Dodaj do ulubionych

łojotok a dziegieć

11.01.05, 16:55
Pewna pani dermatolog poiwedziała mi, ze cytuję: "zostało juz udowodnione, że
łojotoku bez dziegciu wyleczyć się nie da". Prosze o opinię na ten temat.
Mieszanki dizegci posiadają silne właściwości bakteriobójczew i
przeciwłojotokowe oraz grzybobójcze. To naturlany znane od lat specyfik.
skoro, Sądząc po ilości wypowiedzi,łojotok jest chorobą wręcz mozliwą do
określenia mianem cywilizacyjnej, natomiast trudno wyleczalną,dlaetgo mozliwe
że zapomnine sposoby naszych babbć okażą się skuteczne ?!
Obserwuj wątek
    • kret24 Re: łojotok a dziegieć 20.01.05, 14:02
      Dziegieć jest starym i sprawdzonym środkiem. Jednak nie można używać go
      częściej niż 2# razy w tygodniu. A latem używać na noc. Zwykle występuje w
      szamponach np. polski Diolen AA lub droższy Polytar. Mozna również przy
      łojotoku stosować płyn Seboren lub Seboradin w pozostałe dni. Obecnie poleca
      się też inne szampony na łojotok bez dziegci np. Seboderm lub Stieprox (drogi i
      na receptę!).
    • oksana.zarewicz Re: łojotok a dziegieć 24.01.05, 08:57
      Witam
      Nie zgadzam się, że preparaty dziegciowe są zapomniane obecnie. Dziegcie
      lecznicze są obecne w wielu szamponach przeciwłupiezowych oraz lekach do
      stosowania miejscowego przy łojotokowym zapaleniu skóry. Osobiście chętnie
      stosuje te preparaty w leczeniu nadmiernego łojotoku ale z wypowiedzią Pani
      Dermatolog do końca się nie zgadzam. Nie we wszystkich przypadkach konieczne
      jest stosowanie preparatów zawierających dziegcie. Zależy to od postaci
      klinicznej choroby. Obecnie istnieją także inne preparaty mające takie same
      działanie lecznicze a ich postać często jest bardziej tolerowana przez pacjenta.
      Pozdrawiam
      Oksana
    • oksana.zarewicz Re: łojotok a dziegieć 24.01.05, 08:58
      Witam
      Przykro mi, ale nie potrafię postawić diagnozy tylko na podstawie Pani listu
      bez bezpośredniego badania Pani włosów, skóry głowy oraz dokładnego wywiadu.
      Powiem jednak co myślę. Przyczyną wypadania Pani włosów mogą być zaburzenia
      hormonalne, a mianowicie zwiększona aktywność hormonów męskich (androgenów).
      Nawet jeżeli ich poziom we krwi jest w granicach normy, to nie wyklucza to
      wyżej wymienionego rozpoznania. Sądzę jednak, że to nie jedyna przyczyna
      problemów. Pani włosy mogą być uszkodzone przez zewnętrzne czynniki takie jak:
      chemiczne zabiegi fryzjerskie, częste tapirowanie itd. co mogło wpłynąć na
      zwiększoną łamliwość włosów. Z opisu Pani wynika, że wypadają Pani włosy
      telogenowe czyli takie, które powinny wypaść. Tym proszę się nie przejmować.
      Niepokojącym a zarazem potwierdzającym moje rozpoznanie może być fakt
      stopniowego ścieńczenia włosów czyli odrastania nowych cieńszych włosów. Można
      stwierdzić, że włosy są dystroficzne jedynie poprzez badanie ich korzeni w
      mikroskopie a więc nie da się tego stwierdzić „na oko”. To, że Pani musi myć
      włosy co 3 dzień niekoniecznie musi świadczyć o zwiększonym łojotoku. Myślę, że
      w tej niełatwej dla Pani sytuacji nie warto tracić zdrowego rozsądku, załamywać
      się i tracić wiarę w skuteczne leczenie. Radzę kontynuować zaproponowane
      dotychczas leczenie oraz pozostawać w kontakcie ze specjalistą, który będzie
      się Panią opiekować, zacząć traktować włosy bardziej delikatnie, unikając
      wszystkich możliwych czynników uszkadzających. Jeżeli pod 2-3 miesiącach nie
      zauważy Pani pozytywnych efektów obecnej kuracji, warto wspólnie ze swoim
      lekarzem rozważyć inną metodę leczenia.
      Pozdrawiam
      Oksana

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka