uposledzenie dziecka

17.11.03, 10:30
-gdzie jest granica pomiedzy stworzeniem zachowan u dziecka przez jego lek a
stworzeniem zachowan przez jego zrozumienie, kiedy nie jest sie w stanie
jasno okreslic (lekarze, badania) poziomu percepcji?
-kiedy wiadomo, ze sprytny maly/duzy umysl manipuluje naszym zachowaniem a
kiedy, ze naprawde nie rozumie?
    • Gość: astinger Re: uposledzenie dziecka IP: 213.134.136.* 17.11.03, 11:12
      Powiem ci w tajemnicy, ze od czasu do czasu miewam stany kiedy pez pudła
      rozumiem intencje swojego półtoraroczniaka. On zna sie na żartach, udaje,szuka
      uwagi, nudzi się i wymyśla co by tu jeszcze ciekawego zrobić. Jednym słowem jak
      dorośli. Wystarczy tylko nie traktowac go jak głupszego od siebie i dawać
      proste sygnały.
      • j_ar Re: uposledzenie dziecka 17.11.03, 11:22
        > Powiem ci w tajemnicy, ze od czasu do czasu miewam stany kiedy pez pudła
        > rozumiem intencje swojego półtoraroczniaka. On zna sie na żartach,
        udaje,szuka uwagi, nudzi się i wymyśla co by tu jeszcze ciekawego zrobić.
        Jednym słowem jak
        > dorośli. Wystarczy tylko nie traktowac go jak głupszego od siebie i dawać
        > proste sygnały.

        a co jezeli te same proste sygnaly raz sa odbierane szybciej, raz wolniej a raz
        wogole, a innym razem dopiero po kilkukrotnym powtorzeniu lub tez (co zwykle
        dopiero dziala) po krzyku lub po przekupstwie lub po swiadomosci straty tego z
        czego sie teraz nie skorzysta? - rozumiem intuicyjne wyczuwanie checi, ale tez
        i rozumiem pomylki w takiej intuicji, kiedy to jednak nasza dobra wiara
        dopowiada cos sobie czego by oczekiwala cichutko, jak odzielic nasze pomylki
        w dobrych checia i odczuciach od rzeczywistego okreslenia danej/pradziwej w tej
        chwili formy kontaktu?
        • Gość: astinger Re: uposledzenie dziecka IP: 213.134.136.* 17.11.03, 12:02
          Szybkosc odbioru i ilosc powtórzeń posiadają swoja skalę, na której umieszczony
          jest ten i tylko ten dzieciaczek. Duzo tu nie wykombinuje bo mam tylko jeden
          przykład, aczkolwiek widzę żadnych odchyleń od norm czy nawet moich
          poluzowanych oczekiwań.
          Pomyłki z intuicją pzrydarzaja mi sie najczesciej gdy chcę lepiej niz dobrze.
          Dlatego tez pilnuje by ograniczać kreatywnośc mojego juniora tylko do granic
          jego bezpieczeństwa. Kiedy zbliza sie do nich, bywa, że reaguje jak chirurg
          czyli bez tłumaczeń i negocjacji. W razie zaciekłego protestu wiem że do sprawy
          moge wrócić za jakis czas, kiedy JEMU starczy swiadomości by zrozumieć mój
          zakaz.

          A do ivka: Nie miałem pojecia ze istnieje takie forum.
          • ivek Re: uposledzenie dziecka 17.11.03, 12:25
            Gość portalu: astinger napisał(a):
            > A do ivka: Nie miałem pojecia ze istnieje takie forum.
            ano istnieje i ma sie slabo dlatego podwojnie zapraszam:
            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=568
            mozesz tam tez wejsc przechodzac kolejno Forum/spoleczenstwo/dziecko/edziecko/etata
            pzdr

          • j_ar Re: uposledzenie dziecka 17.11.03, 13:05
            > Dlatego tez pilnuje by ograniczać kreatywnośc mojego juniora tylko do granic
            > jego bezpieczeństwa. Kiedy zbliza sie do nich, bywa, że reaguje jak chirurg
            > czyli bez tłumaczeń i negocjacji. W razie zaciekłego protestu wiem że do
            sprawy
            >
            > moge wrócić za jakis czas, kiedy JEMU starczy swiadomości by zrozumieć mój
            > zakaz.

            a gdybys nie mial pojecia czy ta jego swiadomosc kiedykolwiek bedzie na
            poziomie wlasciwego odbioru tego co mu zakazales, to zakazalbys mu to mimo
            wszystko jak chirurg ?
            • Gość: astinger Re: uposledzenie dziecka IP: 213.134.136.* 17.11.03, 13:11
              Skoro działania chirurgiczne stosuje tylko w razie realnych zagrożeń zdrowia to
              odpowiedź brzmi "tak".
      • ivek sorry Jar własciwie nie na temat 17.11.03, 11:23
        Gość portalu: astinger napisał(a):

        > Powiem ci w tajemnicy, ze od czasu do czasu miewam stany kiedy pez pudła
        > rozumiem intencje swojego półtoraroczniaka. On zna sie na żartach, udaje,szuka
        > uwagi, nudzi się i wymyśla co by tu jeszcze ciekawego zrobić. Jednym słowem jak
        >
        > dorośli. Wystarczy tylko nie traktowac go jak głupszego od siebie i dawać
        > proste sygnały.

        szkoda Astinger, ze nie piszesz tez na forum eTata.
        Malo nas do piecznie ot co.
        pozdrawiam,
        Ivek
    • qw5 Jar 17.11.03, 12:01
      Twoja sygnaturka bardzo mi się podoba.

      Gdybyś tak jeszcze w podobny sposób formułował pytania :)
      • ivek Re: Jar 17.11.03, 12:32
        > Gdybyś tak jeszcze w podobny sposób formułował pytania :)

        wlasnie. najpierw myslalem, ze za wszelka cene chcesz udowodnic swoja euryrycje.
        Teraz z kolei mysle, ze Ty tak po prostu lubisz Jar i tyle :P
      • j_ar Re: Jar 17.11.03, 12:58
        czasem, aby nie pisac zbyt wiele, staram sie w kilku slowach, krotko ujac to,
        co mam na mysli, nie zawsze jest potrzeba zbyt szczegolowego opisywania, ale
        tez i z drugiej strony sam lubie proste slownictwo, aczkolwiek, nie zawsze da
        sie ujac prosto w slowa to co sie chce krotko przekazac.....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja