cookie.es
10.11.04, 10:38
Z wypadaniem włosów zmagam się już od 2 lat; na pół roku problem bez wyraźnej
przyczyny się zmniejszył. Niestety od sierpnia wszystko wróciło. Ponieważ
dermatolog nie był w stanie znaleźć przyczyn (a włosy wypadają mi gł. na
zakolach i na czubku głowy), poszłam do endokrynologa, który dla oznaczenia
poziomu hormonów polecił mi odstawić tabletki antykoncepcyjne (Minulet). I
wtedy dopiero się zaczęło. Włosy wypadają mi naprawdę garściami, zwłaszcza
przy myciu i rozczesywaniu. Do tego zaczęły mi się poważne problemy z cerą
(trądzik!) Tymczasem nie mogę zacząć leczenia hormonalnego bo po odstawieniu
tabletek nie miałam jeszcze okresu.
Żeby przynajmniej ograniczyć wypadanie stosuję: FolCare na zmianę z
Alpicortem a doustnie Silicę, Cynk, Humavit i Alphol. Ale problem zamiast się
zmniejszać narasta!
Do tego zauważyłam ostatnio dodatkowy objaw: mam lekki łupież (z którym nie
miałam problemów nigdy w życiu) a niektóre wypadające włosy mają dziwną
otoczkę na cebulkach, tak jakby wypadały z drobinkami skóry. Dodam, że nie
mam łojotoku ani zaczerwienionej, podrażnionej skóry.
Pomocy, co mogę zrobić żeby sobie przynajmniej już nie szkodzić?!