zosia.samosia32
21.08.09, 15:19
Witam mam problem. Jestem juz dobre kilka lat po rozwodzie. Moj byly
maz raz placi, raz nie placi mi alimentow (zasadzonych). Wlasciwie
teraz to smieje mi sie w twarz jak chce pieniadze, ciagle slysze, ze
nie ma, ze ma swoje wydatki, ze da jutro, albo pozniej. Czuje sie
tym strasznie upokorzona zwlaszcza, ze on nie robi sobie nic z moich
grozb, nawet potrafi mi sie smiac w twarz. Najgorsze w tym jest to,
ze on nie jest nigdzie zarejestrowany tzn. ma dochody na czarno, a
oficjalnie jest bezrobotnym. ja wiem, ze ma duzo pieniedzy bo ciagle
cos kupuje, firmowe ciuszki i wieczne zabawy... Co moge zrobic ?
gdzie sie udac zeby wyegzekwowac to co sie nalezy dla naszej
coreczki. Mysle, ze komornik to nie bedzie mial z czego sciagnac bo
on mieszka z rodzicami i nic nie jest na niego. Moze isc do sadu i
zalozyc sprawe w prokuraturze ? tylko jak to sie robi ?? dodam, ze
corka sie zajmuje, zabiera ja do siebie, ale placic chyba tez
powinien...