Dodaj do ulubionych

jestem dda chce normalnie zyc

02.05.09, 20:17
Hej
jestem DDA i mam juz dosc mojego zycia!jest beznadziejne!ludzie postrzegaja
mnie jako atrakcyjna,fajnie ubrana inteligentna dziewczyne.uwazaja ,ze
wszystko przychodzi mi łatwo bo jestem ambitna i mam silny charakter.a to
wszystko to iluzja!niby latwo nawiazuje znajomosci ale nie potrafie zatrzymac
nikogo na dluzej.zrazam sie do ludzi.mysle,ze wszyscy robia mi krzywde.gdy
ktos krytykuje mnie to jest dla mnie horror.izoluje sie od ludzi a potrzebuje
przyjaciol.jestem samotna..od 2 lat to juz nie daje sobie rady,wciaz placze
,bo jestem nie szczesliwa.mieszkam za granica. niby super mi idzie ale i tak
nie tego potrzebuje tylko milosci,przyjazni i zadowolenia z zycia.chce pojsc
na terapie bo juz nie dam rady tak zyc dalej!!mam narzeczonego i jestem w 8 mc
ciazy.z nim obecnie nie uklada sie za dobrze.wciaz chce od niego odchodzic.on
sam ma problem ze soba ,jest wlasnie na leczeniu odwykowym.ale ja chce
odzyskac swoje zycie juz nie chce tak zyc w tym zamknieciu ,izolacji i
smutku.czy ktos wie o stowarzyszeniu DDA w Stockholmie?szukalam,ale bez
skutku.moze jednak istnieje tylko nie udalo mi sie odnalezc.dziekuje za
wszelka pomoc i rade.
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • ciocianka Re: jestem dda chce normalnie zyc 02.05.09, 20:39
      uciekaj od tego chłopa!
      jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości to nie łudź się że jeszcze coś z tego będzie
      w Stockholmie to chyba nie ma polskich spotkań DDA
      ale nie zaszkodzi ci jak posłuchasz audycji w niedziele wieczorem
      [url=http://krakow.antyradio.pl/index.html?id=62&m=1]http://krakow.antyradio.pl/index.html?id=62&m=1[/url]
    • k-57 Re: jestem dda chce normalnie zyc 02.05.09, 21:02
      niunia.26 napisała:

      > Hej
      > jestem DDA i mam juz dosc mojego zycia!jest beznadziejne!ludzie
      postrzegaja
      > mnie jako atrakcyjna,fajnie ubrana inteligentna
      dziewczyne.uwazaja ,mam narzeczonego i jestem w 8 mc
      > ciazy.z nim obecnie nie uklada sie za dobrze.wciaz chce od niego
      odchodzic.on
      > sam ma problem ze soba ,jest wlasnie na leczeniu odwykowym.ale ja
      chce
      > odzyskac swoje zycie juz nie chce tak zyc w tym
      zamknieciu ,izolacji i
      > smutku.czy ktos wie o stowarzyszeniu DDA w Stockholmie?

      xxxxxxxxxxxxxxxxx
      kicia.gdzie tam tobie stockholm...lepeij Tworki...wiesz,jestes
      bzdzaca krasula..ciaza..ddd....i chglopak ktory nie pasuje do
      ciebie....masz pojebanie pierwszego stopnia....gumowy ogor i klap z
      buta w siedzisko....tylkoo taka terapia kochanienka cie uratuje...
      • niunia.26 Re: jestem dda chce normalnie zyc 02.05.09, 21:18
        k-57 napisał:

        > niunia.26 napisała:
        >
        > > Hej
        > > jestem DDA i mam juz dosc mojego zycia!jest beznadziejne!ludzie
        > postrzegaja
        > > mnie jako atrakcyjna,fajnie ubrana inteligentna
        > dziewczyne.uwazaja ,mam narzeczonego i jestem w 8 mc
        > > ciazy.z nim obecnie nie uklada sie za dobrze.wciaz chce od niego
        > odchodzic.on
        > > sam ma problem ze soba ,jest wlasnie na leczeniu odwykowym.ale ja
        > chce
        > > odzyskac swoje zycie juz nie chce tak zyc w tym
        > zamknieciu ,izolacji i
        > > smutku.czy ktos wie o stowarzyszeniu DDA w Stockholmie?
        >
        > xxxxxxxxxxxxxxxxx
        > kicia.gdzie tam tobie stockholm...lepeij Tworki...wiesz,jestes
        > bzdzaca krasula..ciaza..ddd....i chglopak ktory nie pasuje do
        > ciebie....masz pojebanie pierwszego stopnia....gumowy ogor i klap z
        > buta w siedzisko....tylkoo taka terapia kochanienka cie uratuje...

        sluchaj ja czytalam te twoje pojebane odpowiedzi do innych forumowiczow.ogarnij
        sie frajerze bo jestes zajebany gównem i
        stac cie tylko na prostacki hamski post .masz ostre jebniecie i nie nadajesz sie
        do konwersacji bo jestes zakompleksiony i na swoj temat nic nie napiszesz haha
        . wiesz taka jechanke to ja tez ci moge zrobic jak sobie zyczysz :)mam problemy
        i sie ich nie wstydze a ty sie zbieraj stad jak nie masz nic ciekawszego do
        napisania tchorzu . kolejny idiota .a na ulicy jakbysmy sie spotkali to bys
        spieprzal gdzie pieprz rosnie .zawijaj sie stad ,tu nie miejsce dla ciebie zryty
        łbie !zegnam
        • k-57 Re: jestem dda 18.05.09, 23:00
          niunia.26 napisała:
          frajerze bo jestes zajebany gównem i
          > stac cie tylko na prostacki hamski post .masz ostre jebniecie i
          nie nadajesz si
          > e
          > do konwersacji bo jestes zakompleksiony i na swoj temat nic nie
          napiszesz hahaa .a na ulicy jakbysmy sie spotkali to bys
          > spieprzal gdzie pieprz rosnie
          xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
          masz racje kicia, pojebow unikam, niedorobiona mentalna suczko
      • cytrynka_ltd psychol 18.05.09, 20:35
        k-57 napisał:

        >
        >
        > xxxxxxxxxxxxxxxxx
        > kicia.gdzie tam tobie stockholm...lepeij Tworki...wiesz,jestes
        > bzdzaca krasula..ciaza..ddd....i chglopak ktory nie pasuje do
        > ciebie....masz pojebanie pierwszego stopnia....gumowy ogor i klap z
        > buta w siedzisko....tylkoo taka terapia kochanienka cie uratuje...
    • niunia.26 Re: jestem dda chce normalnie zyc 02.05.09, 21:08
      dziekuje za informacje.ale czy on nie zasluguje na szanse?poszedl na odwyk i
      terapie ,chce kontynuowac po wyjsciu z osrodka.mam watpliwosci bo wydarzylo sie
      duzo przykrych sytuacji.bedzie ojcem mojego dziecka .czy nie warto probowac
      naprawic to co sie zepsulo?sa osoby ,ktorym sie udaje wyjsc z nalogu i sa
      dobrymi rodzicami lub partnerami,prawda?
      ja tez mam powazny problem ze soba i chce to zmienic.chce,zeby moje dziecko bylo
      szczesliwe.nie chce spierniczyc mu zycia.dlatego oboje musimy pracowac nad soba
      i ja i on .czy razem czy osobno .
    • niunia.26 Re: jestem dda chce normalnie zyc 02.05.09, 22:19
      jesli ktos ma podobny problem lub jest dda i moze dodac mi troche otuchy piszcie
      smialo,przyda sie troche wsparcia..
    • k-57 niunia, gdzie jestes prymitywny wytluku? 03.05.09, 21:51
      Nie zapomnij o terapii. Mialas byc na zajeciach dzisiaj I co? Ale w domu przecwicz
      gumowy ogor i klap z papucia w siedzisko
      • triss_merigold6 Komandos wrócił?! n/t 04.05.09, 19:07
        • k-57 Re: Komandos wróci??! n/t 07.05.09, 06:13
          Tak tylko. Staram sie cos zrobic dla tych zwichrowanych mozdzkowo I wydetych genitalnie niun I niunkow. Ciezko przejsc przy tych tabunach potrzebujacych. Jak juz, pozdrawiam.
    • paco_lopez Re: jestem dda chce normalnie zyc 04.05.09, 15:31
      niunia ty sie weź dogadaj ze sobą. naczytałaś sie o DDA i teraz
      dorabiasz do tego teorie. wydoroślej to przestaniesz byc DDA.
      statystycznie co drugi wychowany w polsce to DDA. bedziesz miała
      dziecko. pilnuj, zeby DDA nie było i przestań sie miotać. na cholere
      ci ten Sztokholm był ??
    • abcdefgh_0 Re: jestem dda chce normalnie zyc 09.05.09, 00:06
      Piszę do wszystkich zainteresowanych terapią Dorosłych Dzieci Alkoholików, osób
      uzależnionych, współuzależnionych Dorosłych Dzieci z rodzin Dysfunkcyjnych.
      Piszę jako pacjent Ośrodka Terapii Uzależnień na Łokietka w Warszawie. Wskutek
      skandalicznych decyzji aktualnego Dyrektora Pana Jarosława Stańskiego został
      wstrzymany cały proces terapeutyczny. Odmówiono nam kontynuacji trennigów
      terapeutycznych. W efekcie nie możemy zakończyć leczenia. W świetnie
      funkcjonującej placówce od kilkudziesięciu lat jest realizowany autorski
      wyjątkowy program terapeutyczny. Program jest przewidziany na ok 3 lat
      intensywnej terapii. Obejmuje min. co tygodniowe grupy wsparcia, zgodnie z
      potrzebami sesje terapeutyczne a przede wszystkim Treningi terapeutyczne,
      najważniejszy element terapii. Dla nie zorientowanych powiem. Że są to
      pięciodniowe całodzienne sesje terapii pogłębionej. Pracujemy wówczas nad
      traumatycznymi doświadczeniami swego życia. W całym cyklu leczenia jest
      przewidzianych 10 trennigów tj. 3 "DDA" 3 "INTERPERSONALNE"
      2 "INTRAPSYCHICZNE' ORAZ KOŃCZĄCE 2 "ASERTYWNOŚCI" w tej chwili zostaliśmy
      pozbawieni możliwości realizacji leczenia. Zwracaliśmy się do mediów, decydentów
      urzędników, radnych bez efektów. Nasze pismo np. do Pani Prezydent Hanny
      Gronkiewicz-Walc pozostało bez odpowiedzi. Zwracam się do wszystkich
      zainteresowanych i opinii publicznej Czy ktoś może nam POMÓC. Pacjenci są
      zdesperowani pozostają na różnych etapach terapii której nie mogą skończyć z
      powodu decyzji Dyrektora.
      • k-57 poyebania powinny byc w innym worze 09.05.09, 01:34


        abcdefgh_0 napisa?: zainteresowanych terapi? Doros?ych Dzieci Alkoholikow wspó?uzale?nionych Doros?ych Dzieci z rodzin Dysfunkcyjnych.
        Pracujemy wówczas nad
        > traumatycznymi do?wiadczeniami swego ?ycia. Zwracam si? do wszystkich zainteresowanych i opinii publicznej Czy kto? mo?e nam POMÓC. zdesperowani pozostaj? na ró?nych etapach terapii z gumowym ogorem i klapem z papucia w siedzisko
        Xxxxxxxxx

        Wlasnie wlasnie. I o to chodzi. Terapia gumowym ogorem jest bardzo skuteczna. Sadze ze twoje pojebanie ma oznaki pokoleniowe. Ale wierze zes zbyt dlugo hasala po swicie wirtualnym, stad masz wapniaka mozdzkowego. Coz ci kitek poradzic! Poprostu napisz do Tuska. On cie wytuska. Nie pierdziel juz bo swirze jestes potrzebny. A kto jak nie ty bedzie bzdzial na forach? Nie pekaj sie. Jestes potrzebny. Wierze ze bedziesz Tuskowym doradca od spraw srodkow od kapusty. Buzka I trzym sie.....butelki
        • leda16 Re: poyebania powinny byc w innym worze 09.05.09, 07:23
          Terapia gumowym ogorem jest bardzo skuteczna. S
          > adze ze twoje pojebanie ma oznaki pokoleniowe. Ale wierze zes zbyt dlugo hasala
          > po swicie wirtualnym, stad masz wapniaka mozdzkowego. Coz ci kitek poradzic!
          > Poprostu napisz do Tuska. On cie wytuska. Nie pierdziel juz bo swirze jestes po
          > trzebny. A kto jak nie ty bedzie bzdzial na forach? Nie pekaj sie. Jestes potrz
          > ebny. Wierze ze bedziesz Tuskowym doradca od spraw srodkow od kapusty.


          Uważam, że to jest najwłaściwsze podejście do wydumanych problemów DDA,DDD, DDN, itp. egocentrycznych, ledwo opierzonych psychopaciątek.
    • polineczqa Re: jestem dda chce normalnie zyc 09.05.09, 09:58
      Wszyscy ktorzy potrafia tylko krytykowac i popier... innym sami sa
      tak pusci w srodku ze szkoda slow.Jak mozna komus kto ma ze soba
      problem tak przypierdzielic czy to wirtualnie czy werbalnie ?Prawda
      jest ze kazdy ma ze soba jakis problem bo nie ma idealow.To ze ktos
      pisze na forum to takze forma terapie chec wygadania no ale jak tu
      sa tacy debile eksperci od gumowych ogorow litosci.
    • polineczqa Re: jestem dda chce normalnie zyc 09.05.09, 10:02
      Niunia ja chetnie z Toba pokoresponduje i na pewno Cie nie
      skrytukuje a wsylucham i cos milego zawsze napisze.To ze jestes w
      takiej sytuacji nie czyni z Ciebie osoby gorszej wrecz przeciwnie
      jezeli zaczniesz dzialac i cokolwiek uda Ci sie zmienic w swoim
      zyciu mozesz byc z siebie dumna.Wiem jak jest ciezko pewne proste
      dla innych rzeczy zrozuemiec i je zaakceptowac ale da sie.Najlepiej
      nie czytaj tych bzdur szkoda Twoich nerwow !!
      • ry-ma Re: jestem dda chce normalnie zyc 09.05.09, 10:14
        Tutaj nigdy nie będzie normalnie, w tym kraju co drugi jest DDA ( W dwuszeregu
        zbiórka, kolejno odlicz. Do dwóch ).

        Ilu choruje na chorobę alkoholową?
        Nikt dotychczas nie policzył.







        • polineczqa Re: jestem dda chce normalnie zyc 09.05.09, 10:27
          Noralmnie nigdzie nie jest !Tylko dlaczego nienormalni musza wyzywac
          sie na tych ktorzy chca pomocy.Takich malych czlowieczkow
          jadowitych,kasajacych sa miliony.Niczym zmijki wpelzaja w ludzka
          glowe i probuja swoimi watlymi nic nie wartymi
          cialkami "nasrac"tylko w jakim celu ? Naprawde moga byc z siebie
          dumni,ze na nic innego ich nie stac :-)Coraz mniej jest ludzi z
          sercem przepelnionym miloscia,zrozumieniem do drugiego
          czlowieka.Swiat sie nie konczy na czubku swojego nochala !!
          Warto sie nad soba zastanowic ile dobroci daje innym a ile biore ?!
          Czlowiek jest z natury slaby potrzebujacy ciepla i blisosci drugiego
          czlowieka.Wiele piszacych tu osob zostalo skrzywdzonych przez swoim
          bliskich badz zupelnie obce osoby i tylko to ze naleza do osob
          wrazliwych placa za to wysoka cene.A takie zmijki maja pozywke !
          Ohyda
    • pyton1978 Re: jestem dda chce normalnie zyc 09.05.09, 18:52

      • pyton1978 Re: jestem dda chce normalnie zyc 09.05.09, 18:52
        Jak znosić krytykę
    • damazy3132 Re: jestem dda chce normalnie zyc 10.05.09, 01:15
      Witaj. Mam na imie Jacek i jestem alkoholikiem nie pije 7,5 roku a w terapii
      jestem 3 lata.Ze swojego doswiadczenia terapeutycznego wiem ze twoje objawy jako
      DDA sa takie same jak alkoholikow i moge sie podzielic swoja wiedza i
      doswiadczeniem z Toba bo wiem jak cierpisz.Na terapii mam grupy łaczone z DDA i
      mam wielu przyjaciół znam problem i moge Ci powiedziec ze podstawa to zadbac o
      siebie .Problem jest nie w kraju i miejscu lub w srodowisku ale w Twojej głowie
      i trzeba to zmienic.Lekarstwem na nasze problemy jest fachowa wiedza
      psychologiczna.Tylko to moze pomóc trzeba zrobic nowy solidny fundament i
      dopiero zbudowac dom i zwiazek.Polecam terapie DDa na ul.Łokietka w
      Warszawie.Czasami warto zostawic na chwile wszystko by moc pozniej normalnie
      godnie zyc.Ja kieruje sie miloscia do ludzi i wszystko mi sie udaje to moje
      mysli ktore sa czyste i dobre materializuja sie i jestem szczesliwym czlowiekiem
      ale tego nauczylem sie tam na Łokietka.Życze Ci spokoju i podjecia dobrej
      trafnej decyzji.Z poważaniem Jacek -trzezwiejacy alkoholik.
      • leda16 Re: jestem dda chce normalnie zyc 10.05.09, 08:15
        Na terapii mam grupy łaczone z DDA


        No tak, swój swego zawsze znajdzie, czyli patologia rwie do patologii ;).Z narkomanami jeszcze nie macie wspólnych grup? To przecież też "choroba" na własne życzenie.


        podstawa to zadbac o
        > siebie .


        Byle kosztem społeczeństwa, bo przecież to my płacimy podatki na Wasze zakichane terapie, opłacamy psychoterapeutów, kluby AA, zamiast żeby te podatki szły na dzieci z chorobami nowotworowymi, ICH LECZENIE zamiast Twoje terapie pijaku!


        Ja kieruje sie miloscia do ludzi i wszystko mi sie udaje



        Pasożytnictwo na pewno Ci się udało ;).


        Jacek -trzezwiejacy alkoholik.


        7,5 roku trzeźwiejesz za nasze pieniądze i jeszcze nie wytrzeźwiałeś pijanico?! Normalny człowiek trzeźwieje parę godzin. Ty bez umiaru dbałeś o swoje gardło zamiast o rodzinę i nadal chcesz dbać o siebie, naszym kosztem.
        • ona3010 Re: jestem dda chce normalnie zyc 10.05.09, 08:26
          leda16
          Wlazła tu po to aby sobie pokrzyczeć? Przynajmiej ten koleś wyszedł
          z tego gówna ale trzeba jeszcze pokopać prawda?
          Lepiej się czujesz?
          Oj cieżko jest z takimi ludzmi ja ty w Pl...
        • abcdefgh_0 Re: jestem dda chce normalnie zyc 10.05.09, 11:11
          Witam

          Zainteresowanym przypominam alkoholizm to choroba jak każda inna.Dziwnie,
          że nikt nie kwestionuje zasadności leczenia innych schorzeń. Oczywiście w takich
          przypadkach pojawia się argument, że alkoholicy są sami sobie winni. Idąc tym
          tokiem myślenia należało by pozbawić możliwości leczenia osób które np. w skutek
          palenia zachorowały na raka płuc, lub też osoby z dolegliwościami
          kardiologicznymi bo przecież zapewne się przejadały i nie prowadziły zdrowego
          trybu życia czyli nie korzystały z ogólnie dostępnej rekreacji ( biegać każdy
          może ) więc zgodnie z powyższą logiką należało by ich pozbawić leczenie. Bo
          faktycznie wszyscy za nich płacimy. Kontynuując może warto by się zastanowić nad
          sensem leczenia wszelkiego rodzaju zwyrodnień np. kręgosłupa bo przecież nie
          dbamy o prawidłową postawę chodzenia, pracy przy biurku itp. w konsekwencji to
          też nasza wina !! więc może odmówmy leczenia tym wszystkim osobą. Przecież tak
          można bez końca. Jak pokazują badania przyczynami większości chorób jest stres.
          Już nie pamiętam ale podobno kilkadziesiąt procent !! Popytajcie bardziej
          świadomych lekarzy różnych specjalności. Śmiem twierdzić, że jeżeli ludzie
          nauczyli by się wyrażać swoje emocje i uczucia złość, agresję, gniew, smutek
          można bez końca a przede wszystkim nauczyli się płakać. Kiedy ostatni
          płakaliście ?? Kiedy było wam smutno? przykro? nie było? zawsze wszystko w
          porządku? To dla czego tak dużo ludzi narzeka ? i toczy pianę nienawiści. Bo ja
          stary 42 letni "piernik" płaczę sobie teraz pisząc to wszytko i wiecie dziwnym
          trafem jakoś dobrze mi z tym. Bo płacz oczyszcza i pozwala wyrazić siebie. Tego
          między innymi nauczyłem się na Łokietka.Właśnie po to korzystamy z terapii aby
          nie obciążać społeczeństwa kosztami choroby aby być zdrowsi. Poza tym zarzut
          finansowy działa w dwie strony, czy wiecie ile pieniędzy do budżetu wprowadzili
          alkoholicy ?? wspierając wielopokoleniowy rozwój przemysłu spirytusowego. Między
          innymi z tych pieniędzy finansuje się terapię to tzw. korkowe. Ale najważniejsze
          jest to że ludzie chcą się leczyć i zmieniać. Realizując się jako matki,
          ojcowie, pracownicy.Dobrze funkcjonujący ludzie z korzyścią dla siebie własnych
          rodzin a przede wszystkim społeczeństwa. Oczywiści nie moją intencją jest tu
          kogokolwiek przekonywać. Dzielę się tylko swoim doświadczeniem jako pacjent
          ( jestem DDA ) Możliwość korzystania z terapii na Łokietka to najważniejsze i
          wyjątkowe doświadczenie mojego życia, 42 lata W moim przekonaniu właśnie ten
          program daje realne szanse na zdrowienie. To wyjątkowe miejsce właśnie z powodu
          programu terapeutycznego i proponowanych tam treningów.Program Wypracowany
          przez kilkudziesięcioletni okres praktyki. W Warszawie są zapewne też bardzo
          dobre miejsca dotyczące leczenia DDA ale w mojej grupie mam liczne przykłady
          osób które przyszły do nas na kontynuację terapii, bo w innym miejscu roczny
          program był nie wystarczający. Zresztą trudno mi sobie wyobrazić dla czego
          miałyby być wystarczający. Po roku pracy nad sobą to dopiero wszystko się
          otwiera. Gdzie czas na pracę nad swoimi problemami a później zamykanie, nie
          wspominając o konieczności treningów. Nie sposób na forum pisać o wszystkich
          sprawach związanych z terapią. Poza tym wspomnę tylko, że nie zawsze to jest
          łatwe. Nie oczekuję też że wszystkich to zainteresuje ale myślę jednak że dla
          osób które mają doświadczenie DDA DDD wsółuzależnienia czy też uzależnienia to
          może to jakaś inspiracja. Warto się leczyć pomimo kosztów ( również w postaci
          opinii wyrażanych na forum ) bo po pierwsze tylko rzeczy trudne są wartościowe i
          przekraczanie własnych ograniczeń jest żródłem własnej satysfakcji i poczucia
          wartości. Poza tym o czym się zapomina terapia daje możliwości nie tylko pracy
          nad swoimi problemami ale też jest bardzo rozwojowa. Pozdrawiam wszystkich
          zainteresowanych Bogdan
          • niunia.26 Re: jestem dda chce normalnie zyc 10.05.09, 11:59
            Hej Bogdan

            super jest to co napisales :)to dodaje nadziei,ze warto podjac terapie bez
            wzgledu na wszystko :)ja mysle,ze te osobniki,ktore pisza z takim gniewem
            ,nienawiscia i satysfakcja obrazajac tych ,ktorzy otwieraja sie, nie dostrzegaja
            wlasnych problemow i wyzywaja sie
            w ten sposob.najsmieszniejsze jest to ,ze ich wypowiedzi nie maja zadnego wplywu
            bo tu chodzi o borykanie sie z codziennoscią..
            krytyka i wypowiedzi anonimowych idiotow nie licza sie haha .jestescie pewnie
            bardzo nie szczęśliwi,co?bardziej niz my bo my idziemy szczesciu na przeciw
            ,dzielimy sie swoimi doswiadczeniami a wy?nie macie co robic i wchodzicie na to
            forum i zachowujecie sie jak debile :)jesteście smieszni,nie widzicie
            tego?piszcie sobie ile chcececie to są tylko nic nie znaczace slowa,z którymi
            nikt sie nie liczy :0) biedactwa,zal mi was.zycze wam przemiłej niedzielki
            • abcdefgh_0 Re: jestem dda chce normalnie zyc 10.05.09, 23:15
              Tak jak pisałem w innym miejscu. Myślę że wszyscy tu piszący mają dużo zalet jak
              i wad. Jedni się koncentrują na próbach obrażania inni na próbach zrozumienia.
              Każdy wybiera co mu potrzeba. To nasze decyzje, nasza odpowiedzialność. Każdy
              jest inny. Jedni zwracają uwagę na różnice inni na podobieństwa. Nie ma sensu
              oczekiwać, że każdy nas zrozumie i uszanuje. Może właśnie dla tego ludzie są
              tacy interesujący i zaskakujący...
          • leda16 Re: jestem dda chce normalnie zyc 11.05.09, 07:21
            Zainteresowanym przypominam alkoholizm to choroba jak każda inna

            Bynajmniej - to "choroba" na własne życzenie. Narkomaństwo tak samo.


            Idąc tym
            > tokiem myślenia należało by pozbawić możliwości leczenia osób które np. w skute
            > k
            > palenia zachorowały na raka płuc, lub też osoby z dolegliwościami
            > kardiologicznymi bo przecież zapewne się przejadały


            Na raka płuc i choroby kardiologiczne chorują również malutkie dzieci, chorują osoby, które nigdy nie paliły, są szczupłe i prowadziły aktywny tryb życia. Więc nie zamazuj różnicy między chorym na raka płuc maleńkim dzieckiem a chlejącym i ćpającym zdegenerowanym mentem. Twoje teorie o związku wyrażania emocji i stresu z somatyką są równie chybione. Dzieci wyrażają emocje w sposób spontaniczny. Nie znaczy to jednak, że wszystkie są okazami zdrowia somatycznego.
            A że pijacy i ćpuny chcą się leczyć to oczywiste. Tyle, że "leczenie" byłoby zbędne, gdyby wcześniej chcieli nie chlać i nie ćpać bez umiaru. Cóz, nie chcieli, bo wygodniej dogadzać sobie niż żyć w zgodzie z wartościami moralno-etycznymi. Ich ideą jest - jak pisze Jacek - dalsze dogadzanie sobie. Ot, typowe egoistyczne sobki.


            Bo ja
            > stary 42 letni "piernik" płaczę sobie teraz pisząc to wszytko

            Bo Ci organika poleciała z obijania w dzieciństwie główki przez tatusia-pijaka. Jesteś charakteropatą i teraz płacz i rozczulanie się nad sobą masz na końcu nosa. W tej materii żadne terapie Ci nie pomogą, trzeba by Ci mózg wymienić. Wszystko dlatego, że Twój chlejący tatuś przejął się ideą "dbania o siebie" zamiast o rodzinę.

            tylko rzeczy trudne są wartościowe
            > i
            > przekraczanie własnych ograniczeń jest żródłem własnej satysfakcji i poczucia
            > wartości.


            Ach, jakże trudne jest spełnianie elementarnych obowiązków męża, ojca i pracownika. Tylko po cholerę pijaku zakładałeś tą rodzinę?! Żeby dać do wiwatu żonie i dzieciom a potem latami trzeźwieć ich i naszym kosztem?!
            • abcdefgh_0 Re: jestem dda chce normalnie zyc 11.05.09, 21:42
              leda16 napisała:

              > Zainteresowanym przypominam alkoholizm to choroba jak każda inna
              Bynajmniej - to "choroba" na własne życzenie. Narkomaństwo tak samo. Idąc tym
              tokiem myślenia należało by pozbawić możliwości leczenia osób które np. wskutek
              palenia zachorowały na raka płuc, lub też osoby z dolegliwościami
              kardiologicznymi bo przecież zapewne się przejadały
              >
              >
              > Na raka płuc i choroby kardiologiczne chorują również malutkie dzieci, chorują
              osoby, które nigdy nie paliły, są szczupłe i prowadziły aktywny tryb życia. Więc
              nie zamazuj różnicy między chorym na raka płuc maleńkim dzieckiem a chlejącym i
              ćpającym zdegenerowanym mentem.

              Nie wydaje mi się abym zamazywał różnicę bynajmniej w kontekście dzieci. Nigdy
              bym się nie ośmielił wysuwać takiego porównania. Tobie jak widać to
              nieprzeszkadza. Nie ja użyłem tego przykładu.
              Ty go przytoczyłeś i całkowicie się z tobą zgadzam, więc nie czyń mi z tego
              powodu zarzutu.

              Twoje teorie o związku wyrażania emocji i stresu z somatyką są równie
              chybione.Dzieci wyrażają emocje w sposób spontaniczny. Nie znaczy to jednak, że
              wszystkie są okazami zdrowia somatycznego.

              Tu też się zgadzam, tylko nie pisałem o dzieciach. Jeżeli chodzi o związek
              stresu u dorosłych to jest chyba inaczej ale można sprawdzić w literaturze
              przedmiotu. Tylko proszę nie każ mi tego robić, bo jakoś nie mam potrzeby

              A że pijacy i ćpuny chcą się leczyć to oczywiste. Tyle, że "leczenie" byłoby
              zbędne, gdyby wcześniej chcieli nie chlać i nie ćpać bez umiaru. Cóz, nie chcieli.

              Zobacz znowu się z tobą zgadzam, ( Chyba jesteśmy do siebie podobni. Pewnie się
              zdenerwujesz, ale jak będziesz tak żonglował tymi inwektywami, to może braknąć
              słów )

              Odpowiadając. Zdecydowanie nie chcieli, a teraz chcą. Jeżeli czynisz im zarzut
              że kiedyś nie chcieli a mogli to zgodnie z logiką nie powinno być problemu że
              teraz chcą
              się zmieniać

              Jeżeli nie da się
              > bo wygodniej dogadzać sobie niż żyć w zgodzie z wartościami moralno-etycznymi

              Tym razem pozwolę się nie zgodzić.( Jednak są między nami różnice, to dobra
              wiadomość dla ciebie ) Po to się leczymy aby właśnie żyć z wartościami o
              których piszesz. Tu też nasuwa mi się wątpliwość ile jest osób zdrowych
              nieuzależnionych a delikatnie mówiąc zasady moralno - etyczne mają w głębokim
              poszanowaniu.
              Poza tym próby obrażania innych to pewnie wyraz zasad o których piszesz. Co raz
              bardziej cię rozumiem.

              > . Ich ideą jest - jak pisze Jacek - dalsze dogadzanie sobie. Ot, typowe
              egoistyczne sobki.

              Znowu pozwolę się nie zgodzić. Terapia jest min. dla tego taka trudna, bo wymaga
              zmian i ogromnego poświęcenia w tym pozbywania się swego egoizmu.
              >
              >
              > Bo ja
              > > stary 42 letni "piernik" płaczę sobie teraz pisząc to wszytko
              >
              > Bo Ci organika poleciała z obijania w dzieciństwie główki przez
              tatusia-pijaka.Jesteś charakteropatą i teraz płacz i rozczulanie się nad sobą
              masz na końcu nosa. W tej materii żadne terapie Ci nie pomogą, trzeba by Ci mózg
              wymienić. Wszystko dlatego, że Twój chlejący tatuś przejął się ideą "dbania o
              siebie" zamiast o rodzinę.

              Nie wiem skąd takie przypuszczenie o obijaniu główki przez tatusia pijaka. Nie
              wiem skąd też skojarzenie o charakteropatii. Natomiast płaczę sobie kiedy mam na
              to ochotę a nie kiedy ktokolwiek mi to zasugeruje. Akurat w tej chwili jestem
              spokojny i pewny siebie. Nie muszę kogokolwiek obrażać, nie moją intencją jest
              też przekonywanie na siłę. Nie ma takiej potrzeby. Staram się tylko dzielić
              swoim doświadczeniem. Nie mam też potrzeby stałego rozczulania się nad sobą.
              Aczkolwiek szczerze ci przyznam że muszę się na tym zastanowić, może faktycznie
              robię to zbyt często.

              Widzisz jesteś tu bardzo potrzebny. Z kolei jeżeli chodzi o twoje
              stwierdzenie,że żadne terapie mi nie pomogą. Faktycznie terapie zdecydowanie
              nie. Terapia na Łokietka zdecydowanie tak. Myślę że bardzo dobrze trafiłem i
              już nie muszę więcej szukać. To moja pierwsza i jak sądzę ostatnia. Poza tym
              zmiany są ogromne i bardzo się z tego cieszę. Mózgu nie wymieniam, bo z tego co
              się orientuję nie ma takich medycznych możliwości. Lepiej zmieniać swoją
              świadomość i ogólnie samego siebie. To jest możliwe
              Czy ty potrafisz ? Czy nie ma takiej potrzeby bo jesteś doskonały ? Pytam tak
              tylko mimochodem

              Wszystko dlatego, że Twój chlejący tatuś przejął się ideą "dbania o siebie"
              zamiast o rodzinę.

              Tym razem znowu muszę się z tobą całkowicie zgodzić, faktycznie dbał tylko o
              siebie zamiast o rodzinę. Terapia dała mi poczucie dystansu. Teraz myślę że to
              jego życie, ja mam swoje a przy tym co raz bardziej Go lubię.
              Teraz nie będę rzucał kamieniami niech rzucają ci co są bez winy. Gdzieś o tym
              słyszałem zaraz,zaraz... może sobie przypomnę...



              tylko rzeczy trudne są wartościowe
              > > iprzekraczanie własnych ograniczeń jest żródłem własnej satysfakcji i
              poczucia wartości.
              >
              >
              > Ach, jakże trudne jest spełnianie elementarnych obowiązków męża, ojca i
              pracownika.

              Spełnianie elementarnych obowiązków męża, ojca i pracownika chyba faktycznie nie
              należy do najłatwiejszych. Świadczą o tym min. zanik więzi rodzinnych,
              koncentrowanie się na gromadzeniu dóbr materialnych i co raz częstsze
              zaniedbywanie rodzin. nie tylko tych gdzie jest problemem alkoholowym. Z
              obowiązkami pracowników też mogło być chyba " trochę " lepiej wystarczy pójść do
              urzędu.



              Tylko po cholerę pijaku zakładałeś tą rodzinę?! Żeby dać do wiwatu żonie i
              dzieciom a potem latami trzeźwieć ich i naszym kosztem?!

              Czy ja coś pisałem że założyłem rodzinę. Jeżeli tak to musiałem kłamać..ale
              jestem perfidny. Żony i dzieci też jakoś nie mam, trzeźwieć też na szczęście
              nie muszę, bo dzięki
              terapii na Łokietka nie zdążyłem się uzależnić. Jestem DDA.
              Zobacz ile ci piszę o sobie i bardzo szczerze. Może napiszesz coś o sobie o
              swojej rodzinie pochodzenia.
              Miałeś fajne szczęśliwe dzieciństwo, wszystko było ok? w szkole też dobrze?
              wśród rówieśników byłeś lubiany i ceniony?
              Jeżeli tak to super bardzo fajnie.Gratuluję ci rodziców i wszystkich którzy
              przyczynili się do twoje szczęścia.
              Może się z nami podzielisz i trochę poopowiadasz, Bo tyle tego nieszczęścia na
              tym forum. Tak dla równowagi i higieny psychicznej.Naszego komfortu a twojej
              satysfakcji. Pozdrawiam
        • abcdefgh_0 Re: jestem dda chce normalnie zyc 10.05.09, 22:55
          Witam

          Że swój swojego zawsze znajdzie to chyba dobrze bo wzajemnie od siebie
          można się czegoś nauczyć np. jak sobie radzić. Grupy są łączone z DDA ponieważ
          nasze doświadczenia dotyczą rodzin z problemem alkoholowym. W konsekwencji w
          takiej rodzinie jest osoba uzależniona, współuzależniony partner i jeżeli są
          dzieci to właśnie DDA. Generalnie alkoholizm dotyczy całej rodziny a nie tylko
          alkoholika. Właśnie dla tego grupy są łączone aby korzystać z doświadczeń
          poszczególnych członków rodziny. Jako dda w czasie trenngów z alkoholikami
          łatwiej mi zrozumieć swego uzależnionego ojca i nie chodzi tu o
          usprawiedliwienie jego czynów ale właśnie zrozumienie jego choroby. Dzięki czemu
          dziś po kilku latach niechęci czy też wręcz nienawiści jest mi bliższy niż
          kiedykolwiek. Dzięki czemu może już niedługo będę w stanie z nim się pojednać
          czy wybaczyć. To chyba nic złego ? to właśnie dzięki takim osobą jak Jacek mogę
          dziś takie rzeczy. Odpowiadając na pytanie z narkomanami nie mamy grup, bo ten
          program koncentruje się na doświadczeniach poszczególnych członków rodziny w
          tzw. alkoholowym systemie rodzinnym.
          Kolejny zarzut jest też chyba nietrafiony. Skoro Jacek skutecznie się leczy przy
          tym pomagając innym to raczej nie jest pijakiem. Może kiedyś był, ale teraz już
          nie skoro z powodzeniem utrzymuje abstynencję. Poza tym niestety alkohol to nie
          jedyny powód dysfunkcyjnej rodziny. Jest też bardzo dużo przykrych przykładów
          rodzin gdzie alkoholizm nie występuje, ale poza tym jest bardzo podobnie.
          Dlatego mówi się o tzw Dorosłych Dzieciach z rodzin Dysfunkcyjnych. Reasymująć
          myślę, że nie ma ludzi idealnych, całkowicie dobrych lub złych. Pytanie jest
          raczej czego wobec innych używamy, czy chcemy się doskonalić, uczyć od innych,
          czy chcemy się doskonalić, czy też nie, czy wolimy raczej ranić, niszczyć. To
          każdy musi sobie roztrzygnąć we własnym sumieniu. Jak rozumiem leczący się
          akoholicy dda i inni chcą, choć to bardzo, bardzo trudne. Czy to powód do
          krytyki? Pozdrawiam DDA
          • leda16 Re: jestem dda chce normalnie zyc 11.05.09, 08:00
            Że swój swojego zawsze znajdzie to chyba dobrze bo wzajemnie od siebie
            > można się czegoś nauczyć np. jak sobie radzić.

            A czegóż takiego można się nauczyć od ludzi psychicznie niezrównoważonych, których jedyną ambicją jest gonić po terapiach? Wiesz dlaczego dumna jestem ze swojego ojca? Bo on pijakowi i kryminaliście nigdy ręki nie podał i za próg naszego domu nie wpuścił. A moje dzieci nie bawiły się z dziećmi z rodzin patologicznych i też dobrze na tym wyszły. Tego samego nauczą nasze wnuki, zamiast w myśl nowomodnych europejskich hasełek tolerować i szeroko drzwi otwierać przed patologią - pijakami, narkomanami, homoseksualistami, itp. barachłem. Ty po prostu nie masz wyboru, musisz tkwić w patologii z którą czujesz duchową wspólnotę, bo w normalnym towarzystwie Cię nie chcą tak, jak Ty kiedyś nie chciałeś sobie stawiać za wzór lepszych od siebie, tylko takich, wśród których wyrosłeś.

            W konsekwencji w
            > takiej rodzinie jest osoba uzależniona, współuzależniony partner


            No właśnie, "współuzależniony" dzięki wtłoczeniu mu do głowy psychoterapeutycznych bredni, celem poszerzenia kręgu uzależnionych od szmalu terapeutów. Zamiast "rozumienia", największy polski psychoterapeuta Marek Kotański mówił - pijacki mencie, sku...ony ćpunie - won z rodziny, póki o wódzie i działce myśleć nie przestanieśz! Rodzina ma mieć spokój od ciebie, od twojej degeneracji! Won z terapii jeśli chlejesz i ćpasz! Miał największy w Europie procent wyleczeń. Natomiast obecnie pijusy i narkomani jak gnomy siedzą na karkach rodzin, wymuszają "wsparcie", wpądzają w poczucie winy, wymagają akceptacji dla swojej "choroby". U normalnej, znającej swoja wartość kobiety pijak nie ma czego szukać w domu. Żona i dzieci pijaka gonią na terapię mimo, że chlanie, to tylko jego problem! Sam powinien się z nim uporać! Sam zaczął chlać to sam powinien przestać. Ale nie, sku...ony egoista musi jeszcze w to gó... wciągać rodzinę! To większa frajda dla egocentrycznych popaprańców. Chodzi przecież o to, żeby wszystko kręciło się wokół NICH. Tutaj Jacek też jak mante powtarza - "Ja, ja , ja". Ani słowa o tym, jakich nieodwracalnych szkód w rodzinie narobiło Jego opilstwo, co czują dzieci, żona, ile pijackich genów dał w posagu swoim dzieciom, jak one będą współżyć w rodzinach. Ale gdzież tam, on sobie spokojniutko 7,5 lat trzeźwieje z głupoty i będzie do końca życia trzeźwiał. Jego dzieci, zamiast jeździć na wakacje do Hiszpanii, będą jeździć autobusikiem na terapie DDA. Pogratulować egoiście dobrego samopoczucia :(.
            • k-57 Re: jestem dda chce normalnie zyc 11.05.09, 13:11
              leda16 napisała:
              xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

              kazdy tu piszacy jest pytany co ma na sumieniu..hahah..taka niunia
              nie moze uwierzyc ze sa noromalni ludzie. Rozumiem ja.Jest DDA..z
              patalogii.Ale dalej...jest w ciazy...z facetem patalogicznym na
              odwyku...sama ciagle niedopchnieta,chociazby ogorem. Masz racje,
              patalogie sa dziedziczne. Jasne, pojebow trzeba unikac.Pojeb jest
              niebezpieczny.Pojeb patalogiczny niczym kornik, wygryza od
              wewnatrz. Taka jak ta suczysko.....poprostu..patalogii ciag
              dalszy...to choroba pokoleniowa....to nawet nie choroba...to zycie
              pasozyta...na czyjs koszt.....
              p
      • jaszmije_smukwijne Re: jestem dda chce normalnie zyc 10.05.09, 12:38
        > Witaj. Mam na imie Jacek i jestem alkoholikiem nie pije 7,5 roku a w terapii
        > jestem 3 lata.

        Czy każdy przeterapeutyzowany lub z-AA-owany alkoholik, nawet zanim pierdnie, mówi: mam na imię... jestem alkoholikiem, nie piję ... lat?
        • niunia.26 Re: jestem dda chce normalnie zyc 10.05.09, 13:13
          Osoba ,ktora przedstawia sie w ten sposob nie ukrywa nic.jest szczera.mi sie to
          bardzo podoba.wiem,ze przezyla cos w swoim zyciu i
          dzieki swoim doswiadczeniom moze pomoc innym.dlaczego cie to tak denerwuje??a ty
          co masz na sumieniu??
          przypuscmy ,ze masz na imie Rafal.

          Piszesz :

          Hej mam na imie Rafal nie raz pobilem swoja byla dziewczyne,ukradlem matce
          2000zl wyplaty i nie miala za co zyc, potrafie klamac we wszystkim i wszystkim
          ,przychodzi mi to z dziecinna łatwościa.
          Sprobuj znalezc swoje słabe strony i opowiedz o nich innym,potrafisz?
          wtedy zrozumiesz jaka trzeba miec odwage i poczucie własnej wartosci,
          aby w ten sposob sie przedstawiac.Nie wiem co masz na sumieniu i pewnie nie stac
          cie na to ,zeby powiedziec to glosno a tym bardziej ludziom,ktorych dopiero
          poznajesz.Potrafisz??
          We mnie takie osoby,ktore nie wstydza sie siebie budza podziw.Natomiast ci
          ,ktorzy maja wszelakie problemy ze soba,na sile wmawaiaja sobie lub innym ,ze
          jest super to to jest dopiero denerwujace !
        • abcdefgh_0 Re: jestem dda chce normalnie zyc 10.05.09, 23:05
          jaszmije_smukwijne napisała:


          > Czy każdy przeterapeutyzowany lub z-AA-owany alkoholik, nawet zanim pierdnie, m
          > ówi: mam na imię... jestem alkoholikiem, nie piję ... lat?

          Odpowiadając na twoje pytanie.Nie, nie każdy. Jest mnóstwo akoholików którzy
          głęboko wierzą że wszystko jest W porządku . Poza tym to nie przymus to raczej
          potrzeba. Może wiąże się z identyfikacją ze swoim problemem. Bo jeżeli człowiek
          się dystansuje do swojej choroby to raczej trudno skutecznie się leczyć. Ale tak
          naprawdę to ja się nie znam.Jestem tylko skromnym dda. Natomiast jedno jest
          pewne alkoholicy zapewne pierdzą.. dziwni jacyć prawda?
    • k-57 Re: jestem dda chce normalnie zyc 10.05.09, 23:30
      niunia.26 napisała:
      > odzyskac swoje zycie juz nie chce tak zyc w tym
      zamknieciu ,izolacji i
      > smutku.czy ktos wie o stowarzyszeniu DDA w Stockholmie?
      szukalam,ale bez
      xxxxxxxxxxxxxxxxxx
      za pozno zdziro zasyfiona na cokolwiek dla ciebie,suczko jebnieta
      • abcdefgh_0 Re: jestem dda chce normalnie zyc 18.05.09, 19:25
        Nigdy nie jest za późno. Nie komentując twoich prymitywnych inwektyw. Powiem
        miałem kontakt z osobą która rozpoczynała terapię dda w wieku ok. 60 lat
    • moon_witch W Sztokholmie 11.05.09, 17:32
      Mysle,ze najlepszym rozwiazaniem jest szukanie pomocy u
      tzw. 'Beteende terapeut' czy psychologa. Tutaj masz wiecej szans na
      znalezienie kogos dobrego niz w Polsce.

      warto sprobowac zrobic cos dla siebie.
      Coz rodzicow sie nie wybiera, czlowiek rodzi sie w takiej rodzinie
      w jakiej sie rodzi. Warto czasami jednak zrozumiec mechanizmy,
      ktore kieruja postepowaniem rodzica, aby moc je wylapac u siebie i
      nauczyc sie tym kontrolowac.
      Zycze ci powodzenia.
    • funstein Re: jestem dda chce normalnie zyc 18.05.09, 20:19
      niunia - zerknij na pocztę - wysłałem Ci kilka
      "ojcowskich: rad, które odpowiedzą na wiele Twoich pytań.
    • marena7 Re: jestem dda chce normalnie zyc 20.05.09, 10:45
      Jesteś Dorosłym Dzieckiem Alkoholika, a związałaś się z uzależnionym!
      On Ci nie da szczęścia. I to nie dlatego, że nie chce, ale dlatego,
      że nie potrafi. I żadna terapia tego nie zmieni. Twoja miłość do
      niego też go nie uleczy. Alkoholicy lgną do DDA, bo instynktownie
      wyczuwają, że są to osoby wyuczone do opiekowania się innymi. Do
      Ciebie tutaj na forum też się odezwali z propozycją rozmawiania o
      problemach. Zaręczam Ci, że byłyby to ich problemy, nie Twoje!
      Życie z alkoholikiem powoduje, że powtarzasz swoje dzieciństwo, jego
      klimat emocjonalny i schematy myślowe. I zobacz jak się czujesz.
      Samotność, izolacja, lęk, pustka! Czy czegoś to Ci nie przypomina?
      Czy tak chcesz przeżyć swoje życie? Potrzeba Ci zdrowych ludzi wokół
      siebie. Musisz się nauczyć jak nawiązywać zdrowe relacje z innymi
      ludźmi. Jesteś nieufna, zrażasz się szybko, jesteś podejrzliwa, ale
      trudno się dziwić wiedząc o Twoich doświadczeniach wyniesionych z
      rodziny. Nie nabierzesz zaufania do innych żyjąc z alkoholikiem.
      Przestań dawać szanse jemu, daj wreszcie sobie!!!!
      Kontakt z innymi DDA znajdziesz w internecie, warto obgadać swoje
      doświadczenia i odpłakać krzywdy, ale nie wolno w tym ugrzęznąć.
      Znajdź sobie przyjaciółkę. Najlepiej starszą kobietę, doświadczoną
      życiowo, która mogłaby być Twoją mentorką, przewodnikiem po życiu.
      Potrzebujesz kogoś z kim mogłabyś pogadać nie o kieckach i fryzurach
      ale o życiu!
      Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę powodzenia!
      • k-57 niunia,przepoczwarzylas sie? 26.05.09, 20:44
        wyjdz ze z tego kokona idiotko
    • khatarsis Re: jestem dda chce normalnie zyc 04.06.09, 15:10
      Trafiłam na to forum zupełnym przypadkiem i przyznaję, że miałam mieszane uczucia, czy zabrać głos, czy lepiej się od niego wstrzymać ... ale nie mogę, po prostu muszę.
      Niektóre wypowiedzi spowodowały, że oczy otworzyły mi się ze zdziwienia.
      Chamstwo to coś z czymś potrafię sobie radzić, no ale z głupotą przecież nie wygrasz.

      Każdy z nas ma inny bagaż doświadczeń, czy poziom wrażliwości, każdy też inaczej mierzy się ze swoimi problemami i nic oczywistego w tym punkcie nie napisałam.

      Nie wiem czy jestem DDA, czy nie jestem DDA - nigdy nie próbowałam tego nazwać.
      Pochodzę z patologicznej rodziny, w której ojciec pił i bił zarówno matkę jak i moje rodzeństwo, czy mnie. Czy coś w tym dziwnego? Nie! Taki problem ma sporo osób.

      I co z tego wynika dla mnie?
      Podobno jestem atrakcyjną, inteligentną, ambitną i zawsze uśmiechniętą dziewczyną o nietuzinkowym poczuciu humoru.
      Nie rozczulam się nad sobą, nie płaczę, radzę sobie w życiu świetnie.
      Czy jednak rzeczywiście tak jest?
      Z dużym trudem przychodzi mi nawiązywanie nowych znajomości (a właściwie tak jak niunia.26 napisała trudniejsze jest ich utrzymanie), nie ufam ludziom, nie udają mi się związki z mężczyznami, nie pozwalam sobie na okazywanie negatywnych emocji.

      Nie szukałam nigdy grupy wsparcia.
      Zawsze wychodziłam z założenia, że tak długo jak radzę sobie ze swoimi problemami, nic takiego nie jest mi potrzebne. Może mam co do siebie rację, a może jestem w błędzie i do pewnych rzeczy przed samą sobą nie chcę się przyznać ... nie wiem.
      Pewne jednak dla mnie jest to, że osoby które są w potrzebie, mają prawo do pomocy.
      Trzeba być zupełnie wypranym z uczuć albo mieć jakiś wybitnie wyidealizowany pogląd na własną osobę, żeby z taką lekkością próbować gnoić innych.

      Już nie pamiętam kto to napisał ale tekst mnie uderzył. Coś o wdzięczności do ojca, który nie pozwalał utrzymywać kontaktu z dziećmi meneli. Nie wiem, czy dokładnie przytoczyłam słowa jednak ... żal mi. Żal mi, że można wykazać się tak wtórnym infantylizmem.
      Nie wiem, jak to się dzieje, że ludziom z taką łatwością przychodzi ocenianie i krytykowanie innych. Czy to forma poprawiania samooceny?
      Ja jestem dzieckiem takiego męta i niewiele podobieństw we mnie do mojego ojca. Brak mi tylko dzieciństwa, gdyż zbyt wcześnie zaczęłam myśleć, jak dorosły. Teraz wiem, jakie to dziwne, gdy dziecko mając 11 czy 12 lat ma skonkretyzowane plany na kolejnych 10 lat i o dziwo ... konsekwentnie krok po kroku je wszystkie realizuje.
      OK to prawda nie jeździłam na wakacje do Hiszpanii i co z tego ... Czy to czyni mnie gorszą? Może i z opóźnieniem zwiedzam świat ale na dzień dzisiejszy mogę pojechać dokładnie tam, gdzie akurat będę miała ochotę.
      Zmierzam do tego, że każdy z nas niezależnie od tego z jakiego środowiska pochodzi, może być dokładnie taką osobą, jaką sam chce się stać. Nie każdemu przychodzi to łatwo, właściwie nikomu ... ale wszystko zależy od nas samych.
      Nawet jeśli popełnia się w życiu błędy (ja mam ich na koncie sporo) każdy zasługuje na kolejną szansę.

      I w tym punkcie muszę przyznać, że podziwiam za to Bogdana za odwagę do mierzenia się z rzeczami w naszym życiu najtrudniejszymi i chęci do pomagania innym.
      Teoretycznie miałabym pełne prawo obrzucić go błotem i pewnie nikt nie miałby mi tego za złe. W końcu miałam ojca pijaka sadystę ale wiecie co .... sądzę, że wszystkim którzy krytykują w ten sposób łatwiej przychodzi obwinianie innych za swoje niepowodzenia, niż zastanowienie się nad sednem problemu, który próbują komentować.

      Co do Twojego posta niunia.26. Przerabiamy podobną historię życiową, z tym że zakończeniem Twojej opowieści się różnimy.
      Przez pryzmat swoich doświadczeń mam pewne wyobrażenie, czego chcę od życia, jednak absolutną pewność czego nie chcę.

      Dla mnie Twoja sytuacja wcale nie jest taka oczywista, jak dla pozostałych osób. Da się wyczuć, że kochasz osobę z którą jesteś, jednak faktem jest, że to toksyczny związek.
      Jeżeli piszesz, że potrzebujesz miłości ... oznacza to dla mnie ni mniej, ni więcej, że może dajesz z siebie uczucie ale nie czujesz, żebyś sama była kochana.
      Ja tam wyrocznią nie jestem w tej materii.
      Samej związki mi nie wychodzą ale chyba dlatego, że zbyt wysoko ustawiam poprzeczkę i nie cieszą mnie rozwiązania połowiczne.
      Wiem jednak, że jeżeli na początku nie jest dobrze, to później może to być już tylko gorzej ....



      • khatarsis Re: jestem dda chce normalnie zyc 04.06.09, 16:04
        Przpraszam emocje, korekta wypowiedzi:
        "Każdy z nas ma inny bagaż doświadczeń, czy poziom wrażliwości, każdy też
        inaczej mierzy się ze swoimi problemami i nic oczywistego w tym punkcie
        nie napisałam. "

        Oczywiście miałam na myśli - odkrywczego
    • spiritshot Re: jestem dda chce normalnie zyc 05.06.09, 10:42
      Jak słyszę "Jestem DDA" to puszczam pawia i wychodzę...
      To jest przyklejenie sobie takiej etykietki: Twoi rodzice pili, są źli, to nie
      Twoja wina, biedne dziecko, wszystko musiałaś robić sama, bo cię nie wspierali,
      blablabla, plus kupa całej teorii z popularnych pisemek psychologicznych.
      Chcesz, żeby Twoje problemy się skończyły? To niech teraz Twoja dusza wejdzie w
      takie stowarzyszenie. Od dziś nazywaj się "Jestem DDKMR" - Dorosłym Dzieckiem
      Kochających Mnie Rodziców. Powiedz to o sobie co najmniej kilkakrotnie, a jak
      przyjmiesz to za prawdę, będziesz szczęśliwa. A w trudnych chwilach dzieci
      zwracają się o pomoc do rodziców. Więc zrób to. I nawet mi nie pisz żadnych
      tłumaczeń czy możesz czy nie, blablabla...
      • leda16 Re: jestem dda chce normalnie zyc 05.06.09, 21:48
        Jak słyszę "Jestem DDA" to puszczam pawia i wychodzę...



        Bardzo mądre podejście. Jesteś już zamężna?
    • kryzolia Re: jestem dda chce normalnie zyc 05.06.09, 21:36
      przestań z tym DDA. Najłatwiej to zgonić na coś. Mówię tak , bo też
      mogłabym marudzic że jestem DDA. BYło minęło, nikt za Ciebie życia
      nie przeżyje i nie rizwiąże problemów. Problemy ma każdy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka