ka-ma-be
26.04.09, 00:34
Byłam z facetem ponad 4 lata. Rozstaliśmy się, bo on zaczął źle się zachowywać
i nie chciał się zmienić, wolał się rozstać.
Po rozstaniu rozpaczał, radził się ludzi co zrobić, w końcu napisał piękny
list miłosny, ale ja odpisałam z dystansem, bo chciałam go najpierw wyczuć o
co mu chodzi, co on odebrał negatywnie i zaczął szukać sobie nowej kobiety w
necie i znalazł, był w niej zakochany ale ona w nim nie, po bliższym poznaniu
on jej przestał odpowiadać i ona go rzuciła. Gdy się o tym dowiedziałam miałam
nadzieję, że on uświadomi sobie, że ja go naprawdę kochałam i że warto
spróbować jeszcze raz, ale tak się nie stało. Jedyne co zrobił to wysłał mi
życzenia na Wielkanoc. A teraz wiem, że szuka w necie kolejnych panienek, i
wygląda na to, że w celu seksu. Wygląda również na to, że już się nawet umawia
z jedną i pewnie doszło do seksu po alkoholu :( Bardzo mi z tym źle. Bardzo
się męczę :( Nikt nie chce już o tym słuchać. Koleżanki mają dość. Nie mam
kogo się poradzić co zrobić, czy walczyć o niego czy odpuścić. Mimo jego wad
bardzo go kocham. Jak byłam z nim te wady mi przeszkadzały, ale życie bez
niego również nie jest dla mnie szczęśliwe. Nie poznałam nikogo lepszego,
nikt inny mi się nie podoba tak jak on, nikt nie wzbudził we mnie takich uczuć
jak on :( Bardzo za nim tęsknię, chciałabym cofnąć czas, byśmy wtedy się
dogadali i by nie doszło do rozstania ;(
Nie wiem co mam teraz robić. On za kilka dni ma urodziny, mogłabym się odezwać
do niego niezobowiązująco, ale z drugiej strony wiedząc jak on się prowadzi,
że już posuwa inną (drugą po mnie, jak nie więcej) :((( Czy ta miłość ma
jeszcze sens?
Bardzo