Gość: VeryStrawberry
IP: *.spray.net.pl
01.02.05, 20:23
Do dziewczyn, które w ostatnim czasie zamawiały coś na Strawberrynet : wiem,
że weszły nowe przepisy, trudno, zapłacęakcyzę i VAt, i tak zamówiłam rzeczy
których nie dostanę w PL więc cena aż tak bardzo nie gra roli (choć miła ta
wiadomośc nie była). Ale martwi mnie co innego - moja przesyłka ponoć opuściła
Hong Kong 17 stycznia, a rzekomy czas tranzytu to do 7 dni roboczych dla
większych miast - Warszawa to chyba nie jest "inaccesible destination", do
cholery !
A tymczasem, 12 dni roboczych minęło jak byk, a przesyłki ani widu, ani
słychu. Kiedy mam zacząć się porządnie martwić i gdzie najpierw szukać
przesyłki ? W Urzędzie Celnym na Łączyny ? Na poczcie? U Pana Chana ?
Pls, pomóżcie !