Dodaj do ulubionych

wesoły automatyzm

26.12.03, 13:03
co jest wesołe? wiadomo - święta (te z choinką) :L

ale dlaczego akurat wesołe? powtarza się ten przymiotnik odruchowo,
automatycznie, mówiąc, pisząc czy śpiewając o świętach (tych z choinką)

a czy wesołość jest naprawdę ich cechą szczególną, wyróżniającą?

wiem, wiem - jest taka piosenka "wesoła nowina, panna porodziła syna" i to
niby stąd, choć na ogół nieślubne dzieci (czy też przed-ślubne) nie kojarzą
się wesoło, no ale, to był taki wyjątkowy chłopiec...

no ale same święta - czy one są takie wesołe? czy to w nich jest takie
wyjątkowe? przychodzi mi do głowy parę bardziej odpowiednich określeń:

- RODZINNE święta
- PREZENTOWE święta
- święta OBFITOŚCI, OBFITE święta
- ZIMOWE święta
- święta PRZEBACZENIA

bardziej wesołe wydają mi się halloween, prima aprilis czy walentynki, a
święta (te z choinką) - nie chodzi w nich przecież głównie o to, żeby było
wesoło

bez sensu brzmi ten automatyzm "wesołych świąt"...

pzdr

doc. fnoll
Obserwuj wątek
    • Gość: gf Re: wesoły automatyzm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.03, 13:32
      Właśnie życzenia wesołości są jak najbardziej uzasadnione w Polandii, w której
      klimat gwiazdki jakiś taki nostalgiczno-łzawy, a jak ludzkość w kościele
      śpiewa "alleluja" to brzmi to, jak zbiorczy wyraz ogólnej depresji.
      • m.malone Re: wesoły automatyzm 26.12.03, 14:58
        Bo im ciężko - nażarli się, wypili, a tu muszą stać na mrozie i "allelujać"
        • malvvina Re: wesoły automatyzm 26.12.03, 18:23
          te swieta to chyba maja byc wesole w sensie radosne...
        • Gość: gf Re: wesoły automatyzm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.03, 21:29
          Ale zauważ, że poza świętami (czyli w normalnym stanie żołądka i temperatury)
          alelujają równie żwawo ;))))
          • m.malone Re: wesoły automatyzm 26.12.03, 22:06
            No tak, ale potem sie rozchodzą z westchniem ulgi i zaczynaja od nowa -
            wódeczka i zakąska:-)))
            • fnoll Re: wesoły automatyzm 26.12.03, 22:35
              kto się rozchodzi? kto "alleluja"?

              czyżby znowu ci tajemniczy, wszechobecni ONI?
              • Gość: gf Re: wesoły automatyzm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.03, 23:38
                My z Malonem raczej mało religijni - obrzędowo zwłaszcza :)
                Nie byłeś nigdy w kościele? :)
                • fnoll Re: wesoły automatyzm 27.12.03, 14:20
                  Gość portalu: gf napisał(a):

                  > My z Malonem raczej mało religijni - obrzędowo zwłaszcza :)

                  aaa, to stąd ten stereotypizm w wypowiedziach na temat uczestniczących w
                  mszach... nie pomyślałem - a to przecież jest tak, że im mniejsze mamy o czymś
                  pojęcie, tym więcej w naszym pojmowaniu tego czegoś naszych własnych projekcji,
                  wyobrażeń, stereotypów

                  nie no zgrywam się, jasne, na kilometr widać, że z was para zblazowanych
                  materialistów ;)

                  > Nie byłeś nigdy w kościele? :)

                  byłem, nawet w wielu kościołach
                  • Gość: gf Re: wesoły automatyzm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.03, 16:16
                    > nie no zgrywam się, jasne, na kilometr widać, że z was para zblazowanych
                    > materialistów ;)

                    o tak, jak diabli ;)
                    tylko nie wiem, co na to malonowa żona, że "para" napisałeś ;)

                    >
                    > > Nie byłeś nigdy w kościele? :)
                    >
                    > byłem, nawet w wielu kościołach

                    widocznie chodzisz do mało typowych kościołów :))
                    poza tym, jak mówi wiekowa sąsiadka moich dziadków, "każda sroczka swój ogonek
                    chwali" lub coś w ten deseń :)
                    • r.richelieu Re: wesoły automatyzm 27.12.03, 16:35
                      ja bardziej obawiałabym się Jocich zębów od żony
                      ;)
                      • Gość: gf Re: wesoły automatyzm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.03, 16:38
                        Nie zapominaj, że to temperamentna kobieta - żelazkami rzuca ;))))
                        • r.richelieu Re: wesoły automatyzm 27.12.03, 16:40
                          oj, dżizus, Malone obedrze mnie ze skóry
                          ale czy to Ta żona od żelaskuff?
                          • Gość: gf Re: wesoły automatyzm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.03, 16:51
                            A bo ja wiem? :)
                            Fakt, może już mieć nową , dawno o tym mówił ;)))))))
                            • r.richelieu Re: wesoły automatyzm 27.12.03, 17:00
                              jak ogrodnik dobry to jabłka same mu do koszyka wlatują;)
                        • Gość: żona Re: wesoły automatyzm IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.12.03, 18:28
                          ha, ha, ha i owszem ma od kilkunastu lat, ale ja rzucam tylko popielniczkami. O
                          zęby Jocine nie obawiajcie się, bo ona ze mną sztamę trzyma, ot,
                          solidarność "babska".
                          pozdrawiam
                          obecna żona
                          • Gość: Richelieu* Re: wesoły automatyzm IP: *.localdomain / 213.77.25.* 27.12.03, 19:15
                            no masz ci los, żona nie żona
                            dwa astry zamiast astru i westchnienia
                            nie gra, nie gra ;)

                            solidarność babska, fakt, mówi się solidarność jajników, ale jak tu o
                            jajnikach kiedy dziewczę odjajnikowane, a zęby nadal ma, wrr




                            • m.malone No, wicie...i 27.12.03, 21:25
                              ...rozumicie!:))))
                              Co to, przykomarować nie można przez chwilę, żeby sie zaraz człowiekowi do
                              klawiatury nie dobrali:D
                              Przecież miało być o świętach, a nie o zębach
                              MM
                              • Gość: gf Re: No, wicie...i IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.03, 21:29
                                MM, czy to naprawdę Pani Malonowa, czy może jakaś potencjalna kandydatka nas
                                podpuszcza, hihi? ;))))))
                                • m.malone Re: No, wicie...i 27.12.03, 21:33
                                  Zaprawdę Girl:)) materialistko od pary, Malonowa to była bez podpuchy
                                  Pozdrowienia - poświąteczne, ale nadal wesołe
                                  MM
                                  --
                                  Na kaca najlepszy jest sok zrobiony z dwóch kwart whisky (E.U.Condon)
                                  • Gość: gf Re: No, wicie...i IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.03, 21:36
                                    Jak Ty spałeś tak? ;) Hihi, dobre ;)))

                                    Poproś, żeby jeszcze pisała, od razu zrobi się weselej, jak temperamentna
                                    kobieta do akcji na Psach wkroczy ;D

                                    pazdrawliaju :))))
                                    • m.malone Re: No, wicie...i:))) 27.12.03, 21:39
                                      A mało tu temperamentnych?:DDD
                                      • Gość: gf Re: No, wicie...i:))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.03, 21:41
                                        A czy temperamentnych może być w ogóle kiedyś dość? ;DDDD
                                        • m.malone Re: No, nie...:))))))nt 27.12.03, 21:46

                                    • Gość: żona Re: No, wicie...i IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.12.03, 18:02
                                      niestety, jest to prawie nieosiągalne, bo MM ciężko od kompa odkleić. Jak nie
                                      PSY, to inne rzeczy zawsze sobie wynajdzie na foro.
                                      Weź także pod uwagę, że nie jestem aż tak temperamentną osobą, jak poprzednia,
                                      bo czym jest popielniczka w stosunku do żelazka? :-)DDD.
                                      Wszystko jednak przed nami, może trafi się jeszcze taka okazja.
                                      pozdrawiam tą drugą połowę "od zblazowanej pary materialistów"
                              • Gość: Richelieu* Re: No, wicie...i IP: *.localdomain / 213.77.25.* 27.12.03, 22:17
                                nie o zębach? a na ząb nic nie brałeś przez święta?
                                a na język?

                                ciągnie mnie coś do języka, niech to ślimak kopnie
                                • m.malone Re: No, wicie...i 27.12.03, 22:53
                                  Gość portalu: Richelieu* napisał(a):

                                  > nie o zębach? a na ząb nic nie brałeś przez święta?
                                  > a na język?
                                  >
                                  > ciągnie mnie coś do języka, niech to ślimak kopnie

                                  Witaj:)))
                                  Brać, brałem, nie powiem...i na język też:)
                                  Richelieu*, lingwistów ciągnie do języka, normalne:D
                                  pozdrowienia
                                  MM
                                  • Gość: Richelieu* Re: No, wicie...i IP: *.localdomain / 213.77.25.* 27.12.03, 23:04
                                    Malone, Malone
                                    ale jaki ze mnie lingwista
                                    biorę na język co mi ślina przyniesie
                                    a przyniesie to co wzięte zostało przedtem na ząb
                                    a żeby wziąść na ząb trzeba najpierw ugryźć temat
                                    a jeśli trafi się na twardą sztukę
                                    to trzeba ją posiekać, poszatkować, rozdrobnić i zmieszać z błotem


                                    kto tu jest lingwistą to chyba Czechow 2 ;)

    • Gość: Richelieu* Re: wesoły automatyzm IP: *.localdomain / 213.77.25.* 26.12.03, 23:12
      bo zależy
      wesoły znaczy rżnący głupa, ale i rozanielony. I bujający się na huśtawce i
      klęczący po spowiedzi. I napity setką ognistej i zadowolony z trzeciego dnia
      bez papierosa. I mający ciepło w sercu bo pomógł Komuśi mający ciepło w
      wszędzie po udanym seksie. Takl więc jeśli wesoły znaczy tyle samo co fajny,
      tylko bardziej po polskiemu używa się tego do każdej sytuacji. Równie dobrze
      można by życzyć fajnych świąt.
      • fnoll Re: wesoły automatyzm 27.12.03, 14:23
        no tak, no tak... to coś jak "miłego dnia" i "how do you do? - thx, I'm fine"

        ale gdy język sztywnieje - to aż kusi, by go nieco rozerwać
        • aretha04 Re: wesoły automatyzm 27.12.03, 14:32
          ha, ha, ha
          szkoda tylko, że po wódeczce sztywnieje tylko język, ba, czasami staje się
          bardzo miły (chyba, że jest już to tylko bełkot.
        • r.richelieu Re: wesoły automatyzm 27.12.03, 15:18
          jak zwykle,
          chodzi o to by język giętki i gdy dołożyć do tego to Twoje "kusi"
          hm ;) rozum nie jest taki prędki, gdy co inne do sprawy zmusi
          • fnoll Re: wesoły automatyzm 27.12.03, 15:58
            r.richelieu napisała:

            > chodzi o to by język giętki i gdy dołożyć do tego to Twoje "kusi"
            > hm ;) rozum nie jest taki prędki, gdy co inne do sprawy zmusi

            co inne to - pytam przecież nie lingwistycznej trusi
            odsłoń proszę nieprędkości rozumu przyczynę
            kto za stagnację fleksalną tu ponosi winę?
            gdyż albowiem przyznają bracia na umyśle kusi, że co kusi, to i dusi

            /w tle słychać, jak zwykle: "ja chcę do mamusi!!!"/
            • r.richelieu Re: wesoły automatyzm 27.12.03, 16:24
              Mi też dzwoniło "ja chcę do mamusi"
              Lecz gdy w lewo kusi to w prawo nie zmusi

              Nieprędkość rozumu? To wolnomyślicielstwo
              Chodziło mi raczej o język skapciały
              Ślepia ślepe, słuchy głuche, rozum za mały
              Nic to, jeśli serce myśli, stąd i nawet męstwo
              Lecz co, gdy myślą lędźwia, to żadne partnerstwo
              dla serca i rozumu, lecz przez to najwiuększe kawały
              żydzia wydzierane
              Lędźwia do seksu, serce do wiary, rozum do myślenia
              Pomieszasz, zrobi się groch z kapustą
              I czy gust masz czyliś jest bez gustu
              W jedną stronę skierujesz pragnienia
              Na silniejszy bodziec dla Ciebie
              Niezależnie w jakiej będziesz potrzebie
              • fnoll Re: wesoły automatyzm 27.12.03, 18:31
                nic nie pojmuję
                mowa twa zawiła
                - czy prędkość rozumu
                zwiększa jakaś siła?

                i jaka to prędkość?
                może kantowa?
                wtedy trza by całość
                przemyśleć od nowa...

                bo skoro kantowa
                to i dwoista,
                jak planeta głowa
                statycznie posuwista

                bo choć grawitacyi
                działa na nią siła
                to nie zrywa rozumu przyspieszenie tak jak ja teraz więzy rymu zrywam, ba,
                pozbawiony siły dopiero mknie w kosmos niczym bilardowa kula

                tak to, kurde, jest

                chyba
                • Gość: Richelieu* Re: wesoły automatyzm IP: *.localdomain / 213.77.25.* 27.12.03, 19:43
                  no dobra, dobra przyznaję bez bicia
                  zamiast prosto z mostu, strzelam gdzieś z ukrycia
                  Giętki język, prędka głowa, zastoje też widzę
                  O gupotach, nie Kantach rzekłabym lecz się wstydzę

                  cicho sza
                  od drążenia zęby bolom
                  a od galopowania grunt rozmięka
                  • Gość: gf nieee... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.03, 21:39
                    > a od galopowania grunt rozmięka

                    ziemia się ubija czyli przygotowywuje ;)
                    • m.malone Re: nieee... 28.12.03, 12:54
                      Się po prostu zagalopowali:))))
    • Gość: ryb Re: wesoły automatyzm IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 27.12.03, 22:07
      Automatyczne to sa tylko swieta, co roku, ta sama data. Reszta, nie jest
      automatyczna, bo nie przewidzisz smierci, choroby, czy narodzenia. Trudno tu
      mowic o radosci czy smutku, chociaz tego rowniez tak do konca nie przewidzisz
      co kto ma na mysli...
      Ale Tobie to chodzi raczej o komercjalizm tego calego zamieszania. A
      zamieszanie jest, wiec czarujmy sie dalej w tym pieknym Bozym zamieszaniu,
      dlaczego nie? To jest najlepszy powod do radosci. Czyz nie?


      Pozdr.

      ryb
    • sdfsfdsf Re: wesoły automatyzm 27.12.03, 23:34
      "bez sensu brzmi ten automatyzm "wesołych świąt"..."
      faktycznie bez sensu
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka