Dodaj do ulubionych

zaangazowalam sie..

IP: *.anax.pl 21.11.03, 14:16
..i to nie w milosc a w przyjazn w kontakty z drugim
czlowiekiem,facetem ,ktory rownie mocno jak ja potrzebuje dobrych slow i
zainteresowania ,"przytulania" chociaz mieszka na innym kontynencie:(
nie chce go na wlasnosc,nie zadam wylacznosci ani zwiazku bo ja nie jestem
samotna,ale bardzo sie boje ze on kiedys zerwie kontakty,czy mozliwe sa tak
dlugie przyjaznie na czacie?przez telefon?..bo do spotkania na pewno nie
dojdzie,nawet nie chce...bojee sie go stracic
Obserwuj wątek
    • malvvina Re: zaangazowalam sie.. 21.11.03, 14:25
      moja przyjazn na tej samej zasadzie trwa juz rok i nie wyglada na to ze mialaby
      sie skonczyc
      jeszcze do tego przyjezdza :-) bo chce (tzn on nie ja)
      zastanawiam sie czy to fakt ze nigdy za nim "nie latalam" tak go dziwi i
      przyciaga :-)
    • Gość: girlfriend Re: zaangazowalam sie.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.03, 14:32
      Pamiętaj tylko, ze łatwo stracić kontrolę nad uczuciami w ten sposób. Ludziom
      wydaje się, ze są bezpieczni, bo przecież mają realne relacje i odległość i to
      przecież tylko korespondencja, nie widzimy się itd. A z takiego "przytulania"
      rodzi się bliskość lepsza niż to, co jest w realu. A stąd do miłości milimetr.
      No niestety ;)
      • malvvina Re: zaangazowalam sie.. 21.11.03, 15:05
        racja racja
        jedynym wyjsciem jest zabuksowac sie na mur w przyjazni i nigdy ani na cien
        zludzenia/marzenia sobie nie pozwolic
        i tym sposobem bedziesz miala wlasnie to czego chcesz :-)

        A z takiego "przytulania" rodzi się bliskość lepsza niż to, co jest w realu.
        A stąd do miłości milimetr.
        > No niestety ;)
        • Gość: gf Re: zaangazowalam sie.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.03, 01:08
          malvvina napisała:

          > racja racja
          > jedynym wyjsciem jest zabuksowac sie na mur w przyjazni

          a mury runą, runą, runą ;))))))
    • troska Re: zaangazowalam sie.. 22.11.03, 03:23
      Gość portalu: maria napisał(a):

      > ..i to nie w milosc a w przyjazn w kontakty z drugim
      > czlowiekiem,facetem ,ktory rownie mocno jak ja potrzebuje dobrych slow i
      > zainteresowania ,"przytulania" chociaz mieszka na innym kontynencie:(
      > nie chce go na wlasnosc,nie zadam wylacznosci ani zwiazku bo ja nie jestem
      > samotna

      i ja tez...
    • seksuolog Po co? 22.11.03, 06:42
      Gość portalu: maria napisał(a):

      > ..i to nie w milosc a w przyjazn w kontakty z drugim
      > czlowiekiem,facetem ,ktory rownie mocno jak ja potrzebuje dobrych slow i
      > zainteresowania ,"przytulania" chociaz mieszka na innym kontynencie:(
      > nie chce go na wlasnosc,nie zadam wylacznosci ani zwiazku bo ja nie jestem
      > samotna,ale bardzo sie boje ze on kiedys zerwie kontakty,czy mozliwe sa tak
      > dlugie przyjaznie na czacie?przez telefon?..bo do spotkania na pewno nie
      > dojdzie,nawet nie chce...bojee sie go stracic

      Nie zauwazasz ze to dla ciebie strata czasu i energii? Nie jestes samotna to
      po co sobie zawracasz glowe? Zakoncz to jak najszybciej. A jesli potrzebujesz
      przytulania czy figo-fago to zalatw to w realu.
      • m.malone Re: Po co? 22.11.03, 14:26
        seksuolog napisała:

        > Nie zauwazasz ze to dla ciebie strata czasu i energii? Nie jestes samotna to
        > po co sobie zawracasz glowe? Zakoncz to jak najszybciej. A jesli potrzebujesz
        > przytulania czy figo-fago to zalatw to w realu.

        No właśnie, po co? Po co i dlaczego tracić przyjaciela? Czy o przyjaciół tak
        łatwo?
        Maria nie pisze o żadnym figo-fago, tylko o czyms zupełnie innym.
        Zagrożeniem moze byc zazdrość/zagrożenie Jej partnera, choćby najbardziej
        irracjonalne
        Pozdrawiam
        MM
        • malvvina Re: Po co? 22.11.03, 14:35
          mam pelno przyjaciol na necie i takich uroczych do przytulania tez
          jesli jutro przyjdzie mi do glowy szalona mysl aby zaobraczkowac sie z
          kims !!! to napewno nie zerwe moich netowych relacji (ktore zreszta sa rowniez
          i realne z ta roznica ze nie widzimy sie na codzien)
          rezygnowac ze znajomych i przyjaciol ? nigdy !
          • m.malone Re: Po co? 22.11.03, 23:32
            Właśnie:)
            Ja nie wiem czy to przypadkiem nie problem typu: myć ręce czy nogi (bez
            niczyjej obrazy oczywiście)
            pozdrawiam
            MM
            • alfika Re: Po co? 23.11.03, 00:44
              Odkrywanie uroku takiej kąpieli - lepiej późno niz wcale :)
      • alfika Re: Po co??? 23.11.03, 00:43
        Seksuologu, czy masz przyjaciół?
        Jakichkolwiek - mogą być z innej galaktyki, bylebyś miał z nimi kontakt. Nie,
        niekoniecznie namacalny - wystarczy realny. Choćby przez internet.
    • Gość: Imagine Re: zaangazowalam sie.. IP: *.adsl.navix.net 23.11.03, 00:44
      lekcje odrobione ?
      • alfika Re: zaangazowalam sie.. 23.11.03, 00:51
        n0 wiesz, o tej porze i w sobotę???
        • Gość: Imagine Re: zaangazowalam sie.. IP: *.adsl.navix.net 23.11.03, 00:53
          wszystko lepsze od takich farmasiow, hihihihihihihihi
          • alfika Re: zaangazowalam sie.. 23.11.03, 00:54
            ale lekcje tu nie pomogą, to trzeba inaczej przejeść :)

            a jak Twoja grypa?
            • Gość: Imagine Re: zaangazowalam sie.. IP: *.adsl.navix.net 23.11.03, 01:00
              pewnie oficjalniem juz bezpieczny dla otoczenia, ale jeszczem wewnetrznie
              slaby i kaszle jak fnoll po 2 paczkach radomskich, hihihihihihi
              • alfika Re: zaangazowalam sie.. 23.11.03, 01:05
                siły nabieraj wewnętrznie, a na kaszel syrop jakiś pyszny - koniecznie, bo może
                wykończyć :)

                ucieszam się, że zdrowiejesz
                • Gość: Imagine Re: zaangazowalam sie.. IP: *.adsl.navix.net 23.11.03, 01:06
                  dzieki ci
              • alfika Re: apel do Fnolla! 23.11.03, 01:06
                RADOMSKICH???!!!

                masz skłonności samobójcze czy co...
                • Gość: Imagine Re: apel do Fnolla! IP: *.adsl.navix.net 23.11.03, 01:09
                  pamietam je jako zdrowa alternatywe dla sportow. byli z fyltrem, ha ...
                  • alfika Re: apel do Fnolla! 23.11.03, 01:13
                    kiedyś to różne alternatywy bywały :)
                    ponoć dla zdrowia

                    ot, choćby margaryna na niklu
                    (każda nia niklu, he he, do dzisiaj)
    • jmx Re: zaangazowalam sie.. 23.11.03, 01:15

      Są możliwe tak samo jak realne. Przecież to od was zależy czy będziecie się
      dalej kontaktować i jak. Ale nic nie trwa wiecznie i taka relacja, znajomość
      zmienia się, przekształca. To, że teraz jesteście blisko nie znaczy, że zawsze
      będzie tak samo i - z drugiej strony - nie znaczy, że się skończy.

      Zastanawia mnie jedno - skąd ten nagły(?) strach? Obawiasz się, że on licząc
      na coś więcej z Twojej strony, zerwie znajomość? To chyba tylko obopólna
      szczerość może pomóc...
      • Gość: maria Re: zaangazowalam sie.. IP: *.anax.pl 23.11.03, 15:27
        jmx chyba trafilas(es) w sedno,nie potrafilam okreslic sedna tego wszystkiego,a
        teraz sie czuje jakbym sie bawila bombka z opoznionym zaplonem..wczesniej czy
        pozniej wybuchnie,tylko w czyich dloniach?..
        • jmx Re: zaangazowalam sie.. 24.11.03, 00:17

          Nie podpalisz lontu to nie wybuchnie ;-)

          Myślę, że jedynym wyjściem, jesli sama zauważyłaś że coś się święci, jest
          szczera rozmowa. Jesteście przyjaciółmi i powinniście być wobec siebie
          uczciwi. Im dłużej ta sytuacja będzie się przeciągać tym będzie gorzej a gdy
          on poczuje się oszuk(iw)any istnieje większe prawdopodobieństwo całkowitego
          zerwania kontaktu. Ale zdaję sobie sprawę, że łatwiej napisać a trudniej
          zrobić... Chociaż mimo wszytsko taka "rozmowa" jest łatwiejsza w formie
          pisemnej niż w cztery oczy. Życzę powodzenia i pozdrawiam :-)).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka