Dodaj do ulubionych

"mowie wprost.....

17.12.03, 10:48
to co mysle, jak mi sie cos nie podoba to mowie, jak nie lubie kogos to
mowie, jestem szczery(a) do bolu...za to mnie nie lubia"... czasami slyszy
sie takich ludzi co tak o sobie mowia i byc moze nawet mysla.... czy to nie
jest przypadkiem wyrazem indolencji jakiejs umyslowej? (nie, nie chce obrazic
nikogo, mimo tych slow). jak mozna byc tak naiwnym aby sadzic, ze zawsze mowi
sie wszystko wprost? no rozumiem jeszcze jak dziecko tak sie wypowiada, ale
ludzie, ktorzy maja doswiadczenia jakies i opowiadaja takie pierdoly?... moge
sie mylic oczywiscie:)
Obserwuj wątek
    • zlewozmywak1 Re: "mowie wprost..... 17.12.03, 12:02
      To prawda, że panuje klimat na takie deklaracje, ja wolałbym gdyby ta spiewka
      zmieniła się na " jestem uczciwy i sprawiedliwy. nie chodzi o to kto wygrywa i
      kto ma rację ważne by nikt nie łamał reguł"
    • Gość: Triss Merigold Re: "mowie wprost..... IP: *.acn.waw.pl 17.12.03, 12:26
      To mi przypomina nastoletnie fascynacje bezwzględną szczerością w odróżnieniu
      od "obłudy" rodziców.
      Dorośli ludzie? Naczytali się bzdur o asertywności i nieudolnie mylą ją ze
      zwykłym chamstwem i nietaktownym zachowaniem. Takie mówienie garbatemu, że jest
      garbaty... niegrzeczne i niepotrzebne, bo poza faktem dokonanym wypowiedzenia
      słów niczego się nie osiąga.
      Czym innym jest obrona własnego zdania (nawet radykalnego) czym innym
      nieproszone dokonywanie ocen innych ludzi. Owszem jak chcę dokopać w kłótni to
      powiem kretynowi, że jest kretynem ale przynajmniej nie ukrywam celu w jakim to
      robię.
    • Gość: gf to nie jest powód do lubienie lub nie lubienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.03, 12:32
      uważam, ze kazdy ma prawo do zdania na temat kogoś innego i do wyartykułowania
      tego zdania - źle świadczy o kondycji emocjonalnej odbiorcy natomiast,
      przywiązywanie do tego wagi.

      analogia Triss z garbatym jest kulawa, ponieważ konstatacja
      rzeczywistości "widzialnej" jest absurdalna - to, co napisałam wyżej dotyczy
      kategorii ocennych
      • Gość: Triss Merigold Re: to nie jest powód do lubienie lub nie lubieni IP: *.acn.waw.pl 17.12.03, 12:43
        Ludzie nietaktowni czy wręcz chamscy są na ogół nielubiani (za nieliczenie się
        z odczuciami innych właśnie). Można nieprzywiązywać do tego wagi co nie zmienia
        faktu, że wyklucza się taką osobę z kręgu towarzyskiego. Za brak obycia a nie
        za oceny. Ciekawe, że taka "szczerość" ogranicza się na ogół do krytyki, jakoś
        pochwały trudniej "szczerym" przez gardło przechodzą.
        • Gość: gf Re: to nie jest powód do lubienie lub nie lubieni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.03, 12:45
          my prawdopodobnie nie mówimy o tym samym
      • j_ar Re: to nie jest powód do lubienie lub nie lubieni 17.12.03, 14:24
        > uważam, ze kazdy ma prawo do zdania na temat kogoś innego i do
        >wyartykułowania tego zdania - źle świadczy o kondycji emocjonalnej odbiorcy
        >natomiast, przywiązywanie do tego wagi.

        kazdy ma prawo do wlasnego zdania i do wyartykulowania, ale, no wlasnie to
        ale... kiedy chec bycia takim uczciwym dla siebie powoduje niepotrzebna strate
        wlasna to juz zle, tak samo jak zle, kiedy taka chec uderza w uczucia kogos, w
        jego kompleksy, marzenia, obawy.... tak wiec nie jest rozsadne, jak sie wydaje,
        wyrazanie zawsze wlasnego zdania, gdzies tam trzeba miec to wyczucie, ktore nam
        mowi jak trzymac sie liny.... ostatnio spotykam sie z ludzmi, ktorzy stracili
        prace i z ich punktu wiodzenia to wlasnie dlatego, ze mowili prosto w oczy co
        mysla, ale... ale obiektywnie, to wylecieli bo nie w tym ukladzie byli..no i
        wlasnie,... gdzie tu rozsadek tak klamac innym mowiac taka prawde?

        >
        > analogia Triss z garbatym jest kulawa, ponieważ konstatacja
        > rzeczywistości "widzialnej" jest absurdalna - to, co napisałam wyżej dotyczy
        > kategorii ocennych
        • Gość: gf Re: to nie jest powód do lubienie lub nie lubieni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.03, 14:33
          No, akurat taka prawda, o jakiej mówisz, to by się tym ludziom przydała.
          Chyba że się boisz o swój tyłeczek ;)
          • j_ar Re: to nie jest powód do lubienie lub nie lubieni 17.12.03, 14:35
            hehehe... raczej bym powiedzial, ze nie chce psuc dobrych znajomosci przez
            krotka chwile przyjemnosci bycia szczerym:)
          • Gość: Imogena Re: to nie jest powód do lubienie lub nie lubieni IP: *.crowley.pl 17.12.03, 14:42
            Najciekawsze jest to, ze ludzie ceniacy taki rodzaj szczerosci najczesciej nie
            lubia slyszec jej w stosunku do siebie.
            Mam taka znajoma w pracy, ktora ilekroc u nas bywa, czuje sie w obowiazku
            poinformowac mnie, ze przytylam. Oczywiscie robi to na glos przy wszystkich.
            Wiec ostatnio slyszac jej komentarz, ze znowu przytylam powiedzialam:
            - Ale pani, pani Lesiu tez przytyla i to sporo
            - Alez skad, schudlam dwa kilo
            - Naprawde? - ja na to ze szczerym usmiechem - a buzia taka sie pani zrobila
            jak ksiezyc w pelni.
            No i mina pani Lesi zrzedla w sposob widoczny.

            Inny przypadek - moj znajomy - rowniez szczery do bolu i majacy pretensje do
            mnie, ze ja takiej szczerosci nie uznaje. Wiec po kolejnej porcji jadu
            (ubranego w szczerosc) powiedzialam, ze przekonal mnie, ze szczerosc jest
            najwazniejsza i w zwiazku z tym chcialam mu powiedziec, ze po pierwsze jest za
            gruby, a po drugie, powinien zaczac uzywac dezodorantu.
            Obrazil sie smiertelnie. Nie wiem, czy nadal ceni szczerosc.
            • j_ar Re: to nie jest powód do lubienie lub nie lubieni 17.12.03, 14:50
              hihihihi...znakomite:).. bo jezeli tylko mozna to tak trzeba odpowiadac tym
              szczerym do bolu, chca? maja:).. ja to nawet sam cos zmysle jak nie za bardzo
              mam cos szczerego do powiedzenia a chce ukazac przyjemnosc odbioru propagatora
              takiej formy wypowiedzi:)
              • Gość: gf zaraz, zaraz, Wy nie o szczerości muvicie, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.03, 01:07
                tylko o złośliwości!

                halo, halo! proszę nie nadużywać imienia szczerości nadaremno! :)
    • r.richelieu tylko dla negatywów 17.12.03, 15:05
      właśnie, dlaczego powiedzenie bycia szczerym aż do bólu. Dlatego, że bycie
      szczerym obejmuje wyłącznie przykre rzeczy. Gdyby bycie szczerym znaczyło
      wszystkie nasze odczucia wtedy tego bólu nie byłoby.
      Albo inne.
      "Czuję się w obowiązku ci o tym powiedzieć" i tu następuje zarzut po naszym
      adresem. Dlaczego nikt nie czuje się w obowiązku powiedzieć nam miłej rzeczy.

      Nie lubią, nie dziwię się, jeśli szczerość jest tylko dla negatywnych spraw
      • yagnieszka Praktyczna strona szczerosci 17.12.03, 15:41
        Mnie by bardziej interesowalo "po co?". Po co taka szczerosc az do bolu. Co
        niby ma wynikac z tego, ze komus powiem, ze jest nieduczona smarkula albo, ze
        jest nudny jak flaki z olejem. Jezeli istnieje minimalna szansa, ze smarkula
        sie poduczy a nudziarz zmieni styl wypowiedzi, moze wtedy warto jezyk strzepic
        ale w innym wypadku? No wlasnie - moze to tylko ktos szczery do bolu ma te
        swoja ukryta satysfakcje z uzadlenia drugiej osoby - taka bezinteresowana
        satysfakcje z bycia skurwysynem lub skurwycorka. To w sumie tez praktyczny
        efekt - osobnik szczery az do bolu czuje sie lepiej, ze przywalil i moze isc
        dalej w swiat pogwizdujac wesolo. Gorzej z tym, ktoremu przywalono ale moze mu
        sie nalezalo skoro nie umial sie odciac odpowiednio? Tym sposobem wkarczamy do
        szczerej az do bolu dzungli, gdzie wredniejsi i silniejsi w pysku porozstawiaja
        po katach tych ze skrupulami. Ale bedzie fajnie. I jak szczerze!
        • alfika Re: :)))))))) 20.12.03, 10:13
          zastrzeliłaś mnie właśnie swoją szczerością :))))
          to po nazwaniu mnie azorkiem poczułaś się wredną skurwycórką?

          szkoda, bo w takim razie żadnej z nas to nie sprawiło przyjemności ;)
          a to już twój masochizm, kochana
          • Gość: gf aaa...to yagniecha? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.03, 12:35
            > to po nazwaniu mnie azorkiem poczułaś się wredną skurwycórką?

            właśnie nie mogłam sobie przypomnieć, która to pańcia była
      • Gość: Js. Re: tylko dla negatywów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.03, 18:21
        Nie nikt :).

        W zasadzie, staram się mówić mniej niemiłych rzeczy, za wyjątkiem tych, które
        mogą spowodować coś gorszego. Działania które mi się nie podobają, a są
        jednorazowe, nie są dla mnie dostatecznym powodem, "żeby mówić komuś
        wprost ""Jaki jest [ha ha.]"" ". Jednak, w momencie, kiedy nie jestem w stanie
        znieść danej rzeczy która się powtarza mówię o tym, aby nie psuć danej relacji.
        Na tym polega jej wzajemność...
        • Gość: gf Re: tylko dla negatywów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.03, 01:12
          zastanówmy się nad motywacją ukrywajacego fakt, ze myśli o kimś "głupek"

          zastanówmy się nad taką moralnością (nieco anglosaską, hihi) - uważać kogoś za
          imbecyla i prowadzić z nim dalej dyskusję zachowując się tak, jakby uważało się
          go za mądrego, lub bagatelizować swój osąd posyłając nieprawdziwy
          komunikat "nie masz racji"
          • Gość: Js. Re: tylko dla negatywów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.03, 23:22
            To o mnie [i r.richeliue?]? Akurat maksymalnie nietrafione, jeżeli tak.
            Poważnie.
            • Gość: gf Re: tylko dla negatywów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.03, 23:24
              A skąd! dlaczego tak pomyślałeś? :(
              • Gość: Js. Re: tylko dla negatywów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.03, 00:05
                W zasadzie dlatego, że była to odpowiedź na mój post.
                • Gość: js Naczej i IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.03, 00:07
                  W sensie informatycznym odpowiedź. Skryptowo
                • Gość: gf Re: tylko dla negatywów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.03, 00:08
                  Aha :)
                  niemniej uczyniłeś nadinterpretację :)

                  dobranoc :))
                  • Gość: Js. Re: tylko dla negatywów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.03, 16:59
                    Możliwe, za bardzo uwierzyłem w moc komputerów...

                    Tak na prawdę, uznałem, że coś ominąłem, czegoś nie zrozumiałem, i starałem się
                    odpisać w takim stopniu w jakim było to dla mnie zrozumiałe. [Ach, jaka
                    składnia... nieważne.]
      • kwieto Obowiazki 17.12.03, 23:46
        A mi sie zdarzylo :"))

        Kiedys, w zamierzchlych czasach pracowalem w sklepie-laboratorium Kodaka. Ktoregos razu para
        starszych ludzi poprosila o pomoc w wyborze aparatu. Kiedy juz sie zdecydowali, starsza pani
        rzekla do mnie - "Musze pana przeprosic. Bo jak pan do nas podszedl, to pomyslalam sobie ze
        ktos taki mlody [to bylo zaraz po tym jak skonczylem ogolniak] na pewno nic nie bedzie wiedzial i
        zacznie nam bzdury wciskac. Mile sie rozczarowalam"

        Przyznam, ze mnie zatkalo.
        I przyznam, ze sam pozytywna szczeroscia dziele sie rzadko :((
        • r.richelieu Re: Obowiazki 18.12.03, 19:24
          pewnie, że są wyjątki, tak rzadkie, że aż zatyka ;)
          No i
          laboratorium Kodaka. Już wiem więc skąd wzięła się Twoja żyłka fotorobiczna ;)
          tylko co było pierwsze, sklep czy żyłka
          • kwieto Re: Obowiazki 18.12.03, 23:40
            > laboratorium Kodaka. Już wiem więc skąd wzięła się Twoja żyłka fotorobiczna ;)
            > tylko co było pierwsze, sklep czy żyłka

            Nie, nie stad :")
            Rodzice zajeli sie fotografia mniej wiecej wtedy gdy sie urodzilem.
            Mama prowadzi zaklad fotograficzny po dzis dzien (ojciec przestal sie tym bawic kilka lat temu)
            Tak wiec, sama rozumiesz... :")

            A kodak wzial sie stad ze bedac na pierwszym roku musialem znalezc sobie prace - a poki nie
            nabralem obycia, fotografia bylo to zdecydowanie to co umialem najlepiej.
      • j_ar Re: tylko dla negatywów 18.12.03, 09:13
        > właśnie, dlaczego powiedzenie bycia szczerym aż do bólu. Dlatego, że bycie
        > szczerym obejmuje wyłącznie przykre rzeczy. Gdyby bycie szczerym znaczyło
        > wszystkie nasze odczucia wtedy tego bólu nie byłoby.

        bycie szczerym do bolu w pozytywach..hmmm.. wydaje mi sie, ze to tez byloby
        meczace, poniewaz tak samo jak przy sprawach przykrych, i tutaj pojawialyby sie
        wlasne interpretacje i naduzycia..i jak walczyc z takimi co to ciagle by w
        zachwyt wpadali i po plecach z radoscia poklepywali?..trzeba by im wtedy
        szczerze do bolu powiedziec zeby sie "odp...lili" ;)))

        > "Czuję się w obowiązku ci o tym powiedzieć"

        noo.. swieta rzecz obowiazkowosc:)

        >Dlaczego nikt nie czuje się w obowiązku powiedzieć nam miłej rzeczy.

        bez przesady, sa i tacy co mowia mile rzeczy:)..
        • r.richelieu Re: tylko dla negatywów 18.12.03, 19:29
          j_ar napisał:

          > bycie szczerym do bolu w pozytywach..hmmm.. wydaje mi sie, ze to tez byloby
          > meczace, poniewaz tak samo jak przy sprawach przykrych, i tutaj pojawialyby
          sie
          >
          > wlasne interpretacje i naduzycia..i jak walczyc z takimi co to ciagle by w
          > zachwyt wpadali i po plecach z radoscia poklepywali?..trzeba by im wtedy
          > szczerze do bolu powiedziec zeby sie "odp...lili" ;)))
          >


          gdyby ciągle po tych plecach klepał wtedy wartość takiej pochwały byłaby
          mizerna. Lepiej raz, ale za coś, co chwalony doskonale wie, że zrobił. Nie
          tyczy się to oczywiście osób bardzo bliskich, których powinno się chwalić za
          wszystko, jakieś takie, hm, nienasycenie



          >> >Dlaczego nikt nie czuje się w obowiązku powiedzieć nam miłej rzeczy.
          >
          > bez przesady, sa i tacy co mowia mile rzeczy:)..
          >


          Tak, tyle, że tak jak i przy złych rzeczach mówionych różne emocje powstają,
          tak i przy dobrych. Jakieś skrępowania i zażenowania
      • Gość: gf Re: tylko dla negatywów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.03, 01:09
        ja zawsze mówię ludziom, kiedy dobrze o nich myślę
        i nie załuję komplementów
        a potem czytam "łasi się"
        i wzdycham z politowaniem :)
    • maly.ksiaze Najbardziej nieprzyjemnie jest wtedy... 17.12.03, 19:46
      ...kiedy owa szczerość wywołuje nie ból, a zażenowanie. Jeśli ktoś szczerze i
      od serca gada bzdury lub rzeczy podyktowane własnymi defektami charakteru (a
      to całkiem częsty przypadek), wtedy jest dopiero niezręcznie. Staram się
      takich osób unikać, zwłaszcza jeśli jestem nie 'ofiarą szczerości', a
      świadkiem.

      Pozdrawiam,

      mk.
    • Gość: Ethlinn Re: "mowie wprost..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.03, 19:58
      Co to jest indolencja?

      Ponieważ biorę ten wątek do siebie, proszę mi wytłumaczyć również co to
      znaczy "jak można być tak naiwnym aby sądzić, że zawsze mówi się wszystko
      wprost". Co rozumiesz przez pojęcie "powiedzieć komuś coś wprost". Bo mam
      wrażenie że chodzi Ci o coś innego niż o wyrazenie swojej opinii na jakiś temat.
      • j_ar Re: "mowie wprost..... 18.12.03, 09:08
        > Co to jest indolencja?

        nieporadnosc ;)


        > Ponieważ biorę ten wątek do siebie, proszę mi wytłumaczyć również co to
        > znaczy "jak można być tak naiwnym aby sądzić, że zawsze mówi się wszystko
        > wprost". Co rozumiesz przez pojęcie "powiedzieć komuś coś wprost". Bo mam
        > wrażenie że chodzi Ci o coś innego niż o wyrazenie swojej opinii na jakiś
        >temat

        "powiedziec komus wprost" - grubemu, ze jest gruby, tak jakby o tym nie
        wiedzial, uposledzonemu, ze jest glupi, szefowi, ze fiut z niego, kobiecie z
        malymi cyckami, kiedy ma kompleks na tym punkcie, "ze ma male cycki"....
        powiedziec wprost tak jak to czynia osoby np. z aspergerem, kiedy nie kojarza,
        co jest jak odbierane emocjonalnie przez tych do ktorych sie zwracaja.... druga
        strona to zwykle zidiocenie tych, co swiadomie prowokuja takim "mowieniem
        wprost" podkladajac sobie noge....

        p.s. w zaden sposob nie bylo to adresowane do ciebie, to jedynie taka luzna
        refleksja
        • Gość: Ethlinn Re: "mowie wprost..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.03, 10:39
          Witam,
          człowiek się ciągle uczy - dzięki za tą indolencję (w sumie byłoby to niezłe
          imię dla kobiety - Indolencja;-)))

          Ale wróćmy do tematu; rzeczywiście tak czułam, ze źle Cie zrozumiałam...
          Zgadzam się absolutnie z tym, że bezsensowne jest wytykanie komuś cech na które
          przede wszystkim on nie ma wpływu. No, to jest wręcz żałosne, bo nie wiadomo po
          co mówić takie rzeczy. Jednak czy sądzisz że jest czymś niewłaściwym
          wygłoszenie swojej własnej opinii na jakiś temat? Mam tu na myśli nie wytykanie
          komuś jego ułomności, ale powiedzenie czegoś takiego z czym ta osoba się nie
          zgadza, ponieważ ma inny pogląd na tą sprawę, a nie dotyka ona jej
          bezpośrednio. Bez przykładu sie nie obejdzie... Mam psa który pogryzł
          wszystkich w rodzinie, ale nie ma odważnego który wziął by na siebie ciężar
          uśpienia go. W trakcie rozmowy na ten temat z pewną osobą (prawie mi obcą)
          osoba ta powiedziała mi ze jestem beznadziejna i nieodpowiedzialna bo ten pies
          jeszcze biega po ziemi i moze kogoś pogryźć. Strasznie się wściekłam na nią, bo
          nie rozumie jakie to trudne, i tak łatwo mi cos zarzuciła (nadal jestem na nią
          zła), ale... pomimo tego nieprzyjemnego tonu jakim mówiła niestety przyjmuję do
          siebie to, że cholera ona ma dużo racji;-(
          Wszystko zależy od rozmówców - od tego czy ten mówiący wprost nie narzuca
          przypadkiem swojego zdania, a jedynie wyraża opinię, i od tego czy odbiorca nie
          obrazi się na niego śmiertelnie. No i najważniejsze to nie być uparciuchem.
          No, to chyba na tyle. Pozdrawiam
    • cossa Re: "mowie wprost..... 17.12.03, 23:02
      to chyba jest jak z ta klasa, o ktorej zaczela gf watek ;)
      mowienie wprost powinno miec swoje granice
      warto mowic to co dobre i zle
      tylko nie kazdemu
      i nie w kazdym momencie

      cenie sobie opinie wprost
      choc czasem nie umiem ich przyjac pewnie ;)
      jednak zalezy rowniez kto je adresuje ;)

      i tak wszystko zamyka sie w jedym stwierdzeniu:
      "wszystko wzglednym jest" ;))

      pozdr.cossa
    • kwieto Samousprawiedliwianie sie 19.12.03, 00:15
      ... bo samousprawiedliwianiem sie sa IMHO takie wlasnie tlumacznenia.

      Sposobow na powiedzenie "co mysle" jest wiele.
      Mozna mowic to w taki sposob, ze sluchaczowi "noz sie w kieszeni otwiera" i reaguje wylacznie
      agresja.
      Mozna to mowic rowniez w taki sposob, ze ktos zastanowi sie, czy komentujacy nie ma
      przypadkiem racji

      Podobnie jak inni ktorzy tu juz pisali, zwracam uwage na to, ze takie wytlumaczenia serwuja
      najczesciej ludzie chamscy, ordynarni, tacy dla ktorych "co mysle" (oczywiscie "sama najszczersza
      prawde") oznacza zwykle "nic dobrego"...
      Dziwnym trafem, "szczerzy do bolu" zwykle ta szczerosc prezentuja w odniesieniu do wszelkiej
      masci niedostatkow drugiej osoby (malo istotne czy rzeczywistych czy wymyslonych)
      A potem trzeba jakos wytlumaczyc niechec otoczenia, czyz nie najlatwiej jest postawic sie w
      pozycji "meczennika za szczerosc"?

      Indolencja o tyle, ze ktos kto nie potrafi artykulowac swych mysli inaczej niz powodujac tym
      samym odsuniecie sie innych od siebie, rzeczywiscie wykazuje sie tutaj nieporadnoscia.
      • Gość: gf o, to jest doskonały przykład braku klasy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.03, 01:26
        przypisać komuś, kto ma inne zdanie niskie intencje

        dziękuję
        ze każdy twój post potwierdza moją pierwszą intuicję
        miło mi
        • kwieto Zacznij czytac ze zrozumieniem N/T 19.12.03, 01:29
          • Gość: gf przestań błaznować panie ziobro n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.03, 02:05
            • yagnieszka Gdyby wszyscy ludzie mowiacy wprost... 19.12.03, 02:06
              • yagnieszka Re: Gdyby wszyscy ludzie mowiacy wprost... 19.12.03, 02:14
                Sorry - poszlo puste niechcacy.
                Ci, ktorzy "mowia wprost" - JESTES GLUPI, PIEPRZYSZ, PIERDOLISZ, NIC NIE
                ROZUMIESZ i caly pozostaly wachlarz "prawdziwych prawd" zeruja na uprzejmosci
                i manierach tych, ktorzy nie odpowiadaja im w ten sam sposob. Gdybysmy bowiem
                wszyscy "mowili wprost" za jakich matolow uwazamy niektorych naszych
                interlokutorow, slownictwo mocno by sie zawezilo do inwektyw i nieuprzejmych
                przymiotnikow. Dlatego, gdy np. niejaka Girfriend pisze, ze ja jestem glupia
                albo nawet i goopia, traktuje to tak samo jak traktuje sie tantrums 3-latkow w
                sklepie - czlowiek cierpliwie i ze wspolczujacym poblazaniem czeka az minie.
                Tak to bywa z parazytami i jamochlonami - potrzebuja pozywki i przyczepiaja
                sie zawsze do latwego lupu. A w rozmowach miedzy ludzmi ci, ktorzy sa uprzejmi
                i zrownowazeni sa latwym lupem, bo nie "wychodza z siebie" i nie oddaja z
                nalewka "prawdy" o tym, ze cham jest chamem i chamem pozostanie jakkolwiek by
                tej swojej prawdy nie nazywal(a).
                • Gość: gf Re: Gdyby wszyscy ludzie mowiacy wprost... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.03, 21:34
                  jeśli do jednaego wora wrzucasz "nic nie rozumiesz" i "pierdolisz" to moje
                  gratulacje...

                  jeśli traktujesz serio "goopia ;)" to gratulacje ale i chichot (nie ukrywam)

                  tak naprawdę ci "uprzejmi i zrównowazeni" przejawiają swoją agresję w próbach
                  wywarcia presji na innych, żeby przestali pisać, w pisaniu o innych "takich
                  filozofów pełno w każdym stanie" lub w pisaniu ze ma się gdzieś, co sie dzieje
                  poza swoją wsią.

                  także uważam cię, yagnieszko, za osobę o wiele bardziej wulgarną niż Komandos
                  to jest własnie prymitywizm, ale wypomadowany

                  powiedz, pijąc z filiżanki odstawiasz mały paluszek?
                  bo to ten typ

                  p.s.jak to się robi, ze puszcza się puste posty? zdenerwowanie?
                  • ta Re: Gdyby wszyscy ludzie mowiacy wprost... 19.12.03, 23:36
                    Gość portalu: gf napisał(a):

                    > jeśli do jednaego wora wrzucasz "nic nie rozumiesz" i "pierdolisz" to moje
                    > gratulacje...

                    Ja dorzucę jeszcze twoje girl: "matkojebca" powiedziane wprost do komandosa.
                    Masz na to osobny woreczek ?

                    Ta_
                    • Gość: gf Re: Gdyby wszyscy ludzie mowiacy wprost... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.03, 23:39
                      to może przypomnij i okoliczności, czy skleroza Ci nie pozwala?
                      • ta Re: Gdyby wszyscy ludzie mowiacy wprost... 20.12.03, 00:00
                        Gość portalu: gf napisał(a):

                        > to może przypomnij i okoliczności, czy skleroza Ci nie pozwala?

                        Ano był taki wątek, gdzie komandos prał cię po gębie za ten epitet
                        (matko.ebca) , wątek nocny, kapiący wulgarnościami, wątek, po którym się
                        żegnałaś, tak miałaś dość.

                        Wątek został skasowany w całości, rano już go nie było.

                        Nie dziwię się, że udajesz, iż zdarzenie to wyparłaś ze swojej pamięci ;)
                        Było bardzo przykre.

                        Ta_
                        • Gość: gf hahaha :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.03, 00:10
                          niestety nic nie wypar łam - nie zrozumiałaś..

                          poprosiłam o recytację okoliczności, bo wiedziałam, ze tak napiszesz:

                          > Ano był taki wątek, gdzie komandos prał cię po gębie za ten epitet
                          > (matko.ebca) , wątek nocny, kapiący wulgarnościami, wątek, po którym się
                          > żegnałaś, tak miałaś dość.

                          i ze Twój nielubiący mnie mózg zamieni skutek z przyczyną

                          dobranoc ta
                          niech Ci się przyśni, na co zasługujesz :)
                          • Gość: gf ps IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.03, 00:11
                            jeśli faktycznie uważasz, ze komandos był przyczyną mojego "papa" to znaczy, ze
                            nie masz o mnie zielonego pojęcia
                          • ta Skutek i przyczyna za grosik 20.12.03, 00:26
                            Gość portalu: gf napisał(a):

                            > niestety nic nie wypar łam - nie zrozumiałaś..
                            > poprosiłam o recytację okoliczności, bo wiedziałam, ze tak napiszesz:[...]
                            >i ze Twój nielubiący mnie mózg zamieni skutek z przyczyną

                            Skutek i przyczyna powiadasz :) Po jednych pieniądzach były.
                            Przypominam ci to wydarzenie dlatego, by dotarło ;) do ciebie, że potrafisz być
                            nie tylko impertynencka i bezczelna, ale także nad wyraz wulgarna.
                            Takiej toksycznej mieszanki nie lubi mój mózg nad wyraz !

                            > niech Ci się przyśni, na co zasługujesz :)

                            Niestety, nie masz w tej materii mocy sprawczej :(

                            Ta_
                            • Gość: gf Re: Skutek i przyczyna za grosik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.03, 12:26
                              > Przypominam ci

                              dwa razy trzeba ci powtarzać? fju, fju...ale ok, powtórzę: niczego mi nie
                              przypomniałaś, ta czy tamta :)

                              > to wydarzenie dlatego, by dotarło ;) do ciebie, że potrafisz być
                              >
                              > nie tylko impertynencka i bezczelna, ale także nad wyraz wulgarna.
                              > Takiej toksycznej mieszanki nie lubi mój mózg nad wyraz !


                              więc dlaczego tak obsesyjnie się mną zajmujesz?
                              praktycznie wyłącznie mną - jak Terry gejami a ginger Jędrusiem...

                              powinnaś naprawdę skonsultować się ze specjalistą
                              a poza tym zacznij uprawiać jakiś sport, ta czy tamta, chłopcem się jakim
                              zainteresuj lub dziewczynką jeśli wolisz (byle nie mną) :)))
                              • ta Re: Skutek i przyczyna za grosik 20.12.03, 17:31
                                Gość portalu: gf napisał(a):

                                > niczego mi nie
                                > przypomniałaś, ta czy tamta :)

                                Ta Ta Ta
                                owtórz, postaraj się, może zapamiętasz :D
                                Ta_

                                • Gość: gf Re: Skutek i przyczyna za grosik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.03, 18:45
                                  Zabieraj swoje zółte wiaderko i idź się bawić z równymi sobie, to nie będziesz
                                  wiecznie sfrustrowana :)
                      • ta Re: Gdyby wszyscy ludzie mowiacy wprost... 20.12.03, 00:13
                        Gość portalu: gf napisał(a):

                        > to może przypomnij i okoliczności...

                        Aaaa okoliczności :)) jest furteczka, co girl :)?
                        Okoliczności dopuszczają wulgarne zachowania, tak?
                        Użycie epitetu "matko.ebca" jest usprawiedliwiony "okolicznościami" ?

                        Ta_
                        • bum.buum Re: Gdyby wszyscy ludzie mowiacy wprost... 20.12.03, 00:22
                          Tak, bo widzisz, komandos byl przyczyna tego, ze biednej G. puscily nerwy.
                          P...laca usprawiedliwiona :"P

                          --
                          kwieto, co dostal bebenek :"P
                          • Gość: gf Re: Gdyby wszyscy ludzie mowiacy wprost... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.03, 12:30
                            > ze biednej G. puscily nerwy.

                            pudło :)
                            • bum.buum Re: Gdyby wszyscy ludzie mowiacy wprost... 20.12.03, 21:03
                              > pudło :)

                              Nerwy puscily Ci pudlo?
                              I Ty sie z tego cieszysz?
                              • Gość: gf Re: Gdyby wszyscy ludzie mowiacy wprost... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.03, 22:08
                                Kwieciu, idź weź sobie lizaczka, albo klockami się pobaw, ale mi głowy takimi
                                rzeczami nie zawracaj :)
                        • Gość: gf Re: Gdyby wszyscy ludzie mowiacy wprost... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.03, 12:29
                          > Aaaa okoliczności :)) jest furteczka, co girl :)?
                          > Okoliczności dopuszczają wulgarne zachowania, tak?
                          > Użycie epitetu "matko.ebca" jest usprawiedliwiony "okolicznościami" ?

                          owszem - mianowicie wielokrotnym, jak pretensjonalnie to nazywasz "epitetem" -
                          "ty qrvo"

                          powiem krótko: bujaj się (sateli)ta
                          • ta Re: Gdyby wszyscy ludzie mowiacy wprost... 20.12.03, 17:41
                            Gość portalu: gf napisał(a):

                            > owszem [ sprowokował]- mianowicie wielokrotnym, jak pretensjonalnie to
                            >nazywasz "epitetem" -
                            > "ty qrvo"

                            Ależ obrażają się tylko panny służące :)))))
                            Co jest złego w słowie "qrva"?
                            Kwestia gradacji , girlfriend.

                            Ta_
                            • Gość: gf Re: Gdyby wszyscy ludzie mowiacy wprost... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.03, 18:47
                              > Gość portalu: gf napisał(a):
                              >
                              > > owszem [ sprowokował]- mianowicie wielokrotnym, jak pretensjonalnie to
                              > >nazywasz "epitetem" -
                              > > "ty qrvo"
                              >
                              > Ależ obrażają się tylko panny służące :)))))

                              Ktoś się obraził???
                              Kto???

                              > Co jest złego w słowie "qrva"?
                              > Kwestia gradacji , girlfriend.

                              Nic?
                              W takim razie jesteś qrvą, ta :)
                  • cossa Re: Gdyby wszyscy ludzie mowiacy wprost... 20.12.03, 00:34
                    buu.. a ja tak od malego mam :(
                    (jestem kobieta:)

                    i walczylam i dalej sie odgina
                    wiec jak cos jeszcze szepniesz o paluszku
                    to go odegne z calych sil
                    (wytrenowany przez lata:)
                    i dzgne w oko! ;)

                    pozdr.cossa

                    Gość portalu: gf napisał(a):

                    > powiedz, pijąc z filiżanki odstawiasz mały paluszek?
                    • Gość: gf Re: Gdyby wszyscy ludzie mowiacy wprost... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.03, 12:31
                      > i walczylam i dalej sie odgina

                      włóż go w uszko ;)
                      znaczy w filiżankowe ;))
                      • cossa Re: Gdyby wszyscy ludzie mowiacy wprost... 21.12.03, 00:19
                        zeby to tylko przy filizance tak odstawalo ;))
                        ale przecie nie odetne :))

                        postuluje:
                        wiecej tolernacji dla paluszkow!

                        pozdr.cossa
            • kwieto To moze... :"))) 19.12.03, 02:11
              ...oswiecisz mnie i powiesz mi, z czego wyszlo Ci ze przypisuje niskie intencje komus kto sie ze
              mna nie zgadza, tylko za to ze ma inne zdanie?

              Naprawde, naucz sie czytac ze zrozumieniem. To bardzo pomaga.

              P.S.
              Zdradzisz mi tajemnice u kogo chodzilas na wyklady z Logiki?
              Ciekaw jestem coraz bardziej...
              • Gość: gf Re: To moze... :"))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.03, 21:38
                kwieto, zmuszasz mnie do bardzo wulgarnego zachowania :)

                jesteś takim typem chłopca, który nosi okulary, mamusia go na garnek strzyże, a
                on topi koty w celach eksperymentalnych :)
                nie ukrywam, ze nie lubię tego typu

                i nie strzelaj znowu obok, ze jestem nietolerancyjna dla pacjentów
                okulistycznych, bo to nudne

                wymyśl, coś nowego, to może zagram
                a tak pas
                • bum.buum Re: To moze... :"))) 19.12.03, 22:42
                  > kwieto, zmuszasz mnie do bardzo wulgarnego zachowania :)

                  No prosze, nie wiedzialem ze mam na Ciebie az taki wplyw :")

                  > wymyśl, coś nowego, to może zagram
                  > a tak pas

                  > jesteś takim typem chłopca, który nosi okulary, mamusia go na garnek strzyże, a
                  > on topi koty w celach eksperymentalnych :)
                  > nie ukrywam, ze nie lubię tego typu

                  O prosze, znowu sie czlowiek rewelacji na swoj temat dowie :")
                  Lepsze niz Desant Al Kaidy w Klewkach :"))))

                  > wymyśl, coś nowego, to może zagram
                  > a tak pas

                  Wystarczy mi ze odpowiesz na temat.
                  Ale to chyba zbyt wiele :(((

                  --
                  kwieto, co dostal dzis bebenek :"P
                  • Gość: gf Re: To moze... :"))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.03, 22:46
                    > kwieto, co dostal dzis bebenek :"P

                    a ja myślałam, że to głuchy odgłos, kiedy sie w łeb stukasz ;)
                    • bum.buum Re: To moze... :"))) 19.12.03, 22:48
                      > > kwieto, co dostal dzis bebenek :"P
                      >
                      > a ja myślałam, że to głuchy odgłos, kiedy sie w łeb stukasz ;)

                      Biedactwo, rozczarowana?
                      Ej, ale dajze troche wiecej rewelacji, napisz mi kim jestem co robie, itd.
                      Noooo, nie krepuj sie :"))
                      • Gość: gf Re: To moze... :"))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.03, 22:53
                        nie chce mi sie - dobranoc.
                        • bum.buum Ach dlaczego? 19.12.03, 23:07
                          No dlaczego skapisz mi swych glebokich komentarzy na moj temat?
                          Nie badz taka, nagle przestalas mowic co myslisz, czy jak?

                          --
                          kwieto, co dostal bebenek :"P
                          • Gość: gf Re: Ach dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.03, 23:16
                            po prostu nudzi mnie nasza konwersacja, nie gniewaj się :)
                            dobranoc kwieto :)
                            • bum.buum Hihi 19.12.03, 23:28
                              Ale ja podtrzymujesz mimo to :")
                              Spij dobrze

                              --
                              kwieto, co dostal bebenek :"P
                              • Gość: gf Re: Hihi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.03, 23:34
                                wiesz, ja nie idę spać, kto Cię logiki uczył?
                                z "dobranoc" do Ciebie to przecież nie wynika...

                                ale śpij słodko
                                niech Ci się przyśni Mikołaj, jak Ci rozum w worku niesie ;)
                                • bum.buum Re: Hihi 20.12.03, 00:35
                                  > wiesz, ja nie idę spać, kto Cię logiki uczył?

                                  Spanie ma zwiazek z logika? Fajna macie na tym uniwersytecie :")))
                                  O ile nie jestes cyborgiem, kiedys pojdziesz spac. A wtedy moje zyczenia beda jak znalazl.

                                  > ale śpij słodko

                                  Nie omieszkam :")

                                  > niech Ci się przyśni Mikołaj, jak Ci rozum w worku niesie ;)

                                  Od przybytku glowa nie boli...
                                  • alfika Re: Hihi 20.12.03, 10:29
                                    od jakiegoś czasu czytam co chwilę "kto cię uczył logik?"
                                    czy ja wciąż czytam w kółko jeden wątek, czy co chwila Kwietku pytasz o to
                                    wszędzie?

                                    A jak juz się dowiesz, to się okaże, że Twój Stępień o niebo lepszy od
                                    Girlfiendowego XX ?
                                    Daj spokój, to chwyt przedszkolaka


                                    a Cossa - co się stało, że odgięty paluszek nie może być symbolem
                                    wypomadowanego hmmm - podejścia do ludzi bez grama wyczucia?
                                    mi też się zdarza odginać, choc samą mnie to śmieszy - ale pojmuję przenośnię,
                                    która doskonale pasuje

                                    nie dźgaj, mam okulary
                                    ;)
                                    • bum.buum Re: Hihi 20.12.03, 11:04
                                      > od jakiegoś czasu czytam co chwilę "kto cię uczył logik?"
                                      > czy ja wciąż czytam w kółko jeden wątek, czy co chwila Kwietku pytasz o to
                                      > wszędzie?

                                      Bo wiesz, moje mlodsze rodzenstwo byc moze sie wybierze na SGH, chcialbym jej cos doradzic
                                      wzgledem wykladowcow (chcialbym wyrobic sobie zdanie rowniez o tych ktorych nie znam)
                                      Zbieram informacje po prostu...

                                      > A jak juz się dowiesz, to się okaże, że Twój Stępień o niebo lepszy od
                                      > Girlfiendowego XX ?
                                      > Daj spokój, to chwyt przedszkolaka

                                      Dlaczego akurat Stepien?
                                      Dlaczego lepszy?
                                      To az tak bardzo widac, roznice miedzy spojnoscia logiki wypowiedzi moich i Girl?
                                      Omatko....
                                      • alfika Re: Hihi 20.12.03, 19:14
                                        bo się, Mietku, chwalisz co chwilę tym Stępniem, co to go i tak mało kto zna

                                        za daleko lecisz z tymi wnioskami, aż dobrze poczytać, jakie śmiszności Ci z
                                        tego wychodzą
                                        • bum.buum Re: Hihi 20.12.03, 20:45
                                          alfika napisała:

                                          > bo się, Mietku, chwalisz co chwilę tym Stępniem, co to go i tak mało kto zna

                                          Mietek sie chwali stepniem? Nie widzialem ani jednego jego postu na ten temat...
                                          Jaki Mietek?

                                          > za daleko lecisz z tymi wnioskami, aż dobrze poczytać, jakie śmiszności Ci z
                                          > tego wychodzą

                                          To ja podalem tu jakies wnioski?
                                          No prosze prosze.... czego sie tu czlowiek nie dowie :"P
                                        • olt Re: Hihi 20.12.03, 21:22
                                          alfika napisała:

                                          > bo się, Mietku, chwalisz co chwilę tym Stępniem, co to go i tak mało kto zna

                                          bo widzisz, my tutaj o nim (i o innych wykladowcach) rozmawiamy sobie w gronie absolwentow
                                          sgh, wiec ty Stepnia nie znasz, ale girl na pewno, i jak ja poprosisz to ci o nim czy o innym opowie
                                          :)
                                          tylko wiesz, to moga byc takie hermetyczne opowiesci, ale skoro jestes ciekawa...podpytaj girl, a
                                          my pomozemy!
                                          • Gość: gf Re: Hihi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.03, 22:10
                                            To sobie rozmawiajcie, ale skoro swego czasu toczyliscie boje o czystość
                                            formalną i treściową Psów, to może brakiem klasy jest uprawiać to, co
                                            uprawiacie? Don't You think? :)
                                            • bum.buum Re: Hihi 20.12.03, 22:36
                                              Przeszkadza Ci to?
                                              A jesli nie, to po co komentujesz?
                                            • olt Re: Hihi 20.12.03, 22:51
                                              czy uwazasz, ze brakiem klasy jest proba dyskutowania z toba o sghu? dlaczego?
                                            • ta Bój o czystość ?! 21.12.03, 00:26
                                              Gość portalu: gf napisał(a):

                                              > To sobie rozmawiajcie, ale skoro swego czasu toczyliscie boje o czystość
                                              > formalną i treściową Psów, to może brakiem klasy jest uprawiać to, co
                                              > uprawiacie? Don't You think? :)


                                              Ty toczyłaś boje, żeby każdy sobie uprawiał co chce, no to sobie radośnie
                                              uprawiają co chcą. A co, nie wolno ? Policja tu jakaś czyha , czy cóś?

                                              Ta_
                                              --
                                              „W takim razie jesteś qrvą, ta :)”
                                              girlfriend 20.12.2003 18.47
                                  • Gość: gf Re: Hihi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.03, 12:34
                                    > Spanie ma zwiazek z logika? Fajna macie na tym uniwersytecie :")))
                                    > O ile nie jestes cyborgiem, kiedys pojdziesz spac. A wtedy moje zyczenia beda
                                    j
                                    > ak znalazl.

                                    nie będą, bo są nieszczere

                                    owszem, ma związek - manowicie, jak ktos krótko sypia, to potem plecie androny
                                    jak niejaki Kwieto :))))


                                    > > niech Ci się przyśni Mikołaj, jak Ci rozum w worku niesie ;)
                                    >
                                    > Od przybytku glowa nie boli...

                                    najpierw musiałbyś mieć głowę :)

                                    • bum.buum Re: Hihi 20.12.03, 20:51
                                      > nie będą, bo są nieszczere

                                      Skad wiesz?
                                      No poooooowiedz!

                                      > > Od przybytku glowa nie boli...
                                      >
                                      > najpierw musiałbyś mieć głowę :)

                                      Oj, osioleczko, a czy ja napisalem ze to moja glowa nie bedzie bolec?

                                      Znowu polecam Ci rozumienie tekstow ktore czytasz.
                                      Sprobuj chociaz, to naprawde nietrudne.
                                      • Gość: gf Re: Hihi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.03, 22:13
                                        No cóż rozmawiliśmy o rozumie dla ciebie, ty na to "od przybytku..." , a teraz
                                        głowy się wypierasz - kto Cię logiki uczył? A istotniejsze: co z niej miałeś?
                                        • bum.buum Re: Hihi 20.12.03, 22:56
                                          > No cóż rozmawiliśmy o rozumie dla ciebie, ty na to "od przybytku..." , a teraz
                                          > głowy się wypierasz - kto Cię logiki uczył?

                                          Ja juz sam nie wiem... bo tu mi mowisz ze glowy nie mam, na innym watku, twierdzisz ze mam ale
                                          pusta... zdecyduj sie wreszcie, bo jestem mocno skonfundowany :(((

                                          A istotniejsze: co z niej miałeś?

                                          Chcesz uslyszec ze bylem prymusem?
                                          Hehe
            • r.richelieu a`propos ziobro 20.12.03, 00:29
              przecież to on właśnie jeżył sierść na widok błochowiak siedzącej koło niego w
              KŚ tak, że musieli ich rozsadzić, jak dzieci w szkole co za warkocze się
              ciągnęły, bo według ZZ błochowiak nie prowadzi dyskusji tylko uwodzi
              dyskutantów
              ;D
              • Gość: gf Re: a`propos ziobro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.03, 12:38
                po tym się zera też poznaje ;)))
                • r.richelieu Re: a`propos ziobro 20.12.03, 22:21

                  zera są pikne, zależy tylko z której strony jedynki stoją
                  ten mężczyzna co kończy to się nie zna
                  O
                  ;D
    • maly.ksiaze Jakie ma znaczenie 'wprost' czy 'dookoła'... 19.12.03, 23:09
      ...jak się nie ma nic zupełnie do powiedzenia?

      Pozdrawiam,

      mk.
      • yagnieszka Bardzo istotna informacja dla wszystkich obecnych 20.12.03, 03:09
        Nie pije z filizanki. Nie posiadam zadnej FILIZANKI! Pije z kubka albo z
        kieliszka. Paluszka malego nie odginam, porzadnego poslugiwania sie nozem i
        widelcem nauczylam sie gdy moj syn mial juz 4 lata. Nie widze roznicy
        pomiedzy "glupia" i "goopia" - oba epitety robia mi rowna przykrosc. Nie
        kwestionuje mojej glupoty w wielu kwestiach, kwestionuje natomiast
        nieskrepowane przypominanie mi tego przez osoby, ktore w zadnym razie nie moga
        miec w tej sprawie wiarygodnego pogladu.
        Wracam teraz do mojej wiejskiej ciszy. Naleje cos sobie do kubka lub
        kieliszka, moze mi goopota pojdzie w nogi.
        Mowiac wprost - jestes meczaca, Girl ze swoja prymitywna nieprzemakalnoscia -
        czytajac Twoje posty zawsze mam poczucie przypadkowego podsluchiwania dzieci w
        piaskownicy. Zmienze styl, kobieto albo wreszcie dorosnij, bo oczekiwanie od
        pan wdzieku kobietki-dziecka to zamierzchle czasy naszych prababek (klania sie
        sztuka "Zabusia")!
        • jmx Bardzo istotna informacja dla Ciebie Yagnieszko 20.12.03, 03:37

          "Każda potwora znajdzie swego amatora" - polecam wątek o malarzach i
          pianistach Imagina ;-DDDDDDDDDDDDD

          Dobranoc :-))
        • Gość: gf Re: Bardzo istotna informacja dla wszystkich obec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.03, 12:47
          > Nie pije z filizanki. Nie posiadam zadnej FILIZANKI! Pije z kubka albo z
          > kieliszka.

          moim zdaniem raczej z czego innego, ale powstrzymam złośliwość...

          > Paluszka malego nie odginam, porzadnego poslugiwania sie nozem i
          > widelcem nauczylam sie gdy moj syn mial juz 4 lata.

          no, składa się to w całość - nie powiem...

          > Nie widze roznicy
          > pomiedzy "glupia" i "goopia" - oba epitety robia mi rowna przykrosc. Nie
          > kwestionuje mojej glupoty w wielu kwestiach, kwestionuje natomiast
          > nieskrepowane przypominanie mi tego przez osoby, ktore w zadnym razie nie
          moga
          > miec w tej sprawie wiarygodnego pogladu.

          skoro mój pogląd jest niewiarygodny dlaczego przykładasz do niego tak szaloną
          wagę?


          Yagniecha, czy ja ci mówię, co masz robić? jak chcesz innym mówić, co mają
          robić, to zaciągnij się do wojska. Co prawda masz nikłe szanse na awans, ale
          kto wie? przypadki chodzą po ludziach :)

          Odbieram cie przede wszystkim jako osobę skoncentrowaną na swojej miedzy i - co
          gorzej - czubku własnego nosa. Pozbawioną wrażliwości i tym samym głuchą na
          wrażliwość innych. Dałaś już tu tyle dowodów na taki stan rzeczy, że raczej
          zdania nie zmienię. Także kwestia małej sprawności intelektualnej, dla mnie, na
          powyższym tle wręcz niknie.

          Rozumiem, też dlaczego cie wkurzam - pewien typ starszych, zgorzkniałych
          kobiet, które mają w życiu mniej niż - jak uważają - im się należy, nie może
          znieść mlodych i skłonnych do żartów. Masz 4 opcje: polubić mnie, nie zauważać
          mnie, dalej się frustrować, przestać tu pisać. Jeśli o mnie chodzi - rób, co
          chcesz, wszystkie są mi równie obojętne.
    • Gość: Ethlinn Re: "mowie wprost..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.03, 09:28
      Czytam to i czytam,
      i niestety napiszę wprost co myślę (choć na ten temat obiecałam sobie już się
      nie wypowiadać). Dziwię się trochę Wam, tym wszystkim, którzy dajecie się
      wciagać w te pyskówki z GF; bardzo mądrze ktoś na tym forum kiedyś napisał
      (kwieto bodaj), że ona się tym wszystkim pasie, że jej to bardzo na rękę, a Wy
      niestety tego nie widzicie. Każdy wątek skalany obecnościa tej osoby zamienia
      się w bajzel jakiś okrutny. Gdybyście nie dali się prowokować, ani wciągać w
      ten niskiego lotu ping pong, możliwe, że ona prędzej czy później zmieniła by to
      forum na inne, lub zmodyfikowała sposoby zwracania na siebie uwagi, bo o nic
      innego jej nie chodzi. Pozdrawiam
      • alfika Re: "mowie wprost..... 20.12.03, 10:32
        aco?
        jeszcze Ci nie leżą uwagi o Twojej szwagierce?

        I było pytać, jeśli zdanie innych Cię nie obchodzi tylko potrzebujesz
        potakiwania, młoda damo?
        • Gość: Ethlinn Alfiko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.03, 16:37
          Hihihi, widzę że Ty bardziej przejęłaś się wątkiem o siostrzyczce niż ja;-)))
          Jeśli boli Cię że się z Tobą w tej kwestii nie zgadzam - zostaje Ci chyba tylko
          się z tym faktem pogodzić, bo ja dla Ciebie zdania nie zmienię;-)

          Gdyby nie obchodziły mnie opinie innych ludzi na jakiś temat, to po pierwsze
          nie odpisywałabym (i nie czytała) na posty (również Twoje), po drugie pewnie
          wyzywałabym niektórych jak leci (no bo co mnie obchodzi czy robię komuś
          przykrość). Potakiwania potrzebuję pewnie tak samo jak i krytyki. Martwi mnie
          jednak co innego, muszę przyznać: fakt, że negujesz cokolwiek napiszę na
          jakikolwiek temat. Ciekawam z czego to wynika? Czy aby tylko z odmiennego
          punktu widzenia? Wątpię... Pozdrawiam mimo wszystko
          • Gość: gf Re: Alfiko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.03, 16:47
            Pierwsza część powyższego posta jest kompletnie chybiona, bo kto jak kto ale
            akurat Alfika posiada kompletne desinteressement dla sposobu w jaki na jej
            opinie reagujesz - innymi słowy Alfa nie oczekuje od nikogo przyjęcia jej
            stanowiska, ponieważ jest normalna, co nie taki znowu częste tu :)

            co do drugiej części - bardzo podoba mi się "wyzywałabym, jak leci , bo co mnie
            obchodi czy robię komuś przykrość". Innymi słowy "wyzywałabyś" (zabawne słowo,
            retro nieco) bez związku przyczynowo-skutkowego z cyimś pisarstwem -
            gratujacje, to potwierdza mój sąd o tobie, hihi.

            Fakt, Alfa się z Tobą nie zgadza. Nie tylko Alfa, haha :)
            Napisz coś mądrego (tak na okolicność Wigilii ;))) to chętnie się zgodzim. Póki
            co, szans nie dajesz.
            • bum.buum Re: Alfiko 20.12.03, 20:54
              Gość portalu: gf napisał(a):

              >
              > obchodi czy robię komuś przykrość". Innymi słowy "wyzywałabyś" (zabawne słowo,
              > retro nieco) bez związku przyczynowo-skutkowego z cyimś pisarstwem -
              > gratujacje, to potwierdza mój sąd o tobie, hihi.

              No tak, bo juz w zwiazku przyczynowo-skutkowym to zupelnie co innego rzecz jasna :")))
              • Gość: gf "polski film" jesteś :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.03, 22:15
                a poza tym zaczyna mnie przerażać, ze piszesz niemal wyłącznie do mnie - mając
                olt pod ręką i mogąc sobie w związku z tym ciekawsze zajęcie znaleźć, hihihi....
                • olt Re: "polski film" jesteś :) 20.12.03, 22:30
                  Gość portalu: gf napisał(a):

                  > a poza tym zaczyna mnie przerażać, ze piszesz niemal wyłącznie do mnie - mając
                  > olt pod ręką i mogąc sobie w związku z tym ciekawsze zajęcie znaleźć, hihihi...

                  iii, sie nie martw - tu kabaret jak malo, no normalnie placzemy ze smiechu co wieczor, hihi :)
                  po drugie - przygotowujemy grunt pod odwiedziny u ciebie (kiedy masz czas?)
                • bum.buum Re: "polski film" jesteś :) 20.12.03, 23:01
                  > a poza tym zaczyna mnie przerażać, ze piszesz niemal wyłącznie do mnie - mając
                  > olt pod ręką i mogąc sobie w związku z tym ciekawsze zajęcie znaleźć, hihihi...

                  Bo my nudni jestesmy do boolu. po prostu.
                  Co tu ukrywac, w pelni zaspokajasz nasza ciekawosc.

                  "Polski film"? Jakis tytul?
                  • olt Re: "polski film" jesteś :) 20.12.03, 23:42
                    bum.buum napisał:

                    >
                    > "Polski film"? Jakis tytul?
                    >

                    wlasnie, girl, widzialas pornografie? co o niej sadzisz?
          • alfika Re: Alfiko 20.12.03, 18:55
            Etlinko, dziecinko, otwórz oczęta :)

            ze swoim zdaniem - dokładnie wedle tego, co napisała Girl, możesz sobie - jak
            dla mnie - zrobić co tylko Ci do głowy przyjdzie :)))

            Szwagierką się przejęłam, bo zadziwia mnie, że Ci jeszce Twojego młodocianego
            tyłka nie przetrzepała :)

            ale czas załatwi dużo w Twoim przypadku - mozliwe, że dorośniesz, bo tyłek też
            w końcu Ci ktoś przetrzepie - w najgorszym razie życie
            • ethlin Re: Alfiko 20.12.03, 19:17
              No cóż, widzę że nie przebiję się przez ten mur ironii. Korci mnie by napisać
              coś złośliwego, ale napiszę o czymś innym: przykro mi, naprawdę, że w taki
              sposób się do mnie odnosisz. Już któryś raz próbuję z Tobą normalnie
              porozmawiać, i za każdym razem kończy się to w taki sposób. Szkoda trochę.
              • alfika Re: Alfiko 20.12.03, 19:32
                no, nie rozbrajaj mnie, "normalnie porozmawiać" to Twój pościk wyżej???
                są lepsze sposoby na normalną rozmowę :)

                i nie baw się w poczucie krzywdy, to nie łapie przy powyższym, co pisałaś
                • Gość: Ethlinn Re: Alfiko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.03, 19:47
                  > no, nie rozbrajaj mnie, "normalnie porozmawiać" to Twój pościk wyżej???

                  Wyobraź sobie że tak; nie wiem skąd tyle złej woli i ironii (mam tu oczywiście
                  na myśli post skierowany do Ciebie a nie do gf, bo to zupełnie inna historia).

                  > i nie baw się w poczucie krzywdy, to nie łapie przy powyższym, co pisałaś

                  W nic się nie bawię; wręcz przeciwnie - nie znoszę gierek. Nie napisałam ze
                  czuję się pokrzywdzona, tylko że zrobiło mi się przykro. Nic poza tym się w tym
                  stwierdzeniu nie kryje, więc i niczego więcej się w nim nie doszukuj.
                  • alfika Re: Eeeetam, kręcisz :))) (nt) 20.12.03, 19:50

                    • Gość: Ethlinn skoro tak twierdzisz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.03, 19:52
      • Gość: gf Re: "mowie wprost..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.03, 12:49
        Załatwiłaś już siostrę swojego pana? :)
      • Gość: az Re: "mowie wprost..... IP: *.magtel.net.pl 20.12.03, 13:23
        To i ja czytam i czytam...
        No i mam dwie krytyczne uwagi o girlfriend:
        1. Boję się lodówki. Mam wrażenie, że tam też ją znajdę ;)
        2. Nie podoba mi się jak wali po łbie od pierwszego wejrzenia słowami dla mnie
        zbyt mocnymi.

        Mam i inne uwagi:
        1. Girlfriend najczęściej ma rację.
        2. Wyraża się jasno.
        3. Podziwiam jej erudycję.
        4. Podziwiam jej polot, w tym szybkość postowania, cięty język i humor.
        5. itd.

        Poglądy mamy własne - ja swoje, ona swoje. Czasem wymienimy ze sobą kilka słów.

        Współczuję jej adwersarzom. Ale - nie pchaj palca między drzwi...
        • Gość: gf Re: "mowie wprost..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.03, 13:38
          re lodówka : szczerze mówiąc prędzej w piekarniku ;)

          hihi, teraz zostaniesz ukrżyżowany przez komitet d/s moralności i co gorsza
          spłoniesz za poglądy, z którymi się nie zgadzasz :DDD

          ale serio: podoba mi się, kiedy ktoś ma spokojny stosunek do różnicy poglądów i
          traktuje to jak najnaturalniejszą rzecz na świecie. to raczej rzadkie.
          mersiboku :)
          • maly.ksiaze Dlaczego w takim razie... 20.12.03, 16:21
            ...te różnice poglądów punktujesz epitetami: głupia, bigot, i tak dalej...
            Dlaczego nie zaczniesz stosować tego, co podobno i Tobie się podoba? Piszesz o
            ludziach, o których nic nie wiesz, tylko po to, aby im zrobić przykrość - a
            przecież źródłem była zwyczajna różnica poglądów! Do której trzeba wszak mieć
            podejście spokojne.

            Obiecuję: Tobie, sobie i innym, że więcej nie będę pisał na Twój temat - choć
            porozmawiać o czymś konkretnym być może kiedyś nam się jeszcze zdarzy.
            Z całym szacunkiem - Tyś nie temat na poemat. Chociaż... Zobacz, jaką fajną
            piosenkę dla Ciebie znalazłem. Słowa i muzyka: Jakub Sienkiewicz. Wieszcz
            współczesnej Polski, jak by nie patrzeć. Obok Kazika S.

            s³yszê ciê w dzieñ s³yszê ciê w nocy
            sk¹d braæ si³ê gdzie szukaæ pomocy
            ty dzia³asz za du¿o ty dzia³asz za du¿o

            za du¿o dzia³asz twoje wielkie dzia³o znów nade mn¹

            ty mówisz od rana i mówisz wieczorem
            cokolwiek powiesz kompletnie jest chore
            ty dzia³asz za du¿o ty dzia³asz za du¿o

            za du¿o dzia³asz twoje wielkie dzia³o znów nade mn¹

            powtórzysz po innych do³o¿ysz od siebie
            opowiesz o ludziach o których nic nie wiesz
            ty dzia³asz za du¿o ty dzia³asz za du¿o

            za du¿o dzia³asz twoje wielkie dzia³o znów nade mn¹

            ty dzia³asz bez przerwy bez chwili wytchnienia
            od lat jest tak samo i nic siê nie zmienia
            ty dzia³asz za du¿o ty dzia³asz za du¿o

            za du¿o dzia³asz twoje wielkie dzia³o znów nade mn¹

            Pozdrawiam,

            mk.
            • Gość: gf Re: Dlaczego w takim razie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.03, 16:41
              > ...te różnice poglądów punktujesz epitetami: głupia, bigot, i tak dalej...

              każdy widzi to, co chce zobaczyć (mówiąc całkiem szczerze, serio i bez
              złośliwości, widzę u Ciebie wyraźną tendencję do takiego postrzegania
              rzeczywistości)

              obok większość poglądów innych niż moje przechodzę z zainteresowaniem (jeżeli
              są ciekawe - vide np.fan gazety czy jmx i wiele innych osób) lub obojętnością

              nie każdy jednak odmienny pogląd zasługuje na życzliwe potraktowanie, bo
              rozumiem, ze jeżeli ktoś napisze, że powinno się np. penalizować seks
              przedmałżeński, to uznasz go za bigota, a wyznawcę płaskości planety Ziemia za
              głupiego. już nie wspomnę o takich co zaprezentują rasizm, antysemitym,
              homofobię czy inne najcięższe grzechy. mam nadzieję, że nie uznajesz takich
              poglądów za równoprawne i zasługujące na spokój, także nie ściemniaj z łaski
              swojej.

              celowo piszę "uznasz" a nie "nazwiesz" - bo to 2 odrębne kwestie

              Nie oceniaj moich pobudek, jeśli nie chcesz się pomylić.
              Po pierwsze to bzdura z zamiarem sprawienia przykrości - o moim stosunku do
              cudzych opinii pisałam już 100 razy i nie będę już się dla Ciebie powtarzać,
              przykro mi.
              Po drugie oceniam, jak wszyscy, na podstawie tutejszego pisarstwa, więc
              zarzut "nic o nich nie wiesz" jest chybiony.

              chcę jeszcze dodać, że jestem uważniejszym obserwatorem niż inni rzadziej tu
              zaglądający pisarze, czego zapewne pod uwagę nie bierzesz - często jedno zdanie
              mówi więcej o człowieku niż miesiące znajomości

              a tak na marginesie coś nieskromnego: w realu pierwsza "widzę" człowieka,
              czasem zdarza się, ze mam o kimś inne zdanie niż większość - z czasem zawsze (z
              wyjątkiem jednego przypadku) okazuję się, że to ja miałam rację. tu pomyliłam
              się 2 razy - raz połapałam się po kilku godzinach, że jestem w błędzie, a raz
              po kilku dniach.

              i to by bylo na tyle.
              napisałam Ci to wszystko, bo wierzę, że naprawdę nie rozumiesz, a nie, ze Twoja
              wola jest zła

              pozdrawiam

              p.s. mamy kompletnie odmienne zdanie n/t Staszewskiego - uważam go za
              maksymalnego bufona i pozera ale i mam respekt dla bystrego trafiania w rynkową
              niszę.
              • nadszyszkownik.kilkujadek Skoro już o tym mówimy... 20.12.03, 16:55
                Gość portalu: gf napisał(a):

                > każdy widzi to, co chce zobaczyć (mówiąc całkiem szczerze, serio i bez
                > złośliwości, widzę u Ciebie wyraźną tendencję do takiego postrzegania
                > rzeczywistości)
                ...to czy mogłabyś rozwinąć ten fragment?

                >
                > obok większość poglądów innych niż moje przechodzę z zainteresowaniem (jeżeli
                > są ciekawe - vide np.fan gazety czy jmx i wiele innych osób) lub obojętnością
                Pamiętasz, co napisałem o poglądach, które różnią się od naszych 'troszeczkę'?

                > już nie wspomnę o takich co zaprezentują rasizm, antysemitym,
                > homofobię czy inne najcięższe grzechy. mam nadzieję, że nie uznajesz takich
                > poglądów za równoprawne i zasługujące na spokój, także nie ściemniaj z łaski
                > swojej.
                Żadnych poglądów nie uznaję a priori za równoprawne moim. Wkładam w moje własne
                dość dużo wysiłku i w związku z tym uważam je za lepsze niż jakiekolwiek inne.
                Co wcale nie oznacza, że nie jestem czasem zmuszony (argumentami lub
                doświadczeniem) do ich zmiany.
                No, ale... nazwałaś mnie swego czasu 'bigotem'. Czy mogłabyś wyjaśnić,
                dlaczego?

                > Nie oceniaj moich pobudek, jeśli nie chcesz się pomylić.
                > Po pierwsze to bzdura z zamiarem sprawienia przykrości - o moim stosunku do
                > cudzych opinii pisałam już 100 razy i nie będę już się dla Ciebie powtarzać,
                > przykro mi.
                Prawdę mówiąc nie interesują mnie Twoje pobudki, a to, co piszesz. Jaki cel i
                efekt mogłoby mieć insynowanie komuś pretensjonalności (kawa, paluszek itp.).
                Albo jest to gra 'ad auditores', na ośmieszenie przeciwnika, albo 'ad
                personam', obliczona na to, że oponent się zdenerwuje i zacznie pisac bzdury.
                Takie gry działają tylko w 'czasie rzeczywistym'. I jedynie na leszczy. Odpuść
                sobie, jeśli porafisz.

                > Po drugie oceniam, jak wszyscy, na podstawie tutejszego pisarstwa, więc
                > zarzut "nic o nich nie wiesz" jest chybiony.
                O nie psze pani. Oceniasz na podstawie swojej *interpretacji*. Która, moim
                zdaniem, często bywa chybiona. To znaczy (mówimy o osobach trzecich) - ja
                niektóre wypowiedzi rozumiem inaczej, niż Ty.

                >
                > p.s. mamy kompletnie odmienne zdanie n/t Staszewskiego - uważam go za
                > maksymalnego bufona i pozera ale i mam respekt dla bystrego trafiania w
                rynkową
                > niszę.
                No to mamy inne zdania... Ale przyznasz, że co prorok, to prorok. Ta piosenka
                sprzed lat 'Pierdolę Pera'... kto by pomyślał.

                (-) Kilkujadek

                -
                Wiecie co... ja chyba jednak każę Wami nakarmić ptaszyska.
                • Gość: gf Re: Skoro już o tym mówimy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.03, 17:28
                  > Żadnych poglądów nie uznaję a priori za równoprawne moim. Wkładam w moje
                  > własne
                  > dość dużo wysiłku i w związku z tym uważam je za lepsze niż jakiekolwiek
                  inne.

                  Różnimy się więc zasadniczo - mnie myślenie nie sprawia wysiłku, to raz
                  nie hierarchizuję poglądów pod względem lepszości z powodu wagi wysiłku, który
                  został w nie włożony i - szczerze mówiąc - wydaje mi się to dość
                  absurdalne...to dwa :)

                  > Co wcale nie oznacza, że nie jestem czasem zmuszony (argumentami lub
                  > doświadczeniem) do ich zmiany.

                  To raczej dość oczywiste.


                  > No, ale... nazwałaś mnie swego czasu 'bigotem'. Czy mogłabyś wyjaśnić,
                  > dlaczego?


                  Nie mogłabym. Trzeba było pytać "swego czasu", a nie czekać, aż herbata
                  wystygnie.


                  >
                  > > Nie oceniaj moich pobudek, jeśli nie chcesz się pomylić.
                  > > Po pierwsze to bzdura z zamiarem sprawienia przykrości - o moim stosunku d
                  > o
                  > > cudzych opinii pisałam już 100 razy i nie będę już się dla Ciebie powtarza
                  > ć,
                  > > przykro mi.
                  > Prawdę mówiąc nie interesują mnie Twoje pobudki,

                  Prawdę mówiąc, mijasz się sprawdą.
                  Oceniasz je ergo interesują Cię.

                  > a to, co piszesz. Jaki cel i
                  > efekt mogłoby mieć insynowanie komuś pretensjonalności (kawa, paluszek itp.).

                  nie bardzo interesuje mnie efekt mojej oceny
                  nie zajmuję się tu bowiem pracą pedagogiczną
                  ani nie mam zadnych innych ambicji wpływania na sądy innych

                  > Albo jest to gra 'ad auditores', na ośmieszenie przeciwnika, albo 'ad
                  > personam', obliczona na to, że oponent się zdenerwuje i zacznie pisac bzdury.
                  > Takie gry działają tylko w 'czasie rzeczywistym'. I jedynie na leszczy.
                  Odpuść
                  > sobie, jeśli porafisz.

                  Jeśli potrafisz, wyobraź sobie, ze niektórzy ludzie sa uczciwi i nie posiadają
                  takich celów, jakie im przypisujesz. Zastanawia mnie dlaczego to robisz.

                  >
                  > > Po drugie oceniam, jak wszyscy, na podstawie tutejszego pisarstwa, więc
                  > > zarzut "nic o nich nie wiesz" jest chybiony.
                  > O nie psze pani. Oceniasz na podstawie swojej *interpretacji*. Która, moim
                  > zdaniem, często bywa chybiona.

                  Oceniasz na podstawie "swojej intrerpretacji" :DDDDD

                  > To znaczy (mówimy o osobach trzecich) - ja
                  > niektóre wypowiedzi rozumiem inaczej, niż Ty.

                  Nie oczekuję, ze bedziesz je rozumiał tak samo - źle by to świadczylo o stanie
                  mojego umysłu :)

                  > > p.s. mamy kompletnie odmienne zdanie n/t Staszewskiego - uważam go za
                  > > maksymalnego bufona i pozera ale i mam respekt dla bystrego trafiania w
                  > rynkową
                  > > niszę.
                  > No to mamy inne zdania... Ale przyznasz, że co prorok, to prorok. Ta piosenka
                  > sprzed lat 'Pierdolę Pera'... kto by pomyślał.

                  Nie przyznam.

                  MK, nothing personal, ale kończę z Tobą na dziś :)
                  Mam mało czasu, a długą listę tych, ktorych lubię i tych, ktorzy mnie
                  fascynują, a chciałabym im poświęcić jeszcze dziś uwagę.

                  dość widzenia :)
                  • maly.ksiaze Re: Skoro już o tym mówimy... 21.12.03, 00:09
                    > Różnimy się więc zasadniczo - mnie myślenie nie sprawia wysiłku,
                    Taki savant z Ciebie? Gratuluję.

                    > Nie mogłabym. Trzeba było pytać "swego czasu", a nie czekać, aż herbata
                    > wystygnie.
                    Cóż, malujesz się tutaj jako osoba 'mówiąca wprost' i jednocześnie zgłaszająca
                    przemyślane opinie, wyrobione pod wpływem obserwacji. Przecież opinie i
                    myślenie wogóle (w przeciwieństwie do emocjonalnych okrzyków) to rzecz dość
                    stabilna. Nie powinno być dla Ciebie kłopotem umotywowanie Twoich własnych
                    (przemyślanych!) opinii. To takie podstawowe.

                    > Jeśli potrafisz, wyobraź sobie, ze niektórzy ludzie sa uczciwi i nie
                    posiadają
                    > takich celów, jakie im przypisujesz. Zastanawia mnie dlaczego to robisz.
                    Przypisuję Ci nie cele, a metody. Warto to odróżnić. Nic nie mówiłem o
                    nieuczciwości. Retoryka (podobnie jak barbarzyńskie okrzyki) ma się nijak do
                    uczciwości.

                    > Nie oczekuję, ze bedziesz je rozumiał tak samo - źle by to świadczylo o
                    stanie
                    > mojego umysłu :)
                    Jesiotr drugiej świeżości.

                    Mimo wszystko pozdrawiam,

                    mk.
    • Gość: jo odplacac im tym samym IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 20.12.03, 20:49
      Znam kilk atakich osob- swoj brak taktu nazywaja asertywnoscia. Metoda na nich
      jest prosta- odplacic tym samym! W 90% obraza sie i .. nie zrozumieja aluzji.
      Tyle m,owi sie wlasnie o byciu soba, asertywnosci. Niektorym rozumienie tych
      pojec jest obce. NIech wiec pojawia sie ksiuazki na temat zycia w
      spoleczenstwie, kultury osobistej....
    • Gość: maika7 czasem wolę gdy ktoś mówi wprost... IP: *.leszno.cvx.ppp.tpnet.pl 21.12.03, 12:43
      Przy wyborze:

      1. Ktos myśli o mnie i mi mówi- "jesteś idiotką"
      2. Ktoś myśli o mnie "jesteś idiotką", a mówi coś zupełnie innego

      wolę zdecydowanie to pierwsze.
      Innymi słowy wolę nie być oszukiwana.

      Szczerość "do bólu" natomiast rozumiem chyba nieco odmiennie od tego, co na ten

      temat czytałam w tym wątku. Dla mnie szczerość do bólu, to szczerość w

      sytuacjach trudnych np.
      1. partner mówi mi "odchodzę, zakochałem się w kimś innym" - boli, ale wolę tak

      niż jak będzie ze mną nieszczerze np. dla tzw. "dobra dzieci" itp
      2. "tak, tato, to nowotwór"
      3. nie, nie zrobię tego mamo, niezależnie od tego, jak bardzo naciskasz, to
      jest

      niezgodne z moim systemem wartości....
      4. przez te ostatnie miesiące nie chodziłem do pracy, usiłowałem zarabiać
      grając

      na giełdzie. Mamy debet na kilkanaście tysięcy....
      itp, itd...

      Nie chcę powiedzieć, że popieram chamstwo i brak wychowania. Bo to nie ma nic

      wspólnego ze szczerością.
      Maika
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka