polly-jean
15.04.04, 08:41
Mam cere bardzo wrażliwą na słońce a jednocześnie pełno na niej zaskórników i
dorbych wyprysków. W zimie i wczesną wiosną uzywałam kremu z witaminą C
Bodyshop, który miałam z Niemiec. Był dobry, ale skończył mi się z miesiąc
temu i chciałam kupić cos nowego. Wiedziałam że odpada anthelios 60 - za
tłusty i SVR 50 - ma dziwaczny odcień. Bioderma 100, którą mam, jest za
ciemna na początek wiosny.
Kupiłam Loreala Solar expertise 30. Trochę za tłusty, swiece się po nim, poza
tym ma zapach, który mi nie odpowiada. Po przychylnych recenzjach skusiłam
się na Biodermę Photoderm Flush, choć nie mam naczynek, ale jej jasny kolor w
aptece wydawał się dobry. I tu tragedia. Krem można nałozyc tylko bardzo
delikatnie, a potem nie ma mowy o jakimkolwiek potarciu twarzy czy nawet jej
przypudrowaniu - wszystko się wałkuje, a po kilku godzinach pozostawia smugi.
Zupełnie tez nie kryje. Teraz zastanawiam się nad recenzowanym obok na forum
Antheliosem w emulsji, ale bez próbki go nie kupię.
Ciężko jest naprawdę dobrac krem ochronny, który moznaby potem przypudrowac i
wyglądać normalnie w pracy. Na urlopie pod palmami :) ogę sie nawet świecić
ale na razie muszę chodzić do pracy i wyglądać jak człowiek. :(