jestemsobiemalymis
22.05.09, 14:02
Ponieważ obsesją naszych czasów jest nawiązywanie do tego co
naturalne utożsamiając z tym co prawdziwe otwieram nowy temat.
Jest to z mojej strony wyraz konsekwencji w nawiązywaniu do cech
naturalnych, ale chcę zejść z tematu seksu na inne cechy naszego
gatunku.
Otóz wszyscy antropolodzy badający wydajność fizyczno-umysłową
zwracają uwage ,że 8 godzin pracy to zbyt ciężka harówka do której
natura nas nie przyzwyczaiła.
My mężczyzni jesteśmy zdolni tylko do chwilowych wysiłków w celu
upolowania zwierzyny i te spięcia muszą mieć dłuugie interwały po to
by zregenerować i umotywować na nowo nasze leniwe ciała.
Mój postulat jest prosty!
Chcę pracować góra 3-4 godziny dziennie z racji naturalnych
uwarunkowań! Badania mówią ,żę po 6 godzinach pracy wydajność spada
na łeb na szyję!
Skończmy z tym kieratem. Chcę po krótkiej pracy leżeć jak Lew na
sawannie, ziewać paszczą i wygrzewać się leniwie na słoneczku!
Po za tym wolny czas przeznaczę na wędkowanie, zbieranie znaczków
pocztowych ;) i pokrywanie samic ;))
Czas po rewolucji seksualnej na rewolucję pracy! Tyle bezrobotnych
czeka na wypełnienie naszych czterech pozostawionych im godzin, w
których wykażą większą wydajność! Nowy kierunek polityczny, nowa
partia, nowe, zgodne z naturą postulaty.
Zmieńmy obraz świata! Otwórzme nowe przestrzenie i uwolnijmy
potencjał nowych uwarunkowań gospodarczo-społecznych.
Niech będzie zgodnie z naturą!