Dodaj do ulubionych

On i Ona - zasypianie

27.01.09, 14:53
Hej,

Mam taki problem, którego nie potrafię optymalnie rozwiązać. Mieszkamy razem w
sporej kawalerce. Łóżko mamy duże i jedno. Oboje pracujemy. Żeby nie było
niedomówień ;) uczucie ok, seks ok. Jednak kwestia zasypiania razem jest
problematyczna. Ona wstaje po 6.30 do pracy i musi kłaść się spać najpóźniej o
22.30 inaczej jest źle (ale jak musi coś zrobić to kładzie się później).
Fochy, wojna, obrażanie itd. Ja nigdy nie kładłem się tak wcześnie i często
nie jestem jeszcze śpiący i muszę coś porobić. Kładzenie się na siłę też jest
frustrujące i często powoduje bezsenność. Nawet jeśli wstaję z Nią rano to i
tak odsypiam to w drzemce popołudniowej (często starcza 20min) bo tak już mam.
Ona jest bardzo wrażliwa i przeszkadza Jej moja późno wieczorna aktywność
(klikanie myszką, każdy szelest np) ale chyba też fakt, że po prostu nie
kładziemy się spać razem. Zastanawiam się czy to ze mną jest coś nie tak, że
uważam, że to ogranicza nieco moją swobodę i może powinienem jako dobry
partner dogadzać partnerce i kłaść się wtedy kiedy Ona. Czy może Jej
nastawienie powinno ulec zmianie. Rozumiem to, że są osoby, którym nie
przeszkadzają w zasypianiu ciche dźwięki (ja tak mam) i osoby, które drażni
każdy dźwięk (Ona) i tego się nie da zmienić (z drugiej strony Ona czasem
zakłada słuchawki na uszy i słucha muzyki twierdząc, że inaczej nie zaśnie
(sic!) - tak się dzieje wtedy kiedy ja jeszcze się nie kładę, a Ona tak). Dziś
na Jej prośbę, że pójdziemy spać najpóźniej o 2230 odpisałem, że nie wiem, bo
to nie zależy ode mnie (nie wiem jak będę zmęczony), a zmuszać się nie można;
dostałem w odpowiedzi smsa: Jedź do domu. Czyli, że mam nocować u rodziców ;)
Do tego dochodzi.
Wiem, że rozwiązaniem jest zmiana na 2 pokoje, ale to na razie nierealne ;)

Zwykle rozwiązuję takie problemy sam i wiem co robić, ale tym razem jestem
niepewny. I ciekawy. Co mi napiszecie?
Obserwuj wątek
    • mar.lena Re: On i Ona - zasypianie 27.01.09, 15:09
      Spotkalam sie z tym w praktyce. To moze naprawde byc u.... liwe, i
      wkurzac obie osoby.

      Nie wiem czy to sie da rozsadnie rozwiazac. Jesli staz w zwiazku
      jest dlugi, to ludzie na ogol spia w osobnych pokojach, ale mnie by
      takie osobne spanie zdolowalo. Bylaby to wielka strata dla wspolnej
      intymnosci i bliskosci. To moze byc powazny problem, w tzw. dograniu
      sie, chociaz moze tylko ja to tak odbieram, bo mam swoje nieciekawe
      skojarzenia. Chodzi tu o inne pory aktywnosci, inny rodzaj
      aktywnosci (stosowny do pory), o wzajemne przeszkadzanie sobie,
      niezrozumienie. Moze inni podsuna Ci jakies pomysly w tej
      dziedzinie. Chetnie poczytam.
    • jurek.powiatowy Re: On i Ona - zasypianie 27.01.09, 15:14
      Witaj!
      Nie ma sensu się obrażać i wyszukiwać problemów tam gdzie ich nie ma;) Wbrew
      pozorom to nie jest problem.
      Jeżeli to nie jest problem typu "bo zupa jest za słona" czyli prawdziwy problem
      jest inny a przeszkadzanie w spaniu, jest tylko przykrywką to jest łatwe wyjście
      z tej sytuacji;)

      Moja rada to... (heh, zapomniałem, limit darmowych porad wyczerpany na dziś.
      Postaram się odpowiedzieć jutro)
    • michunia Re: On i Ona - zasypianie 27.01.09, 17:35
      Dlaczego nie chcesz zmienic swojego rytmu i dopasowac sie do niej?
      Ona nie moze, bo musi wstawac do pracy, a Ty?
      zwiazek wymaga wzajemnych drobnych i wiekszych ustepstw, a nie
      upierania sie przy swobodach, co z tego bedziesz mial jesli
      zostaniesz przy swoim?
      • chinsk.i.smok Re: On i Ona - zasypianie 27.01.09, 18:31
        Jak dla mnie, to partnerka jest mało elastyczna.
        Zatyczki do uszu, albo po prostu wewnętrzna akceptacja innego trybu partnera i
        tego, że są szelesty. To może sporo zmienić.
        I to 'jedź do domu'. Tak Cię będzie odprawiała za każdym razem, gdy będzie miała
        gorszy dzień? To jak widzisz Waszą przyszłośc wobec poważniejszych życiowych
        dylematów?
        • michunia Re: On i Ona - zasypianie 28.01.09, 11:21
          Przeciez nie chodzi o to, zeby wsadzic sobie zatyczki do uszu i
          zasypiac samej,
          dla mnie jest bardzo wazne i dla mojego partnera rowniez zasypiac
          przytuleni razem
          • nienill Re: On i Ona - zasypianie 28.01.09, 11:36
            panowie naukowcy przeprowadzili badania i wyszlo im, ze dobre pary
            nie musza spac przytulone, bo sa siebie pewne


            a potrzeba bliskiego kontaktu fizycznego (a wiec przytulania sie w
            lozku przed zasnieciem) wynika z tego, ze nie jest zaspokojona
            bliskosc emocjonalna

            wiec trzeba partnera w nocy przytrzymywac, zeby czasem nam nie uciekl

            • michunia Re: On i Ona - zasypianie 28.01.09, 20:06
              aha, no to teraz sie dowiedzialam czegos o naszym zwiazku, tacy
              jestesmy szczesliwi, a okazuje sie , ze wcale nie i ze mamy
              niepokojace deficyty:)i tylko dlatego, ze chetnie sie w siebie
              wtulamy
    • naprawdetrzezwy Będziesz zdumiony odpowiedzią: 27.01.09, 18:46
      Musicie się rozstać, albo jedno z was musi zrezygnować ze swoich upodobań.
      • ca-ti Re: Będziesz zdumiony odpowiedzią: 27.01.09, 21:40
        Ja też mam wrażenie, że Twoja partnerka jest z tych księżniczek,
        które uważają, że świat został stworzony dla nich, a w związku z tym
        wszystko im się należy. Ja też bym nie potrafiła usnąć na zawołanie,
        dosonale Cię rozumiem...
      • seeah Re: Będziesz zdumiony odpowiedzią: 27.01.09, 21:44
        Heh, oczywiście nie jestem zdumiony odpowiedzią. Żadną z powyższych. Zauważam,
        że odpowiedź Pani jest ugodowa, Panów jak mniemam, taka jak moja wizja. Czasem
        jak myślę o tym problemie zastanawiam się jak w ogóle można robić z takiego
        powodu wielkie halo. Choć zdaję sobie sprawę, że jest to sytuacja
        przeszkadzająca Jej, a mnie nie.
        Nie wiem. Rozmowy nie przynoszą rezultatów.
    • moon_witch U rodzicow bedzie ci najlepiej 27.01.09, 22:02
      A i ona doceni sen i bedzie wypoczeta. Widac nie pasujecie dos
      iebie jezeli w takw aznej kwesti nie mozecie sie zegrac.
    • ca-ti Re: On i Ona - zasypianie 27.01.09, 22:15
      Ona bawi się w dom. Ten zwiazek nie jest dla niej na serio. No,
      chyba że zawsze wszystko będzie na jej warunkach, czyli nie o
      miłość, a o egoizm chodzi.
      Ta odzywka : jedź do rodziców, eh... A co sądzisz o zaproponowaniu
      jej tego samego? Byłaby obraza na całego pewnie?...
      • hed-wig Re: On i Ona - zasypianie 27.01.09, 22:37
        Ja chyba mogę coś doradzić, bo mam z moim chłopakiem podobną sytuację. Z tą
        różnicą, że ja chodzę spać ok. 24, 1 w nocy, a on dużo później (oboje nie musimy
        zrywać się rano). Przyznaję, że jest to sytuacja trudna dla nas obojga. Co mogę
        doradzić? Przede wszystkim stopery do uszu dla dziewczyny, dziwne, że jeszcze
        ich nie używa, jeśli jest tak wrażliwa na dźwięki. Poza tym na pewno przyda się
        wzajemne zrozumienie, próba kompromisu. To jasne, że nie można wymagać od kogoś,
        żeby zasypiał na zawołanie, teksty w stylu: "Jedź do rodziców" też są
        niedopuszczalne. Dojrzały związek nie jest łatwą sprawą, wymaga dużo pracy.
        Życzę powodzenia!
      • seeah Re: On i Ona - zasypianie 27.01.09, 22:46
        Ok, 2240, wyszedlem z prysznica, Ona juz spi, a ja... za cholere nie czuje sie
        senny. Pewnie pojde spac o polnocy.

        Ona nie jest ksiezniczka; z egoizmem moze sie zgadzac, choc to dziala w obie
        strony... Moze to ja jestem egoista myslac o sobie,a nie o Jej samopoczuciu i
        wypoczeciu... Jesli chodzi o odzywki nie mam prawa nic Jej zarzucic. Sam w tej
        kwestii mam niezle bagno w gebie, ale akurat przy Niej ucze sie coraz wiekszej
        powsciagliwosci.

        Nie pasujemy do siebie... To zdanie juz nie raz padalo z moich ust.
        Zwiazek jest dla nas obojga na serio.

        Oboje na serio staramy sie przezwyciezyc nasze... niedopasowanie. Wiem, ze latwo
        powiedziec: glupota, to trzeba skonczyc.
        Ot, zycie. Cos nas trzyma przy sobie.
        • rzeka.suf Re: On i Ona - zasypianie 28.01.09, 01:31
          och, podrzuc mi ja na tydzien - po szoku zycia posrod facetow do 3 w nocy
          halasliwie emocjonujacych sie wszelkim sportem w tv, grami na psp i tym co kto
          gdzie z kim za ile i jak - twoja dziewczyna wroci do ciebie jak do raju,
          stwierdzajac, ze jestescie niezwykle do siebie dopasowani...

        • moon_witch idz do lkearza po srodki nasenne 28.01.09, 03:41
          i zacznij rano wstawac, a nie wylegiwac sie w wyrze. wspolczuje
          twojej dziewczynie trafiloby na mnie to bym cie na zbity pysk
          wygnala z domu.
          • rzeka.suf Re: idz do lkearza po srodki nasenne 28.01.09, 17:33
            terror jedynie slusznego podejscia do witalnej kwestii snu...
    • rina.bambina Re: On i Ona - zasypianie 28.01.09, 08:28
      no to sprobuj ja codziennie usypiac, poloz sie obok niej na pol
      godziny a pozniej gdy zasnie, rob swoje

      i dochodzimy do wniosku, iz

      FINANSE A RACZEJ ICH BRAK SA SPRZEZONE ZWROTNIE Z BRAKIEM
      PRZESTRZENI ZYCIOWEJ
      CO NIKOMU DOBRZE NIE SLUZY

      p.s. znajac psychike tzw kobiecych kobiet mmoge Ci zasugerowac, ze
      tak naprawde to chodzi jej o seks z Toba i bliskosc

      logiczne, ze jak sie z nia nie kladziesz to seksu nie ma
      a Ty juz chyba sie nieco znudziles jak widac, ona jeszcze nie
      • jedenon Re: On i Ona - zasypianie 28.01.09, 08:52
        no właśnie to miałem napisać jeśli nie chcesz spać to ją uśpij -) Ale zastanów
        się jak u was z bliskością może Ona nie czuje twojej bliskości ? Może jest zła
        że komputer zabrał jej Ciebie? Zastanów się nad tym.
        • seeah Re: On i Ona - zasypianie 28.01.09, 10:53
          Wszystko przemysle i sprobuje jeszcze raz. Dziekuje za cala galerie odpowiedzi :)
          • gazetowy.mail Re: On i Ona - zasypianie 28.01.09, 14:35
            Gdybyś nie drzemał po południu to razem po 22-giej byście padli a do
            tego udany seks i zasnął byś jak niemowle.
    • ewiku po co walczyć... 28.01.09, 16:13
      kto i o której powinien chodzić spać, skoro wszem i wobec wiadomo, że ludzie
      mają różne rytmy wstawania i zasypiania.
      Pewnie słyszałeś o "sowie"(ty) i "skowronku"(ona) i nie ma się tu co obrażać
      tylko dogadać czyli ona zatyczki do uszu a Ty nie będziesz też mógł mieć
      pretensji o np. ranne hałasy.
      I albo to oboje zaakceptujecie albo faktycznie macie problem jako para.


      ----------------------------------------------
      Sztuką jest minąć koniec i iść dalej...
    • eve.mendes Re: On i Ona - zasypianie 28.01.09, 17:26
      mnie najbardziej śmieszy, że wy już w ciągu dnia ustalacie smsami o
      której spać pójdziecie :P
      • seeah Re: On i Ona - zasypianie 28.01.09, 17:41
        Nawet nie zdalem sobie sprawy, ze z boku to jest zabawne. Ale masz 100% racji.
        Czlowiek powinien chodzic spac wtedy kiedy ma na to ochote, niezaleznie od
        nawykow partnera. Oczywiscie zeby w zwiaku bylo dobrze powinny byc jakies
        granice (np max 2h roznicy) ale w tym samym momencie to nieee...
        • triss_merigold6 Re: On i Ona - zasypianie 28.01.09, 18:45
          Zarób na większe mieszkanie zamiast marudzić. Nie dziwię się, że
          skoro kobieta wstaje o 6 rano to o 22 chce spać. Sama tak mam i
          hałas, kręcenie się klikanie, światło, muzyka mi przeszkadzają.
    • sleepsafe Re: On i Ona - zasypianie 29.01.09, 11:13
      Sytuacja jak z mojego życia wzięta. Teraz mamy 2 pokoje więc jest prościej...
      Ja chodze spać wczesniej (i wcześniej wstaję) i wszystko mnie budzi i wszystko
      przeszkadza mi zasnąc. Mąż przeważnie kładzie sie ok. 1-2 w nocy. Teraz mamy
      taką możliwość, więc często śpimy oddzielnie, co wcale nie oznacza, że oddalamy
      się od siebie.

      Taki lekki sen (na co nie mam wpływu najmniejszego) i późne chodzenie spać, to
      nie są rzeczy, które od tak da się przeprogramować. Z tym po prostu trzeba
      nauczyć się żyć.

      Wiem, co czuje Twoja Pani, kiedy chce zasnąć, a Ty coś tam jeszcze robisz.
      Podświadomie obawia się, że w coś niechcący pukniesz, coś przewrócisz, przez co
      denerwuje się bardziej i jeszcze trudniej jest jej zasnąć. Ty natomiast chodzisz
      po domu na palcach, w obawie, żeby nie spowodować żadnego hałasu. Mało
      komfortowa i na dłuższą metę frustrujaca sytuacja.

      Dla nas kluczem było zaakceptowanie tego jacy jesteśmy. Ja zrozumiałam, że mąż
      nigdy nie będzie chodził spać o tej samej godzinie co ja, a on, że mam bardzo
      delikatny sen.
      Jak już to ustaliliśmy, kiedy ja się kładłam mąż albo czytał, albo oglądał
      telewizję na słuchawkach, albo siedział przy komputerze. Nawet zmienił
      klawiaturę na cichszą.
      Ja dużą wagę przyłożyłam do tego, żeby mniej się denerwować i nie traktować męża
      między 22 a 1 w nocy jak wroga. Najważniejsze było zachować spokój i pozytywne
      myślenie. I takie małe dźwięki (np. klawiatury) nagle stały się mało istotne.
      Jeśli jak piszesz - uczucie i seks są w porządku, to powinno się udać.
      Zwłaszcza, jeśli to nie jest Wasze docelowe mieszkanie i kiedyś zamienicie je na
      większe. Taka świadomość też pomaga.
      Ale jak napisałąm wcześniej - klucz do sukcesu leży we wzajemnym zrozumieniu i
      szacunku.
      • alina.walkowiak Re: On i Ona - zasypianie 29.01.09, 16:15
        Do łóżka z książką albo gazetą --> to byłby chyba kompromis. Ale możliwe, że ją
        zdenerwuje przewracanie kartek :)
      • seeah Re: On i Ona - zasypianie 29.01.09, 16:40
        Otóż to! Myślę dokładnie tak samo, najwyraźniej nie potrafiłem tego dobrze
        wytłumaczyć. Mam nadzieję, że nie potrafiłem ;)

        Dzięki za odpowiedzi
    • pani.misiowa Re: On i Ona - zasypianie 30.01.09, 20:54
      nie da sie przeprogramowac czasami cyklu dobowego, to nie zegarek,
      ktory mozna latwo przestawic

      ja mysle, ze ona po prostu sie wkurza tym, ze ona juz musi isc spac,
      bo rano bedzie wstawac, kiedy ty spisz
      no i moze brak jej twojej bliskosci
      ja czasami musze tez bardzo rano wstawac, zazdroszcze wtedy mezowi,
      ze moze sobie pospac jeszcze 2-3 godzinki, ale nigdy nie obrazalam
      sie na niego! gdy ja mowie, ze musze isc dzis wczesniej spac, on,
      mimo ze w drugim pokoju, scisza tv, zeby mi nie przeszkadzac a
      bliskosc jego i tak czuje, gdy sie w koncu juz polozy

      mnie jeszcze jedna rzecz zastanawia- jak wyglada sytuacja w
      weekendy, czy inne dni, gdy ona nie wstala o 6.30 ale mogla dluzej
      pospac i czy wieczorem wtedy idzie takze spac o 22.30 jesli nast
      dnia nie musi wstawac?
    • eastern-strix korki do uszu? 02.02.09, 22:29
      sama stosuje, bo maz chrapie. bardzo pomocne :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka