Dodaj do ulubionych

domowe laminowanie wlosow :)

20.08.12, 09:36
hej, nie wiem czy wiecie o tym sposobie- ja odkrylam dzieki blogowi anwen- chodzi o domowe laminowanie wlosow zelatyna. Ja robilam tak: 1 lyzeczka zelatyny, rozpuszczona na 3 lyzeczki goracej wody, do tego 1/2 lyzeczki maski do wlosow Ziaja, pod czepek i recznik na 45 minut, splukac koniecznie CHLODNA woda- i gotowe!!! Wlosy blyszczace, miekkie i takie sypkie. Tu wiecej: anwena.blogspot.com/2012/08/laminowanie-wosow-zelatyna-moje.html
Obserwuj wątek
    • konwalia55 Re: domowe laminowanie wlosow :) 20.08.12, 10:27
      musze sprobowac, brzmi naprawde zachecajaco :)
      Lonely, dzieki za przepis i przy okazji link do ciekawego bloga :)
    • gazeta_mi_placi Re: domowe laminowanie wlosow :) 20.08.12, 11:41
      Ciekawe, może wypróbuję. Czy maska do włosów musi być Ziaja czy może być innej firmy?
      • lonely.stoner Re: domowe laminowanie wlosow :) 20.08.12, 12:51
        moze byc jakakolwiek inna odzywka czy maska do wlosow- wazne zeby miala faktycznie jakies skladniki odzywcze/nawilzajace a nie sam silikon. Ja uzywalam tez za pierwszym razem odzywki Isana z olejkiem babassu. Na tym blogu jest wiecej informacji, dziewczyny w komentarzach tez pisaly o roznych innych maskach.
        • konwalia55 Re: domowe laminowanie wlosow :) 20.08.12, 22:54
          jestem po :)
          kupilam zelatyne (tutaj do najblizszego sklepu mialam jakies 5 km, hehe) i wymieszalam tak: 1 lyzka zelatyny, 3 lyzki wrzatku, potem 1 lyzka maski Revlon (Revlon Equave Mask w tubce). umylam wlosy i po splukaniu nalozylam te miksture. trzymalam 45zl pod foliowym czepkiem, jak w przepisie.

          no i bylam rozczarowana :(
          wlosy i owszem, byly sypkie i calkiem ladne, ale zaraz po splukaniu (chlodna woda) i potem tez czulam ich "teposc" w dotyku, bardzo ciezko sie rozczesywaly (ojjj, sporo sie polamalo), a i moj naturalny juz kolor zlotego jasnego blondu mocno "przygasl". teposc zlikwidowalam suszac wlosy zimnym powietrzem, ale kolor nie ozywil sie. miksture na pewno dobrze splukalam...
          wlosy mam dlugie, za lopatki, cienkie i delikatne, placzace sie po szamponach (wymagaja wiec uzycia odzywek albo masek).

          co zrobilam nie tak?

          przed chwila, czyli jakies 5 godzin pozniej, umylam wlosy raz jeszcze. nalozylam "zwykla" odzywke (juz sama odzywke, bez zelatyny) i widze, ze bedzie oki - wszystko wroci do normy.

          moze wybralam niedobra maske, maske, ktora pogryzla sie z ta zelatyna?
          • lonely.stoner Re: domowe laminowanie wlosow :) 21.08.12, 10:18
            hej, nie znam tej maski- byc moze ma ona po prostu zbyt duzo jakiegos silikonu? najlepszy efekt to taki gdy maska ma w miare dobry sklad- to znaczy naprawde odzywia wlosa a nie oblepia silikonem, ja moja zelatyne rozpuscilam w goracej wodzie- ale nie we wrzatku, i maske dodalam jak juz troszke ostygla (tzn. rozmieszalam zelatyne, w miedzyczasie umylam wlosy i ona jeszcze dodatkowo ostygla, i dopiero nalozylam). Napisz na blogu Anwen - tam siedza same wlosomaniaczki - moze ktoras zna ta maske i cos doradzi?? Ale czytalam ze niektorym dziewczynom wlasnie taki efekt nie bardzo wychodzi. Mozesz probowac jeszcze raz z inna maska, moze bedzie lepiej?
            • konwalia55 Re: domowe laminowanie wlosow :) 21.08.12, 11:16
              sprobuje w weekend z inna maska, chociaz Revlon uzyty samodzielnie dziala rewelacyjnie, bardzo dobrze nawilza wlosy na przyklad. maske dodalam do przestudzonej zelatyny, of course :)
              zelatyne rozpuszcze w goracej wodzie tym razem, a nie we wrzatku.
              podziele sie efektami :)

              najbardziej martwi mnie matowienie koloru.
              • lonely.stoner Re: domowe laminowanie wlosow :) 21.08.12, 12:35
                hej, a moze sie okazac tak ze dla Ciebie laminowanie tym sposobem jest nieodpowiednie ?? Dziewczyny pisaly tez u Anwen o porowatosci wlosow- moje maja wysoka porowatosc, stad zelatyna ma wrecz magiczne dzialanie :) poza tym ten efekt laminowania nie jest trwaly, wiec mysle ze spokojnie mozna eksperymentowac raz w tygodniu.
                • zawrotglowy Re: domowe laminowanie wlosow :) 21.08.12, 16:55
                  Moje też są na końcach mocno porowate, ale z kolei nie lubią protein prawie w ogóle. Za to uwielbiają nawilżacze i wcale się po nich nie puszą ostatnio. Taka uroda po prostu;) Już je próbowałam rozgryźć od strony porowatości i innych czynników, ale u mnie to sie nie sprawdza. Dlatego jestem bardzo ostrożna jeśli chodzi o najpopularniejsze wizażowe i blogowe sposoby pielęgnacji, bo im coś ma lepsze opinie, tym większa szansa, że moje włosy tego nie polubią.
                  • rikol Re: domowe laminowanie wlosow :) 05.09.12, 18:09
                    Co sie moze stac wlosom od protein? Przeciez wlos to sa wlasnie proteiny.
                    • zawrotglowy Re: domowe laminowanie wlosow :) 06.09.12, 12:04
                      Zależy od wielkości protein. Niektóre wysuszają włosy (są w pewnym sensie przeciwieństwem humektantów), puszą i usztywniają, po innych włosy robią się gumowate i przy silidnym przesadzeniu z dawką można je "wyciagnąć na długość".
                      Owszem włos to proteiny, tak samo jak ciało to woda. Ale spróbuj wypijać tej wody pięć litrów dziennie.
                      • rikol Re: domowe laminowanie wlosow :) 06.09.12, 14:28
                        no ale czy nie wystarczy umyc wlosy, zeby ten niepozadany efekt znikl? Oczywiscie jesli wlosy zle wygladaja po jakims zabiegu, to sie go wiecej nie robi, to jasne.
                        • zawrotglowy Re: domowe laminowanie wlosow :) 06.09.12, 19:15
                          No właśnie nie do końca wystarczy, zależy od dawki i tego, jak długo się proteiny stosowało. Niektóre z nich, głównie keratyna hydrolizowana, ponoć może się wbudować w miejsce ubytków we włosie - nie mam pojęcia ile i jakich detergentów trzeba, żeby ją stamtąd wykurzyć;) Pewnie to kwestia indywidualna, pewne za to jest to, że jak się przesadzi z proteinami, to trzeba przyatakować czymś mocno nawilżającym.
                          Moje włosy po domowej maseczce z żółtka powróciły do siebie dopiero po jakichś czterech myciach.
                          Dlatego też nie rozumiem aż takiego psioczenia na silikony - one się zmywają od razu, a proteiny niekoniecznie, za to jedne i drugie są dość częste w produktach do włosów.
                          • rikol Re: domowe laminowanie wlosow :) 06.09.12, 20:26
                            Mnie silikony nie przeszkadzaja, chociaz kiedys przez miesiac nie moglam domyc wlosow po uzyciu jedwabiu do wlosow pewnej firmy. Najwyrazniej silikony sa tez rozne i niektore zostaja na wlosach dlugo.
                            Pamietam, ze po sprayu z keratyna moje wlosy dobrze wygladaly, moze powinnam wrocic do tego.
                            • osscylacja Re: domowe laminowanie wlosow :) 06.09.12, 20:36
                              rikol napisała:

                              > Mnie silikony nie przeszkadzaja, chociaz kiedys przez miesiac nie moglam domyc
                              > wlosow po uzyciu jedwabiu do wlosow pewnej firmy. Najwyrazniej silikony sa tez
                              > rozne i niektore zostaja na wlosach dlugo.
                              > Pamietam, ze po sprayu z keratyna moje wlosy dobrze wygladaly, moze powinnam wr
                              > ocic do tego.
                              mam podobnie. Ten spray z keratyną to Glisskur?
          • zawrotglowy Re: domowe laminowanie wlosow :) 21.08.12, 16:51
            Powodem takiego stanu rzeczy, jest fakt, że Twoje włosy nie potrzebują tylu albo takich protein. Żelatyna to kolagen, czyli białko, widocznie Twojm włosom nie pasuje. Moje tak reagują na jajko (też białko), więc za żelatynę się nie biorę nawet, nie chcąc się dorobić masakry na głowie. Maska raczej nie ma tu nic do rzeczy. Po prostu to nie jest metoda dla każdego - podobnie jak domowe maski z jaj, oliwy, nafty. Nie każde włosy to lubią.
          • ola_fatyga Re: domowe laminowanie wlosow :) 21.08.12, 22:28
            wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=42125
            ta maska to sam silikon- na drugim miejscu w skladzie....tak wiec g...
            • zawrotglowy Re: domowe laminowanie wlosow :) 21.08.12, 22:47
              Niekórym silikony nie są straszne. Chociaż reszta składu przeciętna.
              • ola_fatyga Re: domowe laminowanie wlosow :) 21.08.12, 22:54
                > Niekórym silikony nie są straszne. Chociaż reszta składu przeciętna

                no tak, ale silikony tylko oblepiaja wlosy, nie pozwalajac nawet tym przecietnym skladnikow odzywic wlosy
                • zawrotglowy Re: domowe laminowanie wlosow :) 21.08.12, 23:02
                  Podobnie jak oblepia parafina, oleje i proteiny. Silikony to nie jest nieprzepuszczalny beton. To nie jedyny składnik filmotwórczy i obciążający w maskach i odżywkach. Niektóre włosy go lubią, inne nie.
                  • ola_fatyga Re: domowe laminowanie wlosow :) 21.08.12, 23:21
                    Silikony to nie jest nieprzepu
                    > szczalny beton.

                    a co? G....wno, ktore daje tylko złudzenie wypielegnowanych i odzywionych wlosow.
                    • zawrotglowy Re: domowe laminowanie wlosow :) 21.08.12, 23:31
                      Silikony ochraniają włosy, zabezpieczają końcówki, zatrzymują wilgoć - jak każdy emolient. Są obojętne włosom, mogą się jedynie nadbudować, jeśli uzywa się ich za dużo. Jak ktoś używa za dużo olejów i protein, to też sie mogą nadbudować. Ja nie widzę żadnej różnicy.
                      • ola_fatyga Re: domowe laminowanie wlosow :) 22.08.12, 00:01
                        > Silikony ochraniają włosy, zabezpieczają końcówki, zatrzymują wilgoć

                        i zagradzaja dostep do wlosow substancjom odzywczym i nawilzajacym...włosy beda dalej zniszczone, tyle, ze pokryte warstwa silikonu.

                        Są obojętne włosom, mogą się jedynie nadbudować, jeśli uzywa się ic
                        > h za dużo.

                        nikt nie leje silikonow na leb, ale niestety sa w wiekszosc szamponow i odzywek, wiec trudno nie przedobrzyc

                        Jak ktoś używa za dużo olejów i protein, to też sie mogą nadbudować.
                        > Ja nie widzę żadnej różnicy.

                        a ja widze, bo te substancje odzywiaja wlosy
                        • zawrotglowy Re: domowe laminowanie wlosow :) 22.08.12, 08:48
                          > i zagradzaja dostep do wlosow substancjom odzywczym i nawilzajacym...włosy beda
                          > dalej zniszczone, tyle, ze pokryte warstwa silikonu.
                          >

                          Wystarczy zrobić proste doświadczenie, żeby przekonać się, że tak nie jest: posmarować wierzch jednej dłoni serum silikonowym (cienką warstwą), odczekać chwilę i nałożyć krem do rąk. Wchłonie się tak samo jak na nieposmarowanej dłoni. Silikony nie są nieprzepuszczalną barierą, za to tworzą warstwę chroniącą porzed urazami mechanicznymi i UV - nic lepszego (poza kapeluszem) jeszcze nie wymyślono.

                          > nikt nie leje silikonow na leb, ale niestety sa w wiekszosc szamponow i odzywek
                          > , wiec trudno nie przedobrzyc
                          >

                          To fakt, producenci sami sobie szkodzą, stosując je tak często i co gorsza opisując produkty typowo silikonowe np jedwabie, jak odżywki. Nie każdy jest świadom tego, że taka np "odżywka" CHI to właściwie sam silikon i nadaje się do zabezpieczenia włosów w ostatniej fazie po odżywce/masce a nie zamiast. Ale nie jest trudno znaleźć produkty bez silikonów, nawet L'oreal Elseve ma takie np maska Total Repair.

                          > a ja widze, bo te substancje odzywiaja wlosy

                          Nie tylko. Ja potrzebuję silikonów właśnie dlatego, że są obojętne dla włosa. Używam jedwabiu na końcówki i mam jedną maskę i jedną odżywkę (na jakieś 10 używanych) z silikonami. I nic złego się moim włosom od tego nie dzieje. Za to od substancji odżywczych działo się nie raz. Tak jak pisałam, moje włosy nie lubią protein prawie w ogóle i po masce jajecznej potrzebowały jakichś 4 myć, żeby dojść do siebie. Podobnie jest z gliceryną, która może puszyć, miodem i innymi składnikami. One mogą zaszkodzić, silikony nie - bo są obojętne dla włosa.
                          Zresztą istnieją substancje podobne do silikonów, polyquaternia, którym jakoś nikt nie wytacza wojny, a też są bardzo powszechnie stosowane.
                          • ola_fatyga Re: domowe laminowanie wlosow :) 22.08.12, 11:38

                            > Wystarczy zrobić proste doświadczenie, żeby przekonać się, że tak nie jest: pos
                            > marować wierzch jednej dłoni serum silikonowym (cienką warstwą), odczekać chwil
                            > ę i nałożyć krem do rąk. Wchłonie się tak samo jak na nieposmarowanej dłoni.

                            taaa- proste doświadczenie-
                            potrzebne: wysuszone i zniszczone umiarkowanie rozjasnione włosy oraz odżywka/maska z zawartością silikonów nawet z dobrym pozostałym składem
                            efekt: włosy możebne tylko od mycia do mycia- po zmyciu warstwy silikonu tak samo nienawilzone i suche, a z biegiem czasu roraz bardziej sie kruszące i wygladajace coraz gorzej. Tak więc nie do mnie te teksty, ponieważ przemawia za mna moje przynajmniej dziesiecioletnie doswiadczenie z rozjasnianiem wlosow i stosowaniem bardzo polecamych odzywek, czysto drogich marek - z silikonami. Zamiast silikonów- polecam Ci na glowe foliowy czepek- efekt podobny, patrzac na wlasciwosci silikonu - i tak samo dobry tak sadze, bo nie probowalam
                            • zawrotglowy Re: domowe laminowanie wlosow :) 22.08.12, 13:05
                              Sugerujesz, że mam paradować z foliowym czepkiem w miejscach publicznych? ;) Bo pisałam, że używam silikonów do ochrony końcówek, bo zapuszczam włosy. Nic innego ich nie zastąpi. A w czasach, gdy miałam włosy zniszczone trwałą, też mi się te substancje bardzo przydawały. Nie zauważyłam, żeby utrudniały włosom cokolwiek, bo po pół roku dbania o nie (nawilżacze, mała ilość protein, odpowiednie emolienty) i jednoczesnego stosowania silikonów, włosy wyglądały o wiele lepiej.
                            • osscylacja silikony 04.09.12, 20:11
                              Bardzo mądrze pisze o stosowaniu silikonów wspomniana wyżej Anwen anwena.blogspot.com/2012/08/o-naturalnej-pielegnacji-i-bumie-na-eko.html
                          • ola_fatyga Re: domowe laminowanie wlosow :) 22.08.12, 11:54
                            Ale nie jest
                            > trudno znaleźć produkty bez silikonów, nawet L'oreal Elseve ma takie np maska
                            > Total Repair.

                            Skład: Aqua, Cetearyl Alkohol, Behentrimonium Chloride, Glicerin, Cetyl Esters, Hydroxypropyltrimonium Hydrolyzed Wheat Proteins, Dodecene, Phenoxyethanol, Arganine, Chlorhexidine Digluconate, Poloxamer 407, Limonene, Linalool, Benzyl Salicylate, Isopropyl Mystrate, 2-oleamido-1,3-Octadecanediol, Serine, BHT, Citric Acid, Butylphentyl Methylpropional, Lauryl PEG/PPG - 18/18 Methicone, Glutamic Acid, Hexyl Cinnamal, Glyceryl Linoleate, Glyceryl Oleate, Glyceryl Linolate, Parfum

                            a Methicone ???????????? Jezeli cos juz dajesz jako przyklad- sprawdz sklad, bo methicone to rownież silikon, a takimi przykladami udawadniasz, że wiedzę masz nieprzystającą do poruszanych tematów.
                            • zawrotglowy Re: domowe laminowanie wlosow :) 22.08.12, 13:01
                              To nie Methicone tylko Lauryl PEG/PPG - 18/18 Methicone czyli substancja powstała ze zmodyfikowania silikonu PEGiem. Jest zmywalna wodą. Tymczasem są inne substancje niezmywalne wodą, które nie są silikonami. Dlaczego akura silikony tak Cię bulwersują? Tak trudno zrozumieć, że są włosy, które ich potrzebują?
                              • rikol Re: domowe laminowanie wlosow :) 05.09.12, 18:05
                                Dokladnie. Mnie nie podoba sie w skladzie np. chlorheksydyna - bardzo silny skladnik odkazajacy, niepotrzebny zupelnie. To sie stosuje na afty na przyklad, po co dawac szanse grzybom na uopornienie?
                        • sfornarina Re: domowe laminowanie wlosow :) 22.08.12, 11:53
                          > a ja widze, bo te substancje odzywiaja wlosy

                          Kiepsko patrzysz, bo włos jest martwy, nie można go odżywić:)
                          • ola_fatyga Re: domowe laminowanie wlosow :) 22.08.12, 11:56
                            > Kiepsko patrzysz, bo włos jest martwy, nie można go odżywić:)

                            odżywić- czyli w przypadku włosów wprowadzic substancje, które wnikną w strukturę włosa i go wzmocnią a nie oblepią.
                            • sfornarina Re: domowe laminowanie wlosow :) 22.08.12, 12:31
                              > odżywić- czyli w przypadku włosów wprowadzic substancje, które wnikną w struktu
                              > rę włosa i go wzmocnią a nie oblepią.

                              A co to za różnica? Włosowi wszystko jedno;)

                              Nigdy nie zrozumiem tej nagonki na silikony i inne sztuczne substancje. Od tego ani się nie umiera, ani nie choruje, a włos może wyglądać lepiej:)

                              Próbowałam raz w życiu zastosować szampon "naturalny", bez SLS itp. Rezultat był opłakany.
                              Sucha, sztywna szczecina na głowie (mimo iż włosy mam zdrowe niefarbowane), brak połysku. Połowa włosów pourywała się w połowie podczas próby rozczesania.
                              W imię czego niszczyć sobie włosy? Żeby nazywało się naturalne? Skoro tak naprawdę więcej włosowi szkody niż pożytku przynosi?
                              • zawrotglowy Re: domowe laminowanie wlosow :) 22.08.12, 13:14
                                > A co to za różnica? Włosowi wszystko jedno;)

                                Nie do końca, włos reaguje na nawilżacze, na proteiny (np za dużo protein powoduje gumowatość albo kopkę siana), na wilgotność powietrza. Latem nie potrzebuje zazwyczaj dużo nawilżenia, bo się od tego może puszyć. I tak dalej. Ale silikony to bardzo dobry wynalazek, nie uczulają, są dobrą bazą dla niektórych produktów. Mogą tylko przetłuścić albo obciążyć włosy, ale wystarczy je zmyć szamponem bez silikonów i po sprawie. Za to nad włosami zniszczonymi proteinami trzeba sie bardziej cackać i jedno mycie często nie wystarczy.

                                Próbowałam raz w życiu zastosować szampon "naturalny", bez SLS itp. Rezultat by
                                > ł opłakany.
                                > Sucha, sztywna szczecina na głowie (mimo iż włosy mam zdrowe niefarbowane), bra
                                > k połysku. Połowa włosów pourywała się w połowie podczas próby rozczesania.
                                > W imię czego niszczyć sobie włosy? Żeby nazywało się naturalne? Skoro tak napra
                                > wdę więcej włosowi szkody niż pożytku przynosi?

                                To prawda, produkty naturalne wcale nie są łagodne. Mogą zrobić sporo szkody. Kiedyś przez rok używałam szamponów bez SLS/SLES i wcale nie było lepiej. A nie jestem zwolenniczką robienia czegoś tylko dla zasady.
                                • nessie-jp Re: domowe laminowanie wlosow :) 22.08.12, 17:52
                                  > Ale siliko
                                  > ny to bardzo dobry wynalazek, nie uczulają, są dobrą bazą dla niektórych produk
                                  > tów. Mogą tylko przetłuścić albo obciążyć włosy, ale wystarczy je zmyć szampone
                                  > m bez silikonów i po sprawie.

                                  Silikony podrażniają jak cholera. Oczywiście skórę głowy, nie włosy.

                                  Gdyby tylko oklejały włosy, to pal diabli, jak piszesz, wystarczy umyć kilka razy agresywnym szamponem. Ale silikony wiele osób niestety "gryzą" w skórę głowy, która reaguje swędzeniem, łuszczeniem, nadmiernym przetłuszczaniem się. Trzeba po prostu uważnie obserwować swoje włosy i skórę i nie sugerować się, że komuś innemu pomogło/zaszkodziło
                                  • zawrotglowy Re: domowe laminowanie wlosow :) 22.08.12, 17:56
                                    Kolagen jako białko nie powinien podrażnić skóry. Ja się o moją nie boję, bo mam odporną, ale nie próbuję tej metody z tego względu, że trudno mi było doprowadzić włosy do ładu po innych proteinach.
                                  • sfornarina Re: domowe laminowanie wlosow :) 22.08.12, 17:58
                                    > Silikony podrażniają jak cholera. Oczywiście skórę głowy, nie włosy.

                                    Taaaak? Nigdy mi nie podrażniły, nigdy nie miałam nawet czerwonej plamki na skórze głowy, nie mówiąc już o tym, że używam podkładów do buzi również z silikonami. I nic się złego nie dzieje.
                                    Natomiast jak nic podrażniają mnie produkty firmy Ziaja czy AA, a chyba silikonów nie mają?

                                    > chociaż staram się nie używać produktów zwierzęcych (tu dopiero je
                                    > st wielka szansa na alergie i podrażnienia!)

                                    Jakieś źródło poproszę? Od tysiącleci ludzie używają produktów i tłuszczów zwierzęcych i nic im nie jest, a tu nagle nową medycynę się na forum promuje?
                                    • nessie-jp Re: domowe laminowanie wlosow :) 22.08.12, 18:08
                                      > Jakieś źródło poproszę? Od tysiącleci ludzie używają produktów i tłuszczów zwie
                                      > rzęcych i nic im nie jest, a tu nagle nową medycynę się na forum promuje?

                                      Nową? Pojęcie "alergii" jest w medycynie konwencjonalnej znane od baaaardzo wielu lat... I tak się niestety składa, że jednymi z najsilniejszych alergenów są białka.
                                    • zawrotglowy Re: domowe laminowanie wlosow :) 22.08.12, 18:13
                                      > Natomiast jak nic podrażniają mnie produkty firmy Ziaja czy AA, a chyba silikon
                                      > ów nie mają?
                                      >

                                      Gwoli ścisłości - Ziaje i AA w dużej mierze mają silikony.
                                  • rikol Re: domowe laminowanie wlosow :) 05.09.12, 18:08
                                    mysle,ze jesli mozesz jesc mieso i galarete (czyli zelatyne wlasnie), to nie powinnas miec reakcji na kolagen. Alergia pokarmowa jest stosunkowo latwa do sprawdzenia i kontrolowania.
                                • osscylacja do zawrótgłowy 04.09.12, 20:02
                                  zawrotglowy napisała:

                                  > Nie do końca, włos reaguje na nawilżacze, na proteiny (np za dużo protein powod
                                  > uje gumowatość albo kopkę siana), na wilgotność powietrza. Latem nie potrzebuje
                                  > zazwyczaj dużo nawilżenia, bo się od tego może puszyć. I tak dalej. Ale siliko
                                  > ny to bardzo dobry wynalazek, nie uczulają, są dobrą bazą dla niektórych produk
                                  > tów. Mogą tylko przetłuścić albo obciążyć włosy, ale wystarczy je zmyć szampone
                                  > m bez silikonów i po sprawie. Za to nad włosami zniszczonymi proteinami trzeba
                                  > sie bardziej cackać i jedno mycie często nie wystarczy.
                                  Zgadzam się z tobą generalnie, m. in. co do stosowania silikonów. Mamy chyba podobną strukturę włosa. Z tym, że ja na całej długości. U mnie też nie sprawdza się wiele protein. Myślałam o tuningowaniu masek np. gliceryną, ale widze, ze u ciebie się nie sprawdziła. A co z aloesem, keratyną, pantenolem? Chciałam jeszcze spytać czy używałaś osławionej "Glorii" albo "NaturVital" z Natury? Co się u ciebie sprawdzilo (szampony, odżywki, półprodukty)?
                                  • zawrotglowy Re: do zawrótgłowy 04.09.12, 20:51
                                    Kiedyś myślałam, że gliceryna mi nie służy, ale teraz widzę, że albo moje włosy zmieniły preferencje (bo prawie pozbyłam się zniszczonych) albo chodzi o wilgotność powietrza, na którą teraz bardziej zwracam uwagę. Przy dużej wilgotności nawilżacze mogą puszyć a przy małej z kolei wysuszać. Wychodzi na to, że gliceryna CZASAMI jest ok. Mam ją w masce Elseve Total Repair, która sprawuje się całkiem dobrze. Aloes lubię, keratyna niestety odpada, bo wysusza i usztywnia.
                                    Glorię miałam i dla mnie to kosmetyk dla mało wymagajacych włosów. W sumie połowa składu tej maski to konserwanty i zapaszki, więc nie rozumiem czemu ona robi taką furorę zwłaszcza wśród fanek "natury".
                                    NaturVital mnie ciekawi, bo mam szampon aloesowy i jest w sam raz, nie za mocny, dobrze domywa, delikatnie ziołowo pachnie. Na maskę i odżywkę dopiero się czaję.
                                    Jestem teraz na etapie dobierania nowej pielęgnacji, bo wcześniejszą dostosowywałam do zniszczonych włosów (trwała), które niedawno ścięłam. Używane do tej pory kosmetyki są za ciężkie, więc szukam czegoś do normalnych, grubych i sztywnych włosów. Zależy mi też na szybszym poroście, więc męczę się z olejami hinduskimi. Jak na razie bardzo spodobała mi się maska Organique Anti-Allergic, całkiem fajna jest jedna z odżywek Timotei, Lśniacy Blask z nowej serii Jericho Rose (jeśli komuś niestraszne silikony w małej ilości). Zastanawiam się czy nie przesadzam z nawilżaczami, bo włosy mi ostatnio klapły, a to może być właśnie skutek przenawilżenia.
                                    • osscylacja Re: do zawrótgłowy 04.09.12, 21:10
                                      zawrotglowy napisała:

                                      > Kiedyś myślałam, że gliceryna mi nie służy, ale teraz widzę, że albo moje włosy
                                      > zmieniły preferencje (bo prawie pozbyłam się zniszczonych) albo chodzi o wilgo
                                      > tność powietrza, na którą teraz bardziej zwracam uwagę. Przy dużej wilgotności
                                      > nawilżacze mogą puszyć a przy małej z kolei wysuszać. Wychodzi na to, że glicer
                                      > yna CZASAMI jest ok. Mam ją w masce Elseve Total Repair, która sprawuje się cał
                                      > kiem dobrze. Aloes lubię, keratyna niestety odpada, bo wysusza i usztywnia.
                                      > Glorię miałam i dla mnie to kosmetyk dla mało wymagajacych włosów. W sumie poło
                                      > wa składu tej maski to konserwanty i zapaszki, więc nie rozumiem czemu ona robi
                                      > taką furorę zwłaszcza wśród fanek "natury".
                                      > NaturVital mnie ciekawi, bo mam szampon aloesowy i jest w sam raz, nie za mocny
                                      > , dobrze domywa, delikatnie ziołowo pachnie. Na maskę i odżywkę dopiero się cza
                                      > ję.
                                      Dzięki za odpowiedź. Daruję sobie zatem uganianie się za Glorią (w moim mieście nie do dostania) i wypróbuję Naturvital. Obecnie maski i szamponu sleek line stapiza. O ile maska ujdzie, to szampon okazał się katastrofą. Okropnie wysusza włosy. Zamówię sobie też aloes pantenol, glicerynę i keratynę, bo mam wrażenie, że u mnie mogłaby się sprawdzić. Dopoki sama nie wypróbuję, to nie będę wiedziała co mi służy.Jakiej firmy jest ten szampon aloesowy, którego używasz?
                                      • zawrotglowy Re: do zawrótgłowy 04.09.12, 22:03
                                        Właśnie z NaturVital, taki:
                                        wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=35768
                                        Ta seria jest dostępna chyba tylko w drogeriach Natura.
                                        • osscylacja Re: do zawrótgłowy 06.09.12, 20:35
                                          zawrotglowy napisała:

                                          > Właśnie z NaturVital, taki:
                                          > wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=35768
                                          > Ta seria jest dostępna chyba tylko w drogeriach Natura.
                                          Poszłam do sklepu, kupiłam szampon i maskę aloesową, zaaplikowałam. Efekt? Włosy mi się elektryzują. Poza tym błyszczą się (o ile porowate włosy mogą lśnić), sa sypkie, proste, miękkie i mimo wilgoci nie powykręcały się. Są niestety także nieco spuszone i brak im spręzystości. Zastanawiam się czym możnaby wzbogacić tę maskę, żeby je trochę "dociążyć". Jakaś proteinka chyba by się zdała, ale jaka? Zauważyłam również, że rzeczywiście maska albo szampon (nie jestem pewna) może podrażniać wrażliwą skórę głowy. Mnie mało co podrażnia, a czułam delikatne swędzenie. Na razie wielkiego szału nie ma, ale tragedii też. Zobaczymy co będzie dalej.
                                          • zawrotglowy Re: do zawrótgłowy 06.09.12, 20:49
                                            Na dociążenie najlepszy chyba będzie jakiś olej.
                                            A co do podrażnienia, to aloes bywa uczulający. Ewentualnie konserwant Benzoic Acid.
                                            Też mam tę maskę, ale jeszcze nie zdążyłam jej przetestować.
                                            • osscylacja Re: do zawrótgłowy 06.09.12, 21:27
                                              zawrotglowy napisała:

                                              > Na dociążenie najlepszy chyba będzie jakiś olej.
                                              Ale olej do maski? W tej chwili mam chyba tylko oliwę z oliwek. resztę porozdawałam albo zużyłam. Boję się jeszcze większego elktryzowania się włosów. Moze przetestuję w weekend.
                                              > A co do podrażnienia, to aloes bywa uczulający. Ewentualnie konserwant Benzoic
                                              > Acid.
                                              > Też mam tę maskę, ale jeszcze nie zdążyłam jej przetestować.
                                              • zawrotglowy Re: do zawrótgłowy 06.09.12, 21:44
                                                Może być oliwa, trzy-cztery krople w zależności od ilości maski. Kiedyś próbowałam dodać coś proteinowo-tłuszczowego i padło na jogurt grecki. Niestety musiałam potem drugi raz umyć włosy. Pewnie zwykły jogurt naturalny byłby lżejszy.
                                                • osscylacja Re: do zawrótgłowy 06.09.12, 23:20
                                                  A ja cały czas myślę o dodaniu jakiegoś silikonu. Teraz dodałam do maski odrobinkę odżywki Glisskur. Zobaczymy co to da. Z drugiej strony to byla naprawdę symboliczna ilość.Mam też gdzieś resztki odżywki biosilk (kompletana porażka). Może taki muks by się sprawdził. To ponoć same silikony.
                                                  • zawrotglowy Re: do zawrótgłowy 07.09.12, 16:49
                                                    W sumie też by się nadał, bo silikon to emolient. Biosilk ma poza silikonami alkohol, dlatego często jest odradzany. Ale niektóre włosy dobrze go tolerują, ponoć szybko odparowuje. Moje akurat go nie lubią.
                                                  • osscylacja Re: do zawrótgłowy 07.09.12, 20:39
                                                    zawrotglowy napisała:

                                                    > W sumie też by się nadał, bo silikon to emolient. Biosilk ma poza silikonami al
                                                    > kohol, dlatego często jest odradzany. Ale niektóre włosy dobrze go tolerują, po
                                                    > noć szybko odparowuje. Moje akurat go nie lubią.
                                                    Moje nie znoszą biosilka. Miałam po nim sztywne druty, z którymi nic się nie dało zrobić. W międzyczasie znalazłam odżywkę Nivea do włosów farbowanych. Mam nadzieję, że ma w składzie jakieś silikony. W każdym razie przetestuję najpierw ten sposób nim sięgnę do lodówki:). W razie czego ile trzeba dodać tego jogurtu na łyzeczkę maski?
                                                  • zawrotglowy Re: do zawrótgłowy 08.09.12, 08:42
                                                    Dałam pół na pół i to było za dużo. No ale grecki jogurt jest bardzo tłusty.
                                    • rikol Re: do zawrótgłowy 05.09.12, 18:17
                                      Wedlug prawa, kosmetyki ekologiczne czy 'naturalne' moga miec do 5% konserwantow. 5% to jest bardzo duzo - oczywiscie chodzi tu o interesy producentow, bo faktycznie naturalny kosmetyk bardzo szybko by sie zepsul. Moga naladowac 5% formaldehydu czy innych paskudztw i dalej moga udawac, ze ten produkt jest dla alergikow, bo 'naturalny'. Marketing maja niesamowity, naprawde.

                                      Ja jestem fanka niebieskiego kremu nivea - na rynku od stu lat, nie znam nikogo, kto by mial na niego alergie. Takze polecam. Na koncowki wlosow tez sie nadaje, szczegolnie jesli sie elektryzuja.
                    • rikol Re: domowe laminowanie wlosow :) 05.09.12, 18:11
                      Alez wszystko, co kladziesz NA wlosy, daje zludzenie wypielegnowanych wlosow - i o to zreszta chodzi. Odzywic mozesz tylko JEDZAC dobrze. Wlos jest martwy. to tak jakbys wypastowala podloge i mowila, ze odzywiasz drzewo.
                      • zawrotglowy Re: domowe laminowanie wlosow :) 05.09.12, 18:40
                        Cała sprawa rozbija się o nazewnictwo. Ktoś kiedyś uznał, że odżywianie to dobre określenie, a bardziej chodzi o to, co po angielsku nazwano "conditioning". I stąd ta ostatnio popularna toria, że włosa się nie da odżywić, bo jest martwy. Da się za to poprawić jego kondycję.
                        Podobnie jak podłogi nie da się odżywić skórzanego buta (na szczęscie;)), ale warto o niego dbać, bo zostawiony sam sobie szybko się zniszczy. Tak samo włosy, tylko włosy "żywiej" reagują na to, się im serwuje.
                        • rikol Re: domowe laminowanie wlosow :) 06.09.12, 14:35
                          Porownanie do buta bardzo dobre, bo to tez bialko. Tez to zauwazylam, ze np. krem odzywczy to jest krem tlusty po prostu.

                          Ja bym nie mowila o 'kondycji' wlosa, bo to tez mi sie kojarzy z jedzeniem witamin. Natomiast uczciwie mozna powiedziec, ze cos poprawia wyglad wlosow - bo to faktycznie mozna sprawdzic golym okiem. Np. uzywam jakiegos szamponu i wlosy po myciu sa piekne - to nie twierdze, ze ten szampon je odzywil, tylko ze to jest dobry szampon. Jesli wlosy zle wygladaja, to jest zly szampon. To samo dotyczy odzywek i innych produktow. Sprawdzam tez sklad i nie kupie do wlosow niczego, co zawiera np. kwas solny czy cytrynowy ( a sa takie produkty).
                          • zawrotglowy Re: kwas cytrynowy 06.09.12, 19:25
                            Chodzi Ci o Citric Acid? Czemu go unikasz? Nigdy się nie spotkałam z teoriami o jego szkodliwości, zwłaszcza w takich stężeniach, w jakich występuje w kosmetyce. W sumie to zwykły kwas AHA, dopuszczony również do stosowania w kosmetykach eko.
                            • nessie-jp Re: kwas cytrynowy 07.09.12, 03:49
                              zawrotglowy napisała:

                              > Chodzi Ci o Citric Acid? Czemu go unikasz? Nigdy się nie spotkałam z teoriami o
                              > jego szkodliwości, zwłaszcza w takich stężeniach, w jakich występuje w kosmety
                              > ce. W sumie to zwykły kwas AHA, dopuszczony również do stosowania w kosmetykach
                              > eko.

                              Też jestem ciekawa, zwłaszcza że płukanie włosów wodą z dodatkiem soku z cytryny to od dawna znana metoda "kondycjonowania".
            • konwalia55 Re: domowe laminowanie wlosow :) 21.08.12, 23:04
              uzywam tej maski:
              wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=31760
              kupuje w Holandii i mam porownanie z maska kupowana w Polsce = bez porownania.

              nie wiem, czy silikony, czy nie, generalnie po silikonach wlosy mialam fatalne, a po tej masce mam piekne, lejace i super nawilzone i rozswietlone wlosy, jak z reklamy. wiec maski do samodzielnego uzywania na razie nie zmienie :)

              a laminowanie powtorze, musze tylko wymyslec dodatek ;-)

    • znana.jako.ggigus hehe lonely, jestes wege, 22.08.12, 11:47
      a zelatyna to produkt odzwierzezcy, malo tego, do produkcji zelatyny nadaja sie tylko umarle zwierzeta.
      • gazeta_mi_placi Re: hehe lonely, jestes wege, 22.08.12, 17:29
        Skoro już nie żyją to chyba im już wszystko jedno, prawda?
        • latoya25 laminowanie? 23.08.12, 14:58
          Zrobiłam, włosy fajne, ale mam pytanie, czy jest różnica jakiej się użyje żelatyny?
          Wieprzowa jakoś śmierdzi jak się ją rozrabia, chociaż potem po dodaniu odżywki nie czuc tego zapachu.
          Są jeszcze spożywcza i jakieś tam bez nazwy, ale czy to nie jeden diabeł?
          -
        • znana.jako.ggigus im wszystko jedno, masz racje 23.08.12, 21:02
          mam rade - daj sie usmiercic, a ja przejme twoja zelatyne. sskoro nie bedziesz juz zyc, bedzie ci wszystko jedno. Tez chce miec ladne wlosy, a Tobie i tak bedzie wszystko jedno.
          • latoya25 Re: im wszystko jedno, masz racje 27.08.12, 10:17
            Za późno, kochanie.
          • gazeta_mi_placi Re: im wszystko jedno, masz racje 31.08.12, 15:22
            Lepiej żeby ktoś tylko stosował od czasu do czasu żelatynę niż jadł codziennie wędlinki i mięsa.
        • opuncja.figowa Re: hehe lonely, jestes wege, 03.09.12, 09:33
          Skoro już nie żyją to chyba im już wszystko jedno, prawda?
          Myślisz, ze zeszły drogą naturalną?
          • gazeta_mi_placi Re: hehe lonely, jestes wege, 03.09.12, 16:14
            Nie i co w związku z tym?
      • lonely.stoner Re: hehe lonely, jestes wege, 24.08.12, 16:47
        Jestem wege- nie spozywam miesa i uwazam ze zdrowemu czlowiekowi nie jest ono potrzebne w diecie. Zelatyna jest pochodzenia zwierzecego - to akurat wiem. Dodam tez ze mojemu kotu ktory nie jest wege kupuje w sklepie kurze watrobki jako jedzenie albo pokarm dla kota- bynamniej nie wegetarianski. A jesli bym nie kupila to i tak by sam zabijal i polowal na okoliczne ptaki albo gryzonie. W byciu wege chodzi o idee- zeby nie spozywac miesa, a ponadto zwiazane jest to z moim pogladem ze przemysl miesny jest nastawiony na eksploatacje zwierzat, i ludzie zdecydowanie zbyt wiele produktow miesnych i pochodzenia zwierzecego spozywaja i cierpia na chorboy cywilizacyjne- jak tylko podchodze do kolejki w miesnym to staja same grubasy albo brzuchaci faceci- warto pomyslec o tym, bo i mlodych miesozercow czeka podbny los- zatluszczone cialo, zyly, serce, no i setki zmarnowanych zwierzecych istnien. Mam nadzieje ze wyluszczylam dosc jasno moje poglady.
        • znana.jako.ggigus dzieki za wyluszczenie, ale nadal przypominam, 24.08.12, 17:34
          ze zelatyna pochodzi od martwych zwierzat.
          Nie chce prawic kazan, nawracac, jako wege sama zreszta wiesz, jak to jest, kiedy mowisz, ze nie jesz miesa i dlaczego, jak ludzie reaguja.
          Skoro jest przeciwko przemyslowi miesnemu, to nie powinnas uzywac zelatyny, bo to jeden z produktow tego przemyslu.
          Co do kota - nie zabieram glosu. Nie mam kota, nie mam problemu. Nie bede prawic kazan:)
          • lonely.stoner Re: dzieki za wyluszczenie, ale nadal przypominam 26.08.12, 21:24
            no w moim przypadku z zelatyna to jest tak jak z tym zarciem dla kota- jest to kupuje, ale ogolnie sama nie spozywam. Podobnie uwazam ze spokojnie mozna sie obejsc bez jedzenia mleka, jogurtu, sera... ale odkad mieszkam w PL to mysle ze tu ciezko byc wege.
            Zreszta- ja nie jestem z tych totalnie nawiedzonych- mialam chlopaka ktory mial ciagle jakies choroby (Tez byl wege) i powiedzialam kochanie jak chcesz to mozemy raz w tygodniu wybrac sie na farmerski market gdzie kupuje sie takie organic steki i bedziesz jadl na wzmocnienie. Ale nie chcial.
            • nessie-jp Re: dzieki za wyluszczenie, ale nadal przypominam 02.09.12, 01:47
              > ale odkad mieszkam w PL to mysle ze
              > tu ciezko byc wege.

              No coś ty, żartujesz? Może w jakimś szałasie na zadupiu hen za dziesiątą wsią
              pod Wąchockiem Dolnym-Kolonia byłyby wielkie problemy, ale w normalnych sklepach wegańskiego żarcia jest pod dostatkiem. A jeszcze teraz, na jesieni! Targi uginają się od owoców i warzyw, strączkowe masz do wyboru świeże, suche, w puszkach, przetworzone...

              Bardzo lubię wege-żarcie, chociaż nie jestem weganką. Taka kartoflanka na wędzonym tofu, o mamuniu, MNIAM! :)
              • osscylacja do nessie-jp 04.09.12, 19:54
                nessie-jp napisała:

                > Bardzo lubię wege-żarcie, chociaż nie jestem weganką. Taka kartoflanka na wędzo
                > nym tofu, o mamuniu, MNIAM! :)
                >
                >
                Nessie, rzuć przepisikiem. Nie daj się prosić.
                • nessie-jp Re: do nessie-jp 05.09.12, 21:57
                  osscylacja napisała:

                  > nessie-jp napisała:
                  >
                  > > Bardzo lubię wege-żarcie, chociaż nie jestem weganką. Taka kartoflanka na
                  > wędzo
                  > > nym tofu, o mamuniu, MNIAM! :)
                  > >
                  > >
                  > Nessie, rzuć przepisikiem. Nie daj się prosić.

                  Wiesz co, ja tak na oko i na byle jak, więc dokładnie ci nie napiszę
                  • osscylacja Re: do nessie-jp 06.09.12, 20:19

                    >
                    > Wiesz co, ja tak na oko i na byle jak, więc dokładnie ci nie napiszę
            • rikol Re: dzieki za wyluszczenie, ale nadal przypominam 05.09.12, 18:24
              Nie radze kupowac gotowcow dla kota. Legalne jest dodawanie utylizowanych zwierzat - czyli np. psow i kotow uspionych. Karma moze byc skazona tym srodkiem usypiajacym oraz innymi lekami, ktorymi bylo leczone zwierze.
              • osscylacja Re: dzieki za wyluszczenie, ale nadal przypominam 06.09.12, 20:22
                rikol napisała:

                > Nie radze kupowac gotowcow dla kota. Legalne jest dodawanie utylizowanych zwier
                > zat - czyli np. psow i kotow uspionych. Karma moze byc skazona tym srodkiem usy
                > piajacym oraz innymi lekami, ktorymi bylo leczone zwierze.
                O rany, a to a propos czego?
        • rikol Re: hehe lonely, jestes wege, 05.09.12, 18:22
          No coz, ja znam pana po 80, ktory ma niedowage, a regularnie jada slonine. No ale pracowal fizycznie cale zycie. najwidoczniej to lenie sa grubi.
    • lechasia Re: domowe laminowanie wlosow :) 23.08.12, 15:11
      A czy zamiast odżywki można dodać jedwab, np Biosilk ?
    • konwalia55 domowe laminowanie wlosow - proba nr 2 26.08.12, 17:27
      zrobilam kolejne podejscie do laminowania wlosow.

      maska z dzisiaj: 1 lyzka zelatyny + 3 lyzki goracej (nie wrzacej) wody + 2 lyzki odzywki Elseve Nutri - Gloss Cristal. trzymalam 40 minut.

      efekty: po splukaniu chlodna, a na koncu zupelnie zimna woda wlosy nadal byly mega splatane i bardzo trudne do rozczesania (i znowu sporo ich stracilam). szorskie w dotyku, wyczuwalna suchosc od polowy ich dlugosci. ale z kazda minuta schniecia ta szorstkosc gasla. po niemal calkowitym wyschnieciu (tym razem bez suszarki) moge powiedziec, ze wlosy ladne, lekkie, z pieknym moim odcieniem blondu (tym razem kolor podkreslony).

      ze wzgledu na problemy z plataniem sie i wyraznym lamaniem sie wlosow podczas rozczesywania - laminowanie jest nie dla mnie. szkoda :(

      • lonely.stoner Re: domowe laminowanie wlosow - proba nr 2 26.08.12, 21:26
        Ja rozczesuje wlosy dopiero jak sa suche albo jak sa wpol suche. A koncowki zabezpieczam jedwabiem- zanim zaczne z nimi cokolwiek robic.
        aha, moje wlosy na mokro po laminowaniu tez ybly takie jakies sztywne ale po wyschnieciu - miodzio!
        • konwalia55 Re: domowe laminowanie wlosow - proba nr 2 26.08.12, 21:36
          ja gdy sa mocno wilgotne.
          po laminowaniu wlosy niemal od polowy byly skołtunione, gdybym czekala, az wyschna, to chyba musialabym sciac ;-)
          tez zabezpieczam koncowki, olejkiem. tylko, ze laminowanie "pochowalo" mi koncowki w ten nieszczesny koltun.

          moze sprobuje za czas jakis znowu :)
          • notting_hill Re: domowe laminowanie wlosow - proba nr 2 28.08.12, 19:07
            Też tak miałam, zdaje się że to żelatyna sprawia, że włosy są sztywne.
            Żeby temu zaradzić, umyłam włosy maską "Gloria", znaczy tak jak piszą dziewczyny na blogach użyłam jej jak szamponu. O dziwo, dało się i jest bardzo ok.
    • sowaa29 Re: domowe laminowanie wlosow :) 31.08.12, 13:38
      w zeszłym tygodniu podjęłam się laminowania włosów.
      Nie jestem pewna, czy wszystko dobrze zrobiłam, ale wg filmików instruktażowych w sieci wszystko było ok.
      po bardzoooo obfitym spłukaniu włosów zimną wodą zosta,ły mi na skórze głowy grudki żelatyny. zdrapywanie ich było bolesne, ale po kolejnym myciu włosów wszystko samo zeszło
      zaraz po spłukaniu i wysuszeniu włosów, nie czułam żadnej różnicy.. o wiele lepsze efekty daje jajko z olejkiem rycynowym
      po kolejnym myciu, włosy stały się bardziej sypkie, miękkie, lepiej się układały. Wszystko by było ok, gdyby nie fakt, że dzięki temu "cudownemu" zabiegowi nabawiłam się koszmarnego łupieżu;/ na początku myślałam, że to pozostałości żelatyny, ale niestety, okazało się, że to najzwyklejszy w świecie łupież.
      co to wypełniania struktury włosa: zero rozdwojonych końcówek! włosy wyglądają nieco zdrowiej, ale nie jest to jakiś mega efekt.
      myślę, że raz na jakiś czas powrócę do tej metody i poeksperymentuję, ale na codzień pozostanę przy jajkach i rycynie, których jestem ogromną fanką
    • gazeta_mi_placi Re: domowe laminowanie wlosow :) 31.08.12, 15:18
      Zrobiłam wg przepisu z pierwszego postu (niestety dopiero później doczytałam, że autorce wątku nie chciało się dosłownie zacytować i podała inną ilość - łyżkę zastąpiła łyżeczkami więc było tego wszystkiego mniej). Użyłam zakupionej specjalnie do tego celu odżywki Ziaja (niecałe 5 zł).
      Trzymałam nieco krócej (30 minut), nie ma większych efektów. Na szczęście grudek ani łupieżu też się nie dorobiłam.
      Może za drugim razem będzie lepszy efekt?
      Inna sprawa, że mam dość zniszczone rozjaśnianiem włosy.
      • moriax Re: domowe laminowanie wlosow :) 31.08.12, 23:40
        Kobiety co Wy jeszcze na te głowy nałożycie?!
        mam teorię,że można dać na jakimś blogu (dla jaj ;) ) najbardziej odjechany pomysł i jakoś go nazwać - no bo jak to brzmi ,,laminowanie'' wow ..... i za chwilę wszystkie to coś na głowę położycie (przez grzeczność nie napiszę, co mi do głowy przychodzi :) )
        przeraża mnie to!
        p.s. tak się wtrąciłam, nie chcę dyskusji :)
        • zawrotglowy Re: domowe laminowanie wlosow :) 01.09.12, 13:59
          Są tacy, co myją włosy kurzym jajem... Trzebaby tylko jakąś chwytliwą nazwę temu dać;)
        • opuncja.figowa Re: domowe laminowanie wlosow :) 03.09.12, 09:44
          Kobiety co Wy jeszcze na te głowy nałożycie?!
          Dobre,:)) Choć mnie bardziej zadziwiają filtry +50 skrupulatnie i an co dzień stosowane w klimacie umiarkowanym z małą ilością słońca.

          Ps. Ale takie np. olejowanie jest wybawieniem dla puszących się włosów.
          • osscylacja Re: domowe laminowanie wlosow :) 04.09.12, 19:51
            opuncja.figowa napisała:
            > Ps. Ale takie np. olejowanie jest wybawieniem dla puszących się włosów.
            No niestety nie dla każdych. Ja zarzucilam olejowanie, bo powodowało u mnie ogromne elektryzowanie się włosów. W ogóle włosy były miękkie, ale takie bez życia, zupełnie nie trzymały kształtu.
        • rikol Re: domowe laminowanie wlosow :) 05.09.12, 18:28
          Tez mi to samo przychodzi do glowy, jak czytam o nowych kremach odmladzajacych. W chwili prawidlowa pielegnacja wyglada tak: mleczko, tonik, krem z antyoksydantem, krem z filtrem, baza, podklad, korektor, puder, utrwalacz makijazu. Czy ktos sie dziwi, ze potem kobiety maja alergie i problemy ze skora? Rownie dobrze moglyby isc do najblizszego chemicznego i posmarowac sie kazdym mozliwym rozpuszczalnikiem i farba - to jest dokladnie to samo.
    • konwalia55 dziewczyny, cos na temat :) 06.09.12, 10:57
      kobieta.gazeta.pl/kobieta/1,111997,12430345,Laminowanie_wlosow___pielegnacja_dla_odwaznych_.html
    • rita75 Re: domowe laminowanie wlosow :) 06.09.12, 19:46
      Właśnie jestem po zabiegu. Efekt super. Wlosy blyszczące, sypkie, proste i wygładzone. Wygladają zdrowo i na silne. Użyłam maski alterry z granatem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka