Dodaj do ulubionych

Mam prawo?

04.09.09, 13:29
Pomyslec o sobie?? Dawno mnie tutaj nie bylo. Ci ktorzy pamietaja...
Moja mama poszla na terapie, ale nie AA tylko na oddzial leczyc
depresje. Dwa miesiace nie pila. Ona w ogole uwaza, ze nie ma z tym
problemu. Odkad wrocila nie moze znalezc pracy. Brakuje nam
pieniedzy, bo zasilek dostanie dopiero za kilka tygodni, zreszta nie
bedzie go duzo. Ja jeszcze nie skonczylam studiow. Ona popija. Ja
wiem, bo nie jestem idiotka i poteafie wyczuc. Rano jak wstaje to ona
wraca z miasta, bo codziennie chodzi na zakupy, chwycona. Tak po
jednym drinku, piwie. Nic jej nie mowie, ona chyba mysli, ze nie
wiem. Nie znajduje butelek etc. Chyba chowa to w piwnicy, nie
sprawdzalam. Dopiero dzisiaj znalazlam puszke piwa w torebce.
Teraz juz wiem na 100%. Nic jej nie powiedzialam, nie chce sie
klocic. Zastanawiam sie czy mam prawo jechac do szpitala na
2miesieczna terapie, zeby sobie pomoc? Mam rozne leki i chyba jestem
wspoluzalezniona. Boije sie, ze gdy wyjade ona sie wciagnie bardziej
w picie, bo nie bedzie miala kontroli. Boje sie, ze moze sobie cos
zrobic, chociaz juz nie mowi o myslach samobojczych. Bierze leki
antydepresyjne, ale pije. Moge jechac, jak sadzicie? Mam prawie
cwierc wieku a czuje sie jak dzieciak kompletny i chcialabym sobie
pomoc, ale nie wiem czy moge, bo musze sie nia chyba zajmowac? Mam
stracha, bo moj ojciec popelnil samobojstwo......:( Takie moje zycie.
Obserwuj wątek
    • by_witch 25 lat. 04.09.09, 14:32
      To juz najwyzszy czas, aby zaczac myslec o sobie i swoim zyciu. Nie
      wspomne o zdrowiu.
      Z tego co piszesz to twoja relacja przypomina,ze ty jestes matka dla
      swojej matki. Fakt,ze szpital nie pomogl matce swiadczy, ze nie
      dostala tam takiej pomocy jaka potrzebuje, ale generalnie malo kto
      taka gruntowna pomoc dostaje.A juz zupelnie ludzi z zaburzeniami
      leczy sie bardzo dlugo. Calymi latami. To jest rodzaj dosc drogich
      pacjentow.
      Aby uniknac calkowitego wypalenia psychicznego i do reszty sie
      nie 'rozsypac', powinnas moim zdaniem znalezc ta pomoc dla siebie, o
      ktorej piszesz. I nawet nie miej z tego tytulu wyrzutow sumienia.
      Powodzenia ci zycze!
      • fraupilz Re: 25 lat. 04.09.09, 15:37
        Racja, by_witch.
        To nie Twoja wina, że matka pije, ale pilnujesz matki jak dziecka, wysyłasz na
        terapię, zbierasz pochowane butelki... Prawdopodobnie jesteś współuzależniona.
        Nie tylko po to istniejesz, żeby niańczyć matkę i masz prawo zająć się tym żebyś
        sama była szczęśliwa.
        Ja też radzę Ci pójść na terapię i trzymam kciuki.
    • free123 Re: Mam prawo? 04.09.09, 20:47
      Walcz o siebie, ale ... NIE W SZPITALU !

      Jak nie będziesz umiała znależć żadnej instytucji w swoim mieście,
      zawsze możesz pójść do Interwencji kryzysowej - oni już Ci polecą
      odpowiednie miejsca.

      A szpital to zły pomysł. I odradzam całkowicie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka