Dodaj do ulubionych

co mi jest?

09.03.09, 23:40
powoli zaczynam się zastanawiać czy nie jestem chora. do 15 roku życia
wszystko było ze mną w porządku, potem zaczęłam mieć problemy z samooceną,
niechęć do życia, z osoby dobrze się zapowiadającej,z sukcesami stałam się
nieudacznikiem i tak to trwa do dzisiaj.w liceum miałam wieczne problemy z
nauką i robiłam za klasową ofiarę. odchorowywałam to wszystko podejściem "mam
wszystko gdzieś", a na studiach zerwałam kontakty ze znajomymi i prawie
całkowicie wyizolowałam się od ludzi. do tego miewam dziwne problemy typu
-potrafię bezmyślnie powiedzieć coś głupiego,obrazić kogoś, zupełnie nie
zdając sobiez tego sprawy, wyjść na głupka ośmieszonego przez kogoś i nie
zdawać sobie sprawy, że jestem obiektem kpiny, czasem miewam problemy z
odróżnieniem prawdy od fałszu albo wyczuciem sarkazmu/ironii. do tego jestem
straszną niezdarą, pewne proste rzeczy(jak chociażby rzucenie piłką) są dla
mnie wręcz niewykonalne. otoczenie zwykle traktuje mnie pobłażliwie, dosyć
często jak głupkowate dziecko, nawet niektórzy ludzie młodsi ode mnie
niespecjalnie mnie szanują. co jest ze mną? zaczynam pomału świrować, a 2
terapie u psychologa w ogóle mi nie pomogły.
Obserwuj wątek
    • nolus Re: co mi jest? 09.03.09, 23:43
      dodam do tego, że objawy, które zaobserwowałam do 15. roku życia występowały
      epizodycznie, po jego przekroczeniu strasznie się nasiliły.
    • tytus_flawiusz Uwaga ściema !!! 10.03.09, 00:00
      tak jesteś chora - na ustawiczną potrzebę bycia w centrum uwagi.
      Stąd te Twoje konfabulacje i wymysły

      i wygenerowanie kolejnego zmyślnego tematu, Magdo, Marto czy jak Ci tam jeśli
      sama się w tym jeszcze nie pogubiłaś.
    • lifeisaparadox Re: co mi jest? 10.03.09, 02:43
      Zdecydowanie powinnas zglosic sie do psychiatry i jednoczesnie wlozyc wiecej
      wysilku w psychoterapie. Wzmacniac swoje "zdrowe sfery zycia" w ktorych dobrze
      sie czujesz.

      O ile mnie moj internetowy zmysl nie myli, to problem z byciem osmieszana
      wyglada tak: Z jakis powodow czasami czujesz ze otoczenie sie z Ciebie nasmiewa,
      niewinne uwagi innych odnosza sie do Twojej osoby, ale nie masz pewnosci i wrecz
      masz wewnetrzne (wlasciwe) przekonanie ze przesadzasz/zmyslasz to sobie. Innym
      razem, stajac twarza w twarz z osmieszeniem faktycznym, pojawia sie niepewnosc
      czy jest to realne. Stad biernosc wobec sytuacji w ktorych jestes osmieszana i
      obojetnosc w sytuacjach wymagajacych pewnosci siebie, pewnosci wobec wlasnego
      systemu odczuc.
      Zycze Ci pelnego powrotu do siebie.
      • dala00 Re: co mi jest? 10.03.09, 23:53
        tez tak sadze, tylko mala niezgoda - nie do psychiatry, tylko do
        PSYCHOTERAPEUTY. certyfikowanego. to ktos inny od psychologa takze.
        psycholog nie ma prawa prowadzic zadnej psychoterapii, moze tylko udzielac
        poradnictwa lub robic testy jakies wg szablonow. psychiatra jest lekarzem i
        diagnozuje np.choroby psychiczne i przepisuje leki, ale nie prowadzi psychoterapii.
        Niestety, prace nad ustawa o zawodzie psychologa i psychoterapeuty wciaz trwaja,
        i kazdy sobie rzepke skrobie.
        CHodzilas na psychoterapie? czy wizyty u psychologa?
        są tez rozne szkoly - np psychoterapia poznawcza czy gestalt maja wieksze i
        glebsze oddzialywanie, a poznawcza, ericksonowska czy behawioralna - stosowana
        jest w waskiej dziedzinie tylko, do malych wycinkow zycia - np. klasycznie do
        leczenia fobii - nastawiona jest na dosc szybki efekt w waskiej konkretnej
        sprawie, a co za tym idzie - nieugruntowany.

        ile trwaly te terapie? jak czesto sie spotykalas? na jakiej podstawie zostaly
        zakonczone? - z tego mozna troszke wywnioskowac, w czym bralas udzial.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka