Dodaj do ulubionych

dlaczego pewnie ludzie mają mnóstwo przyjaciół?

10.07.09, 18:03
Pytanie ,które nasunęło mi się po wizycie na naszej klasie.
Są ludzie mający kilkuset znajomych(np.około 400-600).Są to osoby młode( 20-30
lat).
I zastanawiam się jakie cechy trzeba posiadać ,żeby mieć tylu znajomych.
Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego,że bywają ludzie,których znajomi na
naszej-klasie to znajomi ,których widzieli raz w życiu albo kolega koleżanki..
Ale z drugiej strony są ludzie,którzy mają wielu znajomych i bogate życie
towarzyskie.Jakie trzeba mieć cechy charakteru?

Nie zazdroszczę ani nie neguję.
Po prostu jestem ciekawa:)
Obserwuj wątek
    • monikinha Re: dlaczego pewnie ludzie mają mnóstwo przyjació 10.07.09, 20:25
      Myślę, że sporo znajomych na naszej klasie mają osoby, dla których konto tam i
      zbieranie znajomych nie jest obciachowe ;)
    • marajka Re: dlaczego pewnie ludzie mają mnóstwo przyjació 13.07.09, 21:16
      Znajomych czy przyjaciół? Chodziłam do 3 szkół, studiowałam na 2 uczelniach,
      teraz pracuję. Dodajmy wakacje, znajomych znajomych... Znajomych mam dużo.
      Przyjaciół też, ale na pewno nie 300:) 5 przyjaciół to już dużo.
      Jeśli chodzi Ci o NK, to całkiem normalne jet posiadanie 300 znajomych- moja
      przyjaciółka tylu ma, a fikcyjnych i obcych nie przyjmuje. Inni mają w
      "znajomych": moje miasto, super laski, ekstra faceci, kochamy uśmiech, lubię
      słońce, wszyscy Polscy, JPII wiecznie żywy...
      Cechy charakteru ludzi, którzy mają wielu znajomych...Otwartość na ludzi i
      bywanie w wielu miejscach.
      • iamhier Re: dlaczego pewnie ludzie mają mnóstwo przyjació 14.07.09, 15:37
        to zalezy jaki zawod masz,bo jesli powazny to konto na "naszej klasie"
        wlasnorecznie zalozone to prostu jakis śmieszny wybieg,wiejski zreszta
        przebydle.Bardzo trudno bedzie ci usunac te dane z netu gdy tylko staniesz sie
        "powazna"

        bo kiedy szef np.prokuratury na necie wyskasuje z haslem na naszej klasie to po
        prostu śmieszne...
    • 4v Re: dlaczego pewnie ludzie mają mnóstwo przyjació 14.07.09, 12:06
      po prostu dodają jak leci. kogoś poznali, choćby przelotnie i już dodają do
      znajomych.

      cechy charakteru? ekstrawertycy przede wszystkim. lubią sobie walnąć opis i
      niech go wszyscy widzą. no i konformiści. ulegają modzie bo to modne jest
      zbierać znajomych. niektórzy nawet o to rywalizują. kto ma więcej.

      no i nie nazywaj tego "przyjaciółmi", zresztą zauważyłem, że im bardziej jest
      ktoś nastawiony na wielką liczbę znajomych, tym trudniej u niego z prawdziwą
      przyjaźnią. takimi pustymi znajomościami, oraz interesownymi pseudo-przyjaźniami
      wypełniają sobie pustkę w poczuciu bliskości.

      no a niektóre z tych "przypadków" wypadałoby leczyć, np jak trafię na fotce/nk
      jakąś 15-letnią matkę, to zawsze ma 700-1000 znajomych.

      przypadek? wątpię.
      • ritsuko Re: dlaczego pewnie ludzie mają mnóstwo przyjació 14.07.09, 14:04
        Raczej konformistką nie jestem, opisów nie używam, funkcjonuję sobie
        na kilku portalach społecznościowych, na gronie mam ok. 250
        znajomych. Z każdą z tych osób byłam lub wciąż jestem związana,
        głównie są to znajomości jeszcze z czasów liceum, ale również ze
        studiów czy pracy.
        Wiadomo, że prowadząc już bardziej ustatkowane życie, budując dom
        ogranicza się znajomości, ale wciąż są to ludzie, z którymi mam o
        czym porozmawiać jak się spotkamy przypadkiem.
        Jedna rzecz jaka mi się nasuwa i na pewno będzie miała potwierdzenie
        w rzeczywistości- to większą liczbę znajomych (tych, którzy realnie
        w rzeczywistym życiu również są znajomymi) będą miały bardzo aktywne
        osoby i przewaznie młode- koło naukowe, grupa teatralna, chór,
        znajomi ze szkoły, znajomi z imprez, znajomi z osiedla- tak nie
        trudno uzbierać ich nieco więcej :)
    • titta Re: dlaczego pewnie ludzie mają mnóstwo przyjació 14.07.09, 12:24
      Znam kilka osob, ktore maja tak duze grono znajomych w realnym
      zyciu. Sa to osoby niezwykle otwate, ciekawe swiata i towarzyskie
      ale jednoczesnie takie "motylki". Z wialka latwoscia nawiazuja
      znajomosci, przez chwile tydzien, dwa, miesiac, sie "poudzielaja"
      i... "fruna" gdzie indziej. Zawsze rzadni nowych wrazen. Owszem,
      kontakt utrzymuja, ale liczyc na nich nie mozna, sa zbyt zajeci.
      • enigm-a Re: dlaczego pewnie ludzie mają mnóstwo przyjació 14.07.09, 12:51
        Nigdy nie nazwałabym znajomych w liczbie 300 z portalu
        społecznościowego swoimi przyjaciółmi.
        • liqier Re: dlaczego pewnie ludzie mają mnóstwo przyjació 14.07.09, 12:56
          Tak, jak ktoś napisał, to nie przyjaciele. A najbardziej mnie śmieszy, jak ktoś
          do tego grona "znajomych" dołącza rodzinę i to nawet najbliższą, brata, siostrę,
          rodzica etc. Obciach. W ogóle ten portal to jest jakiś poroniony pomyśl. A
          jeszcze widziałam, ze tam można zdjęcia oceniać. Porażka.
          • jazzkam Re: dlaczego pewnie ludzie mają mnóstwo przyjació 14.07.09, 13:14
            liqier napisała:

            > Tak, jak ktoś napisał, to nie przyjaciele. A najbardziej mnie śmieszy, jak ktoś
            > do tego grona "znajomych" dołącza rodzinę i to nawet najbliższą, brata, siostrę
            > ,
            > rodzica etc. Obciach. W ogóle ten portal to jest jakiś poroniony pomyśl. A
            > jeszcze widziałam, ze tam można zdjęcia oceniać. Porażka.

            dziwne jest to, co piszesz. czemu nie dołączać rodziny, szczególnie, jak nie
            mieszka się razem z nią, co w tym złego. ocenianie zdjęć jest faktycznie slabe,
            ale to bardziej rzecz ludzi, którzy się tym podniecają, wydają kasę na wirtualne
            prezenty doklejane do profilu etc. nie dziwię się twórcom, że chcą zarobić na
            głupocie. dla mnie nk jest i była świetnym narzędziem - mogłem pisać czasami do
            obcych ludzi, których maili bym nie znalazł inaczej. przydało się to
            wielokrotnie i wcale nie chodzi o spam. inna rzecz - kiedy gdzieś chciałem
            zaprosić bardzo dużo osób, też przydała się enka.
            • liqier Re: dlaczego pewnie ludzie mają mnóstwo przyjació 14.07.09, 17:00
              Zdjęcia nie są oceniane pod względem udane, czy nie. Najczęściej są tam słodko
              pierdzące wpisy typu "ja ślicznie wyglądasz", kiedy ze ślicznością nic to nie ma
              wspólnego, albo "ale ryj", żeby komuś dowalić. A teraz jeszcze skala! Czy to
              normalne dołączać rodzinę do grona znajomych? Nie, no cóż w tym idiotycznego, że
              wklejam sobie męża, matkę, jako znajomych. Moim skromnym zdaniem to miało jakiś
              cel, gdy rzeczywiście zbierała się na nk grupka fajnych znajomych, zwłaszcza
              sprzed lat. Ale to raczej przypomina spęd koni na targowisku. Gdzieś to poszło
              nie w tym kierunku. A już najlepsze te wszystkie klany: fajne dziewczyny, klan
              rodziny takiej to, a takiej, etc....
      • iamhier Re: dlaczego pewnie ludzie mają mnóstwo przyjació 14.07.09, 15:41
        mnie sie nie podoba cos takiego,ze szkoly wywieszaja nazwiska absolwentow bez
        ich zgody,podstawowe,srednie,muzyczne etc.zdjecia bez nazwisk to co
        innego.....tutaj nie mowie nie!
    • jazzkam no ja tak mam 14.07.09, 12:56
      hej!

      mam prośbę z góry, żeby to, co pisze, nie zostało zjadliwie zjechane, bo to
      jakaś mania ostatnio na forum wyborczej :) postaram się być merytoryczny, sorry,
      że piszę o sobie, ale przynajmniej jestem pewny tego, co piszę i nie muszę sypać
      ogólnikami na zasadzie "tacy ludzie są straszni, interesują ich tylko przelotne
      znajomości etc"

      więc tak - mam 21 lat i mam tych znajomych prawie 700 na nk, w tym założyłem
      sobie (wiem, może to głupie, ale jakoś tak), że każdy, kogo dodaję, to osoba,
      której powiedziałbym cześć na ulicy. i faktycznie mam tych znajomych na pewno
      sporo więcej, bo dużo z moich znajomych nie ma konta, bo uważa to za obciach (co
      jest głupie w sumie, z kolei są na facebooku i to już niby nie jest obciach).
      mam tylko 3-4 konta fikcyjne dodane, jest to bodajże Jack Daniels, Super Świnka
      stworzona przez moją dziewczynę i Stewie z Family Guya. dla jaj.

      i teraz skąd ci znajomi - mieszkam w jednym dużym mieście całe życie, ale też
      dużo jeździłem etc. podstawówka, potem zmiana na inną klasę w podstawówce,
      gimnazjum, liceum. to już sporo. w podstawówce i gimnazjum jeździłem dużo na
      kolonie - część ludzi z tamtych lat też mi wysłała zaproszenia, a ja
      zaakceptowałem, bo miło ich wspominam. z niektórymi po latach się spotkałem. w
      liceum jeździłem na różne wymiany, brałem udział w parlamencie młodzieży i
      różnych konkursach - znowu poznanie masy ludzi. potem studia na dwóch kierunkach
      i zmieniając grupy żeby dograć plany, ze wszystkich grup przynajmniej kilka osób
      też mam dodanych. przez kilka lat byłem w mediach studenckich: radio (przewinęło
      się ponad 200 osób w nim), gazeta, portal. do tego koła naukowe, organizacje
      studenckie, wyprowadzka z domu do mieszkania studenckiego w centrum: zmiany
      lokatorów, każdy z lokatorów na innym kierunku i z innymi znajomymi, wszyscy
      bardzo imprezowi; do tego mieszkanie w centrum sprzyjało i sprzyja przypadkowym
      wizytom znajomego znajomych etc. pół roku ostatnie spędziłem za granicą na
      erasmusie - znowu nowi znajomi, również polacy.

      nie jestem megalomanem, żeby się onanizować nad swoimi cechami, ale na pewno nie
      boję się ludzi, interesuje mnie dużo rzeczy, lubię nowe sytuacje, pracę w
      grupie, rozwój, bla bla bla. i teraz ważna, już poruszona rzecz - intensywność
      tych znajomości. mam kilku najbliższych przyjaciół, kilkadziesiąt osób z którymi
      lubię się spotkać co najmniej raz na 2-3 miesiące, no i masę takich, z którymi
      głównie gadam, jak ich spotkam przypadkiem na przystanku. no ale poznaję ich,
      gadam, wiem kim są - czemu mam ich nie zaakceptować w znajomych.

      aha i jedna ważna rzecz - trzeba jednak sporo siedzieć lub mieć epizod długiego
      siedzenia na nk, bo nie ma rady, z pamięci nie znajdziesz wszystkich. niektórych
      ludzi znam kilka lat, a na ich konto trafiam przypadkiem po długim czasie. lubię
      'obczajać' ludzi na nk, taki plotkarsko-miałki nawyk. nk traktuje jako dobre
      narzędzie - pomogło mi w wielu sytuacjach.

      sorry za rozpisanie się, pewnie i tak jakiś malkontent napisze, że jestem
      zapatrzony w siebie pisząc tyle o sobie, ale mam nadzieję, że pomogłem coś
      • tarika Re: no ja tak mam 14.07.09, 13:00
        To chore jakieś jest.
        • finndar Re: no ja tak mam 15.07.09, 02:59
          Braaawo!!!! Krótko i na temat. Po prostu, jeżeli kogoś spotkałem na
          wakacjach, albo miałem koleżankę w podstawówce, z którą nie
          zamieniłem słowa siedząc w ławce przez 2 lata - to po co wpisywać ją
          do lsty znajomych...?
    • three-gun-max Re: dlaczego pewnie ludzie mają mnóstwo przyjació 14.07.09, 13:31
      Nie jesteś "tylko ciekawa" tylko piszesz artykuł do szmatławca. Lepiej od razu sie przyznać niż ściemniać :)

      Odpowiedź na twoje pytanie brzmi: bo często klikają na opcję "zaproś do znajomych". I tyle.
      Mogą to być często osoby, z którymi nawet nie zamieniło się słowa, np. wysyłanie zaproszeń do całej grupy pielgrzymkowej, jakiegoś kółka zainteresowań itp.
      • three-gun-max Re: dlaczego pewnie ludzie mają mnóstwo przyjació 14.07.09, 13:38
        No i cechy osobowości: raczej ludzie słabi, chcący się pokazać, o niskim poczuciu własnej wartości ale za to dużym ego. Proponuję ekperyment: wysłać zaproszenia do kilkudziesięciu losowych osób. Gwarantuję, że większość przyjmie. Po co? Żeby mieć więcej znajomych :>
        • iamhier Re: dlaczego pewnie ludzie mają mnóstwo przyjació 14.07.09, 15:44
          i niebywale zawistne!
          wrecz w niebezpieczny sposob,toksyczni!
          pokazuja operacje plastyczne swoje,dzieci (co jest szczytem GŁUPOTY!!),wycieczki
          ect.Zastanawia mnie czy to wynika z zaburzen psychicznych czy skrajnej głupoty i
          braku wyobrazni..

          Bo sa to bezsprzecznie osoby zaburzone!!
    • malenka114 Re: dlaczego pewnie ludzie mają mnóstwo przyjació 14.07.09, 13:31
      mam w dalszej rodzinie starsza babke, ktora ma 500 znajomych, oczywiscie glosno
      i wszedzie deklaruje jak ona ich wszystkich - przyjaciol - kocha. Do mnie
      powiedziala ze mam sobie tez zalozyc konto, to ``bedzie mogla zobaczyc jakie
      szkoly skonczylam i jakich i ilu mam znajomych``. Oczywiscie konta nie mam,
      tymbardziej zeby mi taki szpieg na nim siedzial. Babka jest strasznie zaklamana,
      podpisy pod zdjeciami ``moja kochana rodzinka`` - po jakiejs wizycie u kogos w
      Polsce, a na miejscu (gdzie mieszka) nabijanie sie i obgadywanie tych samych
      osob. Faceta swojej corci nienawidzi i sie z niego smieje, wyzywa, a na nk jest
      on najkochanszym ``zieciem``. Jak dla mnie totalna obluda.
      Nie uogolniam - niektorzy moga naprawde miec rozrywkowe zycie i full ludzi
      dookola. Ale babka o ktorej napisalam, moim zdaniem leczy kompleksy i chce
      pokazac calemu swiatu ``ZOBACZCIE JAKA JESTEM UWIELBIANA`` i ilu mam
      ``przyjaciol``....
      • lavinka Re: dlaczego pewnie ludzie mają mnóstwo przyjació 14.07.09, 13:54
        Ja mam większy problem. Poznałam sporo znajomych w necie i znam ich
        po nicku(oczywiście w większości wypadków to znajomość
        powierzchowna). Oczywiście dodajemy się do n-k ale po jakimś czasie i
        zapominam jak się nazywają(bo nadal pamiętam ich po nicku) i jeśli
        nie mają charakterystycznego zdjęcia lub awatara na profilu... to
        ginę, nie pamiętam kogo dodałam! Zresztą to samo tyczy się fejsbuka.

        Pytanie dlaczego ich dodaję? A dodałam ze trzy osoby.No to potem
        dostałam kolejne zaproszenia od innych. I tu problem, skoro przyjęłam
        tamtych to tych też muszę. I tak wydaje mi się,że mam mało, bo nie
        dodaję do zn.ludzi z mego liceum. I poszło lawinowo kilkadziesiąt
        znajomości do przodu. Zawsze mi ich przybywa po spotkaniach typu
        blipiwo na przykład.

        Pytanie po co w ogóle wysyłam zaproszenia? W ten sposób łatwiej kogoś
        znaleźć, jeśli potrzebuje się do niego szybko kontakt. W ten sposób
        udało mi się odgrzebać wiele rodzinnych kontaktów, które się urwały
        przez rozwód rodziców.

        Z pewnością są osoby kolekcjonujące znajomych.Jak ktoś ma 15 lat i
        700 znajmych to pewnie kolekcjonuje. Ale jak się ma 40lat i doda się
        najlepszych kolegów z podstawówki,liceum i studiów + najbliższą
        rodzinę i kolegów z pracy... to samoistnie robi się trzycyfrowa
        liczba.

        Wydaje mi się,że sporo dorosłych ludzi traktuje n-k jak coś w rodzaju
        wirtualnego notesu z telefonami. Nie dzwoni się, ale telefon na
        wszelki wypadek ma.

        Jeśli ktoś ma pretensje o ilość znajomych w n-k to powinien mieć też
        pretensje o ilość kontaktów w gg czy zwykłym mejlu. To dokładnie to
        samo z drobną różnicą, że ilość znajomych w n-k jest publiczna.
    • lavinka Re: dlaczego pewnie ludzie mają mnóstwo przyjació 14.07.09, 13:40
      Po prostu wysłali zaproszenia i kto je zaakceptował.Mam dzieiątki
      znajomych na portalach społecznościowych i blogach,ale kontakt
      utrzymuję z garstką. Fakt, nie stronię od ludzi,ale też o nich nie
      zabiegam. To się nie ma nijak do ilości przyjaciół, których mam
      niewielu i co ciekawe wielu z nich nie korzysta z n-k ;)
      • clepsydra Re: dlaczego pewnie ludzie mają mnóstwo przyjació 14.07.09, 13:50
        e tam, podstarzali playboje szukaja dup ze szkolnych lat do skoku w bok
        lub podrostki z 30letnimi bmw
        lub jeszcze blondyny w bialych kozakach w srodku lata
        • lavinka Re: dlaczego pewnie ludzie mają mnóstwo przyjació 14.07.09, 14:11
          Do tego nie trzeba zakładać konta na n-k, starczy wejść na sex-czat
          ;P
      • anaisanais96 Re: dlaczego pewnie ludzie mają mnóstwo przyjació 14.07.09, 13:53
        ma kilku znajomych którzy na NK mają po kilkaset znajomych. nie wyróżniają się
        oni niczym szczególnym. po prostu zapraszają każdegoo kogo widzieli choć raz w
        życiu. Np. moja kuzynka zaprosiła połowę ludzi których spotkała u mnie na
        weselu, mimo, że gdy tych ludzi wspominam to naawet nie wie o kogo chodzi. Tak
        jak już ktoś wspomniał takie osoby zapraszają każdego do kogo choćby się
        uśmiechnęli na ulicy, lub powiedzieli cześć. ja mam 170 znajomych i zapraszam
        te osoby, z którymi zamieniłabym choćby kilka grzecznośćiowych zadań na ulicy.
        podsumowując, ludzie z duużą ilością znajomych nie są wyjątkowymi ludzmi,
        tylko mają wyjątkowe hobby(zbieranie znajomych na NK):)
    • babushka Re: dlaczego pewnie ludzie mają mnóstwo przyjació 14.07.09, 13:50
      Przyjaciol? Tylu sie nie da "mieć".. Znajomi to przede wszystkim nie
      przyjaciele. Można mieć wielu znajomych i nie mieć przyjaciół. Przepis na
      przyjaciela? Być nim najpierw samemu, bez wyrachowania.
      :)

    • przylga Re: dlaczego pewnie ludzie mają mnóstwo przyjació 14.07.09, 14:29
      Ja mom 15 kumpli : Jacek, Berta, Hans, Karolek,, Olek , Mariusz i
      inne z budowy one są. Jest tyż Kaśka ze spożywczego składu co się
      wypina za 20 zł czasem jak mo ochota. A na nasza klasa ja mom 567
      znajomych. Skund s? Ano klikom na każden profil i czasem ktoś
      przyjmie zaproszenie.
    • iamhier Re: dlaczego pewnie ludzie mają mnóstwo przyjació 14.07.09, 15:33
      Nasza klasa to reklama danej osoby,promocja.Bądź co bądź widać tę osobę
      jakkolwiek,można się czegoś o niej dowiedzieć.

      Wszystko zależy czym się ta osoba zajmuje,sądzę,że w pewnych przypadkach prócz
      tego,że to REKLAMA to i DZIECINADA.....to jest po prostu niepoważne....choć sam
      portal jest ok!

      Ja konta na naszej klasie nie mam!
      • iamhier Re: dlaczego pewnie ludzie mają mnóstwo przyjació 14.07.09, 15:38
        ilosc znajomych to ilosc przejrzen tej strony,a klient lubi chodzi do kogos kogo
        WIDZIAL,kogos mu blizszego...

        Tak wiec w uslugach,zawodach zaufania publicznego to REKLAMA,zakazana zreszta
    • iamhier Re: dlaczego pewnie ludzie mają mnóstwo przyjació 14.07.09, 15:48
      pamietaj,ze czesto dojscie po nazwisku jest bardzo prostym sposobem do
      namierzenia przez przestepcow....ktos im podklada dokladne informacje ..
    • bestyjaa Re: dlaczego pewnie ludzie mają mnóstwo przyjació 22.07.09, 02:06
      Ja Ci powiem, jakie cechy należy mieć;) Że trzeba być otwartym i
      towarzyskim- to wiadomo. Ale, co NAJWAŻNIEJSZE- trzeba robić w życiu
      wiele ciekawych rzeczy, bywać w wielu miejscach- tak poznaje się
      ludzi. I po drugie- mieć w sobie to coś, co sprawia, z ludzie chcą
      utrzymywać z tobą kontakt. Być interesującym, niezwykłym człowiekiem.
      Ja na przykład, mam kilka pasji i jeszcze więcej drobnych życiowych
      zainteresowań. Dzięki nim poznaję mnóstwo ludzi. Nie mam ich na n-k,
      moje relacje z tymi ludźmi nie obracaja się wokół naszej-klasy. Nawet
      o tym nie myślę, zeby ich tam zapraszać. Jeśli ktoś mnie zaprosi-ok,
      czasem i ja komuś wyślę zaproszenie.Jednak uzbierałam naprawdę
      niewielu, ok 200. Sa to głównie ludzie ze szkoły. Nie przykładam do
      tego wagi, szczerze mówiąc.
      • k-57 myslalem ciut inaczej o tobie 22.07.09, 04:14
        Okazalas sie przyglupiasta.
    • sevennationarmy Re: dlaczego pewnie ludzie mają mnóstwo przyjació 19.09.09, 09:21
      Zanim zamknęłam konto na nk miałam ok 300 znajomych, chociaż nie przyjmowałam
      zaproszeń z kont fikcyjnych ani od nieznanych mi osób.

      Liczba znajomych na profilu społecznościowym wynika głównie z tego, w ilu
      różnych sytuacjach życiowych i środowiskach się znalazłaś. Każda zmiana pracy,
      szkoły, organizacji, ulubionego pubu - to nowe osoby. Z niektórymi utrzymujesz
      kontakt, z innymi nie.

      Trochę inną sprawą jest posiadanie wielkiej liczby znajomych w realu. Poznajesz
      ludzi w pracy, szkole, na imprezach. To, ilu spośród nich zostanie w Twoim życiu
      zależy od tego, czy oni Cię zainteresują i czy podejmiesz wysiłek poznania ich i
      wniesienia czegoś do ich życia.

      Nie wierzę w gadanie, że jak ktoś ma wielu przyjaciół to nie ma żadnego
      prawdziwego. Są najbliżsi przyjaciele, których jest jeden lub kilkoro, a są
      znajomi. Lubię mieć większą grupę znajomych z różnych środowisk, ponieważ dzięki
      temu jestem w stanie spojrzeć na różne kwestie z więcej niż jednej strony,
      poznać opinie i różne ludzkie postawy. Oczywiście pod warunkiem, że na jakiejś
      płaszczyźnie się z tymi ludźmi dogaduję. Po prostu życie jest trochę ciekawsze.
      No i czasem trafia się nieoczekiwana pomoc w sytuacji, w której sama nie dałabym
      rady.
    • kalllka Re: dlaczego pewnie ludzie mają mnóstwo przyjació 19.09.09, 14:00
      pewni ludzie,
      sa zwyczajnie pewni.nie siebie, w pejoratywnym slowa tego znaczeniu, ale tego, ze tylko we wzajemnie niezakloconych nitschym relacjach, w wymianie pozytywnych emocji, wynikajacych chyba z czlowieczej potrzeby bycia potrzebnym, kryje sie sekret.
      mysle,ze na NK nie ma glebszych uczuc, te jak wiemy nawiazuja sie poprzez realizacje tzw wirtualnych znajomosci w tzw realu.
      oczywiscie,
      fajnie jest sie odniesc do wspomnien,ale jak kontynuowac znajomosc czy dawna przyjazn gdy nie ma woli do jej kontynuowania poprzez calosciowo pojmowane kontakty w ktorych wszystko sie rozwija na rownym poziomie;
      w koncu przeciez w podstawowkach, liceach nie jest sie w pelni swiadomym tego kim sie jest i byc chce, wiec realizacja tylko zabawnych aspektow naszych znajomosci jest troche bez sensu.
      zmianom podlegamy wszyscy; nie da sie zatrzymac czasu i bledem logicznym jest bazowanie litylko na starych ale tzw jarych rzeczach;
      emocjach, ktore moze byc nieswiadomie ale jednak, uparcie blokuja nas i nie pozwalaja wyzwolic sie z obrazka w ramce dziewczynki z warkoczami, ktora dla wiekszosci klasowian caly czas pozostajemy.
      dlatego wiedzac ze z tymi z ktorymi chce sie znac to sie znam , pozostaje z pelnym szacunkiem dla wszelakich komunikatorow. pozostaje jednak w nadziei ze "zmienia swe konsumpcyjne nastawienia i pozwola na wykreowanie ludzkiej twarzy" tym wszystkim ktorzy nie dziela ludzi na tych i tamtych a internet traktuja jak czesc zycia.


      pozdro
      kaa.lka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka