k1k2
27.04.11, 18:34
prosze o rade (oprocz wyslania mnie do salonu fryzjerskiego)
z wlosow ciemnobrazowych chcialam przejsc do CHLODNEGO blondu, jestem na etapie "zlocistym." Kolor nawet ladny, tylko ze cieply odcien kompletnie nie pasuje mi do cery. Platynowy lub nawet "mysi" blond bylby o wiele lepszy.
I teraz pytanie: czy dalsze rozjasnianie doprowadzi ze zlotego do "zoltego, spalonego kurczaka" czy raczej do wybielenia wlosow?
Poki co uzylam w ciagu tygodnia:
L'Oreal ciemny, chlodny bond: 25 min (wlasy zrobily sie jasnobrazowe)
L'Oreal wybielacz do robienia pasemek: 40 min (efekt: braz-pomarancz z odrobina ladnego zlota)
L''Oreal najasniejszy z mozliwych chlodny blond: 45 min (pomarancz zszedl ale do chlodnego blonu daleko)
Wiem, wiem, trzeba bylo od razu z grubej rury mocniejszym rozjasniaczem a nei farbami, ale co zrobic teraz?
Wlosy mam cienkie ale odporne na fabowanie. Nadal sa w dobrej formie i mysle ze za pare dni zniosa kolejna aplikace czegos. Tylko wlasnie - czego?