majkel20
07.07.04, 13:27
przepraszam z gory za dlugi tekst. od zawsze cholernie dbalem o wlosy,
zalezalo mi na nich strasznie, mam dlugie od jakis 3,5 lat. cienkie i proste.
kiedy chodzilem do fryzjera, zawsze mowiono mi, ze mam mocne i geste wlosy.
mam 20 lat.
1. w mojej najblizszej rodzinie nikt nie jest lysy. obaj dziadkowie maja
powyzej 70 lat i maja wszystkie wlosy - brak podstaw genetycznych do lysienia
2. odzywiam sie zdrowo, nie jadam fastfoodow ani tlustych rzeczy, duzo drobiu,
sok z marchwi, owoce.
3. myje wlosy co 2 dni, czasem codziennie, roznymi szamponami na zmiane,
glownie wzmacniajacymi. co pare dni stosuje odzywki wzmacniajace, poprawiajace
kondycje wlosow.
4. dla wzmocnienia od wewnatrz stosuje codziennie skrzyp polny z witaminami.
5. studiuje, ale prowadze w miare aktywny tryb zycia, spacery, rower, zero
stresu - jestem czlowiekiem odpornym i spokojnym.
6. nie choruje na nic, nie biore zadnych lekow przewlekle.
7. nie mam lupiezu, skora glowy jest zdrowa.
8. mam 20 lat, ale wyjatkowo bylem i jestem opozniony w dojrzewaniu - nie mam
jeszcze nawet zarostu
9. robiac wlasne badania przez 3 miesiace, stweirdzilem ze dziennie wypada mi
nie wiecej niz 70 wlosow (liczylem tygodniowo wlosy jakie byly na ziemi przy
odkurzaniu + wlosy wypadniete przy czesaniu i myciu, wychodzil mi odpowiedni
procent wypadnietych wlosow podczs siedzenia w domu, uzupelnialem go
proporcjonalnie czasem poza domem oraz wlosami ktore mogly mi wypasc bez
zauwazenia)
i dlatego sie pytam: dlaczego, dlaczego moje wlosy BARDZO sie przerzedzily? z
tylu, na czubku glowy nadal mam geste, ale z przdu wydaja sie byc bardzo
rzadkie...wygladam conajmniej smiesznie, wlosow nie chce scinac, bo mam dlugie
i ladne. zreszta to nie rozwiaze problemu, prawda? co moze byc podstawa
takiego wypadania? ubytkow witaminowo mineralnych raczej nie mam, podstaw
genetycznych lysienia raczej tez nie, poza tym, czy nie jestem za mlody na
lysienie? wiem ze w 20 roku zycia ludzie juz zaczynaja lysiec, ale jak
wspomnialem, u mnie dojrzewanie sie nie zakonczylo... nie mam nawet zarostu!
co mam zrobic? lykanie dodatkwoych wiatminek nie ma sensu... powinienem sie
przebadac? pojsc do dermatologa, ktoremu powien to samo co tutaj napisalem?
naprawde, nie wiem co robic...