Co zamiast słońca? :)

20.09.10, 15:27
Witajcie :)
Latem moja buźka jest gładka, bez żadnych swędzących plam, łuszczących się placków. Jednym słowem - im więcej słońca, tym lepiej. Nadchodzi jesień, nie wygrzewam się już na słońcu i na twarzy pojawiają się już pierwsze okropne placki. Co roku im bliżej zimy, tym gorzej...Mam oczywiście krem i maść zapisaną przez dermatologa, ale pomyślałam sobie, że promienie słoneczne byłyby najlepszym lekarstwem. Czy gabinety kosmetyczne wyposażone są w jakieś lampy, czy coś, co pomoże w zwalczaniu objawów (AZS/ŁZS)?
Nawias oznacza moją niewiedzę, lekarzy również...Wiele lat temu była u dermatologa, stwierdził ŁZS. Kilka miesięcy później odwiedziłam innego - diagnoza - AZS. Rok temu trzeci z kolei dermatolog potwierdził - AZS. Do tej pory żyłam ze świadomością "mania" AZS-u, ale kilka dni temu pojechałam do kolejnego lekarza dermatologa, ponieważ pojawiły się znów wspomniane piekąco - łuszczące się placki. Diagnoza? Zgadłyście - ŁZS :) No więc sama nie wiem, co mam. Wiem, że pomaga elidel, protopic, maść robiona w aptece, kremy ze sterydami, ale unikam ich. Pomagają również promienie słoneczne. Jest coś, co je zastąpi?
    • nessie-jp Re: Co zamiast słońca? :) 20.09.10, 17:01
      Naświetlanie specjalną lampą pod kontrolą dermatologa
    • syknes Re: Co zamiast słońca? :) 21.09.10, 18:41
      Mam AZS i mnie również bardzo pomaga słońce, póki co mam jeszcze gładką buźkę, ale boję się że nadejdą pierwsze mrozy a z nimi suche placki.
      Mam lekką nadzieję, że protopic plus odpowiednia pielęgnacja i może tym razem się uda tego uniknąć :)
      A co do słońca, równie dobrze działało na mnie solarium, no ale nie jest to na pewno najlepsze rozwiązanie i nie stosuję tego już.
      • nessie-jp Re: Co zamiast słońca? :) 21.09.10, 19:42
        > A co do słońca, równie dobrze działało na mnie solarium, no ale nie jest to na
        > pewno najlepsze rozwiązanie i nie stosuję tego już.

        To niestety nie do końca tak jest, bo w ŁZS korzystne działanie wywiera wąskie, "wyselekcjonowane" pasmo promieniowania UVB, a solaria zdaje się właśnie eliminują możliwie jak najwięcej UVB, a emitują dużo UVA. (Albo odwrotnie
        • claratrueba może to głupie 22.09.10, 06:10
          ale jest jeszcze jedno żródło światła, kótre emituje UVB i UVA możliwie najbardziej imitujące światło słoneczne- jest to świetłowka terraryjna dla gadów.
          Jest kilka wersji- dla zwierzaków z dżungli słaba i dla pustynnych silna. Sa w sklepach zoologicznych i na allegro. Najlepsze są Repti Glo.
          Nie mam pojęcia czy to działa na ludzi, u mnie korzysta jaszczurka. Ale jesli fale są rzeczywiście tak idealnym naśladownictwem, to może pomogłoby. A wydatek ok.40 zł działa rok, z tym, że traci moc z czasem.
          • fantagiro30 Re: może to głupie 22.09.10, 19:08
            Dziękuję dziewczyny za rady. Zapytam dermatologa o tę lampę do naświetlań, ale nie wydaje mi się, że ją posiada. Moja sytuacja jest taka, że mieszkam w małej miejscowości. W naszej przychodni przyjmuje dermatolog, który wszystkim wypisuje benzacne, ja również stałam się posiadaczka tego, bądź co bądź, dobrego żelu, ale nie dla mnie. Szukam dermatologów prywatnie, muszę jeździć do innych miast, więc regularne sesje byłyby dla mnie kłopotem.

            Zainteresowały mnie te lampy do terrariów :) Czy ktoś to sprawdził, czy mam być pionierką? :) 40 zł to rzeczywiście żaden wydatek, ale boję się, czy krzywdy sobie tym nie zrobię :). Chociaż - skoro zwierzątkom nie szkodzi...

