fryzjer - Tarchomin

05.08.04, 08:20
Hej dziewczyny, czy któraś z Was korzysta z usług fryzjerskich na
Tarchominie? Jeżeli tak to gdzie konkretnie? Czy wszystkie jeździcie do
Śródmieścia? :-) Ja leniwa jestem, wolałabym na miejscu, ale fryzjer
najbliższy mi lokalizacją, choć salon wygląda nieźle, nie odpowiada mi.
Pozdrawiam
Kasia
    • Gość: rodzyneczka Re: fryzjer - Tarchomin IP: *.cst.tpsa.pl 05.08.04, 08:26
      A jaki salon jest najbliżej Ciebie. Ja byłam na Strumykowej 40, mały salonik,
      dwie młode fryzjerki i mimo iż początkowo nie zrobily na mnie dobrego wrażenia
      byłam zadowolona ze strzyżenia.
      • kasia_de Re: fryzjer - Tarchomin 05.08.04, 08:44
        Ha, to chyba właśnie ten "mój" salon, z którego nie byłam zadowolona :-) to
        jest na końcu Strumykowej, obok sklepu spożywczego i pizzeri?? Za
        skrzyżowaniem / rondem z Topolową? Mieszkam na osiedlu obok.
        Byłam tam ze 3 razy na cięciu i 2 razy na farbowaniu. Cięcie było takie, że nie
        było widać żadnego efektu, farbowanie ok, ale musiałam po nim wyrzucić bluzkę,
        bo "miła" pani wypaprała mi cały kołnierzyk farbą (ciemny brąz). Ceny wcale nie
        są niskie, więc wolałabym coś lepszego. Pozdrawiam. Kasia
        • Gość: rodzyneczka Re: fryzjer - Tarchomin IP: *.cst.tpsa.pl 05.08.04, 10:37
          Witam Kasiu, ja mieszkam na Strumykowej, ale przed rondem. Oprócz tego salonu
          masz jeszcze dwa czy trzy na Światowida (pasaż sklepów), ale niestety w żadnym
          nie byłam, więc nie mogę nic powiedzieć. Ja obecnie strzygę się na
          Grochowskiej, jest to spory kawałek drogi, ale jestem zadowolona i ze
          strzyżenia i z pasemek byłam i cenowo (30 zł mycie, strzyżenie, modelowanie).
          Zawsze trudno mi było znaleźć odpowiadającą mi fryzjerkę, więc tej jestem teraz
          wierna.
          Dziewczyny z Tarchomina piszcie gdzie się strzyżecie i czy jesteście zadowolone.
          • kasia_de Re: fryzjer - Tarchomin 05.08.04, 13:07
            Zdarzyło mi się jeszcze kiedyś być wlaśnie w salonie tym ciągu sklepów na
            Światowida, konkretnie w ostatnim z nich licząc od ronda ((Westa to się nazywa,
            czy coś w ten deseń), też nie byłam zadowlona, cięła mnie taka starsza pani,
            efekt średnio ciekawy. Fakt, zostały jeszcze 2 salony do testowania :-) Ale ja
            chyba jakis malkontent jestem, ciągle wybrzydzam:-)
            Kasia
Pełna wersja