Dodaj do ulubionych

Puder w kamieniu

IP: 212.244.106.* 22.02.02, 11:50
Dziewczyny, bądzcie tak dobre i zarekomendujcie dobry puder w kamieniu.
Interesują mnie głównie transparentne - zarówno droższe jak i tańsze (wiadomo,
że czasem nie warto przepłacać...). Z góry dziękuję! Pozdrowionka
Obserwuj wątek
    • Gość: Teri Re: Puder w kamieniu IP: *.abo.wanadoo.fr 22.02.02, 12:13
      Creme Puff Max Factora, kupiony przypadkiem za jakies
      30 zl. Wspanialy. T.
    • Gość: Paulina Re: Puder w kamieniu IP: *.ost-poland.com.pl 22.02.02, 12:28
      Dawno nie kupowalam puru w kamieniu, preferuje sypkie, ale moja siostra miala i
      chwalila sobie puder Isa Dory, najjasniejszy odcien, transparentny. Ja mialam
      kiedys taki transparentny puder IsaDory tylko sypki i bardzo go lubilam:
      matowil i byl niewidoczny. Pudry isaDory kosztuja ok.50zl. Z pudrow slynie tez
      Bourjois.
      • Gość: Anka Re: Puder w kamieniu IP: *.grzegorzki.sdi.tpnet.pl 22.02.02, 14:09
        Polecam nowy Bourjois, kosztuje 80 zł, ale jest super!
    • Gość: Ptasia Re: Puder w kamieniu IP: *.wcp.pl 22.02.02, 14:40
      CremePuff,Factor
      ex-Yardley-francuskanazwa
      cholerazalałam
      klawiaturę
      nie
      działaspacja

      • Gość: Słońce Re: Puder w kamieniu IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.02.02, 22:25
        Isa Dora - puder nazywa sie Sensations - 42 zlote. Bardzo ale to bardzo dobry.
        Polecam.

        pzdr
        • kasiulek Re: Puder w kamieniu 23.02.02, 00:33
          Lumene albo Translucent albo Organza
          • Gość: Anka Re: Puder w kamieniu IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.02.02, 01:59
            Matis ma cudne pudry. Cena ok. 100 zł.
            • Gość: Marta Re: Puder w kamieniu IP: *.astercity.net / 10.128.131.* 23.02.02, 12:16
              A ja używam Diora "Diorlight" i jestem zachwycona.Jak się popudruję to cera
              jest wręcz aksamitna.
      • Gość: Ptasia Re: Puder w kamieniu IP: *.wcp.pl 23.02.02, 15:33
        Już mam nową klawiaturę. Jak widać nie dla wszystkich zielona herbata jest
        dobra :-(((. Co do tego Factora, Creme Puff: trzeba uważać na kolory, bo
        transparentny nie jest transparentny, tylko ciemno-beżowy. A, i mocno kryje,
        można go też jako compact. Co do ex-Yardleya: pudry są bdb, firma franc. się
        nazywa coś na L, w drogeriach wiedzą, jeśli spytać się o byłego Yardleya. A,
        używałam też kiedyś, dawno temu, Rimmel i był w porządku.
        • Gość: Ewa Re: Puder w kamieniu-do Ptasi IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.02.02, 16:34
          Jak czytałam twój post pisany bez spacji,potrąciłam sobie kawe i wylądowała też
          troche na klawiaturze,ale po wysuszeniu wszystko działa.Tak więc może
          klawiatury lubią bardziej kawe od zielonej herbatki.
          • Gość: Ptasia Re: Puder w kamieniu-do Ptasi IP: *.wcp.pl 23.02.02, 17:11
            Hmm, myślę, że to zależy od ilości płynu (0,5 kubka). Tak czy inaczej, lepiej
            uważać :-))) Pzdr!
            • Gość: Izabella Re: Puder w kamieniu-do Ptasi IP: *.vgernet.net 23.02.02, 21:21
              Lancome fotogeniczny-rewelacja
              Jill sander transparentny-rowniez rewelacja
              • Gość: em Re: Puder w kamieniu-do Ptasi IP: *.icpnet.pl 24.02.02, 19:07
                z wychwalaniem Diorlight to bym nie przesadzała. Owszem dobry, ale porównywalna
                jakość z innymi za kilkadziesiąt złotych, a tu trzeba dodać jeszcze jedynkę z
                przodu.
                Przy okazji narzekania na Diora - podkład Diorlift jest do kitu - powinnam to
                wpisac w poście o bublach. Cena wiadomo ...
                • Gość: Marta Re: Puder w kamieniu-do Em IP: *.astercity.net / 10.128.131.* 24.02.02, 21:00
                  To kwestia gustu.Mnie akurat ten puder bardzo odpowiada,tobie być może nie.Z
                  Diora mam jeszcze szminkę i kredkę do oczu i też jestem zadowolona.Natomiast
                  kupiłam kiedyś podkład Diora Eclat Satin i był do niczego.W ogóle nie krył i
                  cera się cały czas błyszczała.
                  • Gość: Kaja Re: Puder IP: *.magma-net.pl 24.02.02, 22:06
                    To trochę nie na temat, więc z góry przepraszam. Chciałabym się Was zapytać,
                    jaka postać pudru jest lepsza dla cery tłustej - w kamieniu, sypki, czy
                    może "płynny". Ja zawsze używałam tego ostatniego, beztłuszczowego. Ale i tak
                    mam problemy ze świeceniem się cery. Może więc popełniam błąd przy doborze
                    postaci pudru? Proszę Was o wszelkie wskazówki. Dzięki:))))
                    • Gość: Ptasia Re: Puder IP: *.wcp.pl 24.02.02, 22:26
                      Nie mam tłustej cery, tylko czasem nos mi się świeci, ale zawsze najlepiej mi
                      matowi puder prasowany. Mówiłam wcześniej, że stosowałam Rimmel, bodajże Stay
                      Matte, właśnie do cery meiszanej/tłustej, bdb matowił; mają jakiś też do cery
                      z "problemami". A, super są tez adsorbentki Johnson'a. Pzdr.
                      • Gość: em Re: Puder IP: 62.148.83.* 25.02.02, 08:17
                        Zasada jest taka, że powinno używać się pudru sypkiego, a potem do ewentualnej
                        korekty p. w kamieniu. Często puder w kamieniu zastępuje ten w sypki ze względu
                        na wygodę używania.
        • Gość: koralik Creme Puff IP: 195.95.19.* 25.02.02, 08:28
          Och, ja tez uzywam Creme Puff od MaxFactora - teraz mam kolor Candle Glow, co
          wyglada dosc naturalnie, ale musze sie przyznac, ze doradzila mi moja siostra,
          ktora przejeta moja anemiczna bladoscia, wybrala dla mnie taki cieply odcien.
          Moja Babcia za zycia tez zawsze uzywala pudru Yardleya, ale odkad umarla i
          Yardley zniknal z drogerii - teraz wiem, ze zmienil nazwe :-)))
          Pozdrowienia (szczegolnie dla Ptasi - pokrewnej duszy kosmetycznej :-))))))
          Koralik
          • Gość: Alka Puder w kamieniu IP: 212.244.106.* 25.02.02, 13:39
            Dzięki dziewczyny za wszystkie rady - widze, że powtarzają się : Factor I
            Yardley. Co do Yardleya - miałam go kiedyś pod ta drugą, nową nazwą, niezły był
            a w dodatku niedrogi. Może znow się skuszę; w kazdym razie dam znać i powiem
            Wam, jak ta nazwa brzmi (pewnie dziwnie, skoro nikt nie pamieta,ze mna
            wlącznie). Pozdrawiam naj- !
            • Gość: Izabella Re: Puder w kamieniu IP: *.vgernet.net 25.02.02, 15:31
              Kobietki a powiedzcie pod jaka nazwa jest teraz firma Yardley???
              • ptasia HA! YARDLEY=LENTHERIC 25.02.02, 15:46
                pobuszowałam i znalazłam. Tak, głupia ta nazwa, nie dziwię się, że nie
                pamiętałam.
                • Gość: Kaja Re: IP: *.magma-net.pl 25.02.02, 17:54
                  Hmm, mam następne pytanko: czym się różni podkład od pudru? Wiem ,wiem, że
                  pytanko jest dość podstawowe, ale do niedawna nie potrzebowałam tego typu
                  kosmetyków. Czy możecie mnie nieco wprowadzić w temat?:)))
                  • Gość: Alka Re: Puder w kamieniu IP: 212.244.106.* 27.02.02, 09:23
                    Kurczę, chodzę chodzę i nic, nie ma tego ex-Yardleya vel L. cos tam. Zajrzę
                    jeszcze na Puławską, tam jest szansa. Pzdr
                    • Gość: Ptasia Re: Puder w kamieniu IP: *.wcp.pl 27.02.02, 10:44
                      Widziałam pod Rotundą i w drogeriach pod dworcem Centralnym, może być też koło
                      Feminy
                      • Gość: aga Re: Puder w kamieniu IP: *.energetyka.elblag.pl 27.02.02, 11:07
                        Yardley nazywa się teraz LENTHERIC - PUDER W KAMIENIU
                        NA OPAKOWANIU MA NAPIS " FEATHER FINISH" I DALEJ NAZWA
                        ODCIENIA- NAJBARDZIEJ UNIWERSALNY TO O8-MISTY BEIGE.
                        KOSZTUJE OK.20 ZŁ.POLECAM
                        • Gość: Alka Re: Puder w kamieniu IP: 212.244.106.* 27.02.02, 11:40
                          Dzięki. Pognam niezwłocznie.
                          • Gość: Alka Re: Puder w kamieniu IP: 212.244.106.* 04.03.02, 14:03
                            Mam go! Naprawdę fajny, dobrze sie nakłada, dyskretny. No i ta cena... Polecam.
                            Dzięki za rady! Pzdr
                        • Gość: Satiaa Re: Puder w kamieniu IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 08.03.02, 23:43
                          witam Was serdecznie:))) tak sie przygladam temu watkowi , i zaciekawila mnie
                          nowa nazwa yerdlay -Lentheric (????)hmmm...mozesz cos wiecej napisac???gdzie
                          mozna je teraz dostac??dzieki :))
                          • Gość: Alka Re: Puder w kamieniu IP: 212.244.106.* 18.03.02, 16:56
                            Kupilam go w przejsciu pod domami Centrum, na dole (cena powala - 15 !!!!).
                            Nazwa faktycznie głupia; Yardley to byl Yardley, a LENTHERIC brzmi po prostu
                            histerycznie, nikt tego nie pamięta. Ale grunt, że produkt ten sam.
                          • Gość: asiulek1 Re: Puder w kamieniu IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 18.03.02, 18:47
                            Satiaa pozdrowionka od Joanny(wczesniej wchodzilam tylko na strony wizazu i
                            jakis tydzien temu znalazlam ten serwis..bardzo mi sie spodobal i teraz jestem
                            stala bywalczynia i tu i tu).Chcialam Ci powiedziec Satiaa ze wynajdujesz
                            super kosmetyki za niziutka cene...moj ostatni zakup to nawilzacz ktory
                            polecalas..stosuje od kilku dni i widze znaczna poprawe cery.Jezeli masz
                            jeszcze takie perelki wsrod swoich kosmetykow to prosze pisz pisz:))))).
    • Gość: aga71 Re: Polecam Clinique IP: *.MAN.atcom.net.pl 19.03.02, 11:04
      Nie wiem, czy ktos juz o nim wspomnial, ale ja jestem bardzo zadowolona z pudru Clinique Stay-Matte Sheer Pressed Powder. Jak wskazuje nazwa jest on matujacy i transparentny, kosztuje chyba ok. 100zl. Absolutnie nie daje efektu maski, wyglada naturalnie, a jednoczesnie matuje.

      Aga
      • Gość: aga71 Re: Polecam Clinique IP: *.MAN.atcom.net.pl 19.03.02, 12:29
        Jeszcze chcialam dodac, ze ten Clinique jest o wiele lepszy od polecanych tu Creme Puff i pudru IsaDory (moim zdaniem oczywiscie). Wyprobowywalam obydwa powyzsze pudry i, po pierwsze, sa kryjace, szczegolnie IsaDora i jakies takie gruboziarniste (szczegolnie Max Factor). Rowniez wybor odcieni pozostawia wiele do zyczenia. Z tanich pudrow o wiele bardziej odpowiadal mi puder Rimmla w takiej puderniczce z lusterkiem, ale to tez jest puder bardziej kryjacy niz transparentny.

        Aha, w Clinique podoba mi sie tez opakowanie - naprawde solidne zamkniecie, ktore zamyka sie z glosnym kliknieciem i jest nie do zdarcia. Natomiast Creme Puff ma wieczko luzem (chyba ze cos sie zmienilo), a Isa Dora - opakowanie popsulo mi sie jeszcze zanim dowiozlam puder do domu :-((

        Wada Clinique jest to, ze nie ma wymiennych wkladow, co pewnie obnizyloby nieco cene. Ale jest jej wart - ja pierwszego opakowania uzywalam ok. 2 lata, drugie dostalam jesienia i nawet nie widac jeszcze wglebienia.

        Aga

        Aga
        • Gość: Basia Re: Polecam Clinique IP: 205.185.12.* 19.03.02, 20:14
          Ja również przychylam się do propozycji Agnieszki i polecam puder Cliniqua,
          jest bardzo dobry i starcza na baaardzo długo, w moim przypadku starczył także
          na ok 2 lata.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka