Dodaj do ulubionych

Dziwny mąż

23.01.09, 11:06
Mam dziwnego męża, obraża się o byle słowo, potrafi z powodu niego
zrobić awanturę, wyzywa mnie, wytyka przeszłość o której donosili
mu "życzliwi", czasem odchodziło do rękoczynów z jego strony. Od
pewnego czasu nie mieszkamy razem z przyczyn finansowych i z tego
powodu, że teściowie, nas nie akcepują.Najgorsze jest to, że mąż po
każej awanturze "ucieka", w lecie spał gdzie popadło -sad, samochód,
garaż...w zimie też "uciekał", poprosiłam rodziców by mu przemówili
do rozsądku, a on, że ja ich bez przerwy mieszam, ale do cholerci
jasnej jak mam tego nie robić skoro nie daje sobie z nim sama
rady?????? Gdyby to raz się zdarzyło, ale tak się dzieje po każdej
jednej nawet najmniejszej kłótni. Przyjechał ostatnio łaskawie po
trzech tygodniach proszenia by się u mnie zjawił. Czasem nie mam juz
sił do tego małżeństwa, bo ile mozna to znosić:(. A może ze mną jest
coś nie tak????
Obserwuj wątek
    • tytus_flawiusz Re: Dziwny mąż 23.01.09, 11:12
      > zrobić awanturę, wyzywa mnie, wytyka przeszłość o której donosili
      > mu "życzliwi"

      no co się dziwisz, skoro dziewicą nie byłaś

      > Czasem nie mam juz sił do tego małżeństwa, bo ile mozna to znosić

      oj, niestety zwykle za długo

      > A może ze mną jest coś nie tak????

      raczej na pewno. Na pewno jesteś awanturującym, pieklącym się babskiem, (tak
      przynajmniej wynika z opisu)
      • kamoa Re: Dziwny mąż 23.01.09, 11:30
        tytus_flawiusz nie przesadzaj, nie ważne czy byłam dziewicą czy nie,
        nie ma prawa mnie poniżać:(, jestem człowiekiem a nie kimś kto w
        każdej chwili może słuzyc jako emocjonalny i fizyczny worek
        • tytus_flawiusz Re: Dziwny mąż 23.01.09, 11:56
          > tytus_flawiusz nie przesadzaj, nie ważne czy byłam dziewicą czy nie,

          Jak to nie ważne. Brak dziewictwa jest fundamentalną przyczyną leżącą u podstaw
          rozpadu małżeństw :-)

          ps. słyszałaś kiedyś takie słowo - sarkazm ? Może ta Twoja śmiertelna powaga
          jest zarzewiem tych częstych spięć i awantur.
          Z autopsji wiem, że nic nie jest tak awanturogenne jak wiecznie ponura baba z
          krzywą miną.
          • kamoa Re: Dziwny mąż 23.01.09, 12:24
            z natury jestem bardzo pogodna osobą i nie przypominam szantrapy
            siedzącej na kanapie z wałkami we włosach i szlafroku, jestem
            kobietą, która ma swoje i złe i dobre dni;/
            • tytus_flawiusz Re: Dziwny mąż 23.01.09, 12:28
              > kobietą, która ma swoje i złe i dobre dni;

              a w jakich proporcjach ?
    • aiczka Re: Dziwny mąż 23.01.09, 12:16
      Przede wszystkim myślę, że powinnaś otrzymac jeden jasny komunikat: wasza
      sytuacja nie jest normalna. W zdrowych związkach nie dochodzi o rękoczynów,
      kłótni tak uciążliwych, że któraś ze stron "ucieka" itd.
      Tu na forum widzimy tylko Twoją wersję wydarzeń, która nie może być obiektywna,
      bo naturalne jest, że tak stresująca sytuacja wpływa na Twój osąd. Sama zresztą
      przyznajesz, że "mam dziwnego męża (...). A może ze mną jest coś nie tak?".
      Najbardziej prawdopodobne jest, że obydwoje nakręcacie jakąś spiralę wymówek,
      oskarżeń, przemocy. Jeśli czujecie, że chcecie trwać w swoim związku,
      powinniście zacząć nad nim pracować. Chęć podjęcia wysiłków możecie potraktować
      jako sprawdzian - tzn. jeśli nie chce Wam się zmienić, to może nie warto tego
      ciągnąć. Przydałaby Wam się pomoc - WSPÓLNA rozmowa z terapeutą, który pomógłby
      Wam zidentyfikować źródło problemów.
      • elielieli Re: Dziwny mąż 23.01.09, 12:22
        Twoj maz na pewno nie pochodzi z kochajacej sie rodziny.Najprosciej
        w swiecie recytuje to czego nauczyl sie w domu.Uderzajace jest to ze
        on ucieka po klotniach.Najwyrazniej nie jest w stanie znosic tak
        duzego napiecia.Pomysl ze moze jego rodzona matka strugala mu kolki
        na glowie przy byle okazji i facet ma juz dosc.To ze podnosi na
        ciebie rece to juz inna (bardzo powazna) sprawa.Musisz sama wywazyc
        za i przeciw.Musisz tez sprawdzic czy on nienawidzi tyko klotni czy
        nienawidzi przedewszystkim ciebie.W tym drugim przypadku-trzymaj sie
        od niego jak najdalej.
        • kamoa Re: Dziwny mąż 23.01.09, 12:28
          wspominał że u niego w domu kiedys ojciec pił, że matka czesto
          obrywała, teraz nie pije... ale mam wrażenie, że to co ich syna mój
          mąż robi to jakoś ich za bardzo nie obchodzi
          • aiczka Re: Dziwny mąż 24.01.09, 19:14
            > wspominał że u niego w domu kiedys ojciec pił, że matka czesto
            > obrywała,
            Zainteresuj się tematyką DDA - Doroslych Dzieci Alkoholików. Jest nawet takie
            forum na tym portalu. Może pomoże Ci to zrozumieć niektóre zachowania Twojego
            męża, może wylapiesz, które z Waszych problemów wynikają z jego braku
            pozytywnych wzorców itp. Musicie zmienić sposób w jaki rozwiązujecie spory - nie
            trzeba od razu klócić się i nakręcać aż do trzaśnięcia drzwiami.
      • kamoa Re: Dziwny mąż 23.01.09, 12:26
        tak terapia by się przydała, tyle że w promieniu 60 km nie ma
        terapeutu dla małżeństw, bo już się orientowałam w tym temacie.
        • elielieli Re: Dziwny mąż 23.01.09, 12:41
          Spobuj domowej terapii (tak jak "domowe spa"-jak mi sie podoba taki
          pomysl!),daj chlopu spokoj,postaw piwo,powiedz ze tylko wasz zwiazek
          sie liczy,ze jezeli mozna uczynic zycie lzejszym i fajniejszym to ty
          jestes gotowa wysluchac jego zastrzezen i propozycji.Nie ukrywaj
          swoich zali bo i tak kiedys eksploduja.Ale przyjmij zasade ze zalisz
          sie jeden raz,jezeli sa przeprosiny to wiecej nie wraca sie do tego
          samego tematu.Nadaj troche kobiecej atmosfery,zmien cos w
          domu,przyjmij go w jak najlepszym humorze,pokaz ze ci zalezy-jesli
          ci zalezy.I zobacz jaki bedzie skutek.Jesli twoje inicjatywy nic nie
          pomoga, to sama tego faceta nie wyleczysz.Jezeli problemy sa
          glebokie i ty masz na tym cierpiec to niech sobie wraca do mamusi.
          • ca-ti Re: Dziwny mąż 23.01.09, 13:55
            elielieli napisała:

            > Spobuj domowej terapii (tak jak "domowe spa"-jak mi sie podoba
            taki
            > pomysl!),daj chlopu spokoj,postaw piwo,powiedz ze tylko wasz
            zwiazek
            > sie liczy,ze jezeli mozna uczynic zycie lzejszym i fajniejszym to
            ty
            > jestes gotowa wysluchac jego zastrzezen i propozycji.



            Bardzo ciekawa propozycja, tylko pojenie piwem własnego oprawcy
            byłoby ponad moje siły. Ale kto wie, może autorka postu
            skorzysta...


            Nie ukrywaj
            > swoich zali bo i tak kiedys eksploduja.Ale przyjmij zasade ze
            zalisz
            > sie jeden raz,jezeli sa przeprosiny to wiecej nie wraca sie do
            tego
            > samego tematu.



            Oczywiście, jak następnym razem dostanie od męża w dziób, to niech
            tylko raz się poskarży, bo gdyby wypsnęło się jej po raz kolejny,
            chłopina mógłby poczuć zbyt duży dyskomfort. A co ja co, ale
            atmosfera w domu powinna być miła...


            Nadaj troche kobiecej atmosfery,zmien cos w
            > domu,przyjmij go w jak najlepszym humorze,pokaz ze ci zalezy-jesli
            > ci zalezy.


            Niech się ubierze w przezroczysty peniuar i potraktuje kolejne lanie
            jako grę wstępną w miłosnych igraszkach...


            I zobacz jaki bedzie skutek.



            Sądzę, że skutek może być tylko pozytywny, facet przestanie
            uciekać,sypiać po stodołach i garażach, a zacznie regularnie ją
            tłuc. Sytuacja będzie o tyle korzystana dla dwojga, że ona bedzie
            miała nad nim pełną kontrolę, a on "domowe spa".



            Jesli twoje inicjatywy nic nie
            > pomoga, to sama tego faceta nie wyleczysz.Jezeli problemy sa
            > glebokie i ty masz na tym cierpiec to niech sobie wraca do mamusi.



            Nie sadzę, żeby mamusia pozwoliła się tłuc tak regularnie...
            • gadagad Re: Dziwny mąż 23.01.09, 14:00
              Świetne :)))
            • elielieli Re: Dziwny mąż 23.01.09, 14:56
              Sluchaj ca-ti, nie sadze zebym dala kiedykolwiek pozytywna opinie o
              oprawcach i damskich bokserach.Dla mnie osobiscie po tym jak facet
              po raz pierwszy wyciagnie reke zwiazek jest zakonczony.
              Ale to dla mnie osobiscie.Wiesz ILE kobiet dostaje od mezow? Gdyby
              kazda myslala jak ja i ty,to w polsce co druga-trzecia para bylaby
              rozwiedziona.Wyobrazasz sobie Polske rozwodek samotnie wychowujacych
              dzieci?
              Jezeli kobieta ma jeszcze jakies watpliwosci to niech sama sprawdzi
              jak sprawa wyglada.Ogromna ilosc kobiet przebacza takie
              rzeczy,czasami sa zmuszone zeby to robic.Skad my mozemy wiedziec jak
              ta sytuacja wyglada.Jezeli sama go JESZCZE nie wyrzucila to znaczy
              ze cos w nim widzi,jakas szanse na zmiane. A jezeli nie-to fora ze
              dwora.
              • tytus_flawiusz Re: Dziwny mąż 23.01.09, 15:00
                > Wiesz ILE kobiet dostaje od mezow? Gdyby
                > kazda myslala jak ja i ty,to w polsce co druga-trzecia para bylaby
                > rozwiedziona.

                a cóż się tak krępujesz, napisz śmiało KAŻDA. Przecież to standard prawda. O
                czym niezawodnie rozmawiacie na każdym zebraniu aktywistek
                • elielieli Re: Dziwny mąż 23.01.09, 15:09
                  Nie sadze zeby kazda kobieta dostawala od meza.Sa jeszcze gdzies
                  prawdziwi faceci.
                  • tytus_flawiusz Re: Dziwny mąż 23.01.09, 15:19
                    elielieli napisała:

                    > Nie sadze zeby kazda kobieta dostawala od meza.Sa jeszcze gdzies
                    > prawdziwi faceci.

                    No wokół ciebie musiałaby każda, skoro wokół mnie żadna (z tych mi znanych,
                    niekonieczne z tych, które przeszły przez łóżko). Jakoś ta statystyka, wg.
                    której obrywa co druga, musi się chyba jakoś zamknąć, prawda ?
                    • elielieli Re: Dziwny mąż 23.01.09, 15:22
                      Myslales kiedys ze moze nie lubia o tym z toba rozmawiac?
                      • tytus_flawiusz Re: Dziwny mąż 23.01.09, 15:39
                        elielieli napisała:

                        > Myslales kiedys ze moze nie lubia o tym z toba rozmawiac?

                        A Ty pomyślałaś, że nie jesteś jedyną osobą na tym łez padole, która jakieś
                        informacje posiada i nie jest niezastąpionym jedynym wiarygodnym źródłem takich
                        informacji.
                        Masz jakiś monopol na zwierzenia czy jak ?
                        Na jakiej próbce przeprowadziłaś te badania, że wyszło ci 50% ?
                        • elielieli Re: Dziwny mąż 23.01.09, 15:49
                          "A Ty pomyślałaś, że nie jesteś jedyną osobą na tym łez padole,
                          która jakieś
                          informacje posiada"
                          Spokojnie, tytus, nie chce zastapic twojego miejsca, nie obawiaj
                          sie.Nawet bym nie potrafila, nie mam tak dopieszczonych zdolnosci do
                          racjonalizowania
                          • tytus_flawiusz Re: Dziwny mąż 23.01.09, 16:27
                            elielieli napisała:

                            > nie mam tak dopieszczonych zdolnosci do racjonalizowania

                            nie da się mieć wszystkiego, masz słabsze do racjonalizowania, kosztem przerostu
                            zdolności do rozdmuchiwania i wyolbrzymiania skali zjawiska. Zdolności
                            moralizowania przemilczę
                            • elielieli Re: Dziwny mąż 23.01.09, 16:37
                              Uff..ile ty biedny muszisz naprzemilczac na tym forum...wydus cos z
                              siebie od czasu do czasu,tytusek
                              • tytus_flawiusz Re: Dziwny mąż 23.01.09, 22:33
                                elielieli napisała:

                                > Uff..ile ty biedny muszisz naprzemilczac na tym forum...wydus cos z siebie
                                od czasu do czasu,tytusek <

                                Tylko tyle ?
                                Wielka, boska, wykształcona, wszystko wiedząca, potrząsająca strukturami i
                                egzekutywą, Pani Elie, w sporze z jakimś prostackim ignorantem zdolna jest tylko
                                do piaskownicowych pyskówek i plucia ?

                                Zaproszenie do "dyskusji" przyjęte egzaltowana Paniusiu. Skorzystam w dogodnym
                                dla siebie czasie i miejscu. :-)

                                buziaczki
                                • elielieli Re: Dziwny mąż 24.01.09, 10:27
                                  Kto ci tak po godnosci osobistej pojechal,chlopie? Chyba nie ja.
                                  Pomimo wszystko dziekuje (bez ironii) za "egzaltowana" tego jeszcze
                                  nie slyszalam.
                                  • tytus_flawiusz Re: Dziwny mąż 24.01.09, 10:31
                                    elielieli napisała:

                                    > Kto ci tak po godnosci osobistej pojechal,chlopie?

                                    o czyn niezawodnie napisano w Twoich książkach :-) (statystycznie co 3 osoba :-)
                                    • elielieli Re: Dziwny mąż 24.01.09, 12:43
                                      Nie pisze ksiazek, tytusiku.Ty piszesz? Daj cos poczytac.
                                      • tytus_flawiusz Re: Dziwny mąż 24.01.09, 13:31
                                        elielieli napisała:

                                        > Nie pisze ksiazek,

                                        oczywiście, że nie pisujesz. O takie zdolności przy całym twoim nadęciu, mimo
                                        wszystko cię nie posądzam.
                                        Za to zaskoczyła mnie twa ignorancja semantyczna. Nie spodziewałem się, że słowo
                                        "twoich" jest dla ciebie tak jednoznacznie pospolite i monoznaczeniowe.
                                        Prostuje zatem. Przez "twoje" rozumiem te, które deklamujesz natchniona z
                                        pamięci i które zastąpiły ci świat realny i prawdziwy.
                                        Te książki, na kartach, których toczy się teraz twe życie :-)

                                        ps. wykład na temat tego, że w książce fizjologicznie żyć się nie da, możesz
                                        sobie od razu darować.

                                        buziaczki :-)
                    • elielieli Re: Dziwny mąż 23.01.09, 15:24
                      "z tych mi znanych,
                      niekonieczne z tych, które przeszły przez łóżko"
                      och, tytusie, jak sie ciesze na wiadomosc ze miales kiedys jakies
                      zycie seksualne.
                      • tytus_flawiusz Re: Dziwny mąż 23.01.09, 15:37
                        elielieli napisała:

                        > "z tych mi znanych,
                        > niekonieczne z tych, które przeszły przez łóżko"
                        > och, tytusie, jak sie ciesze na wiadomosc ze miales kiedys jakies
                        > zycie seksualne.

                        To było uściślenie, żebyś się nie uczepiła, że do próbki tylko "swoje" kobiety
                        wliczyłem.
                        Ale jak ktoś nie ma argumentów to się uczepi czegokolwiek
                        Wyobraź sobie, że nie spałem z wszystkimi babami, które znam (nad czym ubolewam)
                        :-)
                        • elielieli Re: Dziwny mąż 23.01.09, 15:50
                          Te pominiete tez sa pograzone w zalobie, juz do konca zycia.
                          • tytus_flawiusz Re: Dziwny mąż 23.01.09, 16:23
                            > Te pominiete tez sa pograzone w zalobie, juz do konca zycia.

                            wierzę, ze je wyciągniesz z tej traumy :-)
              • ca-ti Re: Dziwny mąż 23.01.09, 15:43
                elielieli napisała:

                > Sluchaj ca-ti, nie sadze zebym dala kiedykolwiek pozytywna opinie
                o
                > oprawcach i damskich bokserach.Dla mnie osobiscie po tym jak facet
                > po raz pierwszy wyciagnie reke zwiazek jest zakonczony.
                > Ale to dla mnie osobiscie.Wiesz ILE kobiet dostaje od mezow? Gdyby
                > kazda myslala jak ja i ty,to w polsce co druga-trzecia para bylaby
                > rozwiedziona.



                No i co z tego? Lepiej żyć jako rozwódka niż ofiara.



                Wyobrazasz sobie Polske rozwodek samotnie wychowujacych
                > dzieci?
                > Jezeli kobieta ma jeszcze jakies watpliwosci to niech sama
                sprawdzi
                > jak sprawa wyglada.Ogromna ilosc kobiet przebacza takie
                > rzeczy,czasami sa zmuszone zeby to robic.Skad my mozemy wiedziec
                jak
                > ta sytuacja wyglada.



                Autorka opisała nam sytację.


                Jezeli sama go JESZCZE nie wyrzucila to znaczy
                > ze cos w nim widzi,jakas szanse na zmiane. A jezeli nie-to fora ze
                > dwora.



                Może i widzi jakąś szansę, ale robienie facetowi "domowego spa"
                zamiast sprawy o pobicie wydaje mi się mocną przesadą.
          • kamoa Re: Dziwny mąż 23.01.09, 14:43
            z jednej strony propozycja byłaby ok, ale gdyby to był normalny
            układ;/ i gdyby zdarzało się cos takiego raz na czas;/
            • elielieli Re: Dziwny mąż 23.01.09, 14:58
              ja ci tylko proponuje zebys sprawdzila czy on w spokojnej sytuacji
              reaguje inaczej.Jezeli nadal jest agresywny to wykop w doope i
              basta.Nie trzeba tu zadnej filozofii dorabiac
    • gadagad Re: Dziwny mąż 23.01.09, 15:58
      Z opisu zachowania,nawet biorąc pod uwagę subiektywizm,jest to człowiek silnie
      zaburzony.Jeżeli pragnie się mieć normalnie,przeciętnie poukładane życie, to
      należy go jedynie opuścić.Takie zachowania się pogłębiają i rozwijają,zwłaszcza
      jeśli człowiek nie ponosi konsekwencji swojego zachowania.To tak jak ratowanie
      alkoholika przed konsekwencjami jego picia,dzięki któremu on tylko dalej i
      więcej pije.Bo marudzenie mu,że się źle zachowuje,nawet jak przyznaje racje i
      obiecuje poprawę,nie daje żadnego efektu.
    • hazzard Re: Dziwny mąż 23.01.09, 16:03
      rozwód, zerwanie kontaktów - co nie będzie chyba trudne, skoro i tak nie
      mieszkacie razem. Odzyskasz spokój i uwolnisz się od oprawcy. Powodzenia.
      • kamoa Re: Dziwny mąż 24.01.09, 16:38
        hazzard napisała:

        > rozwód, zerwanie kontaktów - co nie będzie chyba trudne, skoro i
        tak nie
        > mieszkacie razem. Odzyskasz spokój i uwolnisz się od oprawcy.
        Powodzenia.


        ale on obiecuje poprawę;/
        • gadagad Re: Dziwny mąż 24.01.09, 17:51
          Pewnie.Następny konflikt będzie jeszcze lepszy.
        • ca-ti Re: Dziwny mąż 24.01.09, 17:55
          kamoa napisała:

          > hazzard napisała:
          >
          > > rozwód, zerwanie kontaktów - co nie będzie chyba trudne, skoro i
          > tak nie
          > > mieszkacie razem. Odzyskasz spokój i uwolnisz się od oprawcy.
          > Powodzenia.
          >
          >
          > ale on obiecuje poprawę;/




          To jest właśnie tego rodzaju sytuacja, kiedy ręce opadają...

          Kobieta pisze zrozpaczona, że ma męża dziwnego, oprawcę, furiata,
          agresora, czy jak go tam jeszcze nazwać. Ludzie produkują się,
          wspierają, radzą, aż w końcu słyszą...ależ on się obiecał poprawić...
          Nauwa się wtedy pytanie - to po cholerę głowę zawracała?

          Nie takie to jednak proste. Gdyby kobiecina nie widziała problemu,
          nie pisałaby po forach, tylko czekała cierpliwie na tę poprawę.
          Czuje jednak, że coś tu nie gra, a takie obiecanki-cacanki słyszała
          nie raz, nie dwa. Dlatego pisze, żali się, pyta o radę. I dalej nic
          nie robi. Bo nie jest gotowa, bo do prawdziwej zmiany potrzebuje
          zmiany świadomości, a to nie dzieje się natychmist po usłyszeniu
          choćby najzłotszej ze złotych myśli.
          Żal trochę takiej istoty, uwikłanej w toksyczny układ z oprawcą, ale
          NIC naprawdę nie da się zrobić. Dlatego wszyscy pomagacze, którzy
          mają przerost ego i oczekują natychmastowej gratyfikacji za swoją
          pracę, mogą się poczuć w tej sytuacji mocno sfrustrowani...
          • hazzard Re: Dziwny mąż 24.01.09, 23:14
            tacy faceci jak on NIGDY się nie zmienią. Obiecuje poprawę - ha ha ha, dobre
            sobie! Ale faktycznie masz rację - to ta kobieta musi podjąć decyzję, co dalej
            ze swoim życiem i czy chce tkwić w takim chorym układzie - SAMA musi
            zdecydować, dokonać wyboru, ale żeby to się stało, musi przewartościować swój
            stosunek do oprawcy, i tyle
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka