Gość: Lidia
IP: *.acn.pl
28.05.04, 13:01
Czesc,
Jestem przed ostateczną decyzją...zakładać aparat ortodontyczny, czy go nie
zakładać. Ogólnie rzecz ujmując nie mam bardzo krzywych zębów, niektórzy
twierdzą że "coś sobie wymyśliłam". Do trójek-czwórek (czyli przód) jest OK,
problem zaczyna się z boku szczęki..Duży ścisk zębów, przez co "zgubiły
szereg". W zasadzie nawet ortodontka (dr Chochrowska) powiedziała, że moja
wada nie jest na tyle duża, abym musiała zakładać aparat, ale jeśli chcę to
mi go założy, przy czym będzie konieczność wyrwania 3 zębów, tj. dwóch piątek
na górze oraz siódemki na dole (bo piątka na dole urosła mi podjęzykowo, a że
jest zdrowa w porównaniu z siódemką, która jest bardzo zniszczona, to takie
rozwiązanie jest najlepsze...) I TU ZACZYNA SIĘ DLA MNIE WIELKI PROBLEM ....
usuwanie zębów... u dołu, to w zasadzie żaden problem (bo nie widać ubytku i
szpary), ale u góry ... Żeby to jeszcze były 8-ki, których nie widać.
Zastanawiam się już kilka miesięcy co zrobić i trudno jest mi podjąć
ostateczną decyzję. Zastanawia mnie jak będzie wyglądał mały ząb (4-ka) przy
dużym tj. 6-ce ?? czy mieliście takie problemy? Z kolei inny ortodonta (dr
Fudalej) był skrajnie odmiennego poglądu i twiedził, że nie musze usuwać
żadnego zęba, tj. dr Fudalej. Ortodontka, któa zaleca wyrwanie zębów,
stwierdziła, że jeśli nie wyrwę zębów (rzeczywiście mam bardzo duży ścisk i
ciasno osadzone), to moje leczenie nie zda egzaminu i zęby wrócą na swoje
miejsce bardzo szybko i to będą wyrzucone pieniądze w błoto.
Powiedzcie mi, jako osoby, które już noszą aparat, czy warto ? Jakie są
minusy? Czy mam zaufać ortodoncie, a jeśli tak to któremu, skoro są tak różne
opinie i zdania? Jak tu być mądrym i co wybrać wobec tak różnych diagnoz...
Czym się kierować przy wyborze sposobu leczenia ? Napiszcie kilka słów
pokrzepiających osobę, które tak trudno podjąć która ostateczną decyzję, i
która tuż przed wyrwaniem zbębów dezerteruje ...:-)
Pozdrawiam i czekam na odpowiedzi