic. swoja droga gdybym nie byla zajeta to chetnie bym tego pana poznala osobiscie bo wydaje sie byc nader interesujacym facetem... w typie "bad boy" ;P no coz... moze kiedys ;D
    • moon_witch To nieprawda! 13.01.09, 15:48
      Twoj kolega jest zapewne od zarania swoich dni juz zniszczony i
      pewnie takie poglady wypracowala mu jego rodzina tak jak pisze o
      tym shangri.la, ale oprocz tego ma mentalnosc misogyny. Misogyna to
      osobnik, ktory nienawidzi kobiet, niszczy je, traktuje przedmiotowo.

      Ludzie o problemach psychicznych szukaja ucieczki od swojego
      schorzenia, poprzez wlasnie takie seskualne eskapady. Ale to
      swiadczy o tym ze sa po prostu chorzy psychicznie!
      • tytus_flawiusz Re: To nieprawda! 13.01.09, 15:55
        moon_witch napisała:

        > Twoj kolega jest zapewne od zarania swoich dni juz zniszczony i
        > pewnie takie poglady wypracowala mu jego rodzina tak jak pisze o
        > tym shangri.la, ale oprocz tego ma mentalnosc misogyny. Misogyna to
        > osobnik, ktory nienawidzi kobiet, niszczy je, traktuje przedmiotowo.
        >
        > Ludzie o problemach psychicznych szukaja ucieczki od swojego
        > schorzenia, poprzez wlasnie takie seskualne eskapady. Ale to
        > swiadczy o tym ze sa po prostu chorzy psychicznie!

        o i jest następna "entelektualistka" z firmy "i żyli długo i szczęśliwie".
        Potrafisz te swoje mądrości książkowe zastosować w życiu ? Swojego starego też
        masz sklasyfikowanego ?
        • moon_witch Tytus 13.01.09, 16:03
          Bo tak sie dumnie okreslasz, nic nie wskazuje tez i na to aby twoje
          dywagacje w temacie mialy racje bytu.
          prawda jest taka,ze zwykle pospolstwo i cholota sypia na prawo i
          lewo z kim popadnie. I nie jest to wiedza ksiazkowa.
          • tytus_flawiusz Re: Tytus 13.01.09, 16:08
            moon_witch napisała:

            > prawda jest taka,ze zwykle pospolstwo i cholota sypia na prawo i
            > lewo z kim popadnie.

            taaa a elyta to wzór cnót wszelakich i dobrego prowadzenia się.
            Wiadomo przecież, że orgie to wymysł plebsu
            • bestyjaa Re: Tytus 13.01.09, 18:52
              ale nie kłóćcie się, ludzie:)
              nie zalozyłam tego wątku, by rozpoczynać kolejną-wojnę-między-płciami.

              Nie chodziło mi tylko o mężczyzn.

              chodziło mi o to czy przestrzeganie takich zasad jak "nie zdradzac",
              "nie kierować się wyłącznie seksem", jest przejawem mojej dziecinności..?
              czy między ludzmi istnieją jeszcze jakieś inne wartości niż seks i atrakcyjność fizyczna, czy to tylko ja urwwałam się z jakiejś choinki..?
              • horpyna4 Re: Tytus 13.01.09, 19:08
                Nie jest to przejawem dziecinności, tylko takiego, a nie innego
                sposobu na życie. Po prostu nie należy uogólniać. Ludzie są różni.
                Jeżeli nawet ze swoimi zasadami jesteś w mniejszości (a tego nie
                wiadomo, bo nie każdy głośno wypowiada swoje credo życiowe), to nie
                postępuj wbrew sobie. Wśród facetów bywają i tacy, i tacy. Nie
                jesteś skazana na kogoś, kto ma skrajnie różne poglądy od Twoich.
    • iwona334 nie przejmuj sie :) 13.01.09, 18:49
      bestyjaa napisała:

      On uwaza, ze męzczyzna ma pełne prawo zdradzac kobietę


      nie przejmuj sie. w cywilizacji zachodniej obowiazuje
      tkzw. rownosc plci


      kobieta tez ma do tego pelne prawo :)
      • tytus_flawiusz Re: nie przejmuj sie :) 13.01.09, 18:53
        iwona334 napisała:
        > kobieta tez ma do tego pelne prawo :)

        no i w takim przypadku popieram ruchy kobiece, byle by były rytmiczne
        • iwona334 Ty tez sie nie przemuj :) 13.01.09, 19:13
          tytus_flawiusz napisał:
          > no i w takim przypadku popieram ruchy kobiece, byle by były
          rytmiczne

          Niekoniecznie. Przy pewnym wyrafinowaniu zaczyna sie cenic
          te NIErytmiczne :)


          • tapatik Re: Ty tez sie nie przemuj :) 14.01.09, 22:46
            iwona334 napisała:

            > tytus_flawiusz napisał:
            > > no i w takim przypadku popieram ruchy kobiece, byle by były
            > rytmiczne
            >
            > Niekoniecznie. Przy pewnym wyrafinowaniu zaczyna sie cenic
            > te NIErytmiczne :)

            On tego nie zrozumie.
    • rlena Re: jestem dzieciakiem bo nie pochwalam zdrady..? 13.01.09, 19:56
      Nie sadze,ze jestes dzieciakiem, choc jestes mlodziutka. Doroslosc
      jednak polega na tym,ze zdajemy sobie sprawe z tego,ze swiat nie
      jest idealny. Istnieja na nim chocby osoby z takimi pogladami jak
      twoj kolega, z ktorymi nie musimy sie zgadza. Majac wiec swiadomosc
      tego,ze na tym swiecie istnieje zlo (czasem nawet mamy wrazenie,ze
      jest go wiecej niz dobra),a mimo to wierzymy w wartosci i
      praktykujemy je,to to sie nazywa dojrzalosc. Twoj kolega wyznaje
      hedonistyczna zasade polaczona z makiavelizmem, co predzej czy
      pozniej prowadzi do nudy, wypalenia, i depresji. Tak naprawde,
      chodzi po najmniejszej linii oporu, i wyglada na to na to,ze swoim,
      jak on chce wierzyc,"realizmem", jest infantylny.
      • amor_anieli Oooo 13.01.09, 20:14
        Swietny tekst!
    • zebra12 Nie łam się, każdy ma swoje zasady 13.01.09, 19:59
      Niedługo dobiję czterdziestki, a mam podobne poglądy. Sama miałam JEDNEGO
      mężczyznę w życiu. Zero skoków w bok, seksu pozaślubnego itp. I uważam, że tak
      jest ok.
      Ludzie to ponoć istoty myślące. Potrafią chyba panować nad swoją chucią. Choć
      dochodzę do wniosku, że nie wszyscy...
    • moon_witch Jestes dzieckiem bo... 13.01.09, 20:42
      przejmujesz sie idiota. W tym tkwi dzieicinada, we wszystkim innym
      jestes nad wiek dorosla.
      • renkaforever Re: kazdy ma swoja religie 14.01.09, 06:23
        Sa rozne religie na tym swiecie i kazdy wierzy w swoja religie. Sa monogamisci
        i poligamisci i ludzie szukajacy przyjemnosci , sa takze ci ktorzy lubia rzygac
        ze szczescia.
    • marek_gazeta Nie 14.01.09, 09:13
      Koleś się myli - a jeśli ktoś ma do czegoś prawo, a przynajmniej tak uważa, to jego kobiety też mogą stwierdzić, że mają prawo do zdrady.

      Byłem żonaty przez 11 lat - będąc wiernym mężem (bez zdrad czy nawet prób), ale jak byłoby dalej nie wiem, bo żona ze mnie zrezygnowała :) No tak. W każdym razie nie jestem impotentem, chcę i mogę, wyglądam w miarę ok, więc jakaś kandydatka by się pewnie znalazła, gdybym chciał jej poszukać.
      • tytus_flawiusz Bestyjo !!! szybko !!! 14.01.09, 09:23
        marek_gazeta napisał:

        > Koleś się myli - a jeśli ktoś ma do czegoś prawo, a przynajmniej tak uważa, to
        > jego kobiety też mogą stwierdzić, że mają prawo do zdrady.
        >
        > Byłem żonaty przez 11 lat - będąc wiernym mężem (bez zdrad czy nawet prób), ale
        > jak byłoby dalej nie wiem, bo żona ze mnie zrezygnowała :) No tak. W każdym ra
        > zie nie jestem impotentem, chcę i mogę, wyglądam w miarę ok, więc jakaś kandyda
        > tka by się pewnie znalazła, gdybym chciał jej poszukać.
        >

        przestań sobie zawracać głowę tym twoim fagasem.
        Popatrz tu powyżej, jaka zajebista kryptooferta !!!
        Noż ku... mać, skrzyżowanie św Tomasza z Akwinu z Piercem Brosnan'em i Klausem
        Kinskim :-)
        • marek_gazeta Re: Bestyjo !!! szybko !!! 14.01.09, 11:47
          Tytus Flawiusz - ale który?
          • tytus_flawiusz Re: Bestyjo !!! szybko !!! 14.01.09, 11:50
            marek_gazeta napisał:

            > Tytus Flawiusz - ale który?
            >

            ten co posuwał Berenikę
            • marek_gazeta Re: Bestyjo !!! szybko !!! 14.01.09, 12:35
              > > Tytus Flawiusz - ale który?
              > >
              >
              > ten co posuwał Berenikę

              Zatem - po prostu - Tytus. Żył i panował krótko.
              • tytus_flawiusz Re: Bestyjo !!! szybko !!! 14.01.09, 12:43
                marek_gazeta napisał:

                >
                > Zatem - po prostu - Tytus. Żył i panował krótko.
                >
                ale za to jak przyjemnie, jakie kraje sobie pozwiedzał, jakie orgie pozaliczał,
                jakie rozrywki w Judei sobie zorganizował :-)

                ps. prawie 2 tyś lat później w nowożytnej Galicji (nie mylić z Galią) średnia
                wieku u mężczyzn wynosiła całe 28 lat :-)
                • viviene Re: Bestyjo !!! szybko !!! 14.01.09, 12:54
                  no tak,inni tyle nie żyją :)
            • shangri.la Re: Ciekawe czym?!;))) 14.01.09, 14:27
              tytus_flawiusz napisał:

              > marek_gazeta napisał:
              >
              > > Tytus Flawiusz - ale który?
              > >
              >
              > ten co posuwał Berenikę


              Primo voto Piesbaskervil, secundo Malawinka wzięła kurs na starożytność....
              • tytus_flawiusz na pewno nie twoją mania prześladowczą 14.01.09, 14:31
                wtórna dziewico :-)


                > Primo voto Piesbaskervil, secundo Malawinka wzięła kurs na starożytność....
                >

                hehe, a ty nadal wierzysz, że to, że jestem kolejnym wcieleniem tego
                nieszczęśnika, którego dręczyło twoje rozdęte ego. I który tyle wycierpiał nim
                kopnął ci w ten nieużyteczny tyłek ?
    • tapatik Re: jestem dzieciakiem bo nie pochwalam zdrady..? 14.01.09, 22:35
      bestyjaa napisała:

      > Mam prawie 21 lat.
      > Ostatnio dowiedzialam się, ze jestem dzieciakiem i mam dziecinne
      > podejście bo mam zasady..

      Super podejście - atakowanie rozmówcy zamiast poglądów. Może świadczyć o braku
      argumentów.

      > Powiedział mi to jeden z moich kolegów. Otóż rozmawialiśmy
      > ostatnio o zdradzie i moralności. On uwaza, ze męzczyzna ma pełne
      > prawo zdradzac kobietę.

      Rozumiem, że w drugą stronę też to działa?

      > Uważa, że taki już jest dzisiejszy świat i że musze się z tym
      > pogodzić.

      Musieć, to musisz zapłacić podatki i umrzeć. Przy czym odnośnie podatków, to
      istnieją tzw. "raje podatkowe"... więc pozostaje jeszcze kwestia umierania.

      > Że wierność nie istnieje.

      Facet po prostu zdradza żonę/dziewczynę czy kogo tam i stara się to jakoś przed
      samym sobą wytłumaczyć. Przecież nie stanie przed lustrem i powie "Stary, jesteś
      skur.....". Czyli potwierdza się to, co napisałem piętro wyżej - brak rozsądnej
      argumentacji - więc atakujemy rozmówcę.

      > Zawsze myślałam, ze jest to sprawa uczciwości-jedni zdradzają,
      > inni nie. Myślałam, że przygodny seks-zdrada na imprezach raczej
      > nie jest czymś normalnym.
      > Okazało się , ze jestem dzieciakiem, ze nikt się takich zasad nie
      > trzyma, ze to bujda, złudzenie..

      Chciał Cię przelecieć.

      > Czy naprawdę w dzisiejszych czasach liczy się tylko kopulacja?

      Dla Twojego kolegi? Oczywiście, że tak.

      Tylko, że na szczęście, na Twoim koledze świat się nie kończy :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka