felietonista
01.06.09, 12:13
Zapewne wielu panów teraz się bardzo oburzy, ale chcę, żeby z
drugiej strony spojrzeli na siebie pod poniższym kątem, bo wątek nie
jest atakiem na mężczyzn, a jedynie chęcią podzielenia się
obserwacjami.
1. Mężczyzna ma żyłkę łowcy, instynkt walki, zainteresowania
militariami, strategiami itp. Wielu z nich posiada kolekcję broni,
latają po polu z markerami i strzelają do siebie z kulek. Tymczasem
większość z nich przed wojskiem broni się jak przed ogniem. Z czego
to wynika?
2. Mężczyzna jest twardzielem, ogląda kino akcji, gdzie krew leje
się strumieniami - jakiś Predator czy inna Teksańska Masakra
facetowi nie jest straszna. Tymczasem ten sam pan mdleje na widok
krwi w realu, sam sobie krwi pobrać częso nie pozwoli a na widok
skaleczonego głębiej palca żony... otwiera okno i siada w fotelu, bo
mu słabo;-)
3. Mężczyzna ogląda nie tylko kino akcji, ale też i mroczne horrory,
gdzie śmierć ściele się na każym kroku, a z każdego kąta i zza
każdych drzwi, ukazuje się zombi bez głowy czy jakaś inna potwora,
której widok wzmożony jest stosownie mroczną muzyką. Facet siedzi
wtedy i popija zimne piwo, nie zdradzając emocji.
Tymczasem gdy trzeba pożegnać kumpla od kufla z piwem, po tragicznym
wypadku, nie każdy się na to decyduje... Są nawet tacy, którzy
twierdzą, że chcą go zapamiętać takiego, jakim żył i tym
usprawiedliwiają swoje uczestnictwo w dalszej tylko części
pogrzebu...
Jak to z Wami jest naprawdę panowie - czy rzeczywiście tylko w
zabawie potraficie być twardzielami?