Gość: Szo
IP: *.intranet.opi / *.opi.org.pl
06.09.04, 09:06
po prostu ohyda!!
Wlasnie dotarlam do pracy - jechalam tramwajem. W tramwaju o malo nie
zwrocilam porannej kawy bo pani siedzaca na miejscu obok, ktorego ja
stalam...obzynala sobie pazury obcinaczem w tym jadacym tamwaju. Jakis
koszmar po prostu. Obcinala szpony strzelajac obrzynkami na wszystkie strony.
Przysiegam, ze gdyby tramwaj gwaltownie szarpnal i ucielaby sobie palucha to
nie drgnelabym aby jej pomoc. Bylam tak zniesmaczona, ze odjelo mi mowe -
nastepnym razem spytam ja czy aby nie planuje nog sobie wymoczyc w misce i
pryskac skorami z piet na innych pasazerow! Nawet nie mialam sie gdzie
przesunac ze wzgledu na tlok i moje oczy musialy byc gwalcone od rana takim
widokiem, a w uszach do tej pory mam ten charakterystyczne chrzest
strzelajacych pazurow...bleeeeeeeeeeeee!!!!!!!!
Czy ja przesadzam dziewczyny??