Gość: A.
IP: *.net
13.12.03, 20:30
.... bo nie kojarzą mi się z niczym przyjemnym. Wigilijna kolacja razem z
nachlanym ojcem. Sąsiedzi idą na pasterkę, a u nas tradycyjnie awantura.
Podobnie przez całe pierwsze i drugie święto. W tym roku zaprosiłam chłopaka.
Miało być cudownie, inaczej, normalnie, ale widzę, że znowu okazałam się
naiwną idiotką. Już teraz wiem, że zbliżające się święta będą kolejnym
koszmarem, o którym chciałabym jak najszybciej zapomnieć.
Nienawidzę świąt, nienawidzę mojego ojca .... nic na to nie poradzę.