dramat_dramat
24.04.10, 14:01
Mam problem z "płonącą twarzą". Przy jakimkolwiek (niekoniecznie intensywnym)
wysiłku fizycznym moja twarz nabiera uroczej barwy buraczanej. Nie jest to
związane ze zmęczeniem, robię się czerwona ot tak. Podobnie reaguję na
alkohol. Wybieram się do dermatologa - od strony mamy kobiety często miały
problemy z naczynkami, podejrzewam że to to. Zanim doczekam się na wizytę -
jak moglabym to choć trochę ukryć? Rzadko używam fluidów itp - czy to wszystko
mi nie spłynie z twarzy po np. godzinie intensywnych ćwiczeń? :D Z tego co
wyczytałam na razie dziewczyny polecają zielone(?) podkłady. To nie będzie
wyglądało dziwnie nałożone na taką jeszcze-nie-buraczną-twarz?"
Byłabym wdzięczna za jakiekolwiek propozycje.