            O solariach jako metodzie walki z AZS/ŁZS słyszałam. Nigdy nie korzystałam z "dobrodziejstw" tegoż, ale chyba zacznę, bo mam już dosyć tej swojej parchatej gęby :(. Mam cienką, pergaminową skórę z widocznymi naczynkami, skłonnymi do pękania. Jak więc często na to solarium, na ile minut, aby pomogło? Proszę, poradźcie. Obawiam się bowiem, że pani w gabinecie nie będzie wiedziała, one tam raczej na opalanie nastawione, nie leczenie :)
            • nessie-jp Re: może to głupie 22.09.10, 20:19
              > Nigdy nie korzystałam z "d
              > obrodziejstw" tegoż, ale chyba zacznę, bo mam już dosyć tej swojej parchatej gę
              > by :(. Mam cienką, pergaminową skórę z widocznymi naczynkami, skłonnymi do pęk
              > ania. Jak więc często na to solarium, na ile minut, aby pomogło?

              Naczynka są chyba zdecydowanie przeciwwskazaniem do korzystania z solarium
            • issey_miyake fantagiro30 24.09.10, 01:12
              Napisz jakie masz objawy skórne i co dzieje się Twoją skórą, że lekarze twierdzą, że to łzs bądź azs.
              • fantagiro30 Re: fantagiro30 24.09.10, 15:10
                issey_miyake napisała:

                > Napisz jakie masz objawy skórne i co dzieje się Twoją skórą, że lekarze twierdz
                > ą, że to łzs bądź azs.

                Na twarzy pojawiają się zwykle swędzące (nie zawsze) niewielkie placki. Skóra w tych miejscach łuszczy się. Czasem te placki są czerwone. Często w środku tego "placka" jest mały, czerwony pryszczyk - to chyba on zwykle swędzi...Zdarza się często, że swędzenie i łuszczenie jest tak silne, że te miejsca szczypią. Wówczas właśnie pędzę do dermatologa, bo wyglądam jak jaszczurka. Ogólnie twarz szybko reaguje czerwienieniem na gorące potrawy, alkohol, stres. Podobne łuszczące się miejsca występują na przedramionach, ale pojawiają się znacznie rzadziej, nie swędzą i nie szczypią. Zrobiłam sobie zdjęcia tych kwiatuszków, spróbuję wieczorem przerzucić do komputera.
                • nessie-jp Re: fantagiro30 25.09.10, 22:25
                  > Często w środku teg
                  > o "placka" jest mały, czerwony pryszczyk - to chyba on zwykle swędzi..

                  Ten nieszczęsny swędzący pryszczyk to wyprysk alergiczny
              • fantagiro30 Fotki ryjka :) 25.09.10, 16:58
                Oto fotki kwiatuszków :)
                Proszę o wyrozumiałość - fotografka ze mnie kiepska, a zdjęcia po raz pierwszy dodaję :)

                fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2438684,2,1,Zdjecia0012.html
                fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2438685,2,2,Zdjecia0021.html
                fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2438686,2,3,Zdjecia0020.html
                fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2438687,2,4,Zdjecia0011.html
                fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2438688,2,5,Zdjecia0014.html
                • fantagiro30 Re: Fotki ryjka :) 25.09.10, 17:01
                  Zapomniałam dodać, że te zdjęcia zrobiłam wczesną wiosną, gdy objawy były dość ostre. Obecnie jest znacznie lepiej dzięki słońcu, ale już pojawiają się pierwsze placki. Smaruję się maścią zapisaną przez dermatologa (robioną w aptece) i elidelem.
                  • issey_miyake Re: Fotki ryjka :) 26.09.10, 00:34
                    Jedynie dwa zdjęcia są dobrej jakości. Broń boże nie łączyłabym tego z azs, ale bankowo z łojotokowym zapaleniem skóry. Okresowo na pewno lepiej wyglądasz latem, pogorszenie zimą. Na pewno tak jak wspomniała Nessie można stosować w pielęgnacji coś przeciwgrzybiczego (ale do Ciebie należy decyzja odnośnie płynu do higieny int.), jak u Ciebie z hormonami?
                    Pamiętaj, że alkohol zaostrza zmiany, niedobór cynku i wapna również, niedobór witamin C, PP, B2, niektóre leki również (doustne), uważaj na czynniki zewnętrzne - mechaniczne, fizyczne, chemiczne i infekcyjne. Czy na skórze głowy masz łupież? Co ze skórą za uszami? Żółte strupy zdarzały się?
                    • fantagiro30 Re: Fotki ryjka :) 26.09.10, 17:33
                      Dziękuję za odpowiedzi. Ze środków przeciwgrzybiczych stosowałam clotrimazol, nie zauważałam poprawy - może za krótko smarowałam...Hormony tarczycy mam ok, pozostałych nie badałam. Jakie konkretnie hormony powinnam zbadać? Żaden dermatolog tego nie zalecał. O niedoborach tych witamin i minerałów również nie miałam pojęcia. Dlaczego żaden lekarz o tym nie wspomniał? Cholerka, na wizyty wydawałam sporo pieniędzy, mogliby się trochę douczyć :). Nic dziwnego, że tyle osób uznaje fora za źródło wiedzy o swoich chorobach...
                      Co do łupieżu - tak, mam łupież od wielu lat. Walczę z nim z różnymi skutkami, pojawia się i znika. Najbardziej pomaga nizoral, ale mocno wysusza włosy, których natura mi niestety poskąpiła :). Skóra za uszami jest gładka, czysta. Natomiast tuż przy uszach, pod skroniami skóra jest sucha, wygląda to tak, jakby łupież wyszedł poza linię włosów :)
                      Jeszcze raz dziękuję dziewczyny za rady i proszę o jeszcze :). Dzięki Wam wiem w końcu, co się ze mną dzieje i może znajdę skuteczny sposób na pozbycie się problemu. Najważniejsze, że wróg rozpoznany :)
                      • issey_miyake Re: Fotki ryjka :) 26.09.10, 23:35
                        fantagiro30 napisała:

                        > Dziękuję za odpowiedzi. Ze środków przeciwgrzybiczych stosowałam clotrimazol, n
                        > ie zauważałam poprawy - może za krótko smarowałam...Hormony tarczycy mam ok, po
                        > zostałych nie badałam. Jakie konkretnie hormony powinnam zbadać?

                        myślę, że jeśli tsh jest w porządku to wystarczy


                        > Żaden dermatol
                        > og tego nie zalecał. O niedoborach tych witamin i minerałów również nie miałam
                        > pojęcia. Dlaczego żaden lekarz o tym nie wspomniał? Cholerka, na wizyty wydawał
                        > am sporo pieniędzy, mogliby się trochę douczyć :). Nic dziwnego, że tyle osób u
                        > znaje fora za źródło wiedzy o swoich chorobach...

                        buractwo wszędzie się zdarza

                        nie każde fora warte są uwagi, należy uważać, być ostrożnym

                        > Co do łupieżu - tak, mam łupież od wielu lat. Walczę z nim z różnymi skutkami,
                        > pojawia się i znika. Natomiast tuż przy uszach, pod skroniami skóra jest sucha, wygląda to tak, jakby łupież wyszedł poza linię włosów

                        To 100% łzs.





                      • nessie-jp Re: Fotki ryjka :) 26.09.10, 23:39
                        Ze środkami przeciwgrzybkowymi jest tak samo, jak z przeciwbakteryjnymi
        • issey_miyake Re: Co zamiast słońca? :) 24.09.10, 01:10
          nessie-jp napisała:

          > > A co do słońca, równie dobrze działało na mnie solarium, no ale nie jest
          > to na
          > > pewno najlepsze rozwiązanie i nie stosuję tego już.
          >
          > To niestety nie do końca tak jest, bo w ŁZS korzystne działanie wywiera wąskie,
          > "wyselekcjonowane" pasmo promieniowania UVB, a solaria zdaje się właśnie elimi
          > nują możliwie jak najwięcej UVB, a emitują dużo UVA. (Albo odwrotnie
          • nessie-jp Re: Co zamiast słońca? :) 24.09.10, 02:13
            A co to jest PUVA? Jakieś wąskie spektrum UVA?
            • issey_miyake Re: Co zamiast słońca? :) 24.09.10, 11:42
              nessie-jp napisała:

              > A co to jest PUVA? Jakieś wąskie spektrum UVA?
              >

              Kochana! PUVA to UVA + psolareny :).
              • nessie-jp Re: Co zamiast słońca? :) 25.09.10, 22:22
                > Kochana! PUVA to UVA + psolareny :).

                A! To. Już pamiętam. Nie skojarzyłam tego, myślałam, że takie rzeczy to tylko przy łuszczycy (poważne choroby autoimmunologiczne).
                • issey_miyake Re: Co zamiast słońca? :) 26.09.10, 00:39
                  nessie-jp napisała:

                  > > Kochana! PUVA to UVA + psolareny :).
                  >
                  > A! To. Już pamiętam. Nie skojarzyłam tego, myślałam, że takie rzeczy to tylko p
                  > rzy łuszczycy (poważne choroby autoimmunologiczne).
                  >

                  To przede wszystkim łuszczyca, bielactwo, ziarniniak grzybiasty, pokrzywka barwnikowa, atopowe zapalenie skóry, świerzbiączka guzkowa, przewlekły wyprysk dłoni i stóp, łysienie plackowate, łupież liszajowaty przewlekły i ostry, liszaj płaski, twardzina układowa i ograniczona, wielopostaciowe osutki świetlne.
                  • etnoo liszaj płaski barwnikowy 06.12.10, 15:08
                    Czy ktos leczył cos co nazywa sie liszaj płaski barwnikowy?
                    bardzo prosze o info, bo to u mnie stwierdzono i ciężko sie leczy i przyznam ju zjestem zalamana leczeniem araczej jego brakiem, gdyz po za maścia nic nie ma.
    • paulinaa Re: Co zamiast słońca? :) 22.09.10, 21:30
      z tym słońcem to bym uważała, o efekcie odbicia słyszałaś?
      • claratrueba o lampie terraryjnej 23.09.10, 06:13
        Lampa zaszkodzić nie powinna.
        Mój jaszczur jeszcze nie osiągnął swojego max. rozmiaru 1,5 m ale wielu fanów tego gatunku ma juz je całkiem wyrośnięte, a że to przyjazne zwierzaki, nie siedzą w terrariach cały czas a sporo czasu spędzaja łażąc po mieszkaniach i wylegując sie na kanapach. Ponieważ tego UVA i UVB potrzebuja praktycznie cały czas, właściciele montują te świetlówki zamiast jednej z lamp- najczęściej takiej "do czytania" bo ona musi byc stos. blisko zwierzaka. Żaden nie skarżył się, że mu zaszkodziła, a przez te 10 lat od kiedy wymieniamy się uwagami i radami na pewno ktoś by o tym napisał gdyby sie wydarzyło. Jeden pan twierdzi, że od kiedy ma taką świetlówkę nad biurkiem przestał cierpieć na depresję sezonową, co by wskazywalo, że to rzeczywiście dobra imitacja światła słonecznego.
        Tyle, że nasze potwory to iguany, a więc używamy słabszych świetlówek niż posiadacze gadów pustynnych- te "jungle".
        • nessie-jp Re: o lampie terraryjnej 24.09.10, 02:14
          Mój jaszczur jeszcze nie osiągnął swojego max. rozmiaru 1,5 m ale wielu fanów t
          > ego gatunku ma juz je całkiem wyrośnięte, a że to przyjazne zwierzaki,

          Przepraszam za offtopik, ale to fascynujące
          • claratrueba Re: o lampie terraryjnej 24.09.10, 09:09
            naprawdę chodzi ci po domu taka
            > wielgachna jaszczurka? Sensacja! Co na to goście?

            Zwykle sie boją jak diabli. Na początku. A potem jak widzą, że potwór nadstawia sie do drapania, wygina, przymyka oczy z rozkoszy to juz nie. Choć sami nie ryzykuja i słusznie. To jak pies- uznaje jedego pana. Reszta może zarobić cios ogonem, naprawde bolesny. Ugryzienia nie - to roslinożerca.
    • fantagiro30 Issey, nessie - wróćcie :) 12.04.11, 22:02
      Moja buzia znów wygląda jak lico alkoholika, albo i gorzej - na twarzy mam piekące, czerwone placki, mnóstwo czerwonych wyprysków bez ropnych nacieków. Dodatkowo skóra twarzy łuszczy się i okropnie swędzi :(. Do tego doszło pieczenie spojówek - czy to ma związek z twarzą? Myję twarz emulsją Cetaphil, dwa razy dziennie stosuję Cetaphil MD, wieczorem Bandi z kwasem migdałowym. Makijaż zmywam po przyjściu z pracy. Hydrocortison ani elidel już nie pomagają. W czwartek wybieram się do dermatologa, zamierzam poprosić go o receptę na jakieś retinoidy - ale czy to dobry pomysł? O jakie konkretnie retinoidy go poprosić? Jeszcze jedno - jakie zabiegi mogłabym wykonać u kosmetyczki? Proszę o szczegółowe opisy, gdyż, jak pisałam, mieszkam w niewielkiej miejscowości i nie mam zaufania do miejscowych kosmetyczek :)
      • issey_miyake Re: Issey, nessie - wróćcie :) 12.04.11, 23:29
        fantagiro30 napisała:

        > Moja buzia znów wygląda jak lico alkoholika, albo i gorzej - na twarzy mam piek
        > ące, czerwone placki, mnóstwo czerwonych wyprysków bez ropnych nacieków. Dodatk
        > owo skóra twarzy łuszczy się i okropnie swędzi :(. Do tego doszło pieczenie spo
        > jówek - czy to ma związek z twarzą? Myję twarz emulsją Cetaphil, dwa razy dzien
        > nie stosuję Cetaphil MD, wieczorem Bandi z kwasem migdałowym.

        Retinoidy - na swędzącą, podrażnioną skórę - nie wchodzą w grę. Dorzuciłaś coś do pielęgnacji lub makijażu, coś nowego, co mogło Ciebie uczulić? Bo na to, to wygląda. Pewnie lekarz zapisze Tobie jakiś miejscowy steryd, bo z opisu nie brzmi to dobrze. Może to też być alergia pokarmowa. Cetaphil emulsję stosujesz z wodą czy wacikami?
        • issey_miyake Re: Issey, nessie - wróćcie :) 12.04.11, 23:35
          Niestety zarówno łzs jak i azs mają tendencję do nawrotów...
        • fantagiro30 Re: Issey, nessie - wróćcie :) 13.04.11, 18:59
          No właśnie nic nowego nie dorzuciłam, boję się cokolwiek nowego, niesprawdzonego kupować, bo już kilogramy kosmetyków stoją nieużywane...Cetaphil stosuję z wacikami, twarz w ogóle nie ma kontaktu z wodą. Zastanawiające jest trochę, że po pierwszym oczyszczaniu skóry cetaphilem nic nie piecze, ale gdy posmaruję twarz drugi raz (aby dokładnie zmyć podkład) już czuję dosyć silne szczypanie, a twarz czerwienieje. Może dlatego, że twarz jest podrażniona i bardzo drażliwa? Bo uczulenie na Cetaphil chyba mogę wykluczyć - używam go już od roku i nigdy nic się nie działo. Rzeczywiście przebadam się na alergię pokarmową, chociaż nie wydaje mi się, żeby to była przyczyna - odczuwałabym chyba jakieś dolegliwości ze strony układu pokarmowego, a tu nic. Odstawiłam na razie Bandi, stosuję wyłącznie Cetaphile i podkład - muszę jakoś wyglądać w pracy, boję się smarować czymkolwiek innym. Ech, ten ryjek...
          • issey_miyake Re: Issey, nessie - wróćcie :) 13.04.11, 23:19
            fantagiro30 napisała:

            > ale gdy posmaruję twar
            > z drugi raz (aby dokładnie zmyć podkład) już czuję dosyć silne szczypanie, a tw
            > arz czerwienieje.

            jaki podkład stosujesz? może to on jest winien?

            > uczulenie na Cetaphil chyba mogę wykluczyć - używam go już od roku i nigdy nic
            > się nie działo.

            wykluczyć nie możesz, zawsze może się coś zdarzyć, tak po prostu

            > Rzeczywiście przebadam się na alergię pokarmową, chociaż nie w
            > ydaje mi się, żeby to była przyczyna - odczuwałabym chyba jakieś dolegliwości z
            > e strony układu pokarmowego, a tu nic.

            Skóra jest jedną z najczęstszych lokalizacji alergii pokarmowej i nie musi się łączyć z objawami od strony ukł. pokarmowego.
            • fantagiro30 Re: Issey, nessie - wróćcie :) 15.04.11, 16:02
              Oo kilku miesięcy mam Max Factor Colour Adapt.

              U dermatologa niestety nie byłam - zachorował :(. W tej chwili twarz wygląda ciut lepiej, zaczerwienienie jest mniejsze, sporo wyprysków zginęło, ale sporo też zostało :(. Jeszcze trochę czuję pieczenie. Jestem skłonna przypuszczać, że to był jakiś nawrót ŁZS - u. Nie wiem tylko, i pewnie nigdy się nie dowiem, co je wywołuje (średnio co kilka/kilkanaście tygodni). Próbowałam kiedyś stosować dietę eliminacyjną, ale jakoś nie wyszło :)
              Pytałam rodzinnego o testy na alergię, powiedział, że żaden alergolog nie zleci mi testów tylko dlatego, że mam problemy z twarzą. Nie wiem, ile kosztują takie testy prywatnie, ale z pewnością niemało, skoro nie chcą tego refundować dorosłym z błahym problemem skórnym :(
              • issey_miyake Re: Issey, nessie - wróćcie :) 16.04.11, 00:40
                fantagiro30 napisała:

                > Jestem skłonna przypuszczać, że t
                > o był jakiś nawrót ŁZS - u. Nie wiem tylko, i pewnie nigdy się nie dowiem, co j
                > e wywołuje

                często stres..., powodów może być wiele, nie są szczegółowo poznane

                > Pytałam rodzinnego o testy na alergię, powiedział, że żaden alergolog nie zleci
                > mi testów tylko dlatego, że mam problemy z twarzą. Nie wiem, ile kosztują taki
                > e testy prywatnie, ale z pewnością niemało, skoro nie chcą tego refundować doro
                > słym z błahym problemem skórnym :(

                w moich okolicach - prywatnie - 18 alergenów - 70zł :), więc dramatu nie ma :).
      • nessie-jp Re: Issey, nessie - wróćcie :) 13.04.11, 00:32
        > Hydrocortison ani elidel już nie pomagają.

        Na skórę leczoną sterydami ani Elidelem nie można stosować żadnych środków drażniących (kwasy, retinoidy), bo to jest błędne koło. Stosujesz kwasy, więc skóra jest podrażniona, więc kładziesz steryd. Sterydy głębiej wnikają w uszkodzoną kwasami skórę, co na dłuższą metę może być katastrofalne (trwały rumień, ścieńczenie skóry, teleangiektazje
        • fantagiro30 Re: Issey, nessie - wróćcie :) 13.04.11, 19:10
          Widzę, że sama sobie trochę zaszkodziłam :). Wcześniej używałam Bandi, bez Hydrocortisonu ani Elidelu. Ale gdy zaczęły pojawiać się pierwsze wypryski dołączyłam Elidel - przez ok. 2 tygodnie na twarzy był zarówno Bandi jak i Elidel. Gdy ten nie przynosił efektów zmieniłam na Hydrocortison (na 4 dni). Teraz wszystkie trzy poszły w odstawkę - od ok. tygodnia.
          A co z zabiegami u kosmetyczki - istnieją takie, które mogłyby pomóc, czy lepiej omijać to miejsce?
          • issey_miyake Re: Issey, nessie - wróćcie :) 13.04.11, 21:29
            Do kosmetyczki - raczej nie, chyba że podrażnienia zejdą całkowicie. Jak wygląda zmywanie czegokolwiek z twarzy emulsją Cetaphil? Trzesz mocno skórę? Może to też być wina wacików. Staraj się nakładać emulsję palcami, masować i po czasie wycierać zwilżonymi przegotowaną wodą wacikami. Druga opcja jest taka, by stosować np. płyn micelarny dla skóry b. wrażliwej. Odstaw Cetaphil MD i zastąp go chwilowo na Nova Baza ( w aptece, bez recepty).
      • mieszko02 Re: Issey, nessie - wróćcie :) 13.04.11, 08:27
        może tak objawia sie u Ciebie alergia, jesienia na jakieś pleśnie, grzyby, teraz na pyłki? może warto odwiedzic tez alergologa?
    • nottymoni Re: Co zamiast słońca? :) 13.04.11, 19:45
      dziwne, ze zadna z forumek jeszcze nie wpadla na pomysl, ze autorka watku moze miec po prostu niedbory witaminy d. przeciez to oczywiste jak slonce....-)
      dziewczyno, zamiast wydawac fortune na kosmetyki, albo wystawiaj skore na slonce, chocby przez pol godzinny dziennie albo sie suplementuj witamina d3, najlepiej kropelki, bo sa w tluszczu i lepiej przyswajalne. z tym, ze przy niedoborach tej witaminy potrzebna jest znacznie wyzsza suplementacja niz zalecane 400j na dzien. dawki lecznicze to pomiedzy 5000 ui a 10000 ui.
      jesli masz czas i troche funduszy to zrob sobie badania na niedobory tej witaminy.
      • fantagiro30 Re: Co zamiast słońca? :) 13.04.11, 20:18
        Oj, nie przyszło mi to do głowy :). Ale jestem częściową wegetarianką, nie jem czerwonego ani białego mięsa, za to sporo ryb, jem również przetwory mleczne, jaja i dużo zielska :), więc niedobór tej witaminy chyba mi nie grozi? Ale może się mylę, z dietetyką jestem na bakier :). Dziękuję za sugestię, na pewno to sprawdzę.
        • nottymoni Re: Co zamiast słońca? :) 13.04.11, 21:03
          jesli nie wystawiasz skory na slonce to z pozywienia ciezko jest uzyskac wystarczajaco duzo witaminy d, organizm ludzki jest zaprogramowany na wytwarzanie tej witaminy ze slonca. niedawno przeciez naglasniany byl przypadek Gwynteth Paltrow, ktora slonca unikala, jako element kuracji przeciwzmarszczkowej i nabawila sie przy tym powaznych klopotow zdrowotnych. Ja sama przyznaje, ze tez prozna jestem i buzie chronie filtrem SPF50 ale staram sie wystawiac chocby rece czy nogi, kiedy moge a w sezonie zimowych supelementuje sie kapsulkami z witamina d3.
          jesli znasz angielski to polecam lekture tego watku
          dlugi na 44 strony, wiele osob pisze jakie mialo niedobory, na co im pomogla suplementacja, jest tez duzo linkow do opracowan naukowych.
      • nessie-jp Re: Co zamiast słońca? :) 13.04.11, 21:16
        > dziewczyno, zamiast wydawac fortune na kosmetyki, albo wystawiaj skore na slonc
        > e, chocby przez pol godzinny dziennie

        Błagam, zanim zaczniesz dawać takie "rady", przeczytaj chociaż, jakich leków ona używa! Elidel! Bezgzlędne przeciwwskazanie do nasłoneczniania, zwiększone ryzyko raka skóry!

        Nie lubię tych przaśnych porad w stylu "idź na spacer, to cię głowa przestanie boleć, a migrena to tylko taki wymysł", "powystawiaj się na słońce i wiatr, to będziesz miała pycho czerwone jak Babcia Jagódka i żadnych problemów" albo "weź się do roboty, to nie będziesz miała depresji/zaburzeń hormonalnych/bezpłodności/nerwicy/stwardnienia rozsianego/nadciśnienia/wstaw cokolwiek innego"

        Witaminę D można spokojnie uzyskać, eksponując na słońce nogi i ręce, a nie twarz leczoną sterydami i Elidelem.


        • nottymoni Re: Co zamiast słońca? :) 13.04.11, 21:46
          a gdzie ja napisalam, zeby wystawiala twarz???? wrecz przeciwnie, rowniez napisalam o wystawianiu ramion i nog. Ja tez cie "blagam"... przeczytaj jeszcze raz moj post.
          • nessie-jp Re: Co zamiast słońca? :) 14.04.11, 01:49
            nottymoni napisała:

            > a gdzie ja napisalam, zeby wystawiala twarz???? wrecz przeciwnie, rowniez napis
            > alam o wystawianiu ramion i nog. Ja tez cie "blagam"... przeczytaj jeszcze raz
            > moj post.

            Ale ona pisze o problemach na twarzy, nie na nogach... i te problemy trzeba leczyć inaczej niż przaśnym słońcem.

            • nottymoni Re: Co zamiast słońca? :) 14.04.11, 07:03
              przeciez sama na boga napisala, ze slonce jej pomoga!!! nie widzisz oczywistego zwiazku z tym, ze to przasne slonce ma sobie cos, czego wszystkie sterydy czy kremy nie maja? czy na tym forum obowiazuje tylko jeden nurt, ze wszystko leczymy kremami,retinoidami, sterydami i kwasami??? ja moge miec inne zdanie i mam prawo do wyrazenia swojej opinii. jesli ty uwazasz, ze porada o suplementacji witaminy d czy wystawianiu skory na slonce jest przasna to coz, masz do tego prawo. najpierw jednak poczytaj moze jakie znaczenie ma witamina d dla organizmu. link w moim drugim watku
              • nessie-jp Re: Co zamiast słońca? :) 15.04.11, 22:02
                Każdy dermatolog ostrzega pacjenta przez paradoksem słonecznym
Pełna wersja