tulli
18.12.03, 01:02
tak... znowu za długo pracował, był zmęczony, nie ma go przy mnie. Znamy się
pół roku, nie mieszkamy póki co razem. Połowa miesiąca, a my spędziliśmy z
sobą tylko dwa dni, choć dzieli nas pół godziny drogi i rzeka Wisła. Pracuje
dużo, niby zarabia na naszą przyszłość. Ale czy tak można co i rusz odwoływać
spotkania? Czy to w ogóle warto ciągnąć?