arbre
24.04.11, 07:07
niedlugo skoncze 30 lat, mam calkiem niezla skore, ale ostatnio strasznie irytuja mnie pory na nosie.
mam cere mieszana, chyba po prostu typowa strefa T. Na czole i skrzydelkach nosa i policzkach obok nich skora zachowuje sie jak tlusta, ale jakos sobie z tym daje rade. Natomiast mam problem z czubkiem nosa. Tam skora jest sucha, a jak wyjasnila mi kosmetyczka zeby to zwalczyc wydziela sporo loju i ostatecznie po jakims czasie zaczyna sie blyszczec. Problem polega na tym, ze skora jako skora jest sucha, jak naloze na nia podklad i puder to uwydatniaja sie miejsca, gdzie lekko peka, a juz same pory skory to tragedia, sa suche, z takimi "zadziorkami" przy kazdym, na nich zbiera sie podklad i puder. Nie mam pojecia co z tym zrobic :( peelingi nie dzialaja, jak dalam skorze spokoj zeby sie zregenerowala tez nic sie nie poprawilo. I mam alternatywe - blyszczacy nos bez makijazu, albo zaakcentowane pory na nosie jesli robie makijaz, nie wiem co gorsze :( moze mialybyscie jakies porady co z tym zrobic?