Dodaj do ulubionych

O fryzjerkach -idiotkach

02.10.09, 21:00
Po raz kolejny już po powrocie od fryzjera przeklinam i rzucam szczotką:)Zaraz
po strzyżeniu nic nie zapowiadało tragedii a teraz po umyciu jest masakra.
Prosiła i dwa razy zaznaczałam, żeby baba nie cieniowała zbyt mocno bo się
wywijają na zewnątrz jak szalone. I co? patrze teraz a z tyłu od połowy głowy
wycieniowane, oczywiscie sterczą na wszystkie strony. Nie uzywam już
prostownicy bo wypadają mi włosy po tym dziadostwu więc pozostaje mi spinanie
włosów dopóki nie odrąsną trochę. nie wiem dlaczego mam pecha do takich
idiotek które nie rozumieją co się do nich mówi. Niestety mam bardzo
niepochlebna opinię o większości fryzjerek bo mają problemy z logicznym
mysleniem, nie wiem która skończyła szkołę zawodową a która technikum
fryzjerskie a która tylko jakiś kurs. Bardzo rzadko trafiam na taką która
zanim chwyta za nożyczki to najpierw uruchamia mózg. Kiedyś po jednym taki
strzyżeniu zrobiłam piekielną awanturę i kobieta na parę godzin zamknęła
salon(wiem bo chcialam tam iść ale jej juz nie było)Tak więc, nie wiem jakim
językiem mówić do takich istot? może od razu pytać jaką i kiedy skończyła
szkołę, jakie kursy zaliczyła, ale przecież nie wypada
Obserwuj wątek
    • princesswhitewolf Re: O fryzjerkach -idiotkach 02.10.09, 22:29
      brzydula_betty napisała:
      >Kiedyś po jednym taki
      > strzyżeniu zrobiłam piekielną awanturę i kobieta na parę godzin zamknęła
      > salon(wiem bo chcialam tam iść ale jej juz nie było)

      nie chodz do fryzjerek zatem ale do psychologa na terapie pt @anger management@
      :))))
    • vanesskax Re: O fryzjerkach -idiotkach 03.10.09, 01:01
      to może sama się zajmuj swoimi włosami,skoro żadna Ci nie pasuje. a
      tak na marginesie-nie ma różnicy,czy skończyła zawodówkę,czy
      technikum.mimo wszystko,poziom jest ten sam,z wyjątkiem tego,że
      jedna ma maturę,a druga nie. na logiczne myślenie nie ma to wpływu.
      lepiej UCIEKAJ jak najdalej,gdy jakaś 'fryzjerka' jest TYLKO po
      kursach,a nie po szkole! takich się właśnie unika.
      a po drugie,wiesz czasem fryzjerka wie lepiej jak obciąć włosy,aby
      było lepiej. zależy to od wielu czynników (rodzaj i stan włosów,
      wiraże, kontur fryzury). nie twierdzę,że w Twoim przypadku też tak
      było,skoro masz każdy włos w inną stronę. jeśli nie chcesz czekać aż
      włosy odrosną,to stosuj kosmetyki wygładzające. i oczywiście-do
      skutku- tłumacz fryzjerce jak chcesz wyglądać.
      PS.jak najbardziej wypada spytać,jakie fryzjerka ma przygotowanie do
      zawodu.ale UWAGA-> wiele salonów (zwłaszcza te osiedlowe,nie
      sieciowe) sama sobie drukuje dyplomy i wiesza na ścianie,dlatego nie
      sugerujcie się 'wyróżnieniami'.
      • nocarka Re: O fryzjerkach -idiotkach 04.10.09, 10:06
        Wszystko zależy od włosów, a nie fryzjerki często. Co z tego, ze mam wymarzoną
        fryzurę, trafiłam do dobrej fryzjerki i powiedziała, ze absolutnie nie, bo moje
        włosy się do neij nie nadają. Może tak jest z Tobą? Chcesz czegoś, do czego
        Twoje włosy się nie przyzwyczają? Skąd jesteś? Jeśli z Lublina to mogę polecić
        cudowną fryzjerkę

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka