kurza_stopa
23.03.09, 22:08
Mam problemy zdrowotne, moim skromnym zdaniem nie są natury psychicznej, ale byłam u kilku lekarzy i każdy z nich słysząc, że problem dotyczy układu nerwowego i wiąże się z trudnościami z zasypianiem od razu stwierdza, że najpierw i koniecznie powinnam iść do psychologa, a potem ewentualne do nich wrócić i się badać.
Według mnie powinno być odwrotnie, ale może się mylę?
W każdym razie jeśli ich posłucham i pójdę do psychologa, co mam mu powiedzieć? Mam się dzielić swoimi przemyśleniami na dzień dobry i mówić, że nie uważam że to problem psychiczny? Czy siedzieć cicho i czekać co psycholog powie? Idę tam tylko i wyłącznie z objawami fizycznymi, czy to psychologowi wystarczy by stwierdzić np nerwicę? Czy też będzie wypytywał i dociekał co z moim życiem może być nie tak (bo szczerze mówiąc nie mam pojęcia, od paru lat wszystko w moim życiu jest dokładnie tak jak zawsze chciałam by było...)
W każdym razie chciałabym wiedzieć na co się nastawiać.