paco_lopez 26.06.09, 10:07 czy mógłbys na gruncie swoich teorii wyjaśnic agersje i niechęc miedzy synowymi i tesciowymi - tak powrzechne zjawisko społeczne powodujące uczucie żenady . Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
juliaiga Re: doctorze funstein 26.06.09, 10:24 ani żaden z przedstawicieli psychoanalizy-myślę tu o Freodzie który skonkretyzowal pojęcie neurotycznego meżczyzny i neurotycznej kobiety,ani Adler,ani Jung,ani psycholog Carl Rogers ze swoją teorią że samoakceptacji ot tak poprostu,ani prof.Kazimierz Dąbrowski ani psycholog humanistyczny Maslow ze swoją piramidą potrzeb,ani psychocybernetycy czyli myślę o Marianie Mazurze i jego kontynuatorach(psychologia bloku)ani obecnie wykładający i znani ludzie typu Wojciech Eichelberger żaden by się pod Twoimi poglądami nie podpisał.powiem inaczej-na forum Nauka zabiliby Cię śmiechem. Funstein ma swoje teorie oparte na strategii przemocy.nie docieka prawdy tylko słuszne mu poglądy promuje.oczywiście słuszne są te-co mu są na rękę. jeśli ktoś ma chęć poznania i dociekania wszystkie zależności po między płciami tłumaczy dość dobrze Freud. Odpowiedz Link Zgłoś
paco_lopez Re: doctorze funstein 26.06.09, 10:56 mnie sie oczywiście tez zdaje , że doctor funstein trywializuje, ale maja otwartosc pozwala mi równiez przyjąc do wiadomosci jego teaorie. kazdego z tych o których sie upominasz forum nauka zabiłoby smiechem, gdyby zmartwychwstali i zaczeli przypasowywać swoje teorie do czasów reklam z goła dupą wielką na cały billboard. poza tym wydaje mi sie ze wysdkaujesz przedn orkiestre, a to bardzo śmieszne jest własnie, gdyz ja zadałem pytanie wobec konkretnych sytuacj zyciowych. gdzie tu się ma eichelberger podpisywać ?????? Odpowiedz Link Zgłoś
juliaiga Re: doctorze funstein 26.06.09, 12:06 Eichelberger pisze różne takie poradniki typu Zdradzony przez ojca,Kobieta bez poczucia winy i wstydu,O co pytają dzieci-takie różne więc w tych jego książkach nie ma nic z teorii Funsteina.jest chyba coś co mogłoby tylko go zastanowić chodzi o to jak Freud charakteryzował neurotyczne kobiety i neurotycznych mężczyzn- Eichelberger zna teorię Freuda więc by pewnie pod tym kątem popatrzył. a ja myślę że Funstein poruszył jeszcze coś.on to określa jako męskość ale w psychologii społecznej jest taki termin jak osobowość autorytarna.według niego mężczyżni którzy jej nie mają to "myślą macicą" natomiast on "nie myśli macicą" i jest męski.a ja-baba- "myślę macicą z natury".Paco_Lopez-przecież to są bzdury,są mężczyżni autorytarni i kobietry autorytarne. termin ten funkcjonuje w psychologii społecznej ale rozważa go też prof.K.Dąbrowski w teorii integracji i dezintegracji pozytywnej.jest 5 grup funkcjonowania społecznego a wszystko zaczyna się od naszego wewnętrznego rozwoju.5 grup-1 to integracjie pierwotne i psychopaci,2-niewielkie rozbicie struktury,3,4-dezintegracja i poczucie empatii,miłości,wrażliwości,ale też duża autpsychoterapia,pomoc innym wczuwanie się w czyjeś położenie,pomoc,odpowiedzialność,5-integracja wtórna czyli to co mają 3,4 ale w bardzo racjonalny sposób. autorytaryzm to cecha 1 czyli integracji pierwotnych i psychopatów a także częściowo dwójek.tu nie ma się czym chwalić że się wybrało taki stopień samorealizacji.ludzie uciekają od 1 i szujają typów 3,4,5.tymczasem Funstein nie przyjmuje do wiadomości żadnych teorii oprócz JEGO WŁASNEJ-co ma związek oczywiście z jego autorytaryzmem a nie męskością Paco_Lopez,bo mężczyżni to są naprawdę wspaniałe osoby.walczą w obronie zagrożonych gatunków,w obronie demokracji,stają do walki z pedofilią,walczą w organizacjach praw dziecka.mężczyżni są cudowni.tylko że Funstein wymyślił sobie że osobowość autorytarna to męskość ale on pomylił terminy Odpowiedz Link Zgłoś
paco_lopez Re: doctorze funstein 26.06.09, 19:50 funstein pomylił a eichelberger nie pomylił. kobiety autorytarne to zouzy a autorytarni faceci to tyrani. oni mają małe fiutki a one nie przewentylowane są .czy tak ? ale ja nie o tym chciałem. Odpowiedz Link Zgłoś
juliaiga Re: doctorze funstein 29.06.09, 13:10 to jest tak-jak się zadaje pytanie zawsze są odpowiedzi.jeśli zadasz pytanie "dlaczego jest tak"uzyskujesz odpowiedż"ponieważ","gdyż","dlatego" itp.natomiast ja bym podważyła samo pytanie.w środowisku gdzie przebywają ze sobą ludzie różnie może być.mogą być i kłótnie,może być i zgoda.tu poprostu wszystko może być. ja bym jeszcze wróciła do tej teorii integracji i dezintegracji pozytywnej-jeśli masz taki układ.na przykład synowa jest integracją pierwotną a teściowa dwójką albo psychopatką czyli dominacja egotyzmu,egoizmu,pierwotnych instynktów,prymitywnych popędów które zdominowały intekigencję to przecież tam będzie jad i agresja.ale jeśli będzie to układ gdzie jedna(obojętnie)jest np.integracją wtórną a druga czwórką np.na poziomie czwartym(typ samorealizujący) to będzie przewaga empatii,współczucia,niesienia pomocy,poczucia odpowiedzialności za atmosferę to przebywanie w tym domu ta atmosfera to sielana.ja bym te realcje uzależniła od dynamizmów którymi dysponują jedna i druga kobieta. chciałeś odpowiedż to masz. Odpowiedz Link Zgłoś
funstein Re: doctorze funstein 29.06.09, 13:03 mężczyzna - czyli facet myślący mózgiem, nie może być autorytarny. człowiek autorytarny to samica, niezależnie czy ma fiuta czy go nie ma. Autorytarność to odreagowanie i leczenie kompleksu niższości, czyli w skrócie efekt posiadania pok.orwionej emocjonalnie matki. Człowiek myślący (czyli mężczyzna wychowany przez mężczyznę na mężczyznę) jest konsyliacyjny i świadomy zarówno własnej, jak i cudzej zwierzęcości. Z tego co piszecie wynika, że przez Waszą maciczną optykę świat wygląda biednie. Funstein jest mężczyzną bo jest autorytarny. To bzdura. Funstein jest mężczyzną bo słucha każdego i każdemu kto poprosi przedstawi swoją wersję rzeczywistości. To, że prawda boli macice i osobowości myślące macicami matek to fakt. Ale to wcale nie implikuje, że funstein jest autorytarny. To tylko pokazuje w jaki przepoko.riony sposób potrafią się bronić przed prawdą maciczne osobowości. Szukają na gwałt jakichś racjonalizacji, które wyjaśnią, że funstein jest w błędzie ;) I to jest właśnie istota kobiecości - szukanie błedu wszędzie, tylko nie w sobie, bo macica ma zawsze rację, a szczególnie wtedy, gdy zagryza własne dziecko bo realizuje instynkt zagryzania niechcianego potomstwa. zwierzę to zwierzę i to zwierzę (samica) jest autorytarne z natury. mężczyzna to człowiek, który chroni swoje dzieci przed głupotą i okrucieństwem samic. No i śmieje się do rozpuku z tej pok.orwionej logiki, którą tutaj prezentują. Odpowiedz Link Zgłoś
juliaiga Re: doctorze funstein 29.06.09, 13:17 badania pokazały(prof,Dabrowski,prof.Mazur)że autorytarni byli np.Adolf Hitler.ten pokazał na co go stać nawet badania nie są tu potrzebne. autorytaryzm spotykany jest u kobiet i u mężczyzn.jest to tak zwana osobowosć F(od faszyzmu gdyż tam się te jednostki ujawniły i był to punkt zwrotny gdzie zaczęto obserwować autorytaryzm). Odpowiedz Link Zgłoś
funstein Re: doctorze funstein 29.06.09, 13:34 Adolf Hitler był ofiarą swojego ojca, a jego ojciec był ofiarą jego autorytarnej matki. Obaj nie byli mężczyznami tylko samicami z fiutami. Na tym polega tragedia tego świata, że matki znęcają się nad niechcianymi dziećmi, a te dzieci leczą swoje zgwałcone osobowości właśnie poprzez autorytarne zachowania. Kochane dzieci nie są agresywne, bo po co ? I tu dotykamy sedna problemu. Póki kobiety nie będą świadome swojej dość okrutnej, zwierzęcej natury, póty po świecie będą chodzić agresywni ludzie. Cała Europa cierpiała okropności wojny, bo jedna pok.urwiona matka nieświadomie realizując swój instynkt zagryzania na swoim dziecku. I tu dochodzimy do biblijnej Ewy z jej jabłkiem zawiści/nienawiści. Tym razem Ewa nazywała się Maria Anna Schicklgruber. Ale takich pokur.wionych samic jest na pęczki, tylko czasem ludzie jakoś wygrzebują się z koorewstwa na prostą drogę lub umierają za młodu nie wywołując wojen. zanim juliaiga zaczniesz podpierać się pseudoautorytetami nie posiadając osobiście własnego zdania, zacznij obserwować ludzi i szukać źródeł ich życiowych tragedii. Zawsze bez wyjątku dojdziesz do jakiejś autorytarnej samicy, która chciała mieć całą władzę dla swojej macicy. To smutna prawda, ale macica to jedyny naturalny wróg człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
juliaiga Re: doctorze funstein 30.06.09, 15:04 no dobra,jestem ciekawa i ciekawość bierze górę-Funstein,a Ty nie jesteś czasami chomik?ja jestem tolerancyjna,nie ma co się bać:)) Odpowiedz Link Zgłoś
pikapikaczu Re: doctorze funstein 26.06.09, 11:21 Może nie do mnie skierowane pytanie ale co tam ... Moja teoria: O władze panie chodzi, o władzę, to jest wojna panie o uznanie: "jestem lepsza, moja zupa smaczniejsza, itd." Albo może nie...?? Odpowiedz Link Zgłoś
coco-flanell Niechec pomiedzy synowa a tesciowa? 26.06.09, 12:46 Jest jak zle zgrany team pomiedzy dwoma artystami malujacymi jedno dzielo. Jeden nadal podmalowke, a drugi wykancza ostania wernise. Odpowiedz Link Zgłoś
8magdalena8 Re: doctorze funstein 26.06.09, 22:13 No cóż dyskusja zeszła zupełnie na inne tory?! Myślę, że to rozwścieczona Juliaiga, która nie daruje Funsteinowi tego, że ważył się tutaj pokazać swoje poglądy wyznaczyła "drogę". Mnie nie interesuje że gdzieśtam to Funsteina zabiliby śmiechem. Myślę, że internetowe forum to jest odpowiednie miejsce do pokazania swoich myśli, przeczuć, obaw itp. Śmiech nie każdego zabije, są rzeczy które nauka najpierw odrzuca a później jest jak najbardziej za. To co funstein napisał na pewne tematy jest dla mnie interersujące, np. odnośnie matek, które pewne dzieci przeznaczaą do "życia" a inne do "śmierci" i partnerów kobiet zainteresowanych przekazaniem swoich genów. Słyszy się w mediach o matkach, które pozwalają swoim konkubentom katować swoje dzieci no i o matkach, które te dzieci też same katują. Każdy ma prawo do swoich poglądów,jeśli kogoś takiego jak juliaiga interesują tylko rzeczy ściśle naukowe to pewnie forum nauka będze dla niej lepszym miejscem i niech mówi za siebie, ja szukam prawdy wszędzie i wypowiedzi funsteina były dla mnie ciekawe. Nie wszystko przemawia w nich do mmnie ale pewne elementy tak. Odpowiedz Link Zgłoś
juliaiga Re: doctorze funstein 29.06.09, 12:52 Funstein uważa że kobiety to zwierzęta ale to wychodzi dopiero póżniej.bardzo je poniża,jest autorytarny,nie przyjmuje punktu widzenia czegoś co zostało udowodnione. dlaczego teorie naukowe są tak cenne-każdy doktorant czyli wykładowca na wyższej uczelni pisząc swoją pracę dokonuje badań pod kątem swojej pracy.i te badania są cenne.my możemy się zgadzać,możemy toczyć ze sobą polemiki.na ten przykład-Funstein sprowadza rolę kobiety do roli zwierzęcia a naukowcy,ludzie nauki,profesorowie zrobili masę badań i tego potwierdzenia nie ma.8magdalena8-czy czujesz się jak zwierzę?ja się nie czję a też jestem baba. dowartościowani faceci nie traktują kobiet w sposób przedmiotowy i instrumentalny,jak psa.faceci są cudowni,walczą w organizacjach na rzecz ochrony środowiska,praw dziecka,demokracji.organizują prace tam gdzie jest potrzebne kierownictwo,rozwaga,umiejętność oceny sytuacji i niepoddawanie się szybko emocjom.uważam że jesteśmu wzajemnym uzupełnieniem i jesteśmy sobie nawzajem potrzebni.ale to co robi Funstein to odbiega bardzo od normy.poprostu weż i sobie go trochę poczytaj. Odpowiedz Link Zgłoś
funstein Re: doctorze funstein 29.06.09, 13:12 nie poniżam kobiet, mówię samicom, że dopóki nie uświadomią sobie, że są zwierzętami pod absolutnym wpływem instynktów nie mogą być uznane za ludzi. Jeśli samica realizuje swoją nienawiść na dziecku i sama nie jest tego świadoma, to czy można ją nazwać człowiekiem ? to zwierzę z instynktem, który uznał, że dziecko jest nieudane i trzeba je zagryźć i wyrzucić z gniazda, bo zabiera innym 'udanym' dzieciom pokarm. Żeby zrobić z samicy kobietę trzeba dużo cierpliwości jakiegoś mądrego mężczyzny. Innej drogi nie ma. A Ty juliaiga jesteś świetną egzemplifikacją jak instynkty macicy szukają roacjonalizacji w obronie swojego instynktownego kur.ewstwa. Masz prawo być zwierzęciem, ale fajniej jest być myślącym człowiekiem. Dzieciaki nie mają wtedy ADHD ani się nie jąkają. No ale jak zacząć myśleć jak instynkt macicy mówi wyraźnie - masz zawsze rację bo masz macicę. To trudne. Odpowiedz Link Zgłoś
juliaiga Re: doctorze funstein 29.06.09, 13:32 ja Ci tylko mówię że osobowość autorytarna jest spotykana u mężczyzn i kobiet i pewnie w równym stopniu.inaczej się tylko ujawnia,inne mamy cele. ja nie snuję legend jak ujawnia się on u kobiet i jak u mężczyzn.dopiero kiedy mam do czynienia z autorytarną osobą to lęk przed nią sprawia że analizuję co robi.ale praktyka z ludżmi sprawiła że autorytarne są i kobiety i mężczyżni. Ty jesteś na przykład autorytarny a ja nie i odwracasz role.to że chcę wyjaśnić prawdę udowadniasz mi rzekomy autorytaryzm.mój Boże,przecież mam znajomych,kumpli,kolegów i jeden Funstein mi świata nie zmieni.mam inaczej myśleć o sobie bo się znalazł jakiś Funstein? napisz co sądzisz o Adolfie Hitlerze ponieważ uważasz że autorytaryzm dotyczy tylko kobiet.ja jestem obiektywna i mnie interesują nie czyjeś wywody tylko prawda.ale interesuje mnie jak Ty to skomentujesz. autorytaryzm Hitlera udowodniło już wielu psychologów bo on jako przykład na osobowość autorytarną nadaje się jak mało kto. Odpowiedz Link Zgłoś
funstein Re: doctorze funstein 29.06.09, 13:40 a ja Ci tylko mówię, że osobowość autorytarna to zawsze spadek po głupiej matce - niezależnie od płci dziecka. Osobowość autorytarna to naturalna konsekwencja instynktu macicy, który daje samicy prawo decydowania, które dziecko zagryźć a któremu pozwolić żyć. Jak kobiety zaczną być świadome, że przeciętnie zagryzają co 3-4 dziecko i nerwica u dziecka będzie karana więzieniem dla matki, to ludzie przestaną być agresywni, bo nie będzie źródła agresji. Wiezienia są pełne agresywnych facetów, którzy nie zdają sobie sprawy, że są karani za agresję swoich matek. Taką mamy kulawą świadomość, że ślepa Temida karze ofiary a nie katów. Odpowiedz Link Zgłoś
k-57 Re: doctorze funstein 27.06.09, 03:12 paco_lopez napisał: > czy mógłbys na gruncie swoich teorii wyjaśnic agersje i niechęc > miedzy synowymi i tesciowymi - tak powrzechne zjawisko społeczne > powodujące uczucie żenady . xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx wierze ze on moglby wygniesc ci ta teorie spod napletka.jak kazdy duren, tak i on ma swoje teorie,ktore, wierze ze zaspokoja twoja ciekawosc koszerna Odpowiedz Link Zgłoś
shachar Re: doctorze funstein 27.06.09, 09:15 a funstein milczy, milczy, milczy... Odpowiedz Link Zgłoś
funstein Re: doctorze funstein 29.06.09, 13:14 funstein był na mazurach i się poprzypalał niedzielnym słońcem. Odpowiedz Link Zgłoś
wentyl77 Re: doctorze funstein 28.06.09, 10:35 Błędem jest zbytnie upraszczanie, które powoduje luki stwarzające okazję do znajdowania wyłomów w jego pozornie jednolitej teorii. Dużo racji jest niewątpliwie w tym, że agresja u mężczyzn jest zjawiskiem wtórnym, echem agresji kobiecej. Osobowość autorytarna jest właśnie osobowością podporządkowaną logice agresji, przemocy. Szanuję tego, który ma potencjał przemocy, gardzę tym, który tej agresji ulega. Zdarza się i u kobiet, i mężczyzn. Zaczepiony raz czy dwa, Funstein unikał kontynuowania polemiki w duchu freudyzmu, co jest ze szkodą dla jego teorii, które (czego chyba sam nie dostrzega) paradoksalnie mają wiele wspólnego. Już dawno miałem wrażenie, że połączenie niektórych teorii np. Adlera mogłoby wzbogacić jego światopogląd, a nuż wypełniając luki, o których wspomniałem. Np. w/g Adlera neuroza jest u kobiety "buntem męskości". Mogłoby to wiele wyjaśnić, zwłaszcza w kontekście procesu neurotycznego, powstawania konfliktów tworzących chorą osobowośc. Funstein pewnie uprościłby kwestię mówiąc, że to zwykła zazdrość o penisa. Na pewno coś w tym jest, ale proces jest o wiele bardziej skomplikowany, itp. itd. Odpowiedz Link Zgłoś
funstein Re: doctorze funstein 29.06.09, 13:18 neurotyczne kobiety to córki dominujących matek, które nie pozwoliły, żeby żadna inna samica miała w domu cokolwiek do powiedzenia. głupie samice zjadają emocjonalnie własne potomstwo. Nie ma zupełnie nic wspólnego z zazdrością o penisa, choć penis w takiej sytuacji ma właściwości lecznicze, bo dając takiej zagryzionej dziewczynce penisa dajemy jej wiarę jej wartość jako kobiety, a zatem leczymy ją z braku własnej tożsamości. Zanim zaczniesz próbować wkładać coś w moje usta, najpierw postaraj się posiadać choć podobnie pracujący intelekt ;) Odpowiedz Link Zgłoś
paco_lopez Re: doctorze funstein 29.06.09, 11:01 dręczy mnie ta cisza i brak wypowiedzi dr funsteina w tym wątku. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka_s1 Doktorze funstein !! Gdzie jestes 29.06.09, 11:07 Czekamy na doktora a doktora nie ma :( Czyzby doktor byl w trakcie przemyslenia teorii z grzybami ?? Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka_s1 Doktorze funstein !! Gdzie jestes 29.06.09, 11:07 Czekamy na doktora a doktora nie ma :( Czyzby doktor byl w trakcie przemyslenia teorii z grzybami ?? Odpowiedz Link Zgłoś
funstein Re: doctorze funstein 29.06.09, 12:17 oczywiście, że mogę wyjaśnić agresję miezy synowymi a teściowymi. To dość proste - samice walczą o granice między swoimi gniazdami. Teściowa - jako zwierzę starsze, które już odniosło sukces reprodukcyjny w postaci syna - jest przekonana, że ma prawo rządzić w gnieździe syna. Synowa się słusznie wku.rwia i stąd konflikty w praktycznie każdej rodzinie, w której rządzą macice zamiast mężczyzn. Tam, gdzie rządzą mózgi facetów a nie macice jest spokój i harmonia w rodzinie. Nikt nie musi z nikim walczyć, kobiety znają swoją rolę i nie próbują walczyć o władzę bo rozumieją, że nie mają kompetencji. Smutna prawda o życiu jest taka, że jak w domu rządzi kobieta, to dom gnije a rodzina się rozpada. Wystarczy trochę poobserwować ludzi, żeby nie mieć co do tego żadnych wątpliwości. Zwierzęta się nie nadają do rządzenia domem dla ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
8magdalena8 Re: doctorze funstein 29.06.09, 19:46 Teorie Funsteina przypominają mi książki, które czytałam parę lat temu "Moralne zwierzę" i "Samolubny gen" i są dla mnie ciekawe. Ja też widzę wiele kobiet, które niszczą dzieci, poniżają i uzależniają je od siebie i nic złego w tym nie widzą. Czytam książki Kazimierza Dąbrowskiego i jest to dla mnie absolutnie wyjątkowy człowiek, wiem że bardzo dużo bym straciła, gdybym nie znała jego teorii. Choć teoria to takie suche słowo wobec tego co on stworzył. Ale Juliaiga kiedy ty piszesz np. 1 z 2 , 3 z 4 pokazujesz, że relacje międzyludzkie to bardzo prosta sprawa, drobiazg. Mam wrażenie, że nie jesteś zainteresowana tym co ktoś stara się przekazać, że Odpowiedz Link Zgłoś
wentyl77 Re: doctorze funstein 29.06.09, 19:58 > Teorie Funsteina przypominają mi książki, które czytałam parę lat > temu "Moralne zwierzę" i "Samolubny gen" i są dla mnie ciekawe. Ja > też widzę wiele kobiet, które niszczą dzieci, poniżają i uzależniają > je od siebie i nic złego w tym nie widzą. Cały problem wynika z dwóch błędnych przekonań : 1. Jestem dawczynią życia (i w domyśle: mogę o nim decydować). Kobieta nie jest dawczynią życia, co najwyżej pasem transmisyjnym dla genów. Twórcą dziecka są najczęściej geny jego dziadków i babek, przenoszone przez ich potomstwo, czyli ojca i matkę. Ergo -> kobieta jest nosicielką wirusa życia, którego złapała od swego partnera ;) 2. Matka jest bardziej związana ze swym dzieckiem. -> Nie bardziej od ojca. Jeśli mamy taką sytuację, znaczy to tylko tyle, że kobieta zawłaszczyła dziecko kosztem ojca. Odpowiedz Link Zgłoś
8magdalena8 Re: doctorze funstein 29.06.09, 22:00 Mnie nie trzeba przekonywać, że dziecko to "owoc" nie tylko kobiety. Szanuję swoją macicę, ale myślę nie tylko nią. Jak piszesz Wentyl77 "Cały problem wynika z dwóch błędnych przekonań" skąd "błędne przekonania"- jeśli ktoś w ogóle nie myśli, nie uświadamia sobie swoich uczuć intencji itp. To nie są błędne przekonania, to coś głębiej, to jak składnik czyjejś krwi. To zwierzęcość człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
funstein Re: doctorze funstein 30.06.09, 00:02 czyli po prostu instynkt, który cierpliwie opisuję. strategia prokreacyjne samic jest realizowana post-factum, czyli zagryza się 'nieudane' potomstwo, aby wykarmić 'udane'. strategia prokreacyjna samców jest pre-factum, czyli dymamy to co uważamy za atrakcyjne. obie strony są równie zwierzęce, ale jedna promuje to co uzna za piękne a druga zagryza to co uzna za brzydkie. Jeśli samce będą się starać dymać tylko łagodne i piękne kobiety, a samice będą się starać nie zagryzać dzieci, które im się mniej podobają to nie będzie okaleczonych emocjonalnie ludzi i ich tragedii. Psychiatrolodzy stracą pracę. Kto ma zatem dbać o zagryzane dzieci ? Odpowiedz Link Zgłoś
8magdalena8 Re: doctorze funstein 30.06.09, 10:07 "obie strony są równie zwierzęce, ale jedna promuje to co uzna za piękne a druga zagryza to co uzna za brzydkie." Kobieta maksymalnie jest w stanie mieć znacznie mniej dzieci niż mężczyzna. Koszty wychowania "młodych" poniesione przez kobiety są znacznie większe niż w przypadku facetów, bo ci są w stanie zrobić dziecko i po prostu odejść, zniknąć. Więc być może kobieta jedne dzieci wychowuje kosztem drugich. Ale ja uważam, że zagryzanie potomstwa odbywa się przez i samice i samców i to nie dlatego, że dziecko jest "nieudane", ale wręcz przeciwnie. Dziecko może być po prostu lepsze, zdolniejsze, wrażliwsze i być dlatego zagryzione. Samica czy samiec nie chcą dopuścić aby było ono lepsze od wszystkich, mogłoby wtedy po prostu odejść oceniając resztę bardzo źle albo ich po prostu ignorować. Czytam ostatnio oczywiście o Jacksonie i co się dowiaduję? że był od dziecka najzdolniejszy z 9 rodzeństwa, że ojciec wyśmiewał się z jego szerokiego nosa i trądziku, że za "błędy" w ćwiczeniach bił go pięścią, a teraz tatuś wielce płacze...samiec też potrafi zagryzać może w duchu rywalizacji?! Odpowiedz Link Zgłoś
funstein Re: doctorze funstein 30.06.09, 10:14 co innego instynkt zagryzania niechcianego/nadmiarowego/nieudanego dziecka aby mieć pokarm dla tego 'udanego' a co innego wtórne zazdrość piękno/płeć/talent typowa dla ludzi zagryzanych przez matki. ojciec może być emocjonalnie pogięty do tego stopnia, że zagryza własne dziecko, ale to jest przypadek kiedy babka ze strony ojca zagryza nie tylko swojego syna ale także za jego pośrednictwem jego dzieci, czyli swoje wnuki. Z tego jednego instynktu bierze się cała ludzka agresja, frustracja, zazdrość i zło. Faceci są często pośrednikami w przekazywaniu agresji, bo zwykle oni są tymi nieudanymi/niechcianymi dziećmi swoich matek. Odpowiedz Link Zgłoś
jestemsobiemalymis Re: doctorze funstein 30.06.09, 10:46 funstein napisał "obie strony są równie zwierzęce, ale jedna promuje to co uzna za piękne a druga zagryza to co uzna za brzydkie" Obie strony są równie zwierzęce, ale jedna gardzi tym co uzna za brzydkie i dymie tylko to co piękne, a druga kocha tylko to co udane i zagryza to co brzydkie. No chyba, że uznamy iż faceci zwiększają stopień wybredności wraz z intencjami tz. na jeden raz każda jest dobra, na dłużej przygarniamy ładniejsze dupeczki. Wówczas strategia facetów zapylania wszystkiego nie jest wartościująca w samej zwiierzęcości, bo chodzi o ilość nie jakość. Tak jak dewiza mojego kumpla z podstawówki, który spotkany po latach powiedział: "potwór nie potwór, byle by miał otwór":-) Kobiety wybierają bo to one decycują kogo dopuszczą, czyli stawiają na jakość oceniając po zewnętrznych cechach. Wynika to ze stopnia zagrożenia "inkubatorów" w przyrodzie. Ze względu na naturalnie zmniejszoną reproduktywność stawiają na jakość nie ilość, ale czy zawsza tak było? Wentyl77 prezentował kiedyś na forum jakieś teorie o ludach pierwotnych z których miałoby wynikać, że kobiety (biologicznie?) mają większą skłonność do "ścielenie się" i "chodnikowania" :) I jak się odnosicie do znanego powiedzoka, że "jak suka nie da to pies nie weżmie"?. I która strona powinna wymagać, a która korzystać? I jak to się ma do sytuacji w której kultura (mizoginiczna?) w ostrzejszy sposób kontrolowała kobiety i stawiała wymagania w zakresie ich "prowadzenia się", i czy to czasem nie było trzymanie na łańcuchu dzikiego zwierza? :))) Odpowiedz Link Zgłoś
funstein Re: doctorze funstein 30.06.09, 11:01 'dobre prowadzenie się' ma tylko jeden cel. chodzi o to , aby samica nie miała dziecka z samcem, którego nie zna i który nie zaopiekuje się własnym potomstwem. Takie dzieci są zagryzane, gdyż nie przynoszą samicom korzyści od samca. Dzieci matek, które nie otrzymują alimentów mają dużo częściej astmę, alergie i nerwice niż dzieci, które przynoszą matkom zysk. jak ojciec się nie zaopiekuje potomstwem, to z punktu widzenia samicy dzieci nie mają sensu, bo nie przynoszą jej zysku. Takie dzieci są sierotami, które cichutko umierają na krzyżach. Odpowiedz Link Zgłoś
paco_lopez Re: doctorze funstein 30.06.09, 13:31 a gdziez oni na tych krzyżach ?? jak popatrzyć na ulice to jedne macice najlepiej zabiłyby inne macice, bo tamte mają 25 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
funstein Re: doctorze funstein 30.06.09, 13:41 otwórz oczy i rozejrzyj się wokoło. pełno jest ludzi o skłonnościach autodestrukcyjnych, którzy agresję matki realizują w postaci autoagresji lub agresji względem otoczenia. To wszystko są niechciane dzieci, których matki dostały za małe alimenty, żeby kochać swoje dzieci. kobieta nie wychowana na człowieka przez ojca to tylko zwierzę, które zna się na księgowości. Odpowiedz Link Zgłoś
paco_lopez Re: doctorze funstein 30.06.09, 13:55 skłonnościami autodestrukcyjnymi nazwałbym szybką jazde samochodem, palenie, picie, wąchanie chemicznych dubstancji, włażenie w środowiska przestępcze, nużanie się w długach, śmierdzenie z gęby, ogryzanie palców i skłonniści furiackie. zwierzę znajace sie na księgowości , to fantasmagoria. Odpowiedz Link Zgłoś
funstein Re: doctorze funstein 30.06.09, 13:58 chodzi o księgowość w stylu - samiec przyniósł coś z polowania to jego dziecko może jeszcze trochę pożyć. nie bez przyczyny działy księgowości są pełne samic, one lubią liczyć pieniądze, bo to jest część ich natury podliczania zysków. Niskie instynkty mają swoje bezpośrednie przełożenie na wybierane zajęcia. Odpowiedz Link Zgłoś
jestemsobiemalymis Re: doctorze funstein 30.06.09, 14:14 ło ho ho, ha ha ha ha ha! Funstein! Ty pieronie! Już nie wiem czy się śmiać czy nie! Kombinujesz idąc po najmniejszej lini oporu. Już prościej nie można. Ale nich ci będzie. Przynajmniej mam wesoło! No to dla kobitek jesteś mizogin i koniec! Choć dla Ciebie to jasność umysłu. ha ha ha ha! Odpowiedz Link Zgłoś
funstein Re: doctorze funstein 30.06.09, 14:18 widziałem w życiu tyle 'kobiet' znęcających się nad dziećmi nieświadomych zupełnie, że powodem ich agresji są opóźniające się alimenty. Zwierzę to zwierzę i jak nie ma łupu z polowania od samca to potomstwo nie ma sensu. Trzeba zagryźć. Nie ma w tym nic z chodzenia na łatwiznę. To po prostu prawda o zupełnie nieświadomych emocjach samic. Odpowiedz Link Zgłoś
jestemsobiemalymis Re: doctorze funstein 30.06.09, 14:34 No tak, ale to są klasyczne rozmowy facetów o kobietach przy piwku. Głośno nikt tego nie mówi. To dlatego zgadzamy się z Tobą, ale tylko do momentu w którym zaczynasz interpretować i tłumaczyć swoją teorią każde wydarzenie. I wtedy z teorii robi się doktryna. ps W ostatnim miesiącu, miałem doczynienia dwa razy z klasycznym myśleniem macicą u kobiet, więc coś w Twojej trawie piszczy;) Odpowiedz Link Zgłoś
jestemsobiemalymis Re: doctorze funstein 30.06.09, 14:36 Trzeba było od razu powiedzieć, że Cię alimenty cisną i musisz odreagować na forum! :))) Odpowiedz Link Zgłoś
funstein Re: doctorze funstein 30.06.09, 14:41 hehehehe nie jetem idiotą, żeby dymać ku.rwy, więc alimentów nie muszę płacić. Wolę wydawać kasę na własne dzieci niż na utrzymanie jakiejś kure.wki. nie dymać kretynek panowie, a nie będzie dzieci bez dzieciństwa i problemów z zawsze za małymi alimentami ! Odpowiedz Link Zgłoś
by_luty10 Re: doctorze funstein 30.06.09, 15:55 jestemsobiemalymis napisał: mnie powala slowo - zagryza...zawsze mi tego slowa brakowalo do opisania poczynan niektorych matek... zgadzam sie, ze bledem byloby tlumaczyc kazde wydarzenie zagryzaniem, ale problem jest olbrzymi i czas nazwac go po imieniu... Odpowiedz Link Zgłoś
juliaiga Re: doctorze funstein 30.06.09, 14:59 w zasadzie czy to jest prosta sprawa-nasze relacje czy złożona to nie o to tu teraz chodzi 8magdalena8.fajnie że ktoś tu jeszcze zna tą teorię to może kiedyś o tym porozmawiamy. ja się nie zgadzam z teorią Funsteina,zresztą on się nie podpiera niczym tylko swoimi wywodami.nie uważam że samo zło i autorytaryzm razem wzięte są domeną mężczyzn-ja cały czas tłumaczę że i kobiety i mężcvzyżni są autorytarni.i to jest moja filozofia.natomiast Funstein widzi to tak,jakby autorytaryzm był tylko od kobiet,co jest oczywiście bzdurą.był po stronie jednych i drugich.zobacz,człowiekiem Autorytarnym był Adolf Hitler.no ale dzisiaj popiera go Erika Steinbach.w teorii integracji i dezintegracji K.Dąbrowski psychopatię przyporządkowuje mężczyznom i kobietom.mi tylko chodzi o prawdę.prawdziwy badacz kocha naukę i chce prawdy.można by ułożyć slogan-autorytatyzm domeną kobiet i wszystko temu przyporządkować.jeśli byłaby to prawda-to ja się zgodzę.ale sęk w tym że to nie jest prawda. mam wrażenie że Funstein nosi w sobie jakąś porażkę i podświadomą agresję za niepowodzenia kieruje do matki.poprostu zamiast się wyzwolić i być szczęśliwym człowiekiem,realizować marzenia,móc aktywnie się spełniać tkwi gdzieś w swojej frustracji i szuka winnego.zawsze przecież ktoś jest winny.jest winna matka a więc kobiety wszystkie do okoła.chciałoby się powiedzieć-człowieku żyj,realizuj się do cho.lery,bądż radosny,dostrzegaj radosne chwile,przeżywaj szczęście.ale on znalazł sobie teorię i jest nieomylny. mi tylko chodzi o prawdę.ja się podpieram teoriami które znam.on ma tylko siebie.jeszcze raz-autorytaryzm jest obecny u kobiet i mężczyzn.nie zrozum mnie że uważam że tylko u mężczyzn.jeśli tak mnie odbierasz to jest to niesprawiedliwe-żadne teorie tego nie potwierdzają.ja uważam że u jednych i u drugich i najprawdopodobniej w mniej więcej równych proporcjach. Odpowiedz Link Zgłoś
funstein Re: doctorze funstein 30.06.09, 15:07 nie jestem ułomny i nie muszę się niczym podpierać :) cytowanie to strasznie szkodliwy nawyk ludzi, którzy nie mają własnego zdania popartego obserwacjami i doświadczeniem. To co opisuję nie jest teorią tylko obserwowaną od lat praktyką. Każdy, kto ma odrobinę skłonności do myślenia mózgiem a nie macicą prędzej cy później zauważa, że to co opisuję jest prawdą, która nie wymaga podpierania. Co do 'autorytetów' i 'naukowców' to są oni w pełni świadomi, że żyjemy w babilonie i nie można tu osiągnąć sukcesu wydawniczego opisując prawdę. Babilon to wieża zbudowana z racjonalizacji instynktów macicy, które są na tyle podłe, że wymagają nieustannego samookłamywania się właścicielek. Wszystko to aby zachować pierwotne prawo samicy do zagryzienia dziecka uznanego za niechciane/nieudane. macica rządzi w babilonie i nie pozwala na to aby psycholożki mówiły pokaleczonym ludziom, że klucz do rówowagi psychicznej to odcięcie od manipulacji pok.urwionej matki. To za trudne dla każdej kobiety, więc 'autorytety' robią kariery naukowe opisując tysiące zjawisk tylko nie te kluczowe dla ludzkich zachowań i tragedii. Odpowiedz Link Zgłoś
funstein Re: doctorze funstein 30.06.09, 15:15 co do kwestii winy to od lat podkreślam, że samica nie jest winna bycia samicą i posiadania takich a nie innych instynktów. Kluczem do tego, żeby komuś pomóc jest przekonanie jej/jego, że matka to zwierzę nieświadome swojego okrucieństwa. Na zwierzę trudno się gniewać i chować urazę, więc pokaleczony człowiek szybko pozbywa się żalu i poczucia krzywdy. juliaiga - wiem, że trudno ci sobie wyobrazić, że ktoś może myśleć abstrakcyjnie i rozumieć emocje ludzi nimi nie będąc osobiście, bo potrafisz (jak większość samic) myśleć wyłącznie używając własnej optyki i przykładu, ale staraj się nie ośmieszać próbując analizować moje wypowiedzi pod kątem moich życiowych doświadczeń. Mówiąc w wielkim skrócie, nie masz żadnych kompetencji aby to czynić, a wnioski jakie wyciągasz świadczą jedynie o żałośnie prostych procesach myślowych jakie prowadzisz. jak chcesz spróbować mnie analizować to najpierw musisz postarać się o rozum. Odpowiedz Link Zgłoś
juliaiga Re: doctorze funstein 30.06.09, 15:20 jakby tak się dobrał do Twojej podświadomości Zygmunt Freud ciekawe co by wygrzebał.wiesz Ci by wygrzebał?urazy do matki,w życiu codziennym porażki,nieomylność która żle rokuje Odpowiedz Link Zgłoś
funstein Re: doctorze funstein 30.06.09, 15:29 hehhehe jesteś za chuda w uszach, żeby próbować gdybać co by pomyślał Freud. Przede wszystkim nie masz zielonego pojęcia o jego teoriach. Gdybyś miała - nie pisałabyś swoich bezsensownych postów, których jedyną treścią jest ślepa i nieświadoma obrona instynktu własnej macicy. Freud to mądry facet, na tyle mądry, że tak opisał swoje tezy, żeby samice ich nie mogły zrozumieć ;) Odpowiedz Link Zgłoś
8magdalena8 Re: juliaiga 30.06.09, 19:07 Juliaiga ja też uważam, że głupota, psychopatia, zezwierzęcenie dotyczy ludzi, niezależnie od ich płci. Ja też widzę, że mężczyźni "zagryzają młode", pisałam o Jacksonie. Funstein też to widzi, ale on wg mojego rozumienia za pierwotne źródło tego instynktu - uważa kobiecą = samiczą potrzebę zabijania młodych. Czy tak jest, nie wiem, przyjmuję tę część jego teorii do sprawdzenia, nie znam takich pokoleniowych przykładów abym moga być pewna swojej odpowiedzi na ten temat. Jest to ciekawe. Wiesz tak to jest z przyswajaniem teorii, rozumieniem "dogłębnym" pewnych rzeczy że potrzeba na to czasu, być może różnych osobistych przeżyć, aby to o czym czytasz stało się jakby twoją częścią. Czasami po prostu potrzeba przełamać pewną barierę jężykową, język Funsteina może być niezrozumiały dla niektórych osób, niektórych może odrzucać. Ja nieustosunkowuję sie krok po kroku do jego wypowiedzi, bo uważam że on pisze w sposób symboliczny, dlatego aby wiedzieć o co mu chodzi, czy przypadkiem nie jest tak że jesteście zbieżni w swoich poglądach, trzeba go "rozgryźć" ;) "macica" jest dla niego symbolem. "Samica" też, problem dotyczy też facetów i on to zauważa, i przyjmuje stanowczo za źródło tragedi kobiecą potrzebę zabijania. Każdy ma prawo do swoich poglądów. Ja nie będę analizować dlaczego Funstein tak uważa, bo każdy człowiek ma prawo do swojego zdania. Może jest bardzo wrażliwy i ma niesamowitą intuicję,a do tego wiedzę, więcej dostrzega, lepiej rozumie ludzi niż oni sami siebie. Jest to jak najbardziej możliwe. Jeśli jego poglądy wypływałyby z jego osobistych przeżyć to wg mnie niczego mu to nie ujmuje. Odpowiedz Link Zgłoś
funstein Re: juliaiga 01.07.09, 10:53 Jacksona, podobnie jak Hitlera zagryzały matki ich ojców. To, że ojcowie pośredniczyli w przekazaniu tej agresji jest smutne ale nie zmienia faktu, że jeden poszedł w autoagresję a drugi w agresję skierowaną na zewnątrz. Mogę się założyć o wiele, że babka Hitlera ze strony ojca zagryzała swojego syna, bo jego ojciec (dziadek hitlera) zapewnił jej za małe mieszkanie. I z tej za małej przestrzeni dla jednej pok.urwionej macicy wykluła się w głowie hitlera idea o przestrzeni życiowej dla niemców. W kryzysie samice są szczególnie agresywne i zawsze mocno umalowane. I zawsze w kryzysie powstaje agresywna ideologia. Odpowiedz Link Zgłoś
juliaiga Re: juliaiga 02.07.09, 15:05 on uważa tak-adolf Hitler jest niewinny,ponieważ miał agresywną matkę.a ja uważam że każdy odpowiada za siebie-Adolf Hitler nie odpowiada za swoją matkę tylko za siebie.jeśli sądzono Husajna za ludobójstwo,to Husajn jest winny.nie ma tak na tym świecie,że można być bezkarnym i winić tylko matkę.Funstein zabije-ale do więzienia powinna iść matka bo go nie wychowała.na to żaden sąd nie wyrazi zgody bo jesteśmy poczytalni i odpowiadamy za siebie-każdy za siebie.ale Funstein chce tak-Adolf Hitler jest niewinny bo miał agresywną matkę,a Erika Steinbach jest winna.no ale ona miała według tych samych założeń Funsteina agresywną matkę to powinna być niewinna prawda?ale dla niego Steinbach jest winna i agresywna "z natury".więc ja mówię tak-jest teoria integracji i dezintegracji która mówi o tym ,że agresywni są i mężczyżni i kobiety,ja mam dowody w postaci pewnych badań(Dabrowski robił mnóstwo badań więc jego teoria jest w jakimś stopniu udokumentowana)a-do Funsteina-co Ty masz?więc on nie ma nic oprócz tego co powtarza w kółko jak papuga i nic z tego nie wynika,nie ma żadnych badań,dowodów,nic.więc ja mówię-to przeanalizujy to,czym ja dysponuję.omówmy tą teorię Dąbrowskiego ale on nie słucha.poszedł na inne forum i powiedział że ja gadam bzdury i to co mówię jest nic nie warte.więc mówię do niego że kłamie i tego się po nim nie spodziewałam,że gra nieczysto.ja sprawę zamykam,od Funsteina się odcinam.ale jeśli chcesz porozmawiać o teorii K.Dąbrowskiego to możemy porozmawiać,ja bardzo chętnie porozmawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
k-57 Re: doctorze macica 30.06.09, 02:04 Preferujesz dr macica czy basen jak w polskim serialu czy dr dick ? Czasami mam chec cie wybatozyc ale zobacze jak sie bedziesz rozwijal. Jeszcze poobserwuje. Obys mi nie jeczal zem antysemita bo masz na bank ode mnie liscia w swoj koszerny dziob. Czytam czasami cie I mysle ze nocami szminkujesz sie I cichcem wykradasz z domu do chlopakow by ci dupsko zerzneli. Nic, to na tyle. Pozniej bedzie bez ostrzezenia Odpowiedz Link Zgłoś
funstein Re: doctorze macica 30.06.09, 09:47 :) nie krępuj się i nie kiś w sobie emocji, bo Ci wyjdą bokiem ;) Odpowiedz Link Zgłoś
k-57 Re: doctorze macica 30.06.09, 23:20 funstein napisa?: > :) > > nie kr?puj si? i nie ki? w sobie emocji, bo Ci wyjd? bokiem ;) > Xxxxxxxxxxxx Nie nie. Nie krepuje sie zwlaszcza ciebie tylko tak mysle w ktorym momencie wypalisz z antysemityzmem jak rusze twoja macica Odpowiedz Link Zgłoś
juliaiga Re: doctorze macica 02.07.09, 15:40 no i proszę a ja myślałam że wy się zaprzyjażnicie.. Odpowiedz Link Zgłoś
k-57 Re: doctorze macica 03.07.09, 02:29 juliaiga napisa?a: > no i prosz? a ja my?la?am ?e wy si? zaprzyja?nicie.. Xxxxxxxxxxxx Moj dziadek ma sie dobrze I ma takt I intuicje. Odpowiedz Link Zgłoś
juliaiga Re: doctorze macica 05.07.09, 12:33 ja do Ciebie nic nie mam ale jeśli nawet zezowałam to powinieneś mnie zrozumieć sam przecież seplenisz jak bezzębny dziadek Odpowiedz Link Zgłoś
k-57 Re: doctorze macica 05.07.09, 15:53 juliaiga napisała: > ja do Ciebie nic nie mam ale jeśli nawet zezowałam to powinieneś > mnie zrozumieć sam przecież seplenisz jak bezzębny dziadek xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx zdecydowanie niedorznieta jestes....w pupe Odpowiedz Link Zgłoś