Pragne podrozy

26.01.09, 18:36
Czy jedynym lekarstwem na marznie o podrozy zycia jest jej odbycie? Ta, ktora
jest mi wymarzona, kosztowalaby mnie nie tyle co sporo pieniedzy (to sie
zawsze da jakos wykombinowac)co ok roku czasu. Musialbym zostawic na ten czas
wszystko tutaj: prace, studia, przelozyc kilka zyciowych planow. Czy
rezygnacja z pracy calkiem dobrej w sumie i przerywanie studiow w tym celu
byloby glupie i swiadczylo o mojej nieodpowidzialnosci? Czy moze odwrotnie,
bardziej warto poczekac z planami aby moc zrealizowac marzenia?

Marzenie o podróży towarzyszy mi nieustnnie od pierwszych lat nauki, kiedy to
jezdzilem palcem po mapie. Stoje jednak na rozdrozu: Rozwijac sie dalej tutaj
i niemarnowac roku czy zrealizowac to, co bym chcial?
    • shangri.la Re: Pragne podrozy:) 26.01.09, 19:00
      Ech, jak ja Cie świetnie rozumiem, młody człowieku:)
      Wiele lat temu podjęłam wyzwanie i postawiłam wszytko na jedną kartę.
      Ani ostatni rok studiów , ani perspektywa świetnej pracy nie powstrzymały mnie
      przed podróżą.....kilka lat później wróciłam i w odmiennych już, o wiele
      trudniejszych okolicznościach studia ukończyłam, a praca jakaś tam też się znalazła.
      Podróż przyniosła wiele rozczarowań, ale i mnóstwo niezapomnianych przeżyć ,
      poza tym ukształtowała we mnie innego, silnego i pełnego wiary w siebie
      człowieka. Nigdy nie żałowałam tej decyzji, a później kilkakrotnie podejmowałam
      podobne , choć na mniejszą skalę wyzwania...:)
      Nie wiem, co mogłabym Ci doradzić poza jednym....cokolwiek zrobisz, pamiętaj, że
      w życiu wszystko ma swoją cenę, a konsekwencje ponosisz wyłącznie Ty sam.
      Całe życie jest wielką podróżą.....;)
    • hermina5 Re: Pragne podrozy 26.01.09, 19:23
      Szczerze?

      Jedź!

      Druga okazja moze ci sie nie zdarzyć, a zycie ma sie jedno.

      Studia mozna dokończyc zawsze - wymaga to tylko ( albo az)
      zorganizowania. Nikt nie gwarantuje swietnej pracy
      za rok - róznie bywa.


      Postaw sobie tylko dwa pytania:

      - Czy ta podóz ma ci dac odpowiedz na jakieś pytania w Tobie?

      - Czy , jesli przed czymś uciekasz, bedziesz mieć tyle sił, zeby dać
      sobie w niej rade do końca?

      A gdzie zamierzasz ?
      • sabaku.no.gaara Re: Pragne podrozy 26.01.09, 20:08
        Ale czy zostawienie wszystkiego na kilka miesicy (nie mowie tu o latach) moze
        miec az tak duzy wplyw na moje pozniejsze zycie czy to zawodowe czy jakie
        kolwiek? Przerwaniem studiow sie najmniej przejmuje. Wystarczy pojsc na
        dziekanke. A praca? Hmm...czy mialbym wiekszy problem ze znalezieniem pracy po
        takiej wyprawie niz przed?

        Zdecydowanie nie uciekam przed niczym. Mysle ze poznanie czegos w sobie bedzie
        pozytywnym "efektem ubocznym" takiej wyprawy. Poznanie siebie czy wlasnych
        mozliwosci. W glownej mierze chodzi tez o przygode. Pojechac na urlop gdzies na
        2,3 tygodnie to nie problem. Nie wazne czy w Europie czy gdzies dalej. Wszytsko
        ladnie cacy zorganizowane - all inclusive. Miodzio. Tylko ze mi takie cos nie
        pasuje i mnie to nie bawi. Odpoczac owszem - wakacja dzialaja zbawiennie. Chyba
        sam do konca nie potrafie wyjasnic o co chodzi. Zwyczajnie ciagnie mnie na cos
        takiego.

        A zdradzajac przedmowcy, parcie mam na Indochiny - calutkie.
        • sabaku.no.gaara Re: Pragne podrozy 26.01.09, 20:11
          Dokladniej: Mongolia, Chiny, Indie, Tybet, Laos, Wietnam, Japonia, Korea Pld,
          Singapur, Hong Kong, moze i Nowa Zelandia i okolice. Tak w skrocie :)
          • zoe-i-safran Re: Pragne podrozy 26.01.09, 23:33
            Jedz czlowieku:) I nie wahaj sie:)ale nie wrocisz juz do siebie
            samego sprzed podrozy:)
        • hermina5 Re: Pragne podrozy 27.01.09, 11:58
          >Ale czy zostawienie wszystkiego na kilka miesicy (nie mowie tu o
          >latach) moze
          miec az tak duzy wplyw na moje pozniejsze zycie czy to zawodowe czy
          >jakie
          kolwiek?

          Hehe, jak napisałeś w jaka podróz sie wybierasz, to odpowiem ci
          jedno - moze być tak, ze jak z tej podrózy wrócisz, to w ogóle nie
          będziesz już chciał tych swoich studiów dokonczyć, bo będziesz w
          takim miejscu w zyciu po tej podrózy:)))
          Tak bywa i niejednemu się to juz przydarzyło.

          Jedż - nie warto odkładać na pózniej.

          Sama bym chętnioe tak pojechała, tylko, z e ja jestem na rozdrozu i
          zastanawiam się co dalej, wiec trochę inna sytuacja
        • uhu_an Re: Pragne podrozy 27.01.09, 12:06
          jesli dziekanke sobie zaltwisz to jedz!!!!

          wiesz mi,z e ja tak postapilam i nie zaluje. praca? sama cie
          znajdzie. byl moment, ze wyjezdzalam sporo i raz pojechalam na
          dluzej. wszyscy wokol mowili, siedz tu, zalatw sobie prce, czas
          najwyzszy. a ja zrobilam swoje i to bylo najlepze!!!
          i wiesz co ci powiem, dzieki tej podrozy dostalam prace ;). smieszne
          nie? bo okazalo sie, ze jestem osoba ciekawa swiata, nie obawiajaca
          sie wyzwan etc, no interesujaca.


          Jedź!!!!
        • uhu_an Re: Pragne podrozy 27.01.09, 12:06
          jesli dziekanke sobie zaltwisz to jedz!!!!

          wiesz mi,z e ja tak postapilam i nie zaluje. praca? sama cie
          znajdzie. byl moment, ze wyjezdzalam sporo i raz pojechalam na
          dluzej. wszyscy wokol mowili, siedz tu, zalatw sobie prce, czas
          najwyzszy. a ja zrobilam swoje i to bylo najlepze!!!
          i wiesz co ci powiem, dzieki tej podrozy dostalam prace ;). smieszne
          nie? bo okazalo sie, ze jestem osoba ciekawa swiata, nie obawiajaca
          sie wyzwan etc, no interesujaca.


          Jedź!!!!
Pełna wersja