Dodaj do ulubionych

Żal do rodziców

19.06.09, 22:40
Urzodziłam sie jako 2 dziecko moich rodziców. W wieku ok 3 lat
przestałam jeść. Zanikło u mnie uczucie głodu. zarcie mialam
wpychane na sile. Do dziś nie jem warzy, owoców, sałatek. Jem stale
produkty, potrawy, które nie są zbyt wilgotne i miękkie. Dodatkowo
mialam kiedys znamie na twarzy, ktore bylo bardzo widoczne i bardzo
mi przeszkadzalo od malego dziecka. Pamietam jak marzylam by cos z
tym zrobic, ale moi rodzice nikogo nie sluchali, jak ludzie im
radzili by to wyciąć bo to oszpeca. Uważali ze im to nie przeszkadza
to innym tez nie powinno. Mam tez problemy ze stawami poniewaz nie
zgodzili sie jak bylam mala na wycięcie migdałkow i dzis choruje na
anginę raz na dwa miesiące. Operacje plastyczna zrobilam msobie sama
gdy mialam 20 lat i sama moglam podpisac zgodę na operacje a mimo to
mama blagala mnie bym tego nie robila (bo bala sie ze cos mi sie
stanie w trakcie ter operacji). Z moją fobią żywieniową walczy moj
narzeczony i moja teściowa. Ja odpuściłam, rodzice moi też poprostu
jem to co lubię. Mama jest zchorowana, cierpi na różne przypadłości
neurologiczne i każda próba rozmowy z nią kończy sie jej płaczem,
albo tekstami ze głowa ją boli lub ze mam jej nie sprawaić
przykrośći. Cierpie bardzo na bółe statwów. Migdalki chce wyciąć w
przyszlym roku (studiuje i pracuje zawodowo, nie moge sobie pozwolic
na 3 tyg niechodzenia do pracy.
Najgorsze jest to ze ja o kiepska jakosc mojego zycia mam zal do
rodziców, tak ogromny, ze juz sobie z tym nie radze. Czuje sie
zaniedbana pod kątem tego co napisalam. Czuje ze mnie nie rozumieja,
nie umiem z nimi rozmawaic.
Z mojka fobia zywieniowa nie zrobili nic, a jesli chodzi o znamie na
twarzy to mialam naprawde ciężkie dzieciństwo (inne dzieci) i teraz
jak juz nie mam tego to mam zal do rodziców o stracone lata.
Kocham ich, oni mnie też. Robili to bo chcieli dla mnie jak
najlepiej. Bali sie operacji, uznali ze to niepotrzebne, ale ja nie
umiem im tego wybaczyć. Zatruwam im zycie i sobie chdze zla i czesto
wybucham, ranie ich slowami dzis znow to zrobilam i mam teraz
poczucie winy. Chyba potrzebuje psychologa ale kompletnie nie wiem
gdzie sie udac ile sie placi za to, czy mozna na nfz.
Obserwuj wątek
    • elzbieta007 Re: Żal do rodziców 19.06.09, 23:16
      Psychologa znajdziesz w Poradni Zdrowia Psychicznego. To NFZ, nie płaci się.
    • coco-flanell Re: Żal ale rodziców 19.06.09, 23:28
      A ty nie masz widac czym mysli zajac. Poczytaj na temat narcyzmu. I
      egoizmu, jaki ci towarzyszy. Nawet nie zadasz sobie pytania, ile
      trudu przez ciebie musieli poniesc twoi rodzice patrzac, jak
      wybrzydzasz przy jedzeniu. Karmili cie na sile, bo ratowali cie w
      ten sposob, co mieli cie chemia karmic, aby ci watroba wysiadla?
      Pomysl tez o twojej biednej schorowanej matce i niech litosc dla
      niej sie w tobie obudzi, a nie chodz i nie ziej nienawiscia do ludzi
      o byle bagatele. Dorosnij w koncu i zyj pelnia zycia, a nie
      przeszloscia.
      Poza tym wiele operacji plastycznych przeprowadza sie wtedy, gdy
      osiagnie sie okreslony wiek. "Kroic" cere malego dziecka jest
      niebezpiecznie, bo blizny mga wyjsc na zewnatrz w starszym wieku.
      • leda16 Re: Żal ale rodziców 19.06.09, 23:43
        Coco-flanell, witam serdecznie następny acz nieliczny Głos Rozsądku na forum
    • funstein Re: Żal do rodziców 21.06.09, 10:31
      hej dzaga ;)

      wszystko po kolei i w telegraficznym, choć boleśnie prawdziwym skrócie:
      1) byłaś wpadką
      2) kobiety nie potrafią kochać niechcianych dzieci (zwierzęcy instynkt
      zagryzania/wyrzucania z gniazda niechcianego potomstwa, który ma zapewnić pokarm
      tym 'chcianym' dzieciom)
      3) matka sama nie wie, że Cię nienawidzi
      4) przestałaś jeść, bo poczułaś to, że jesteś niechciana i masz zniknąć (matka
      tak Cię karmiła, jakby jedzenie kosztowało ją życie)
      wszystko nieświadome po jej i po twojej stronie.
      5) jesz suche, bo nienawidzisz mokrego (piersi, smoczków, mleka itd)
      - to uraz psychiczny wynikający z tego, że jedzenie od matki smakowało nienawiścią
      6) matka cierpi neurologicznie bo się nałogowo masturbuje
      7) dlatego nie chciała, żebyś usunęła znamię, bo nieświadomie Cię nienawidzi
      (instynkt zagryzania niechcianych dzieci) i nie chce, żebyś się sobie i
      komukolwiek podobała.
      8) staraj się jeść wołowinę, ryby i sałatę z dala od białek mleka, żebyś
      wchłaniała mikroelementy i witaminy potrzebne do życia
      9) trzymaj się z dala od szantażów emocjonalnych matki - to zwykłe zwierzę jest.
      10) Pamiętaj, że warto się kochać z życiem a nie z własną ręką. Tego na pewno
      nie powiedziała Ci matka. Szczęście i zdrowie to efekt szanowania własnego mózgu
      a nie trzepania go orgazmami. Jak chcesz wiedzieć kim stają się masturbujące się
      kombiety to spójrz na matkę
      i jej rodzinę.
      11) możesz nie zrozumieć większości z tego co napisałem, ale nie zmienia to
      faktu, że są prawdziwe.
      12) żyj pełnią życia i bądź człowiekiem a nie samicą zagryzającą wszystko wokoło
      co nie jest zgodne z interesem Twojej macicy.

      powodzenia.
      • delayla Re: Żal do rodziców 23.06.09, 23:05
        Ojcowie to już nie istnieją i nie biorą najmniejszego udziału w życiu dzieci -
        prawda?
        Zresztą poco ja Ci odpisuje... śmierdzisz trollostwem z daleka (nawet faceci nie
        są na tyle tępi, żeby wierzyć w bzdury, które wypisujesz)
        • funstein Re: Żal do rodziców 25.06.09, 09:32
          ojcowie zwykle są wygryzani z domu przez głupie zwierzę walczące o
          władzę nad dzieckiem.

          ty śmierdzisz głupotą i jakoś ten fetor znoszę i wykładam ci
          prawdę.
    • funstein Re: Żal do rodziców 21.06.09, 10:35
      anginy i bóle stawów skończą się wkrótce po tym jak przestaniesz się masturbować
      (masturbacja zakwasza tkanki a chrząstki w stawach są zasadowe i rozpuszczają
      się od kwaśnych tkanek).

      Synteza chrząstek wymaga mikroelementów z wołowiny i sałaty, które wchłaniają
      się jeśli są jedzone z dala (4 godziny odstępu)
      od białek mleka (śmietana, masło, ser itp)

      Zmienisz trochę stosunek do życia i nawyki żywieniowe a wszystkie schorzenia
      znikną bezpowrotnie.
    • delayla dzaga nie czytaj nawet wspiwów funsteina 23.06.09, 23:06
      - taka dobra rada :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka