Gość: katrina
IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl
06.06.02, 17:28
to znowu ja :-) mam problem z opalenizną.
Samoopalacze: wszędzie mi wychodzi równo, tylko na twarz jakoś nie bardzo. poza
tym używam effaklar k i nielubię nakładać samoopalazy na twarz (na ciało też
nie lubię, tylko na samotne noce, ze względu na ten zapach)
Pudty brązujące: z prób na razie przeprowadzonych wychodzi że i constance
Carrol za 6zł i Estee Lauder duotone za 130zł (oraz kilka pomiędzy) wyglądają
na mnie równie nienaturalnie i są o wiele za ciemne. poza tym boje się dotykać
twarzy rękami, że np. spocona ręką zrobie sobie jasna plamę czy coś w tym stylu.
Pomyślałam o kremach czy żelach brązujących nie będących samoopalaczami. Jak na
razie wiem o dwóch dostęnych w Polsce: krem orzechowy Mustela firmy Ava i
Moisture Bronze Oriflame. Czy ktoś używał i jak wrażenia, a może sa też inne?
Nie chodzi mi o tzw. tinted self tanners! chcę coś co się normalnie zmywa
wieczorem.