Dodaj do ulubionych

Obgryzanie paznokci

IP: *.bmj.net.pl 18.06.04, 17:20
Hej!
Powiedzcie jak mam sobie poradzic z obgryzaniem paznokci? Smierdzace lakiery
po ktorych chce sie wymiotowac juz przerabialam niestety 2 dni i znowu
obgryzalam panokicie ja juz nie wiem sama co robic,moje paznokcie wygladaja
okropnie wstydzie sie trzymac siedzen w autobusie i podawac komukolwiek dlon,
a czy jesli bym przestala obgryzac to czy kiedys ksztalt paznokcia ma szanse
wrocic do normalnego? prosze pomozcie, powiedzcie jak to bylo w waszym
przypadku co wam pomoglo przestac obgryzac z gory dziekuje
Obserwuj wątek
    • Gość: mala Re: Obgryzanie paznokci IP: 195.136.49.* 18.06.04, 17:27
      Hmmm... kiedyś też miałam taki problem, ale już dawno temu - w podstawówce.
      Jakoś sama z siebie przestałam, bez pomocy lakierów czy innych środkow. Teraz
      mam, moim zdaniem, ładne paznokcie, więc obgryzanie nie wpływa chyba na
      późniejszy wygląd paznokci. Pozdr.
      • ola07 Re: Obgryzanie paznokci 18.06.04, 23:02
        Gość portalu: mala napisał(a):

        > Hmmm... kiedyś też miałam taki problem, ale już dawno temu - w podstawówce.
        > Jakoś sama z siebie przestałam, bez pomocy lakierów czy innych środkow. Teraz
        > mam, moim zdaniem, ładne paznokcie, więc obgryzanie nie wpływa chyba na
        > późniejszy wygląd paznokci. Pozdr.
        Nie masz racji obgryzanie bardzo wplywa na póżniejszy wygląd,paznokci,tylko to
        zależy przez jaki okres sie obgryza.Ja obgryzam paznokcie już od 20 lat z
        małymi przerwami i teraz chcę zapuścić,ale moje palce wyglądają jak palki ,a
        paznokcie są szerokie jak łopaty i pewnie już zmarnowalam szansę na ich ladny
        wygląd.
    • Gość: Ethlinn Re: Obgryzanie paznokci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.04, 18:34
      Myślę ze to kwestia motywacji;-) Obgryzałam paznokcie od zawsze, i ani myślałam
      o tym zeby przestać. Nie chcialo mi się. ALE... w marcu dostalam pierścionek od
      mojego meczyzny, i stwierdziłam, że jesli chcę go nosić to po prostu nie ma
      siły - muszę przestać obgryzać paznokcie;-) I przestałam z dnia na dzień; nie
      miałam z tym najmniejszych problemów; moze poza jednym - zupełnie nie
      wiedziałam jak te paznokcie pielęgnować;-) Na sczęście szybko to ogarnęłam i
      teraz mam normalne, ładne paznokcie.
    • Gość: a'nja Re: Obgryzanie paznokci IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 18.06.04, 20:23
      Ja tez przestalam dzieki pierscionkowi. Wstyd nosic bizuterie i miec takie
      dlonie - to byl dla mnie najtrafniejszy argument.Powodzenia.
      • Gość: larysa Re: Obgryzanie paznokci IP: 195.136.36.* 19.06.04, 11:27
        Przestałam obgryzać w lutym. Z dnia na dzień. Spojarzałam któegoś dnia na swoje
        obgryzane przeszło ćwierć wieku pzanokcie i postanowiłam skończyć z
        obgryzaniem. Stosowałam lakier bezbarwny, na polakierowanych paznokciach można
        połamać zęby. Ale ciągle mam problem z odzyskaniem ładnego wyglądu paznokci.
        Ciągle nie mają ładnego kształtu, rosną trochę krzywo, poza tym gdy tylko
        trochę urosną, kusi mnie obgryzanie, spiłowuję je więc na krótko. Może macie
        jakiś sprawdzony spsoób na zapuszczenie paznokci po skończeniu obgryzania?
    • Gość: selena Re: Obgryzanie paznokci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.04, 12:27
      To jest chyba jakaś "choroba" albo uzależnienie.Moja koleznka obgryza paznokcie
      od 23 lat i nie może przestać.Myślę że może tu pomóć jedynie śilna
      motywacja,która dla każdego oznacza coś innego.Zyczę powodzenia w zerwaniu z
      tym nałogiem.
    • konim691 Re: Obgryzanie paznokci 19.06.04, 13:16
      Cze,ja też obgryzałam do 3-iej klasy Technikum.Aż pojechałam na praktykę i poznałam fajnego faceta. Miał taki nawyk ciągłego chwyatnia mnie za dłonie, no i wstyd mi było je pokazywać ze względu na paznokcie!Chowałam nawet dłonie pod stół!!!I przestałam obgryzać:))Wcześniej nie nosiłam też pierścionków, no bo jak z takimi paznokciami! Teraz mam kształt ładny, ale są słabe, to chyba nie wina obgryzania..I jak są odpowiednio długie, tworzę na nich przeróżne wzorki, które są po prostu ciekawym elementem! Anula, życzę powodzenia bo wystarczy tylko odrobina silnej woli lub przypadek-tak jak u mnie.pozdrowionka.
      • Gość: asiek_asiekowaty Re: Obgryzanie paznokci IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 19.06.04, 13:48
        No ale co z tego, że ma się silną wolę? Ja jak się zawzięłam, to przestałam
        obgryzać, codziennie malowałam odżywką, moczyłam w oliwce. Paznokcie zaczęły
        wyrastać. Ledwo kilka milimetrów urosły i... zaczęły się okropnie rozdwająć. I
        znowu strzępki zostały... :( No to jak mam się tak wysilać (a dla mnie to
        ogromny wysiłek zmusić się, żeby nie obgryzać), to chcę mieć po co. A tak...? :
        (
        • Gość: ... Re: Obgryzanie paznokci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.04, 14:01
          no właśnie, jak sobie poradzić z rozdwajaniem? ja obgryzałam bardzo długo,
          potem przestałam, urosły i pac! rozdwojone... no to trzeba sobie z tym
          poradzić. jak? obdryzaniem! no i znowu to samo! co zrobić, żeby się nie
          rozdwajały?
          • kasiunia62 ja mam inny problem 19.06.04, 21:42
            Otóz nie obgryzam paznokci, ale skórki przy paznokciach ;( A jesli nie obgryzam
            to skubię aż mi skórki schodzą i są ranki,,, czasem to aż do krwi ;( to
            okropnie wygląda! Nie wiem jak sobie z Tym poradzic! Na to chyba nie ma
            antidotum, chyba ze naprawdę silna wola , ale ja juz walczę wiele lat
            bezskutecznie
            • qv1 Re: ja mam inny problem 20.06.04, 09:31
              Kasiunia też mam ten problem od kilku lat :( jakoś nigdy nie obgryzałam samych
              paznokci, wieć teraz swoje mam w całkiem dobrym stanie ale skórki koło nich
              ochyda :(( Nie mam pojęcia jak sobie z tym poradzić. Z tym jest jak z
              niekontrolowanym jedzeniem. Jesz troszke więcej z nudów albo stresu a trudno
              zlikwidować te dwa czynniki.
    • wessna Re: Obgryzanie paznokci 19.06.04, 14:14
      ja ma całe życie przerwy w obgryazniu tzn zaczynam jak dopadnie mnie stres np
      sesja, wtedy to nawet tego nie kontroluję, pazury same do buzi wędrują:) a jak
      już zapuszczam to cały czas maluję bo bez lakieru zaraz są rozdwojone, nie wiem
      jak inaczej sobie z tym radzić chociaż wiem że to takie zamknięte koło bo pod
      lakierem paznokieć też się przecież niszczy:(
    • Gość: kate_b Re: Obgryzanie paznokci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.04, 18:04
      Ja obgryzalam paznokcie przez 20 lat, troche mi przeszlo niemal z dnia na dzien
      po maturze, ale jakos tak wracalo falami. Ale muszę się przyznać, że u
      mnie "skuteczne" okazało się założenie aparatu na zęby (oczywiscie nie z powodu
      paznokci). Ogryzanie w aparacie jest bardzo bardzo utrudnione....
      Teraz juz nie obgryzam, ale nie jest latwo wyhodować ładne paznokcie. Potrafią
      się czasem połamać jeden za drugiem w ciagu dwoch dni...
      Mysle ze na obgryzanie skuteczniejszy od lakierów będzie facet, dla którego
      warto przestac. Jak już koleżanki wspomniały przede mną, nieelegancko wygląda
      pierścionek na poobgryzanejj rączce...
    • Gość: magda Re: Obgryzanie paznokci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.04, 20:47
      nnie wiem czy dostosujesz sie do mojej rady ale mysle ze wrato bo nie obgryzam
      paznokci juz rok :))
      mam 22 lata i paznokcie obgryzałam odkąd pamietam , nie pomagało nic tak jak
      tobie , gorzkie płyny , rekawiczki , kremy no nic
      az postanowiłam zrobic tipsy, połozyłam zelowe tipsy , krótko opiłowane zeby
      sie przyzwyczaic do paznokci :) po 7 tygodniech tipsy zrosły ( bułam 1 raz na
      uzupełnianiu ) i zaczełam je wzmacniać ( silca , odzywki do paznokci ) ,
      ksztłat mają normalny , moze nie jakis super ekstra ale nie są brzydkie , są
      normalne , wcale nie zdeformowane , dalej mamnawyk brania palców do ust ale nie
      obgryzam :) i mam teraz swoije ładne zdrowe paznokcie :) i moge je malować :))
      tak wiec ja polecam ten sposób bo tylko on na mnie podziałał :)
    • Gość: Anka Re: Obgryzanie paznokci IP: *.agh.edu.pl 19.06.04, 22:17
      Ja obgryzałam paznokcie przez chyba całą podstawówkę. Moją mamę doprowadzało to
      do pasji, sama miała piękne zadbane paznokcie, których zawsze ogromnie jej
      zazdrościłam. Ciągle na mnie o to wrzeszczała, nie pomagało. Próbowałam
      przestać wiele razy, ale co odrosły, to znowu obgryzłam. Aż nagle przestałam,
      niestety nie pamiętam jak. Teraz mam 25 lat i jeszcze czasem, kiedy jestem w
      dużym stresie, zdarza mi się, niestety, obgryźć któregoś pazurka. Ale jak tylko
      się zreflektuję, zaraz biorę pilniczek i spiłowuję ładnie równo i staram się ze
      wzsystkich sił nie robić tego dalej. Nie wiem, jak to zrobić, żeby przestać.
      Może poproś kogoś bliskiego, żeby Ci stale o tym przypominał, zawieś w
      widocznym miejscu zdjęcie z pięknymi paznokciami i postaraj się zmotywować,
      żeby takie mieć :). Na pewno jest szansa, moje paznokcie dzisiaj, nieobgryzane,
      są naprawdę ładne i jestem z nich dumna i nie wiem, jak mogłam je obgryzać tyle
      lat. A żeby je wzmocnić, spróbuj odżywek i witamin przede wszystkim.
      A pomysł z tipsami uważam za świetny. Jednorazowy wydatek, a jak się już
      zobaczy jakie ładne mogą być własne paznokcie, to jest coś :D
      • zarra Re: Obgryzanie paznokci 19.06.04, 23:10
        Luknij w mój post w temacie "po co wam te tipsy".
        Właśnie po to mi były,żeby przestac obgryzać.
        Jak juz miałam długie (urosły po tipsami) to przestałąm obgryzać.
        I to już 12 lat wiec raczej nie nałóg wróci.Jak jakas nerwówka,gryzę skórki,ale
        pankoci nie ruszam.
    • stylistka Re: Obgryzanie paznokci 21.06.04, 08:27
      Czesc dziewczyny!
      Od kilku lat zajmuje sie zawodowo stylizacja paznokci i znam te problemy:),cala
      masa kobiet ma taki problem. W takich zyjemy czasach stresy itp.Mi od dziecka
      marzyly sie dlugie paznokcie przestalam obgryzac majac jakies 18 lat wtedy moj
      facet obecnie maz lal mnie po lapach i jakos sie odzwyczailam, ale paznokcie
      wygladaly koszmarnie zawsze zazdroscilam innym kobietom dlugie ,pomalowane i
      chyba stad moja pasja zawodowa.Po wielu testach produktow nowosciach z usa
      itp.a kazda nowosc testuje najpierw na swoich zanim zaproponuje klientce mam
      sliczne paznokcie.Z uwagi na wykonywany zawod przeciez to moja wizytowka mam
      dlugie ladne paznokcie nosze sobie na nich akryl, ktory zapewniam nie niszczy
      paznokci bede to pisac do znudzenia:) i bez nich czuje sie zle, sama wybralam
      sobie taki zawod i wykonuje go z pasja bardzo czesto wykonujac klientce jakas
      usluge poprostu piluje po swoich gdybym je omijala to zalozenie paznokci
      klientce trwalo by 7 godz,a tak mam na nich akryl i moje paznokietki naturalne
      sa pod ochrona gdybym tego nie miala to az boje sie myslec jak by wygladaly po
      6 dniach mojej pracy po 10-12godz. Mam strasznie duzo klientek ktore
      wyciagnelam z obgryzania i ich usmiech i slowo dziekuje sa najlepsza rzecza pod
      sloncem wtedy ciesze sie razem z nimi bo wiem ze znowu sie udalo wygrac ze
      stresem i uszczesliwic kobitke ktora myslala ze do konca zycia bedzie chowala
      rece i nigdy nie pomaluje sobie paznokci,na najbardziej nerwowe kobitki stosuje
      z wielkim powodzeniem akryl jest twardy ciezko go zjesc i oczywiscie bez tipsa
      tylko na szablonie przedluzenie minimalne tak max do opuszka, za kilka dni
      kontrola potem delikatne podpilowania aby wyprowadzic sliczny ksztalt i gotowe
      paznokcie rosna pod spodem w miare wzrostu zawsze niweluje lopatowaty ksztalt
      sa coraz wezsze plytka ksztaltuje sie od nowa pod wplywem zrastania. Za jakis
      czas uzupelnienie lub nie wedlug zyczenia kobitki.Moim zdaniem najlepsza
      terapia sprawdzona w 100% na moich lapach i klientek.Teraz jak sie spotykamy to
      jest kupa smiechu jak ja moglam jesc te wstretne pazury haha odrzuca je.Zostaly
      przy akrylu na wlasnych dla wzmocnienia lub dawno zroslo i ciesza sie swoimi
      ladnymi pazurkami.

      Teraz wpadaja na paznokciowe ploty, kawe lub na jakies malowako.
      Ups ale sie rozpisalam jak zwykle brak czasu a mam tyle do napisania na forum
      bo nazbieralo sie duzo zaleglosci na tematy paznokciowe ale musze sie szykowac
      do pracy bo klient nasz pan zaraz lece zakladac frencza akrylowego na stopy +
      jakies miniaturowe akrylowe kwiatki.Tak to jest jak sie pracuje dla siebie
      prawie cale zycie z pilniczkiem w reku moje dziecko i facet smieja sie ze
      powinnam nocowac na kanapie w pracy bo wracam czesto po 22.tyle ze ja kocham
      swoja prace wiec pewnie i gdybym zostala spac na kanapie w moim studiu to nic
      by z tego nie wyszlo zawsze by sie trafila jakas dobra duszyczka do opilowania
      hihi.

      Pozdrawiam kochane
      Jesli bede mogla jakos pomoc piszcie na maila chetnie doradze:)

      Buziaczki
      Helenka
    • Gość: Nina Re: Obgryzanie paznokci IP: *.toya.net.pl 21.06.04, 11:43
      Chyba najprosciej jest zrobic tipsy.
      Jestem weteranka obgryzania paznokci-ponad 30 lat (z bardzo krotkimi przerwami)
      mialam je poobgryzane.I paznokcie, i skorki:)
      Od lutego nie obgryzam.Sama nie wiem, jak to zrobilam-staralam sie nie pchac
      paluchow do buzi i tyle.Kupilam w aptece tzw.porcelane (taniutki lakier w
      bialym kolorze) i tym malowalam paznokcie-a raczej to, co mozna bylo dostrzec
      pod lupa:)Jak juz paluch wyladowal w paszczece-zgryzalam lakier;malowalam znowu-
      i od nowa.Tym sposobem pazury daly rade urosnac pare milimetrow.Wtedy
      zaszalalam z kolorowym lakierem-tu ze zjadaniem lakieru mialam wieksze opory-po
      prostu widac bylo ubytki.
      Staralam sie nie obcinac paznokci-po takim zabiegu zawsze mi sie rozdwajaja.Gdy
      bedac w miescie nadlamal mi sie pazur i bylam o krok od zezarcia go-weszlam do
      pierwszej z brzegu manikiurzystki i tym sposobem zaliczylam pierwszy w
      zyciu "manikiur".
      Obawiam sie jednak, ze przyjdzie moment, gdy znowu zaczne obgryzac-wtedy
      najpewniej zdecyduje sie na tipsy.
      A co do ksztaltu paznokci-sa lekko rozszerzone, ale nadal ladne-mysle, ze to
      dlatego, ze odziedziczylam ladny ksztalt i wieloletnie obgryzanie nie wplynelo
      na nie az tak destrukcyjnie.
      Pozdrawiam i zycze z serca wytrwalosci:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka